Bohaterowie odchodzą do nieba

Jeden komentarz

31 maja 2016 r. zmarł w wieku 66 lat BOGUSŁAW CHOINA – lekarz, radny, poseł, działacz „Solidarności”. W uroczystym pogrzebie, który się odbył się 4 czerwca, obok Rodziny, wzięli udział byli posłowie, radni, lekarze, pacjenci,, a także m.in. poczty sztandarowe Konfederacji Polski Niepodległej, Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego „S” i Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego.

Reprezentujący „Solidarność” Andrzej Rozpłochowski, pierwszy przewodniczący MKZ Katowice, przypomniał nad grobem zasługi Zmarłego. Powiedział, że śp. Bogusław Choina należy do tych dzielnych Polaków, którzy nie mieli nigdy wątpliwości, po której stronie się opowiedzieć. Nigdy z komuną. Zawsze przeciw, choć Jego działalność nie od razu miała tak bojowy charakter, jak w stanie wojennym.

Dodajmy, że początkowo – w roku 1968 – była to skromna obecność w duszpasterstwie akademickim przy parafii Wszystkich Świętych w Gliwicach. Ale już tam śp. Bogusław szybko zdobył pozycję pierwszego gitarzysty i umiał wokół siebie wytworzyć grono studentów, śpiewających na zupełnie inną nutę, niż ówczesne radio.

Prawdziwa działalność, ta, która Bogusławowi Choinie zapewni honorowe miejsce w historii Gliwic, zaczyna się we wrześniu roku 1980, kiedy to organizował On „Solidarność” w Instytucie Onkologii. Współtworzył też miejską, międzyzakładową strukturę „Solidarności” i uczestniczył w obydwu Walnych Zebraniach Delegatów NSZZ „S” Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. W roku 1981 przyczynił się istotnie do przekształcenia projektowanego Domu PZPR w Szpital Położniczy (obecnie Szpital Wielospecjalistyczny przy ul. Kościuszki 1).

Nie miał też wątpliwości, co robić, gdy wprowadzono stan wojenny. Andrzej Rozpłochowski zwrócił uwagę, że wśród obecnych na pogrzebie są działacze, którzy pamiętają noc z 12 na 13 grudnia 1981, kiedy to w Gliwicach formował się Drugi Garnitur Gliwickiej Delegatury NSZZ „S”. Jednym z pierwszych był wówczas Bogusław Choina, który natychmiast zabrał się do drukowania ulotek za pomocą takiego sprzętu, jaki w tych pierwszych godzinach dało się uruchomić. Zredagował Biuletyn Drugiego Garnituru Delegatury, zorganizował kolportaż, a już 17 grudnia, czyli po pięciu dniach został zatrzymany, a następnie aresztowany i osądzony.

W pierwszej instancji skazano Go na 2 lata więzienia, ale komunistyczna prokuratura uznała, że to za mało, jak na pięć dni podziemnej działalności. Zebrała się więc Izba Wojskowa Sądu Najwyższego i – w pokazowym procesie – podwyższyła wyrok do 5 lat więzienia. 5 lat za pięć dni i jedną ulotkę! Najwyższy tak drakoński wyrok na Śląsku w stanie wojennym, wydany już 25 lutego 1982!

Śp. Bogusław całego wyroku nie odsiedział, ale warunki więzienne zrujnowały Mu zdrowie, stracił tam niemal wszystkie zęby i już nigdy zdrowia nie odzyskał. Zmarł przedwcześnie.

Działalność śp. Bogusława była kontynuacją tej drogi, jaką sobie wyznaczył w młodości. Współpracował z różnymi organizacjami politycznymi i społecznymi, był radnym, posłem na Sejm RP, a także organizatorem służby zdrowia. Na każdym stanowisku pracował dobrze i dobrze służył Polsce. Ale pamiętać o Nim będziemy zawsze jako o działaczu jawnej i podziemnej „Solidarności”.

Przejmująco zabrzmiały ostatnie słowa przemówienia byłego Szefa Regionu „Solidarności”, Andrzeja Rozpłochowskiego:

Zasłużyłeś Bogusławie na cześć i pamięć pokoleń. Stajesz dziś przed Najwyższą Bramą, a nasze modlitwy niech niosą przesłanie: Otworzyć! Oto Polski Bohater, Bogusław Choina!

Andrzej Jarczewski

 

http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Bogus%C5%82aw_Choina

1 Comment on "Bohaterowie odchodzą do nieba"

  1. Aleksander Chłopek | 14 czerwca 2016 at 7:42 am | Odpowiedz

    Nikt mnie nie powiadomił, dopiero teraz się dowiaduję, a przyjechałbym z Wrocławia. Rok temu prosiła mnie siostra Bogusia, bym do Niego zatelefonował. Próbowałem parę razy, nie odbierał. Wiedziałem, że jest chory, nie domyślałem się, że tak bardzo.

    Spoczywaj w pokoju, Boguś, cześć Twojej pamięci.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*