3 x Barbara (1) – Okno na świat…

16 komentarzy

Barbara C., mieszka w Gliwicach. Mieszkanie przy ul. Rybnickiej zajmuje juz 26 lat. Wychowała dwoje dzieci, dorosły wnuk próbuje sobie jakoś ułożyć życie. Ona z córką dawno już straciły nadzieję na zamiany na lepsze… Barbara C. mieszka w mieście z miliardowym budżetem. Barbara C. nie odniosła wraz z nim sukcesu…

Wszystko zaczęło się pod koniec lat 90. Ciężka praca, wychowanie dzieci, postępująca choroba kończyn. Było coraz gorzej, coraz trudniej pracować… Zaczęło brakować pieniędzy na wszystko. Od chwili, kiedy w 2001 roku Barbarze orzeczono trwałą niezdolność do pracy, zaczęło się jej piekło. "Na stare lata – jak sama mówi – w podziękowaniu za lata pracy i wychowane dzieci. Choroba postępowała – w tej chwili naprawdę nie ma mowy o swobodnym poruszaniu się – zadłużenie rosło. Kolejne ugody z administratorem budynku, kolejne raty. Niemożliwe do spłacenia. Nikt nie zdecydował się skutecznie oddłużyć lokalu zajmowanego przez Barbarę. Ta, przyparta do muru, godziła się na niemożliwe do dotrzymania warunki, chyba z nadzieją na cud. Inna sprawa, że aż nie chce się wierzyć, aby Gmina (poprzez swoje komórki) znając rzeczywiste dochody tego gospodarstwa domowego, nie wiedziała, że wkręca Barbarę i jej rodzinę w spiralę, z której nie ma wyjścia.

Cud nie nastąpił. Ostatnie ugody z grudnia 2013 roku, podpisane przez obie strony, doprowadziły do sytuacji, że Barbara, mając od niedawna (!) aż 1101.25 zł renty, od końca roku do teraz płaci miesięcznie 912 zł z tytułu bieżącego czynszu oraz spłaty zadłużenia. Żeby było jej "łatwiej", odebrano jej tytuł prawny za "niedotrzymanie warunków ugody", a zatem płaci większy czynsz, niż płacić by mogła. Ludzie pomagają jej przeżyć.

A jednak Barbara po raz pierwszy chyba wymyśliła (a w zasadzie nie ona, ale ktoś wreszcie pochylił się nad sprawą) racjonalny plan poradzenia sobie ze spłatą, przekraczającego już 20 tysięcy zł. zadłużenia (mimo, ogromnych jak na nią dokonywanych wpłat). Niestety, na ten plan nie wyraził zgody zastępca prezydenta miasta Adam Neumann. Uczynił to nie tylko w sposób budzący wątpliwość czy potrafi czytać ze zrozumieniem, ale czy to on sam, czy ktoś inny z Urzędu Miejskiego, posunął się do ordynarnej drwiny z sytuacji Barbary i jej rodziny. I nie waham się użyć tego określenia, mając przed sobą dokumenty!

O tym wszystkim napiszę bliżej jutro i pojutrze. Najpierw jednak warto zobaczyć, za jaki lokal przewlekle chora starsza kobieta musi płacić łącznie 912 zł miesięcznie. Niech to będzie dobra lekcja dla tych, którzy zachłystujac się propagandową papką chcą patrzeć na Gliwice jedynie przez pryzmat TBS-ów i Hali Podium. Tak, Szanowni Państwo, to także Gliwice. Lokale administrowane przez Gminę. Samo centrum miasta. Sukcesu nie widać…

Dariusz Jezierski

16 Comments on "3 x Barbara (1) – Okno na świat…"

  1. "chcą patrzeć na Gliwice jedynie przez pryzmat TBS-ów i Hali Podium". kon. cytatu. – To zależy o jakie TBS y chodzi? Ja znam takie, które stoją  12 lat i zaczynają się powoli sypać. Ile jeszcze wytrzymają? Obawiam się, że mniej niz budynki przy Rybnickiej

  2. Proszę podesłać ten tekst pani Małgorzacie Tkacz-Janik, uhmm. Chwali się, że ma wśród znajomych mnóstwo prawników-nowych mieszczan-obywateli-aktywistów miejskich z wysoką pozycją społeczną i kasą. Na pewno rwą się do pomocy, jedynie z braku sąsiadów z podobnymi problemami nie mają sposobności, uhmm. Przy okazji sama pani Małgorzata dostanie sposobność do wykazania się społeczną troską, bo plenerowe pogaduchy przy "designerskim" stoliku bez nóg jakoś nie przekonują.

    A pan Neumann, cóż, jego konikiem są "wielkie inwestycje firm logistycznych", duże interesy i "konferencje gospodarcze" w kościele, tfu… w hotelu vis-a-vis magistratu. 

  3. A może czytacze infoposteru skrzykniemy się i pomożemy tej pani?

  4. Opisuje pan historię życia człowieka nieporadnego?

    Bo coś  tu jest dziwnego. Od 2001 r. niezdolna do pracy z orzeczenia ZUS, a rencinę dostaje dopiero pod koniec 2013r?  Czyżby przez 12 lat nie miała żadnych dochodów? Przecież pisze pan, że ciężko pracowała. Jak więc Zus mógł nie naliczyć renty?  Nikt nie był w stanie poradzić kobiecie, aby zwróciła się do tzw pomocy społecznej? Przecież dla pijaków i nierobów(dzieciorobów) są pieniądze to i dla niej by się znalazły.

    Nie jestem fanem władz miasta, ale to nie prezydent i jego zastępcy  są od pomocy społecznej. Do tego są wyznaczeni  ludzie i to oni muszą pomagać. Dopiero, gdy to nie działa sprawnie, wędruje się wyżej.

    Podejrzewam, że nikt nigdy nie podał tej Pani ręki w tym kierunku. Pomoc sąsiadzka to nie tylko zupa, czy ziemniaki. Trzeba jeszcze czegoś więcej. Jeśli jednak nie ma się wiedzy jak się ratować to się tonie. Przykre to stwierdzenie-wiem.

    I jeszcze jedno.  W tym budynku, albo tuż obok był ROM nr 8 i nie można było zacząć od pism do nich? O ile wiem to ten budynek też był w tamtych latach zarządzany przez ZBM .

    ZBM-TBS zaczął likwidacje swoich siedzib i redukcje pracowników jakieś 3 lub 4 lata temu więc można było przez 10 lat  prosić o pomoc i radę. Nie same tłuki pracowały w ROM-ach. Poradziliby z pewnością cokolwiek, byle nie zniszczyć kobiety.

    Teraz to już chyba tylko trzeba kogoś , kto wyłoży za tę Panią kasę, bo już z długu na pewno nie wyjdzie. Jeżeli nie ma " tytułu prawnego" ( podejrzewam, że zabrali jej przydział) jak Pan to ładnie określił, to za co i komu ma płacić. Przecież nie ma podstawy. Jak spłaci dług to ją wyprowadzą w majestacie prawa za nielegalne zajmowanie lokalu.

    • Opisuję historię człowieka nieszczęśliwego, któremu los odebrał zdrowie. Na marginesie dodam, że ludzie nieporadni nie tracą prawa do człowieczeństwa, a wręcz nabywają prawa do tego, aby oprzeć się na innych. To istota społeczeństwa.
      Cóż, nie wiem skąd Pan wziął to, że „rencinę dostaje dopiero pod koniec 2013 roku”? Podałem kwotę, jaką dostaje obecnie. Rentę pobiera, co oczywiste, od momentu orzeczenia niezdolności do pracy. Dziwi natomiast, że nie wie Pan, jakie renty nalicza ZUS za ciężką pracę. Życzę, aby nigdy się Pan nie dowiedział. Dodam tylko, że ludzie ciężko pracują nie tylko na stanowiskach prezesów gliwickich spółek. Są ludzie, którzy sprzątają im klatki schodowe i wykonują tysiące innych ciężkich prac, za które nalicza się takie własnie renty. Co do władz miejskich – muszą wypracować SYSTEM pomocy tym osobom. I to na nich ciąży właśnie. Żeby nie było sytuacji, że tak jak pani Barbara, nie wiedzą że muszą ponownie po jakimś czasie wystąpić z wnioskiem o lokal socjalny. Że to nie jest „na zawsze”. Właśnie wdrożona przez „władze” (ZBM, GZM)  procedura mogłaby, bardzo łatwo, zapewnić procedurę monitorowania sytuacji prawnej takich lokali.

      Co do tego, co zrobiły władze w tej sytuacji… To będzie koniec tej historii. I sądzę, że jednak będzie Pan zaskoczony.

      Niestety ma Pan rację w dalszej części wywodu. I tylko pytam, co to ma wspólnego z pomocą mieszkańcowi gminy? Nie można wypierać tego, że nie wszystkim w życiu się udaje. Pani Barbara nie chciała zachorować. Zachorowała, ale nie zmienia to faktu, że dla tego kraju wychowała dwójkę dzieci i pracowała jak długo mogła. A teraz płaci 912 zł z 1100 złotowej renty. Kim jest dla Państwa Polskiego? Kim jest dla Gminy? Bo ja zaryzykuję twierdzenie – płacąc ponad 912 złotych za to mieszkanie (od grudnia) jest dla tej gminy dobrodziejką.

  5. witam mam trzy zyczenia wymina okien ktore maja sto lat narazie przybijam folie.Podrugie pozbycie sie szczuro.Przywrocenie najmu na czas nieokreslony.Ktos dobrze zauwazyl ze po splaceniu dlugu nalicza mi odsetki a kiedy to splace zasile bezdomnych i wszystko zgodnie z prawem a co do szczurow zdjecie przekazalam mam nadzieje ze zostanie opublikowane ze nie jestem goloslowna.

    • Jak Pani zauważyła, Pani Barbaro, to pierwszy odcinek cyklu. Bardzo proszę o cierpliwość i zaufanie do wykonującego swoją pracę, zabieganego redaktora 😉

      • Czy znajomi znajomej konkurentki już się odezwali, czy jeszcze kalkulują? W sprawie rodziny ugwożdżonej w budynku cudownie odzyskanego przez siostry miłosierdzia, zdaje się nie kiwnęli palcem w bucie? Bardzo mnie to interesuje, bo z doświadczenia wiem, że o ile ubodzy chętnie pomagają biednym, to o nowych mieszczanach z domków z ogródkami, tytułami i wysoką pozycją mam bardzo ubogą opinię, uhmmm. 

  6. nie wiem skąd Pan wziął to, że „rencinę dostaje dopiero pod koniec 2013 roku” tak wynika z tekstu.

    Dziwi natomiast, że nie wie Pan, jakie renty nalicza ZUS za ciężką pracę. Nie, nie dziwi. Mam rentę naliczoną w latach 70-tych ubiegłego wieku. Wtedy wydawało mi się, że nic tylko zabierać się z tego świata, bo nie ma lekarza, który chciałby, umiał? mi pomóc.

    Jak Pan widzi mnie sytuacja nie przerosła. Dzięki wspaniałym ludziom, którzy wtedy wyciągnęli do mnie pomocną dłoń. Nie z jedzeniem, ale z radami jak wyjść z dna. Jedne sprawy załatwili za mnie, inne pokierowali, żebym nie zginął w gąszczu złodziei i kłamców.

    Dziś, mając 60 lat, dzięki nim mam jako takie zdrowie i pracuję z młodymi ludźmi, których staram się przyuczać do takich zdarzeń, jakie Pan opisał. Pomimo tego, iż pracujemy w zakładzie mocno produkcyjnym i obiboków u nas nie ma.Uczę ich szacunku do samych siebie i drugiego człowieka w dobie pogoni za pieniądzem. Szczęście może opuśćić każdego, ale też każdy powinien umieć poradzić drugiemu człowiekowi, gdzie i kto może mu pomóc.

    Kim jest dla gminy Pani Barbara? Odpowiem tak- kobietą, którą można  ograbić z drobnych jakie ma na życie i leki. ZBM ma gdzieś wszystkich swoich najemców. Żadna pomoc im się nie należy. Proszę tylko zobaczyć opuszczone przez ROM-y lokale. Stoją puste, a zostały wyremontowane za nasze pieniądze.

    Mam nadzieję, że Pani Barbara też znajdzie tę rękę, która ją z dołka wyciągnie.

    • Zgadzam się jednak co do Pana oceny postępowania gminy. I po to właśnie poruszam tę sprawę. Konieczne są bowiem rozwiązania systemowe w skali miasta a nie zaradzenie jednemu konkretnemu złu. Takich osób jest więcej. I po to żyjemy w gminie, żeby każdorazowo nie musiały one się zdawać na pomoc dobrych ludzi. Taka jest rola gminy, zgodna ze znaczeniem tego słowa. Pozdrawiam 🙂

  7. Jako Licencjonowany Zarządca Nieruchomości jestem zbulwersowany treścią artykułu.Piszący go szuka z pewnością taniej sentacji, nie wiedząc (albo nie chcąc wiedzieć), że takich osób w Gliwicach jest dużo więcej. Ich długi absolutnie nie wynikają z powodu budowy Podium w Gliwicach czy tego, że Prezydentem Miasta jest Zygmunt Frankiewicz. Wielu dłużników – spisując ugody – szuka w ich spisaniu pomocy i zwykle ją znajduje. Są jednak tacy (którzy zapomnieli, że skończył się Komunizm)  i chcą dalej żyć jak w komunie, uważając, że wszystko powinni dostać za darmo . Jeśli Pan Redaktor chce pomóc – niech spłaci dług a nie szuka taniej sensacji i pieniędzy za takie artykuły. Znam wielu ludzi, którzy najpierw płacą czynsz a potem kupują inne artykuły. Znam też takich, którzy posiadają super urządzone mieszkania, telewizory i samochody dobrych marek, stać ich na wszystko – tylko nie stać na wniesienie swego udziału do Wspólnoty Mieszkaniowej, bo za co mają płacić, skoro kupili mieszkanie ?.Proszę więc o umiar i opamiętanie w tej kwestii. Ponadto takie sprawy przed publikacją artykułu winny być sprawdzone u źródła a nie "paplane" na życzenie.

    • Artyluł został napisany przez nielicencjonowanego CZLOWIEKA, który interesuje się losem drugiego człowieka, który prosi go o pomoc. Posiadam całą dokumentację i korespondencję zainteresowanej z bardzo różnymi instytucjami i zastępcą prezydenta miasta. Oczywiście opublikuję ją. łącznie z zapowiadaną puentą. Wiele osób czeka zapewne szok. Licencjonowany Zarządco Nieruchomości pisany (chyba jedynie przez siebie samego) z wielkich liter. Nie jest tanią „sentacją” to, że gmina w jakiejkolwiek postaci i pod jakimkolwiek pozorem pobiera z 1100 złotowej renty schorowanej, doprowadzonej do skrajnej rozpaczy kobiety 912 zł. To jest zwykły bandytyzm pod przykrywką prawa wprawdzie, ale bezduszny, cyniczny i wyrachowany. I nie mówię tu o paniach z ZBM, którym Pani Barbara wiele zawdzięcza i mówi o tym otwarcie. 

      Jesli chodzi o „źródła” leżą przede mną wszystkie „teksty źródłowe”. Porównywanie błagania o pomoc osoby która nie znajduje jej u osób, które ustawowo są do tej pomocy obowiązane do roszczeń człowieka, który zapomniał że skończył się komunizm jest właśnie przejawem tego cynizmu i bezduszności , o których wyżej. Takie coś napisać może jedynie LZN z miasta sukcesu. Uspokajam – po raz ostatni odpowiadam na Pana kalumnie i czynię to tylko po to aby wyrazić swoje zdanie. Naprzeciw osób, które bez wahania piszą i firmują nazwiskiem to co napisali stają własnie tacy jak ty zakapturzeni i głęboko zakonspirowani, wstydzący się podpisać pod tym co z siebie wyrzucają Licencjonowani Zarządcy Nieruchomości, prawdziwi gliwiczanie, kochający Gliwice i inne wcielenia wciąż tych samych tchórzliwych (bo boją się autoryzować swoich wypocin) anonimowych rycerzyków przemijającego układu.

      Jeśli Pan Redaktor chce pomóc – niech spłaci dług a nie szuka taniej sensacji i pieniędzy za takie artykuł” – komentarz byłby tu tylko jeden. Oszczędzę go, ale jedynie przez szacunek do siebie samego. Dla zainteresowanych dodam, że od początku istnienia Info-postera nie pobrałem nawet 10 groszy wynagrodzenia od nikogo i za nic. Jest to medium całkowicie niekomercyjne, co oczywiście Licencjonowanym Zarządcom Nieruchomości nie mieści się w głowach.

      To tyle.

  8. I do tej pory nic nie skurane wiedz nie wiem po co biedna przedstawia swoja sytulacje zyciowa Panie Dariuszu albo kandydatura albo pomoc 

    • Pani Barbaro, to nie da się zmienić ad hoc i tylko dlatego, że ktoś się tym zajął. Skomplikowanie całej sytuacji polega na tym, że UM wszystko robi na pozór zgodnie z planem. Trwa ywjasnianie całej sytuacji. Terminy udzielania odpowiedzi itp. także nie są zależne ode mnie. Przez kilka lat nie udało się niczego załatwić, proszę mi wierzyć, że nie da się załatwić w kilka tygodni 🙂 Jestem w tej chwili jedynie obywatelem i dziennikarzem, który dostrzega ogromną niesprawiedliwość z jaką jest Pani traktowana. Mogę obiecać tyle, że ta sprawa nie zostanie odłożona do lamusa niezależnie od wyników kampanii. Pani przypadek sprawił, że rozwiązaniu podobnych sytuacji poświęciłem wiele miejsca w woim programie. Ale proszę wybaczyć, nie może Pani mieć pretensji do mnie dlatego, że próbuję Pani pomóc. Niektóre ściany wymagają czasu. Niektóre sprawy zajęły mi dwa lata, zanim ruzyły z miejsca. Gliwice w obecnym kształcie nie są miastem dla mieszkańców.  A ja robię, co mogę, proszę mi wierzyć. Mogę napisać tylko jedno – jest Pani przykładem determinacji, która trwa lata. Proszę zatem o jeszcze trochę cierpliwości. A najlepszą pomocą, nie tylko dla Pani zresztą, będzie wygranie przeze mnie najbliższych wyborów. Miasto może i będzie wyglądać inaczej.

  9. pix nikt niechce nic za darmo to napisane jest sprawdzone i faktyczne. Prosze nie obrazac dziennikarza. Bo on mial jeden odwage to opisac. Wszyscy sie boja. Okna obite folia od 15 lat walcze o wymiane. Jak sie nie wie to sie nikogo nie obraza i wymysla bzdury. Ma Pan odwage to zapraszam na obejrzenie kamienicy i nie pisac o taniej sensacji a moze zmieni Pan zdanie. Mam w kamienicy kogos kto nie pracowal a ma wszystko pieniadze na alkohol. A mnie powiedziano ze okradam gmine i chce okien. Nie potrzebuje jalmuzny tylko pomocy aby zyc godnie po 30 latach pracy. Dobrze powiedziane przez jednego slawnego profesora prawo prawem ustawa ustawa ale trzeba miec tez serce i rozum. Czego naszym urzednikom brakuje. Panu napewno bo skomentowal Pan ten artykul w sposob niegodny nie znajac faktow i prawdy.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*