Borys Budka udzielił wywiadu – dla kogo punkt?

34 komentarze

„Jestem urodzonym demokratą, powiedział Borys Budka, poseł na Sejm RP udzielając tyleż samo przydługiego, co mdłego wywiadu „Gazecie Miejskiej”. Jeszcze kilka miesięcy temu jego wypowiedzi skwitowałbym zapewne lekko ironicznym uśmiechem. Dziś jednak, jako jego kontrkandydat w rywalizacji o fotel prezydenta miasta, nie mogę przemilczeć niektórych jego sprzecznych komunikatów, a już na pewno delikatnie i z właściwym Panu Posłowi wdziękiem stawianej słownej zasłony dymnej dla obecnego gliwickiego układu. Takie „zmiękczanie”, poszukiwanie eufemizmów w każdym okrągłym zdaniu, dodawanie przysłówków całkowicie zmieniających wydźwięk wypowiedzi, zastępowanie jasnych definicji słowami, które zapewne są zdaniem Pana Posła synonimami – wszystko to uznaję za działania z gruntu szkodliwe, ale również znamionujące stopień nieprzygotowania Pana Posła do merytorycznej, konkretnej dyskusji na temat „twardych” kwestii budżetu, gospodarki komunalnej itp.

Lubię uprzedzać moich adwersarzy w którym miejscu ich przycisnę. To zawsze czyni dyskusję nie tylko bardziej merytoryczną, ale również interesującą. Także tym razem zacytuję poniżej fragmenty wspomnianego wywiadu, a nawet wyróżnię w nich te sformułowania, które w moim mniemaniu zdecydowanie relatywizują rzeczywistość. Zapewne dziś jeszcze pozwolę sobie na obszerny komentarz. Już teraz jednak mogę podsumować całość w jeden tylko sposób. Borys Budka być może i urodził się demokratą, ale zbłądził dążąc do doskonałości i jakiś czas temu zmienił się w modelowego kunktatora. Co więcej, najwyraźniej dobrze się czując w tym przybraniu, konsekwentnie go nosi. Miasto tymczasem wkracza w rzeczywistość, która dalece odbiega od tego, do czego Pan Poseł przywykł w zabrzańskim samorządzie (funkcjonującym w krańcowo odmiennej niż w Gliwicach sytuacji) a potem w sejmowych kuluarach i w trakcie rytualnego partyjnego kizi-mizi… O tym jednak w kolejnym tekście. Teraz już sam Borys Budka:

„W mieście są dzielnice nieco zapomniane przez samorząd. To np. Łabędy, Brzezinka czy Sośnica”.

„Będę zachęcać przyszłą Radę Miasta by wypracować model bezpłatnej komunikacji miejskiej, który obecnie funkcjonuje np. w Żorach”.

„Proszę zwrócić uwagę, że to nie z góry przyszedł nakaz kontroli (chodzi o NIK, przyp. Mój), tylko tu, na dole, znalazły się osoby, które wskazywały, że w zakresie nadzoru nad spółkami komunalnymi są określone nieprawidłowości.”

„Nie widzę powodu, żeby atakować kogoś tylko dlatego, że jest przez 21 lat prezydentem miasta. Skoro wielokrotnie gliwiczanie zaufali tej osobie, to atakowanie tylko z tego powodu byłoby atakowaniem gliwiczan. Jestem urodzonym demokratą i nigdy nie zrobię zarzutu z tego, że ktoś ma mandat społeczny. Będę natomiast pokazywał, co mogę zrobić inaczej, albo lepiej”.

„Hala jest niepotrzebna i będzie generowała w przyszłości zbyt duże koszty. Oczywiście, nie da się w tej chwili wstrzymać tej budowy, natomiast trzeba będzie się skupić na takim zarządzaniu obiektem, aby gliwiczanie nie musieli z własnej kieszeni do niego dopłacać.”

„Do zarządzania miastem potrzebna jest wiedza, zapał oraz odpowiedni drużyna. Mam zespół złożony z fachowców od urodzenia mieszkających w Gliwicach i tych, którzy tu przyjechali. Po prostu stawiam na kompetencje, a nie miejsce urodzenia.”

Cały wywiad z Posłem Borysem Budką dostępny tu: http://gazeta-miejska.pl/archiwum.php

dj

 

34 Comments on "Borys Budka udzielił wywiadu – dla kogo punkt?"

  1. To dlaczego DEMOKRATO nie reagował Pan na żadne sygnały o patologiach?  Reakcja na nie idąc pańskim tokiem myślenia byłaby niedomokratyczna? Pan jesteś prawnikiem? Pierwej prawnikiem czy pierwej demokratą? Miesiąc temu wjechał we mnie rowerzysta i się tak potłukłem że boli jak cholera. Nie mogę się śmiać i choć niechcem to muszem. Oszczędź mnie bólu demokrato…. O Hali czyli GNIOCIE pisałem już w momencie kiełkowania tego idiotycznego i szatańskiego pomysłu. Teraz Pan to uważasz za zbędne? Gadka, gadka i gadka nic więcej. Zgodnie zresztą z prawdą w moim pokazie..    https://www.youtube.com/watch?v=7gmrEIgbhzY                                                                                                                                                                     Będą bardziej ludzcy milej kwicząc . Mnie Pan na salami z OSŁA nie przerobisz. Ja lubię osły obserwować by potem innym to salami serwować. Idą Wybory….

  2. Uważam, że poseł Borys Budka ma potencjał i własnie z tego wywiadu to wnioskuję. Bardzo dobrze, że nie pyskuje, nie szarpie się, jest zdystansowany i opanowany. Nie pyszni się też. Jest już sparwnym politykiem. Jeśli poprze go cała PO i jej cały gliwicki elektorat, który poprzednio się podzielił mniej więce na pół, na tych za Frankiewiczem i tych za Wygodą, to ma szanse jako jedyny kandydat, spośród kandydujących, zająć miejsce obecnego prezydenta.

  3. Bardzo ciekawy jest fragment, w którym pan poseł odnosi się do likwidacji tramwaju w Gliwicach:

    " Nie jestem z tych osób, które uważają, że likwidacja tramwajów była całkowicie bezsasadna, .." 

    No przecież. Pan poseł wypowiedział sie także w sprawie ewentualnej przyszłości tramwajów w naszym mieście:

    "Teraz jest to przysłowiowa musztarda po obiedzie. Trzeba dokończyć usunięcie torów tramwajowych. Przywrócenie komunikacji tramwajowej byłoby niesamowicie kosztowne."

    Czyżby poseł nie wiedział o ogromnych dopłatach Unii Europejskiej do komunikacji tramwajowej? A może nie chce wiedzieć. Poprzedni lider Platformy Obywatelskiej rozpoczął likwidowanie tramwajów w Gliwicach, a obecny zamierza dokończyć dzieło. I to ma być proeuropejska partia?

    • Tak, poseł Budka w tym względzie się myli. Tramwaj powinien wrócić do Gliwic, ale skoro on świadomie rezygnuje z forsowania tego projekty, to tym samym oddaje kwestię do zagospodarowania opozycji. Zwraca wszak uwagę, że poseł generalnie jest proekologiczny i ma zbieżny z opozycją pogląd co do bezsensowności budowy hali Podium. Poseł Budka, jako jedyny realny kandydujący zdolny do przejęcia władzy po Frankiewiczu powinien być już z góry uwzględniany i wpierany w tym względzie przez opozycję. Zapewne stanie się to dopiero w drugiej turze, ale słąbiuteńka opozycja, sam też skłócona i podzielona, nie powinna popełniać karygodnych błędów zrażając sobie ewentualnego prezydenta miasta. Powinna zagrać na jedną bramkę, na korzyść tego wąśnie kto ma szanse.

      • Komentarz ad hoc: jeśli ewentualny przyszły prezydent miałby już teraz zrażać się do opozycji (także przeciw niemu samemu), znaczyłoby to, że ani on „demokrata z urodzenia”, ani dobry kandydat. Nie przypuszczam, aby Posła Budkę zrażała polemika, czy jakakolwiek inna forma społecznej debaty. Na marginesie – odnoszę wrażenie, że poseł Borys Budka już od jakiegoś czasu gra nie tyle na jedną bramkę, co bramę. I jest to brama do gmachu przy ul. Wiejskiej, którą ponownie będą otwierać w przyszłym roku 🙂 Bo granie „na jedną bramkę” proponowałem Panu Posłowi i całej formacji w gliwickim garniturze, co najmniej od dwóch lat, o tej kampanii nie mówiąc. dodam jeszcze, że dla mnie „bramka” się nie zmienia. którykolwiek napastnik strzeli, punkt będzie po tej właściwej stronie.

        • Gdyby posłowanie było lepszym miejscem dla realizowania ambicji politycznych, to nie mielibyśmy problemu z Frankiewiczem. Już dawno zasiadałby na Wiejskiej podnosząc odpowiednio do góry łapki w zależności od wiejących w tym przybytku wiatrów. Prezydentura w Gliwicach jest bez wątpienia zdecydowanie lepszym miejscem dla ambitnego polityka. Dlatego podejrzenia pozostają jedynie podejrzeniami, a deklaracje trzeba przyjmować za dobrą monetę.

          • A tak sensownie brzmiały niektóre poprzednie wywody drakuli 😉

          • Samorząd nie jest miejscem do realizowania ambicji politycznych. W samorządach realizuje się potrzeby lokalnych wspólnot. Wypowiedź 'drakuli' dobrze ilustruje dlaczego nie powinno sie marnować głosów na kandydatów partyjnych i na kandydatów sitwy rzadzącej. Ci pierwsi realizują swoje ambicje polityczne, a drudzy realizują potrzeby sitwy.

            • To są mrzonki. Niektórzy przegrywają co i raz kolejne wybory czy referenda i nie wyciągają wniosków inni przegrywają raz i mają z tego jakiś pożytek.
               

        • I jeszcze to przemawiać winno za poważnym traktowaniem tych wyborów przez posłą Budkę, że prawdopodobnie te następne do sejmu wygra PiS, być może także i w Gliwicach zgarnie więcej mandatów. Poseł Budka może też je przegrać. Dla PO każde zwycięstwo w tych samorządowych z pewnością się będzie liczyło, bo być może oddając niebawem sejm i rząd będa chcieli mieć przynajmniej samorządy.

          • Pozwolę sobie na zdanie odrębne – jest mało prawdopodobne, aby w Gliwicach PiS wygrało wybory parlamentarne. Choć przyznaję, że PO, jako model politycznej entropii zaczyna się sprawdzać coraz bardziej, mimo wysiłków idących wprost z jej cokolwiek umęczonego już łona. Wiele zatem może się wydarzyć.

    • A czego się spodziewać po POwcu? Wygoda też zdradził. Przecież wszedł do RM na fali tramwaju, a zaraz potem powiedził, że już się nic nie da zrobić. Może go już nie wybiorą.

    • A może warto poznać kulisy likwidacji tramwajów gliwickich ? W ramach dostępu do informacji publicznych wysłać zapytanie do miasta i Tramwajów Śl. o udostępnienie całej dokumentacji wymienianej na linii UM-TŚ ? 

  4. Przepraszam, że może nieco nie na temat, ale na stronie ZF (po blisko roku od ostatniej aktualizacji) pojawiło się coś, obok czego chyba nie da się przejść obojętnie:

    http://frankiewicz.pl/2014/od-a-do-z-czyli-alfabet-zygmunta-frankiewicza

    Dobry humor nie opuszcza Pana Prezydenta. Jedne z najlepszych rodzynek:

    – "A jak… Autostrady. W Gliwicach mamy dwie. To w naszym mieście A1 krzyżuje się z A4. Dzięki temu Gliwice stały się wyjątkowo atrakcyjną lokalizacją dla biznesu – małego, dużego i nie tylko." Szkoda tylko, że Pan Prezydent zapomniał pochwalić się bramkami na A4, dzięki którym korzystanie z autostrady przez mieszkańców całkowicie mija się z celem – przykładowo, jadąc raz z Auchan na Rybnickiej do EC pomyślałem, że pojadę autostradą, bo przecież bliżej, szybciej. Blisko 20 minut sterczałem w korku, by oddać "bilet zerowy".

    – "Lubię jeździć na rowerze – także po Gliwicach, dzięki czemu jestem naocznym świadkiem pozytywnych zmian, które zachodzą w mieście." Cóż, takie kpienie z mieszkańców pozostawię bez komentarza.

    – "Ł jak… Łabędź. Jedna z czterech nowoczesnych, przyszkolnych hal widowiskowo – sportowych, które w ciągu kilkunastu miesięcy zostały wybudowane w Gliwicach." Pan Prezydent nie wspomina jednak, jak to dokładnie jest z ich utrzymaniem. Ciekawi mnie, czy jest dumny z tego, że już nawet Fakt o nas pisze: http://www.fakt.pl/katowice/gliwickie-hale-sportowe-swieca-pustkami,artykuly,479131.html

    – "Mamy w Gliwicach dobrze funkcjonującą komunikację miejską." To a propos likwidacji tramwajów i wspaniałości zastępujących je autobusów. Jak zawsze, kolejny pusty frazes, który w żaden sposób nie udowadnia, dlaczego nasza komunikacja jest dobra.

    – "H jak… Hala Gliwice. Powstająca w mieście Hala Gliwice to bardzo ważna inwestycja, która przyciągnie największe wydarzenia sportowe i rozrywkowe. Będzie kolejnym impulsem rozwoju gospodarczego. Dzięki niej powstaną w Gliwicach także nowe miejsca pracy." Po zdobytym złocie naszych siatkarzy, prezes PZPS, Mirosław Przedpełski powiedział: "Spodek to niekwestionowana mekka siatkówki. Jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości, że finał powinien odbyć się właśnie tutaj, to w weekend musiał się przekonać, że to najlepsze miejsce na ten szczególny mecz". Jak widać na załóczonym obrazku, Spodek zdominował przepiękną, pachnącą nowością (i przecież większą!) Kraków Arenę, która na finał się nie załapała. Zatem powodzenia, Halo Gliwice! PS. Dla kogo te nowe miejsca pracy? Może dla informatyków lub automatyków kształcących się na pobliskiej PŚ?

    – "O jak… Opel. Zakłady General Motors to pierwsza, strategiczna inwestycja, którą udało się ściągnąć do miasta. Fabryka Opla w Gliwicach stała się kołem zamachowym gospodarczej machiny, która teraz pracuje pełną parą." Oczywiście Opla nie mogło zabraknąć. Otóż, Panie Prezydencie, ta machina nie pracuje pełną parą. Ostatnio czytałem, że coraz gorzej wiedzie się polskim fabrykom motoryzacyjnym, a najgorzej jest… właśnie w Oplu w Gliwicach – zakład pracuje na zaledwie 40% swoich możliwości i niewykluczone, że w przyszłym roku część pracowników rozstanie się z pracą.

    Oczywiście polecam całość tekstu, wiele można tam znaleźć "interesujących" sukcesów w mieście sukcesu. Nie zabrakło także "bogactwa", dzięki któremu Gliwice należą do krajowej czołówki.

    Cóż, początkowo po przeczytaniu tych mądrości szczerze się uśmiałem. Ale niestety nie ma tu nic śmiesznego, a wręcz przeciwnie – jest to tym bardziej tragiczne, że się dzieje naprawdę. Ale ważne, że lud jest zadowolony.

     

     

    • Byłem na stronie pana Frankiewicza. Wygląda nate jest to jego strona prywatna. W takim razie dlaczego posługuje się on na niej oficjaly loosamorządu miasta Gliwice ?

  5. PO w Gliwicach ma najliczniejszy elektorat. Frankiewicz wygrywał ostatnie wybory bo rozbijał wewnętrznie gliwicką PO, wprowadzając do niej swoich ludzi. Ważną kwestią dla posła Budki jest ich przejąć lub skutecznie wyautować. Opozycja powinna więc uderzać w tych polityków PO, których zdiagnozowała jako frankiewiczowych sabotarzystów. Polityka to coś wiećej niż emocje, niechęci, wrogości. Jest dla tych, którzy panują nad sobą z myślą o doniosłych celach.

  6. Wiecie co, to miasto jest przegrane, jeśli tak dzisiaj myśli inteligencja. Pan Budka tak leje wodę i prawi takie bzdury, że wybrałbym go na prezydenta choćby dla jednej z wielu kretyńskich wypowiedzi: „Hala jest niepotrzebna i będzie generowała w przyszłości zbyt duże koszty. Oczywiście, nie da się w tej chwili wstrzymać tej budowy, natomiast trzeba będzie się skupić na takim zarządzaniu obiektem, aby gliwiczanie nie musieli z własnej kieszeni do niego dopłacać.” Po pierwsze już płacimy za tę budowę, po drugie poseł prezentuje myślenie charakterystyczne dla poprzedniego ustroju: budujemy byle budować, bo zatrzymać się tego nie da. Wybierzmy go i niech pokaże całej Polsce jak to się robi. Niech zgasi w blokach Łódź, Kraków, Warszawę, Wrocław i Trójmiasto, o Katowicach nie wspominając. Niech zostanie prezydentem i tak zarządza, żeby ani jedna złotówka z publicznej kasy nie trafiła do niepotrzebnej hali. Zawrzyjmy z nim umowę – jeżeli po otwarciu, hala przez cztery lata działalności będzie wychodziła przynajmniej na zero, to pozwólmy mu zlikwidować wszystkie pozostające jeszcze w ulicach tory tramwajowe. Osobiście w dowolnym miejscu publicznym wyliżę mu buty i wyglansuję łysinę. Jeśli to się nie uda, niech publicznie przyzna się do głupoty i do końca swojej straconej kadencji zagwarantuje minimum 50% ograniczenie ruchu samochodowego w centrum, budowę prawdziwej sieci dróg rowerowych i odbudowę oraz modernizację linii tramwajowej. Albo niech raz w życiu będzie awangardą i zapewni budowę nadziemnej kolejki miejskiej z pięknymi gondolami. Wykona to nowy prezydent.

    • Hala Podium bez wątpienia będzie studnią bez dna, ale już jest tak zaawansowana, że skończyć ją trzeba i niech korzystają z niej gliwiczanie. Chętnie wydzierżawię za parę groszy kawałek boiska, jakieś 10x10m. Nasypię wywrotkę piasku, rozstawię parę leżaków i zrobię tam prywatną całoroczną plażę. Może i jakieś nałe bajoro jeszcze da się tam wcisnąć. Nie można się załamywać przedwcześnie.

      • Wiesz, zupełnie się na tym nie znam, na doświadczenia innych bogatszych od Gliwic miast jestem głuchy i nawet nie chcę ich znać, żeby utrzymać dobry humor i optymizm rodem z Ery Gierka, więc tylko nieśmiało podejrzewam (niecnie skażony kapitalistyczną ekonomią), że twoich parę groszy nie zasypie tej studni, nawet gdyby miała płytkie dno, a twoje grosze były paroma milionami rocznie. Może gdybyś zorganizował(a) konsorcjum Drakul i wszyscy rozsypalibyście ziemię, a zamiast leżaków postawili trumny, bo wiesz, tych leżaków różni kretyni porozstawiali w mieście trochę w miejscach równie mądrych, jak twoja propozycja… Pociskasz pierdoły podobne do budkowych. Może wystartuj w wyborach, bo jeśli on udaje, że ma szanse, to i ty możesz. Ale skoro tak dobrze się bawisz, a ja mam chwilkę, to wyjaśnij, o jakich gliwiczanach myślisz, kiedy oczyma wyobraźni widzisz ich w hali, ile razy w miesiącu i na czym? Piętnaście tysięcy miejsc, to nie w kij dmuchał, więc niezwykle tanich najemników z SEE tam nie dowidzę, bo nie mają funduszy socjalnych skłonnych rozdawać plebsowi biletów, kadry inżynierskiej też nie bardzo dostrzegam, bo programowo obca jest jej kultura, chyba że ta telewizyjna… Może sport? Katowice za MŚ w siatkówce wypłaciły "tylko" dziesięć milionów zł. a mają świetną tradycję i markę dobrego organizatora, co było widać w mieście. NIkt nie ukrywa, że Spodek nigdy nie zarabiał. Tylko na promocję nowego Centrum Kongresowego wydadzą pięćdziesiąt milionów zł! A mają jeszcze nowy NOSPR… I nikt tam nawet nie próbuje się kompromitować, twierdząc że tramwaje są zbyt drogie, nieekologiczne, itp. Do każdego z obiektów użyteczności publicznej łatwo dojedziesz zbiorkomem, rowerem i dostaniesz się pieszo. Popuść, niechby i wodze fantazji, które jak dotąd chyba trzymasz na wodzy, czego zazdroszczą ci nastoletni i już dorośli młodzi gliwiczanie, którzy z Gliwicami nie wiążą jakichkolwiek nadziei. Jeśli nawet "wali" ich tramwaj, to zdecydowanie "jebie" ich wielka hala. Przekonaj ich leżakiem w piachu zanim wyjadą.

        • Mimo wszystko nie widzę powodów do personalnych wycieczek. Z twojej wypowiedzi wnioskuję skarajne zgorzknienie autora, które tak zaślepia, że nie zauważasz elementów żartu. A z takimi smutasami rzeczywiście mi nie po drodze.

      • Bajoro to samo sie tam zrobi ponieważ halę buduja na terenach zalewowych. Pewnie dlatego, zeby było drozej, bo to i zwyczajowe prowizje rosna.

  7. Przedwcześnie załamana to  byłam,kiedy dowiedziałam się,że wyasygnowano 8 mln zł na projekt,z którego natychmiast NIE skorzystano. Oczywiście po to,aby mógł powstać drugi projekt ale za to droższy. Na obecnym etapie budowy włodarze miasta powinni przedstawic jakąś konkretną wizję wykorzystania obiektu , kontrakty  na przyszłą pięciolatkę , przedstawić sponsorów. Na razie , w popłochu  szukają "jelenia"na dzierżawę. Nikt normalny się tego nie podejmie bo nawet obiekt w Krakowie generuje milionowe straty. Ale jest firma zaprzyjażniona, która dzierżawi basen w Sośnicy i świetnie sobie radzi. Dlaczego? Bo miasto dotuje "biednego" dzierżawcę.Nie był on samobójcą . O samego początku wiedział , że Prezydent   hojnie obdaruje go dotacją choć innym tak jej skąpi. Budowa Podium była po to ,żeby "wyciągnąć kasę". Nie ma żadnych argumentów za. Może NIK dopatrzy się jakichś plusików. Zapowiedzieli kontrolę. Mam nadzieję, że pogrąży ich to, co miało  wynieść. Amen   

  8. Hala jst nam potrzebna jak dziura w moscie Gliwice przez ta inwestycje zbankrutuja.Nie bede glosowac na zadnego z PO dosc klamst dosc ich rzadow.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*