Borys Budka odpowiedział…

32 komentarze

I myślę, że nie będzie miał mi za złe, że skoro w tym miejscu dyskusję zacząłem, pozwolę sobie Jego publicznie podany komentarz przytoczyć. Rzecz jasna swoją odpowiedź w kwestiach wymagających rzeczowej argumentacji (bo mimo wszystko już jest to polemika) zanieszczę nieco później, gdyż mówiąc dosłownie, słowa Pana Posła dotarły do mnie dopiero rano, wraz z włączeniem komputera.

Najpierw zatem wypowiedź Borysa Budki:

Szkoda, że nie mam tyle czasu i tak dobrego pióra, jak Dariusz Jezierski, bo chętnie podjąłbym dłuższą polemikę. Ale kilka słów komentarza:
1) co do mojego przygotowania do twardej dyskusji na tematy samorządowe, to mogę zapewnić, że 9 lat spędzonych w samorządzie, ukończone z wyróżnieniem studia prawnicze, zdobyte doświadczenie jako radca prawny, tytuł doktora nauk ekonomicznych, 3 lata ciężkiej pracy legislacyjnej w parlamencie dają – w mojej ocenie – przynajmniej podstawę do tego, by twierdzić, że coś tam wiem o samorządzie, z grzeczności i sympatii dla mojego adwersarza, nie będę prosił o porównanie w tym zakresie 
2) z wrodzonym wdziękiem Dariusz Jezierski potrafi obrażać nawet osoby, które darzą go sympatią, jak bowiem normalny człowiek może odczytać słowa: "Borys Budka być może i urodził się demokratą, ale zbłądził dążąc do doskonałości i jakiś czas temu zmienił się w modelowego kunktatora (…)" Zapewniam Cię, Darku, że do doskonałości mi daleko…A co do reszty, przemilczę, choć najlepsze byłyby słowa "Franza" Maurera z "Psów"…
3) "Miasto tymczasem wkracza w rzeczywistość, która dalece odbiega od tego, do czego Pan Poseł przywykł w zabrzańskim samorządzie (funkcjonującym w krańcowo odmiennej niż w Gliwicach sytuacji) a potem w sejmowych kuluarach i w trakcie rytualnego partyjnego kizi-mizi…" – nie jestem psychologiem, więc nie ocenię fachowo, Darku, Twojego postrzegania rzeczywistości…Ale śmiem twierdzić, że o zabrzańskim samorządzie mam nieco większe pojęcie niż Ty, gdyż spędziłem tam – jak wspomniałem wcześniej – 9 lat. Zapewniam Cię, że twierdzenie o tym, że jest on krańcowo odmienny od gliwickiego, nie jest prawdziwe…

I na koniec, gdzie wg mnie leży sendo problemu. "Przy wielu łączących nas sądach istnieją jednak rozbieżności nie do pogodzenia. Szczególnie w ocenie rzeczywistości, którą ja postrzegam, a Poseł Budka usiłuje interpretować…" Zdanie, które świetnie odzwierciedla mentalność mojego adwersarza. Otóż Dariusz Jezierski ma monopol na postrzeganie rzeczywistości takiej, jaka ona jest. Każdy, kto ma odmienne zdanie – a więc wg zasad logiki inaczej postrzega rzeczywistość – tak naprawdę tylko ją interpretuje. No bo, jak wspomniałem, monopol na jej ocenę, ma tylko Dariusz Jezierski…

Cóż, pewnie nie będę miał już tyle czasu, by odpowiedzieć na kolejne posty. Ale życzę Ci Darku, żebyś zajął się sobą. Swoją kampanią. Przedstawił to, co chcesz zrobić. Tymczasem Ty skupiasz się wyłącznie na innych. Rozumiem, takie jest życie reżysera, który zawsze sztukę musi przedstawić poprzez aktorów. Ale na szczęście życie to nie teatr. Powodzenia! 

 

 

 

Przede wszystkim odniosę się do kwestii obrażania itp. Borys Budka stwierdza: 

z wrodzonym wdziękiem Dariusz Jezierski potrafi obrażać nawet osoby, które darzą go sympatią, jak bowiem normalny człowiek może odczytać słowa: "Borys Budka być może i urodził się demokratą, ale zbłądził dążąc do doskonałości i jakiś czas temu zmienił się w modelowego kunktatora (…)" 

Myślę, Borysie, że nasza wzajemna sympatia (zapewniam Cię o mojej, a wierzę w Twoje zapewnienie co do odwrotnej), nie ma nic wspólnego z wyrażoną przeze mnie opinią dotyczącą Twojego sposobu prowadzenia polityki, przynajmniej w przypadku Gliwic. Postrzegam ją bowiem jako wyjątkowo zachowawczą – jeśli uraziło Cię użyte przeze mnie określenie – i starając się ją zinterpretować, za każdym razem trafiam pod wspomniane drzwi wejściowe do gmachu na Wiejskiej. Mam prawo do takiej oceny, podobnie jak Ty do wyrażonej przez siebie opinii na mój temat. Ale proszę, nie uwrażliwiajmy się tak nawzajem i nie poruszajmy opinii publicznej rzekomym obrażaniem kogoś prez kogoś, bo zapewniam, że nasza polemika (znam siebie i w tym zakresie, jak sądzę, Ciebie) w żadnym przypadku nie stoczy się na takie tory. O tym, że moje oceny zachowania PO będą ostre i wyraziste, pisałem już wielokrotnie w ostatnim czasie. Dodam też, że nie trzeba być psychologiem aby wzajemnie się oceniać i można to robić ze zwyczajnej ludzkiej, niepsychologicznej perspektywy. Zatem spokojnie, mogłeś moje postrzeganie rzeczywistości ocenić i zapewniam Cię, nie wziąłbym tego tak bardzo do siebie. 

Irracjonalnie zabrzmiało – w kontekście tematu naszej dyskusji – roztrząsanie mojego rzekomego monopolu na ocenę Twojej osoby. Zacznijmy od pytania – jakiego monopolu? I sprostujmy – jako polityka i samorządowca. Bo trzeba to bardzo mocno podkreślić. O ile bowiem ja, Borysie, oceniam Twoje działania jako lokalnego polityka, nie odnosząc ich do Twojej pasji biegania chociażby, Ty usiłujesz moje odrębne i z oczywistych powodów niemiłe Ci opinie, połączyć z moim teatrem. Tu się różnimy. Jesteś miłym, mądrym, serdecznym człowiekiem i taka jest moja ocena Twojego charakteru. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że jesteś świetnie zapowiadającym się politykiem. A jednak mówię o samorządzie, który postrzegam w nieco innych kategoriach i w innym wymiarze – mniej politycznym. Tak, znowu postrzegam. W tych okolicznościach, w warunkach gliwickich oceniam Twoje zachowania właśnie tak, jak to napisałem poprzednio. I nie ma tu znaczenia w jakim czasie robisz półmaraton. 

Teraz jeszcze dodam, że zajmuję się swoją kampanią. Przedstawię to, co chcę zrobić, a korzystając z okazji raz jeszcze poinformuję, że program wyborczy opublikuję 35 dni przed wyborami. Ocena tego, co się dzieje w kontekście wyborów jest elementem tej kampanii. Wywiad jednego z kontrkandydatów zawsze będzie czymś istotnym, a często wymagającym – jak teraz – reakcji. Ponieważ zatem postrzegam Twoje zachowanie i rzeczywiste skoncentrowanie się gliwickiej PO jedynie na kampanii do Rady Miasta, jako wyraźne fory dla obecnego prezydenta – zareagowałem. Wybacz, ale z Twojego wywiadu nie można nawet wywieść, dlaczego Ty właściwie zdecydowałeś się na start. Tu też mam swoje zdanie, ale ciekaw bylem jakie motywacje sam wskażesz. Nie dowiedzialem się tego. Stąd moja jasna ocena – zacząłeś kampanię, ale nie prezydencką, tylko do Sejmu.

Do kwestii pozotałych, "twardych", bo tu niestety będę zmuszony swoją krytykę pod Twoim adresem uzasadnić argumentami, wrócę nieco później. Teraz zależało mi jedynie abyś wiedział, że nie miałem intencji obrażenia Ciebie i jeszcze raz stwierdzę, że ocena polityka jako kunktatora może być dla niego niemiła, ale nie może jej on odbierać w kategoriach obrażania. Niestety, Twój wywiad jak i ewentualne następne, stanowi pewne tło, na którym publiczna debata będzie się toczyła. Jak każde tło, może pewne kwestie wyostrzać i akcentować, lub rozmywać. A Ty rozpuściłeś łagodną mgiełkę konwenansu i pobłażania. Taki jest Twój styl, rozumiem to. Ale mam prawo odbierać go, tak jak odbieram i publicznie o tym, jako Twój konkurent, pisać.

Dariusz Jezierski

32 Comments on "Borys Budka odpowiedział…"

  1. Gdyby sprawdziło się posądzenie, że poseł Budka startuje w tych wyborach tarktując je jak trampolinę do kolejnych parlamentarnych, to wtedy będzie można mu to wytknąć. Teraz takie antycypacje są słusznie odbierane jak ciosy poniżej pasa. Czy ktoś kandydatowi Jezierskiemu wypomina (a to jest fakt przeszłości), że jeszcze kilka lat temu zabiegał o względy Frankiewicza, a gdy dostał bana, to wtedy dopiero stał się jego zapiekłym wrogiem. Ponieważ uporu i zawziętości mu nie brakło, to złapał chłopców z rękami w gaciach. Miał szczęście, że przez lata lekceważyli sobie wszystko czując się coraz bardziej bezkarni. Jednak NIK i tak ciągle odwleka opublikowanie wyników kontroli.

    • Nigdy, w żdnym przypadku „kandydat Jezierski” nie zabiegał „o względy Frankiewicza”. 2, może 3 razy Teatr Nowej Sztuki był partnerem w projektach INNYCH PODMIOTÓW, które aplikowały o środki nie „od Frankiewicza” ale z budzetu miasta Gliwice, wypracowanego przez gliwiczan. Jeden raz Teatr Nowej Sztuki próbował uzyskać pomoc w wyjeździe na festiwal do Belgradu. Nie uzyskał. Z całą pewnością są to jednak okoliczności zupełnie inne niż ocena jakości i sposobu prowadzenia kampanii w wyborach samorządowych.

      • A jaka to róznica, czy robił to jakiś teatr czy ten kto nim kierował?

        Pamiętam też liczne teksty "Satyra", w których próbował wpisać się między władzę (u której widział wówczas liczne zalety), a opozycję (której racje też dostrzegał), ale ta rola samozwańczego arbitra nie wypaliła, bo stanie okrakiem na barykadzie jest wyjątkowo ryzykowne nawet dla tych z największym autorytetem.

        Jak powiadają starożytni, wpierw trzeba zrównać siły przeciwników, żeby dało się ich skłonić do rozmów o zaniechaniu wojny. I to właśnie robią mądrzy rozjemcy.

        • Satyr nadal byłby Satyrem, gdybym publicznie nie przyznał się do noszenia jakże teatralnej maski 🙂 Liczne zalety? Prosze zajrzeć do tekstów. Pierwszy tekt napisany tak, żeby itv zechciała w ogóle puścić cykl 🙂 A potem krytyka posła Gałażewskiego – proszę wybaczyć, ale co to ma do zalet władzy? Arbitrem nie byłem i nie będę nigdy – wolę być stroną. oceniającym dziennikarzem, i owszem. Wszak po to są media. Teatr nawet nie aplikował o środki. Miał być (bo nie był) jedynie uczestnikiem projektów innych podmiotów. To wielka różnica. A przy okazji dotknąłeś drakulo bardzo istotnej kwestii, zrównując aplikowania kogokolwiek o jakiekolwiek środki z budżetu, z zabieganiem o względy Frankiewicza. Tak jest rzeczywiście i, owszem, od niezgody na taki tryb dzielenia tym, co wypracowujemy wszyscy, zaczęła się moja niezgoda na system. Tak zaczynają się wszelkie niezgody – od detalu. Gdzieś u początku wszelkich protestów znajduje się małe, prywatne poczucie niesprawiedliwości. Tylko nadal nie wiem, co to ma do oceny konkurenta w kampanii wyborczej i publicznego wyrażania opinii w tym względzie 🙂
          I żeby nie było już żadnych wątpliwości. Nie chcę być rozjemcą. Chcę zmieniać.

          • Same chęci zmian nie wystarczą. Wszyscy, z wyjątkiem taoistycznych mędrców i im podobnych, tego chcą, chcą działać i zmieniać, ale naprawdę zmieniają ci co potrafią i mogą, kierując się głównie własnym interesem. Do skutecznego zmieniania potrzebne są świadome i celowe działania w chwili bierzącej (nie jutro, ale zawsze teraz, krok po kroku świadomie). Te zaś muszą uwzględniać zmieniając e się nieustannie realia, tj. aktualne warunki sprzyjające lub nie (nie hipotetyczne), oraz dostępne środki i narzędzia itp. drobiazgi. Potrzebny też jest realistyczny ogląd sytuacji i oszacowanie własnych szans, możliwość ich zwiększenia poprzez np. uzyskanie pomocy, a tę łatwiej zdobyć na zasadach wzajemności. To tylko nieliczne istotne czynniki sprzyjające zmieniającym świat.
             

            • Swoje chęci od kilku lat podpieram działaniem. Na dyskusje o podłożu filozoficznym możemy się umówić po zarejestrowaniu list, ok? 😉

              • To nie są dywafacje filozoficzne, a właśnie praktyczne i dla rozumnych pomocne. Niektórych tu drażni wspominanie o trudnościach, o liczny i szkolnych błędach jakie popełnili próbując wielokrotnie obalić Frankiewicza. Są więc ślepcami i nie zrozumieli z tych klęsk niczego. Opozycja jak zawsze osamotniona, zlekceważona i na dodatek podzielona, a w niej i w cieniu za nią ci sami co zawsze skompromitowani głosiciele demokracji, samorządności. Ponieśli już po wielokroć porażki i niech się przygotują na kolejne baty w listopadzie, amen.

                • M ogę to skomentowac tylko w jeden sposób – nie „próbowałem wielokrotnie obalić Frankiewicza”, zatem siłą rzeczy nie mogę być adwersarzem w tych dywagacjach. Śledzę je jednakowoż z uwagą 🙂

                  • No tak, na razie jednokrotnie. Moje słowa odnoszę do komentujacych w szczególnoći, a których też rozpoznaję i to głównie po ich niezmiennych od lat nickach. Są starymi weteranami, którzy ciągle robią to samo, licząc jednakże na inny rezultat. Eistein widział w takim zachowaniu definicję szaleństwa 😀
                     

        • Drakulo, strategu itp. jajcarzu, przestan sie tutaj popisywac wlazeniem bez mydla nie tylko w budke;) Sprobuj tak pajacowac w gazetce Fabrykowskiego, bo tylko u niego byc moze uda ci sie zablysnac.  My tutaj powaznie myslimy o zmianie na przejrzyste zarzadzanie naszym miastem, a nie o bulgocacym pelowskim kotle, ktory mamy w Gliwicach od prawie 25 lat.

          Nalezy wszystko uczynic, aby w naszym miescie nie powtorzyl sie najswiezszy zalosny warszawski kabaret. Pokazmy 16 listopada urodzonym demokratom i nieudacznym rekordzistom, ze w Gliwicach nie znami takie numery!

          • Kabaret już pokazaliście dzieląc wzdłuż i wpoprzek zawsze lichą gliwicką opozycję. Poczynając od refertendum 2009, kedy to była sklajsrowana śliną w jedność, bo Frankiewicz swoją decyzją likwidaji tramwaju to sparwił, że wszyscy stanęli chwilowo razem. Ale zanim referendum ogłoszono, już kabaret zadbał o to by było się z czego obśmiać. Jak swykle ostatni śmiał się Frankiewicz. Za rok w wyborach 2010 kabaret miał swój drugi pokaz, bo opozycja wystaiła dwa komitety, które kompletnie nic nie zwojowały. A tylko spowodowały śmiech Frankiewicza znów gromki. Kolejny występ kabaretu to kolejne referendum zwołane bo Frankiewicz rządził już za długo. Zdaje się, że chyba nawet nie wiedział, że jest jest takie referendum. Jeśli mu powiedzieli to chyba rżał jak koń i kulał się w radosnych konwulsjach. Wydaje się, że wasz kabaret chce go wykończyć w ten sposób, żeby śmiertelnie się zarechotał.

            • "Wydaje się, że wasz kabaret chce go wykończyć w ten sposób, żeby śmiertelnie się zarechotał."

              Widze drakula, ze sie jednak rozwijasz i zrobiles kolejny postep, bo jezeli wasz dziadek dalej nie rozumie, ze w tym wieku powinien zajac sie swoimi wnukami, a nie dalej paskudzic i zatruwac nasze miasto, to pozostaje nam tylko rozbawienie tego nieudacznika tak, zeby twoja wyrocznia mogla sie wypelnic:)

              Byc moze wtedy "Kubitowy Kurier" stanie sie naprawde w tej fazie, bezprzedmiotowy?

               

              • Bardzo się mylisz. Uważam od lat Frankiewicza za bardzo złego włodarza miasta. Nigdy też na niego nie głosowałem. Nigdy. Zawsze na opozycję, ale teraz zagłosuję na nią, jęśli będzie zjednoczona, czyli będzie tylko jeden wspólny opozycyjny front, najlepiej żeby to był jeden komitet wyborczy wspierany przez wszystkich. W pzreciwnym razie będę popierał kandydata PO i do tego będę zachęcał innych, by nie marnowali głosów na skóconych marzycieli. Inna opcja jest też możliwa. Jeśli Dariusz Jezierski stworzy wspólny front z PO, która jest jedyną realną siłą zdolną odsunąć Frankiewicza i jego skorumpowany aparat, to wtedy może liczyć na nie tylko moje poparcie. Jednak to musiałoby być potwierzdone jednoznacznie przez obie strony, najlepiej jakąś umową czy jasną deklaracją.

                • Na starcie kampanii, jako pierwszy ją zaczynając, zwróciłem się do prtii politycznych, rczej bez nadziei na efekty. Powód jest oczywisty – „doły” są związane przez „górę” (która nawiasem mówiąc zmieniła się przed „godziną zero”). teraz znajdujemy sie i działamy w sytuacji wykreowanej ponad nami, niestety. I to jest koronny argument za „odpartyjnieniem” samorządów, które tylko my możemy przeprowadzić. Ważne aby miejsca partii nie zajmowały para partie w rodzaju KdGZF

                  • O ta, pamiętam, z jedyną właśną kandydaturą na prezydenta i obdzieleniem partii vickami.

                    Już i Zagłoba darowywał Szwedom Inflanty 😀
                     

                    • A tymczasem partia władzy przyzwyczajona jest do tego, że idzie się do niej tylko z pytaniem „czy macie coś dla nas”? Dużo się zmieniło…Nie wiadomo nawet, czy ta partia przy władzy zostanie 😉

                    • Na razie partia władzy władzę ma i będzie tak jeszcze wystarczająco długo po wyborach samorzadowych. Jest też róanica w ocenie tych co na górze i tych co w dole. W Gliwicach politycy PO są najmniej skorumpowani z całej tej ferajny.

                    • Z tego, co napisał komentujący wynika, że TYLKO najmniej? Tak to ruzumieć? To powazne stwierdzenie… w dodatku kogoś, kto najwyraźniej się orientuje, o czym pisze

                    • Na odchodnym 🙂

                      Swoje oceny i wnioski w tym względzie opieram tylko i wyłacznie na wynikach ślectw, dokumentacji itp. denuncjacjach Dariusz Jezierskiego publikowanych na niniejszej stronie. Ufam, że redakcja Info-postera nie zamieszcza niesprawdzonych czy fałszywych publikacji.

                      Drakuka 🙂

                    • Dokumenty, które wspomina drakula dotyczyły WYŁĄCZNIE prezesów i członków rad nadzorczych z udziałem gminy – nawet nie wiem, czy członków PO – i tylko w dwóch przypadkach dotyczyły radnych Rady Miasta (Kajetana Gorniga w związku z kwestiami dotyczącymi innej gminy, i Tadeusza Olejnika, w związku z zatajeniem prawdy w oświadczeniu majątkowym). Nie wiem zatem na podstawie jakich dokumentów autor komentarza sugeruje, że „W Gliwicach politycy PO są najmniej skorumpowani z całej tej ferajny.” Proszę wskazać publikacje I-P, które uprawniałyby najwyraźniej nieco skołowanego komentatora, do wysuwania zacytowanego wniosku.

                    • Głos z oddali, ale cóż to za problem dla wampira? Żaden :€

                      Wymienieni wyżej jak sam redaktor przypomniał, ale też chyba zapomniał że są tacy członkowie PO, a których nie tak znów dawno usunięto. To była samodzielna i nieprzymuszona decyzja PO, wynikająca z negatywnej oceny władzy w mieście. Czyż nie publikowanu tu zarzutów wobec tych usuniętych? Ba, niejednokrotnie wypomina się też Frankiewiczowi i dawną przynależność do PO oraz niezmienne poparcie udzielane mu przez prominentnych dygnitarzy tej partii. Jednak fakt, że gliwicka PO wydala to, co ją kala, to można też mniemać, że tego kału ma coraz to mniej 🙂

                • Problem w tym,że PO nie czhce odsunąć Frankiewicza od władzy choć za korupcję ma go podanego na talerzu.Nie ma takiej potrzeby?   Prezydenta Zor czy Przewodniczącego Rady w Zabrzu   CBA wywleka z domu  za korupcję a u nas cisza. I dlaczego tak długo czekają z  raportem NIK?   Nie opublikuja go przed wyborami bo już asekuracyjnie zapowiedzieli kontrolę Podium. Zatem mogą poczekać do zakończenia tej ostatniej. Gdyby ogłosili raport niekorzystny dla naszych włodarzy przed wyborami musieliby zarazem przyznać,że radni PO dali dupy i w tę korupcji są grubo umoczeni, a to nie byłoby z korzyścią dla ich  marnego   PR-u. Zgadzam się raz z Kaczyńskim,że PO to partia złodziei i oszustów. A temu mówię NIE.

  2. Panie Pośle jest Pan osobą publiczną i musi sie liczyć z dosadniejszymi ocenami.

    Nie ma sensu wdawać się w jakąkolwiek polemikę z polską NADwładzą która od 25 lat wmawia nam doskonałość czy dobrobyt. Mieści się na Wiejskiej… taki duży budynek NADRACJI.

    Dariusz Jezierski ma nie w 100% a 99,9999% rację. Niezadowolenie społeczne sięga zenitu tylko że Wy tego  nie widzicie bo oślepliście. Jeżeli chodzi o Samorządy do drąży je patologiczna i chora chęć gromadzenia środków z nich  dla siebie. (Stosunek Pracy i kontrakty menedżerskie) Prawo zezwala to dają sobie na tacę wypłaty maksimum a nie minimum> Niesamowite prawda i to niezależnie od efektów. Ja się pytam kto poniesie koszta finansowania GNIOTA PODIUM. Pan ?Nikt się nie przeciwstawił gdy geniusz czynił konsultacje społeczne i 5,92% z 10% było dla niego dopustem. Dlaczego nikt nie hamował ?

    Skoro jest inaczej to dlaczego miasto Gliwice tak broni się by udostępnić wykaz prac zleconych?

    cyt.  co do mojego przygotowania do twardej dyskusji na tematy samorządowe, to mogę zapewnić, że 9 lat spędzonych w samorządzie, ukończone z wyróżnieniem studia prawnicze, zdobyte doświadczenie jako radca prawny, tytuł doktora nauk ekonomicznych, 3 lata ciężkiej pracy legislacyjnej w parlamencie dają – w mojej ocenie – przynajmniej podstawę do tego, by twierdzić, że coś tam wiem o samorządzie, z grzeczności i sympatii dla mojego adwersarza, nie będę prosił o porównanie w tym zakresie

     

    Z całym szacunkiem dla Pana….Co z tego?

    DJ nie ma ani takiego wykształcenia a posiada wiedzę. Posiadł ją sam bez kosztów .

    Może więc powrócić do elementarza gdzie Ala to Ala a As to As? Będzie i taniej i lepiej..No i prościej.

     

    acht und achtzig professoren  Vaterland du bist verloren

     

    Coś w tym jest..

  3. Pan Budka do mnie FB Marka Morawiaka:
    "nudny pan jesteś, naprawdę, proszę skończyć z tymi argumentami ad personam, nie jesteśmy na wiecu Gazety Polskiej…i niech pan lepiej przeczyta ze zrozumieniem obowiązujący Kodeks karny…Gliwice należy chronić właśnie przed takimi ludźmi jak pan – chorymi z nienawiści, niepotrafiącymi podjąć jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji, wklejającymi wszędzie gdzie się da populistyczny bełkot znaleziony na pseudoprawidowych portalach…"

    Odpowiedzialem Panu Budce:
    I jeszcze jedno panie Budka :gdybyś pan nie daj boże został Prezydentem Gliwic( na szczęście miastu to nie grozi) to traktowałbyś jego mieszkańców ,którzy się z panem nie zgadzają tak jak mnie ?:

    " nudny pan jesteś,"
    "proszę skończyć z tymi argumentami ad personam"
    "nie jesteśmy na wiecu Gazety Polskiej."
    "Gliwice należy chronić właśnie przed takimi ludźmi jak pan – chorymi z nienawiści, "

    Panu Budce coś miesza się w głowie.Myśli ,że jak jest z PO to można na innych naskoczyć a oni skulą uszy.

    Mieszkańców Gliwic a   zwłaszcza  tych mających dzieci nalezy ostrzec przed kandydatem panem Budką

     

  4. czy Pan Borys to jest ten Pan co jest Zabrza a od 2 czy 3 lat mieszka w Gliwicach i chce zostac prezydentem Gliwic??? troche mnie to smieszy bo to tak jak ja gliwiczanka od urodzenia,mieszkając x lat w gliwicach a w ciagu ostatnich 2 przeprowadziała sie do warszawy i chce byc prezydentem warszawy, otóż nie !!! nie zna pan Gliwic moze sobie pan w nich pracowac mieszac 2 czy 5 lat ale nie zna pan ich od podszewki nie widzial pan ich rozwoju po 1990 roku i upadku od 2011 ktory trwa nadal wiec proponuje jesli jest pan z Zabrza i nie myle kandydatow prosze sobie kandydowac w Zabrzu bo o Gliwicach to pan niewiele wie

  5. Zapraszamy do zadawania pytań kandydatom na stronie tv Imperium. A w szczególności D. Jezierskiemu.

    http://tvimperium.pl/wybory-2014/zadaj-pytanie-kandydatowi-2/

     

  6. Szkoda czasu na "dyskusje" z POwcem. Poparl likwidacje tramwaju i to wystarczy. POwcy teraz maja wazniejsze sprawy. Przyznaja sobie gigantyczne wyplaty, rowniez takim jak Frankiewicz.

  7. Jak p. B. Budka (Platforma Obywatelska) też nie mam dobrego pióra więc posłużę się cytatami z Wiktora Świetlika, który mam nadzieję się nie pogniewa.

    – W nowym rządzie jeden skompromitowany facet został ministrem sprawiedliwości, pani ze skompromitowanej spółki została ministrem transportu, Sławek Nowak pozostaje w Sejmie, bo jak mówią koledzy – „swoje już wycierpiał”, a pani premier mówi, że jak przyjdą Rosjanie, to się schowa w domu –

    I dalej

    I co? Co trzeci głosujący Polak chce, by Platforma rządziła dalej. Naprawdę nieźle. Ani szkiełkiem, ani rozumem, ani przez wywoływanie duchów tego pojąć nie sposób. Kiedyś francuski kandydat w wyborach regionalnych powiedział, że kampanię kieruje do idiotów, bo to 95 procent wyborców. Nie będę snuł jednak porównań, bo nie chciałbym nikogo obrazić. A szczególnie idiotów

  8. Noc coz drakulko, okazales sie typowym lisem – szumowina, bo gdy przygniotly Cie rzeczowe argumenty p. Darka i kilku innych, zwinales ogon pod tyleczek i wywiales do lasu, oby nie labedzkiego, ale jak najdalej:)

    • Cium kiciu, wyczuwam w tej krwi nadkwasotę, ale bez obaw, bo chłeptać tego nie będę, nawet na ścisłej diecie.

      • Wspolczuje ci kiciunia, ze nachlapales takiej krwi od twoich przyjaciol (budka + nieudacznik), dlatego od mojej krwi wara, bo niewiadomo czy jest to nadkwasota, byc moze teraz to ci nawet scisla dieta nie pomoze. Moja rada, sprobuj zrobic rachunek sumienia i nie zapomnij o modlitwie;)

  9. "Wybacz, ale z Twojego wywiadu nie można nawet wywieść, dlaczego Ty właściwie zdecydowałeś się na start. Tu też mam swoje zdanie, ale ciekaw bylem jakie motywacje sam wskażesz. Nie dowiedziałem się tego. Stąd moja jasna ocena – zacząłeś kampanię, ale nie prezydencką, tylko do Sejmu." Dobrze wiesz, jak ja Darku, ze platwormerska szachownice obstawia pionkami tzw. ich kabaretowa gorka, tak wiec Twoje oczekiwanie na jakies konkrety ze strony "poslusznego posla" sa raczej bezprzedmiotowe, dopoki nie otrzyma on tzw. "kartki". Dla mnie ta zagrywka jest oczywistoscia, ze posel ma za zadanie ratowac zyrandol dla dziadka tj." bylego PelOwca";) Najwidoczniej stales sie wielkim zagrozeniem dla platwormerskiej gliwickiej sielanki i ma to byc proba pomniejszenia Twojego potencjalnego elektoratu, stad taka nerwowosc ze strony posla i jego protektorow, i prawie zyrandolowa panika w magistracie:) Obserwujac Twoje dotychczasowe konstruktywne dzialania i koncentracje na istotnych dla miasta przemianach od 2015 r. coraz bardziej widze, ze dasz rade! Pamietaj wierze w Twoj sukces, i to nie tylko ja. Mysle, ze i drakulunia tez;)

Leave a comment

Your email address will not be published.


*