Biegnij, Jarek, biegnij!

14 komentarzy

W roku wyborczym radni będą się zapewne prześcigać w pomysłach na to, jak zdobyć sympatię nielicznej przecież garstki aktywnych wyborczo gliwiczan. Niektórzy już nie mogą wytrzymać w pozycji startowej do biegu po poparcie. Łatwo przy tym popełnić falstart. Ot, na przykład taki, jak radny PiS Jarosław Wieczorek, który nie dostrzega w Gliwicach problemów związanych z prawem, czy sprawiedliwością. Widzi natomiast konieczność upamiętnienia bitwy pod Maratonem… Co więcej, popuszcza wodze fantazji, widząc wbiegających dzięki temu inwestorów…

Prezentując poniższy materiał już teraz zastanawiam się, czym odpowie lider konkurencyjnej formacji politycznej, również słynący z zamiłowania do biegania. Oby nie został w blokach!

JW

Oczywiście, że sport to zdrowie, ale może najpierw uzdrowić miasto??? A sądziłem, że ten radny już mnie niczym nie zaskoczy…

dj

14 Comments on "Biegnij, Jarek, biegnij!"

  1. Będą biegać, a na dziurach połamią sobie nogi, podziwiając piękno ziemi gliwickiej.

    • Gdzie są te dziury? Pan Henryk chyba nie jeździ po innych miastach nawet najbliższych jak Bytom, Zabrze czy Ruda Śląska, patrząc na te miasta w Gliwicach nie ma dziur, co najwyżej dziurki, a będąc profesjonalnym ubytków w nawierzchni.

      • To w Gliwicach nie ma dziur w jezdniach, bo w innych miastach są większe ? Jeżdżę do innych miast, ale też jeżdżę na zachód od Odry, tam mogą być naprawdę gładkie drogi.

        Co do biegu zgadzam się z Zawiszą, niech radny sobie biega, ale niech siebie nie reklamuje za publiczne (nasze) pieniądze.

        Inna propozycja do radnego, może by przejechał się po ścieżkach rowerowych, zbudowanych bez ładu i składu, rzeczywiście dziurawych, wprost nie do przejechania. Podobno na nie poszły niemałe unijne pieniądze !!!!

  2. Niech maratończycy zaczną od hali Podium. Moc wrażeń estetycznych dostarczy im bieg ulicą Pszczyńską. Wymienienie przez radnego „atrakcji” do podziwiania podczas maratonu, którą ma być DTŚ, mówi o nim wiele, nawet bardzo wiele.
    W ogóle obserwuję mentalny powrót do zachowań oczekiwanych i nagradzanych przez władze każdego szczebla w PRL. Atawizm?

  3. Ręce opadają, w tym mieście wszystko na pokaz, Pan radny Wieczorek niech sie może przebiegnie do gliwickiego schroniska zobaczy w jakich warunkach żyją tam zwierzeta, a potem sie zastanowi gdzie wydać kasę, bo u nas jak narazie to sie wydaje tylko tam gdzie widać , hala sprtowa, podium , skaypark, akwarium , a że schronisko jest na obrzeżach miasta , to co sie tam przejmować bedą zwierzeta głosu nie mają prawda panie radny?i panie prezydencie?

  4. Nie! No załamka. Przebiegłem w życiu kilka maratonów i kocham bieganie. W Polsce jest wystarczająco dużo imprez biegowych (w tym maratonów) . W okolicach tej daty jest np. jeden z najstarszych polskich maratonów w Poznaniu oraz wiele innych biegów. Po co multiplikować takowe. Zgodzę się na maraton pod dwoma warunkami:
    Pan Wieczorek będzie głównym i jedynym jego sponsorem (za swoje, nie za publiczne pieniądze)
    Pan Wieczorek wystartuje i ukończy ten maraton w limicie czasu (6 godz.) – lider nie mówi „naprzód” tylko „za mną”
    A teraz poważnie. Nie mogę zrozumieć jak taki bęcwał może być radnym?
    Dno jest dla niego niebem.

  5. ” Pomysł ” radnego Wieczorka to popis osobistych, niespełnionych ambicji
    i nieudana próba przylansowania się przed wyborami. Domorosły psycholog zauważa tę niedojrzałość i głupotę – genetyczne już chyba obciążenie PiS-orów !
    Prezydencka klika kradnie na potęgę a ten o „lizakach”. Gradacja problemów jak u małego dziecka !

  6. Krzysztof Głąbik | 23 stycznia 2014 at 7:30 pm | Odpowiedz

    Hihi… pokłosie koalicji PIS-Frankiewicz 😉 żenada kompletna.

  7. Modne dziś biegi maratońskie przyciągają bardzo wielu amatorów, którzy nieraz przeceniają swoje siły, co się czasem tragicznie kończy, jak w zeszłorocznym maratonie Biegnij Warszawo, w którym zmarł jeden z zawodników. Bieganie jest naturalnym zachowaniem dla każdego zdrowego człowieka, ale bieganie w maratonach już niezbyt. Można sobie biegać dla zdrowia i przyjemności, lecz rywalizacja w tego rodzaju zawodach nie jest wcale zdrowa i przyjemna. Wydaje się, że radny Jarosław Wieczorek poszukuje czegoś, gdzie mógłby zaistnieć pozytywniej w opinii publicznej, ale jego zapożyczone pomysły wskazują na mizerność potencjału. Obyśmy nie wybierali nigdzie i nigdy przedstawicieli tak miernego formatu. Dramat w radzie miejskiej i gdzie indziej zresztą też.

  8. Gliwice sa jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie, zwlaszcza pod wzgledem zapylenia. Po przebiegnieciu 10 km mozna sie wykonczyc. Wieczorek nie ma pojecia co sie w tym miescie dzieje.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*