A propos Gliwic, czyli cytat dnia – Gromosław Czempiński

W bardzo interesującym wywiadzie, gen. Gromosław Czempiński ocenił Władimira Putina, nawiązując do opinii kanclerz Angeli Merkel:

Jeżeli tak długo sprawuje się niepodzielną władzę, człowiek traci poczucie rzeczywistości. Opiera się na mniej więcej tych samych ludziach, którzy otaczają go szczelnym kordonem.
 

Dodajmy, że Putin jest na zmianę premierem i prezydentem Rosji "zaledwie" od 1999 roku. A jak państwo sądzą, czy inaczej dzieje się z prezydentem miasta sprawującym władzę od 1993 roku? Oto jest pytanie, skłaniające do zastanowienia…

Cały wywiad z Gromosławem Czempińskim: http://menstream.pl/wiadomosci-reportaze-i-wywiady/putin-przegral-ukraine-teraz-walczy-o-zachowanie-twarzy-mowi-general-czempinski,0,1491077.html

dj

2 Comments on "A propos Gliwic, czyli cytat dnia – Gromosław Czempiński"

  1. PM
    4 marca 2014 at 10:28 pm

    "Gliwice Zygmunta Frankiewicza" – par excellence, to jak Rosja Putina, podobnie odjechali w oparach własnej "chwały".

    Nieskromnie przyznam, że już wysnułem jakiś czas temu tą analogię 🙂

    No pewnie, że chłopaki z ferajny, a raczej z urzedu zasiedzieli się za bardzo. Analogia z Putinem trafna i przejrzysta. Nasz miejski mistrz otoczył się wicemistrzami na miarę własnych możliwości. 

  2. Dedykuję NAUCZYCIELOWI I znowuż trochę historii. Tekst z 31.03.2003 roku a więc prawie 11 lat temu. Czy masz wiarę w lepsze jutro? Czy masz jakikolwiek wpływ na własny los? Przeczytaj i……….. pomyśl jak i co możesz zrobić by to zmieniać.

    Ten kij nie jest prostym kijem. Nobla temu kto go wyprostuje! Ważnym i priorytetowym tematem jest młodzież, jej społeczna rola, jej teraźniejszość i przyszłość. Czyż Wy młodzi obywatele tego państwa nie dostrzegacie, że z tym nikt niczego nie robi. Ba robić nie będzie, bo wszystko rozwiąże się samo. Rozwiąże się samo, gdy setki tysięcy rówieśników wyjądą za chlebem, bo macocha nie umie Was pokochać, i wykarmić, a przecież zwiększające się bezrobocie a z nim bieda działają destrukcyjnie na teraźniejszość jak i przyszłość społeczeństwa, kogóż jednak winić narodzie za to, że jesteśmy niezadowoleni ? Przecież to my wybraliśmy tych ludzi, czy więc teraz po fakcie nikt z nas nie czuje jak baran, którego się strzyże by władcy byli odziani w wełniane szaty, i chociaż rządy twierdzą , że posiadamy wolność, demokrację i wolny rynek to zapominają o samobójcach targających się na życie jak człowiek pochodnia z gabinetu wójta . Nie odpowiadają dlaczego i kto następny w tragicznym klubie, przypominamy im więc, że fundamentalnym motywem aktywności państwa jest działanie na rzecz obywateli i społeczeństwa. Celem działalności państwa, czy szerzej władz publicznych nie jest zysk i prywata, lecz spójrzmy się wszyscy wokoło i posłuchajmy płaczu narodu, jego braku nadziei, bezsilności i odzierania z wszystkiego, co pozostało. Może pycha polityków nie pozwala im dostrzec powolnego staczania się na dno. Współczesnego rodzimego, cwanie aranżowanego psychicznego ludobójstwa słabych i zewsząd szczutych już nie jednostek a mas. Lewica = Prawicy, a przecież dalej wielu z nich w diabelskich zapędach skacze z płatka na płatek by spijać złocisty nektar. Owe diabły złotolice chorągwi mają wiele. Naród zaś ciemny wciąż spełnia ich prywatne i partyjne cele, to nas były niegdyś miliony. Mieliśmy dość pustych i demagogicznych słów, obietnic ze strony socjalistycznych prominentów. Dość było nam zakłamania i prześladowań wolnych myślicieli. Czy rozpoczęte dzieło tamtego czasu jest dokończone? Po stokroć nie walczono także i o to by prywata i malwersacje elit były z urzędu traktowane jako zamach na polską rację stanu, myślimy więc że skoro Rządy III RP wiedzą czym jest honor bo tak wiele o nim mówią to w zadośćuczynieniu narodowi polskiemu winny popełnić zbiorowe samobójstwo, nie wiedzą jednak więc prawo i lewo tworzą tak by ustawy podatkowe były represyjne a podatnik pokrył deficyt, do którego doprowadzają nieudolne rządy skorumpowanych politykierów, owe sejmowe pudle kłócą się w wieży dywidend mając za nic interes państwa i społeczeństwa, obserwując tę demoralizację zaczynamy węszyć spisek rządów, co do faktu ukrywania przed społeczeństwem drugiego ogromnego skarbu. To stwierdzenie opieramy na obserwacji otwartego sezamu dla elit politycznych i spasionych udziałowców skarbu państwa. Naszego wspólnego skarbu, by więc niewolników bardziej zniewolić tworzy się Kodeks Pracy bez pracy , lecz jeżeli już mówić musimy o stosunkach to ten nie będzie spełniony i nie zakończy się rozkoszą pracy. Grę wstępną prowadzą impotenci a sam akt przypomina gwałt, widzimy nareszcie wszyscy że po kilkunastoletniej historii wyłania się inna prawda, która ukazuje demagogiczne zakłamanie twórców owego ładu jakże pełnego korupcji na nizinach, wyżynach i szczytach władzy, w tymże porządku zbudowano Soweto współczesnej Polski z murem za którym jest inny , odrębny świat. Świat tych którzy ten kraj wygrali dla siebie i tylko dla siebie . Tam widać syte i spasione brzuchy tych , którzy system braku odpowiedzialności i prywaty dopracowali do perfekcji, zastanówmy się czy aby nie nadszedł już czas byśmy sami sobie otworzyli bramę nadziei i podjęli skuteczną walkę z marazmem. Doprowadzili do likwidacji apatii , która to z kolei wytrąca oręż grupom dążącym do zmian w polityce gospodarczej i społecznej, nie podejmując żadnych demokratycznych prób zmian przyzwolimy na dalsze wyduszanie z nas jak najwięcej po to by koterie interesów żyły w królewskim przepychu a słabszych wpychali w świat nędzy. Bez cienia skrupułów wyciskać nas będą jak cytrynę, gdy nie podejmiemy prób to naszą przyszłością będą więzienia ale z ciepłą strawą opierunkiem na długie lata, lekarzem szpitalem, odwiedzinami i przepustkami. …………. albo do zobaczenia przy śmietnikach… naszym działaniem musi być brak przyzwolenia na to by 60 % ludzi trwało i wegetowało 30% miało dochód niewystarczający a tylko 10% było w pełni zadowolonych. Tych proporcji nie można zrzucać na nieudolność i brak kreatywności 60 % społeczeństwa bo to po prostu niemożliwe i idiotyczne. Dla władzy nie ma w tym jednak nic złego, a przecież to rządy przesz swój pokręcony nielogicznie świat przedsiębiorczości tworzyły nam piekło swymi niedopasowanymi trybami ustaw. My musimy się tylko umieć w tym świecie destrukcji znaleźć , nie o taką Polskę jednak walczyli bohaterowie minionych dni . Nie poświęcali się za dzisiejszą pełną beznadziei gdzie wyzbyto się klasy pracującej by zamienić ją w klasę niewolników . Nie wierzymy już Waszym słowom.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*