Brak dostępu do uchwał – pismo do PRM Marka Pszonaka

5 komentarzy

Z satysfakcją stwierdzam, że tego samego dnia (14 kwietnia), po wysłaniu poniższego pisma, uchwały RM z 26 marca 2015 roku zostały zamieszczone w rejestrze. 

Najwyraźniej Urząd Miejski w Gliwicach nie potrafi "wyrobić" się z czynnością tak prostą, jak publikacja uchwał Rady Miasta. To niedopuszczalne, bowiem to podstawowe dla funkcjonowania miasta akty prawne. W tej sprawie wystąpiłem do Przewodniczącego Rady Miasta Gliwice Marka Pszonaka. Sam organ uchwałodawczy powinien być żywotnie zainteresowany tym, aby uchwalane przez niego akty prawne szybko i skutecznie docierały do zainteresowanych mieszkańców.

MP-BIP

4 Comments on "Brak dostępu do uchwał – pismo do PRM Marka Pszonaka"

  1. W przypadku uchwał wchodzących w życie z dniem podjęcia nie widzę żadnego uzasadnienia dla opóźniania publikacji uchwał o więcej niż 7 dni. Jeżeli jakieś przepisy wchodzą w życie natychmiast, to gliwiczanie powinni mieć możliwość zapoznania się z nimi również natychmiast lub względnie szybko, a nie po 3 tygodniach czy miesiącu. Nie wspominam już o tym, że takie odwlekanie publikacji uniemożliwia zaskarżenie uchwały w terminach określonych przepisami. Bo mam wrażenie, że o to tu chodzi, zwłaszcza w kontekście decyzji RM dotyczących Hali Podium/Gliwice.

  2. marianandrzejczak | 14 kwietnia 2015 at 8:59 pm | Odpowiedz

    To jest Państwo! A my szkodniki. Kpiny sobie robią i tyle. Z nikim się nie liczą. A po co skoro mają władzę? A kto im tę władzę dał jak nie SZKODNIKI?

  3. … a jak tu sie chwalić takimi "uchwałami", no jak – "pod dywan" i po krzyku. Toż przecie "te Rady"pod wodzą Prezydenta-Szoguna takich szkód narobiły i takiej rozpierduchy, że nawet Armię Czerwoną wprowadziłoby to w podziw i uznanie dla twórczych talentów "gliwickiego Geniusza". Jak sie leci nad Gliwicami, to sie wydaje, że tu ciężkie walki sie toczą i bombartdowania jakieś totalne … tylko nie bardzo wiadomo, kto z kim sie napier.ala i o co … ale, że na "ostro idzie" to widać na pierwszy rzut oka … 

    Maria Dąbrowska (pisarka skąd inąd, dawniej popularna a dzis mniej) tak była pisała o Śląsku (Gliwic obecnych nie dożyła biedaczka): "Ziemie odzyskane dostaliśmy wzorowo i po mistrzowsku zagospodarowane przez Niemców. Jeszcze i dziś wszysto, co tam jest, resztka niemieckiej cywilizacji, tchnie ładem, zamożnością, szczęśliwością ludzi, których nawet podły system hitlerowski nie zdołał uczynić zdeprawowanymi nędzarzami" … a parę zdań dalej kontynuuje: "A my? Cośmy przynieśli tym ziemiom? Rosyjski brud i smród, polskie bezprzykładne szabrownictwo, zaniedbanie, zdziczenie ogrodów, odłogi, ogonki, biedę, a teraz niemal głód. Boleje nad tym, że to aż tak źle poszło! Taka szansa. Tyle rzeczy naprawdę do wygrania i tak już nie przegrane, ale przesrane!" … Tyle Dąbrowska w 1948 roku… strach pomyśleć, co ta biedna kobieta musiałaby napisać teraz, po 70 latach "owocnych rzadów" Prezydentów Geniuszy, doprawdy strach pomysleć… Wiem tylko jedno – że te biedne Ukraince, to od nas powinny sie uczyć, jak zgrabnie rozpier.olić własny kraj, własne miasto, własny dom wreszcie … i to w warunkach pokojowych, bez użycia broni, na własne życzenie i ku ogólnemu zadowoleniu … tylko Polacy to potrafią, tylko Polacy …

Leave a comment

Your email address will not be published.


*