Bronisław Keller zapytał – Olsztyn i Nysa odpowiedziały…

11 komentarzy

Skrajnia drogowa znalazła we władzach Gliwic swoich zaprzysięgłych obrońców, a drzewa w niej rosnące – wrogów. W tych samych Gliwicach jak wiemy z wielu publikacji Info-Postera nie broni się obowiązującego prawa i nie zwalcza korzystających z ochrony władz osób je naruszających. Oto bardzo wiele wyjaśniająca korespondencja, jaką z władzami Nysy i Olsztyna prowadził niestrudzony w swoim zwalczaniu gliwickich urzędniczych absurdów Bronisław Keller…

lipy-449x300Po kolei jednak… 16 listopada 2013 roku wysłał on do ZDM w Gliwicach następujące pismo:


Wysłałem do Urzędu Miejskiego w Nysie  pismo, w którym zadałem trzy pytania na temat drzew rosnących w pasach drogowych na ich ulicach  (pismo jest poniżej, a  zdjęcia w załączniku).
Pytania dobrze znane Państwu, bo zaczerpnięte z „argumentów” przedstawianych mieszkańcom Gliwic niezgadzającym się z barbarzyńskim wycięciem drzew na ul. Sowińskiego, Mickiewicza, Radiowej, Kozłowskiej, Sobieskiego i w wielu innych miejscach w Gliwicach.
Odpowiedź, jaką  otrzymałem z Nysy powinna Zarządowi Dróg w Gliwicach  uświadomić,  jakim  fałszem  się  posługuje, przedstawiając  powody  ścięcia  drzew. 
Ani  skrajnia  drogi  (patrz Rozporządzenie MTiGM z 2 marca 1999r.),  ani   zagrożenie  bezpieczeństwa  w ruchu drogowym (patrz Opinia Policji),  nie może być powodem do ich wycięcia. 
Dział  Prawny  Stowarzyszenia Gliwickie Drzewa dysponuje opinią prawną  do  pisma   otrzymanego z  MTiGM,  która pokrywa się z  przedstawioną w  pkt. 4, odpowiedzią   otrzymaną  z  Nysy.


A oto pismo i zdjęcia przesłane przez Bronisława Kellera do Urzędu Miejskiego w Nysie:


1. Czy drzewa  widoczne  na  załączonych zdjęciach, rosnące w skrajni drogi publicznej,  gdzie pnie  drzew  znajdują  się  w  odległości mniejszej niż 50 cm. tj. w  przestrzeni,  w  której  dla zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom ruchu drogowego nie mają prawa znajdować się jakiekolwiek przeszkody mogą dalej w tej postaci (odległości) rosnąć,   ciesząc mieszkańców  i  oczywiście  przyjezdnych?

2. Czy wg Państwa drzewa te mogą stanowić niekwestionowane zagrożenie  bezpieczeństwa?  

3. Czy  usunięcie  drzew  rosnących  w  skrajni drogi  jest  konieczne i nakazane  Rozporządzeniem Ministra  Transportu   i   Gospodarki   Morskiej  z  dnia 2 marca 1999r.  w sprawie   warunków technicznych,  jakim  powinny  odpowiadać drogi publiczne  i  ich  usytuowanie?

Komentarz: Ostatnie  zdjęcie przedstawia  ulicę w mieście Witten  (Niemcy),  gdzie wstawiono znaki drogowe informujące o skrajni drogi oraz znak ograniczający szybkość do 30km/godz.  Podobnie można zrobić w Gliwicach na ul. Mickiewicza,  Sowińskiego i innych.


Odpowiedział Roman Raczek Naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Drogownictwa UM w Nysie


Odpowiadając na Pana e-mail w sprawie drzew rosnących w skrajniach drogowych informuję,  co następuje:

1. Ulica Prudnicka położona jest w ciągu drogi powiatowej administrowanej przez Zarząd Dróg Powiatowych w Nysie, ul. Słowiańska 17.

2. Ulica Bracka jest publiczną drogą gminną.

3. Na obu tych ulicach rosnące drzewa w pasie drogowym przez wiele lat eksploatacji tych dróg nie były przyczyną jakiejkolwiek kolizji lub wypadku drogowego odnotowanego przez Policję lub Straż Miejską. Praktyka ta  wskazuje, że nie stanowią one realnego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

4.Przepisy rozporządzenia MTiGM z dnia 2 marca 1999r. w sprawie warunków technicznych , jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie stosuje się przy projektowaniu, wykonywaniu dróg publicznych i związanych z nimi urządzeń budowlanych, a także ich odbudowie, rozbudowie,przebudowie oraz przy remontach objętych obowiązkiem uzyskania pozwolenia na budowę  – §2 rozporządzenia.

Przepisy te nie dotyczą więc dróg publicznych istniejących (i nie podlegających aktualnemu procesowi inwestycyjnemu) – szczególnie w starej zabytkowej zabudowie objętej ochroną konserwatorską zarówno zabytków jak i przyrody.

5. Proszę się nie obawiać, gdyż drzew tych nie wytniemy z uwagi na przepisy cytowanego rozporządzenia, ponieważ nie mają one aktualnie zastosowania do obu tych dróg publicznych.


Ocenę zachowania urzędników w Gliwicach i w Nysie oraz ich podejścia do omawianych kwestii, pozostawiam ocenie Czytelników. Pewne jest jedno – wielokrotnie podnoszone przez prezydenta Frankiewicza i jego zastępcę Piotra Wieczorka argumenty o rzekomej prawnej konieczności rzezi gliwickich drzew były kolejną prawną mistyfikacją władz, które łamią prawo ordynarnie tam, gdzie jest to po ich myśli i konfabulują w sytuacjach, w których liczą na bierność i brak determinacji mieszkańców. Gliwiczanie, czytajcie przepisy!

Uwaga: Korespondencję z UM w Olsztynie przedstawimy w kolejnym materiale…

Dariusz Jezierski

11 Comments on "Bronisław Keller zapytał – Olsztyn i Nysa odpowiedziały…"

  1. Pobożni nieustannie się modlą, ale nie chronią drzew, światło słońc gromadzących.
    Drzewa świetliste i ciepłodajne, gaje dobroczynne, jakże jesteście bezcenne.
    I jakże śmiertelnie grzeszą głupcy robiący z was szubienice.
    Natanaelu, darze boga, chodź za mną. Znaleźliśmy Jezusa z Nazaretu.
    Czy coś wartościowego może pochodzić z Nazaretu?
    Nie drwij. O tobie wie więcej niż myslisz.
    Oto prawdziwy izraelita.
    A skąd mnie znasz?
    Widziałem cię jak medytowałeś pod figowcem, pod drzewem bodhi. Dlategom właśnie rzekł, żeś prawdziwym izraelitą.

  2. A czy Pan Bronislaw moglby sam sobie zadac pytanie, dlaczego sieje zamet i rozpowszechnia nieprawdziwa informacje, jakoby ulica Mickiewicza bedzie przebiegala obwodnica ? Temat tej ulicy obrosl prawdziwym mało chrzesciajnaskim konfliktem i mysle, ze nalezaloby sprawy prostowac wyjasniac, a nie zaogniac tylko dlatego,ze P.Bronislaw chce zaistniec.

    • Lektura całej przytoczonej korespondencji poświadcza, że prowadzona była ona w zupełnie innym niż rozsiewanie nieprawdziwych pogłosek celu… Co więcej w jej świetle widać wyraźnie, że nieprawdę głosili prezydent miasta i jego zastępca twierdząc, także na sesjach Rady Miejskiej, że istnieje prawna KONIECZNOŚĆ wycięcia przedmiotowych drzew. I o ile ewentualne głoszenie nieprawdy przez mieszkańca jest zapewne naganne, jeszcze bardziej naganne jest wprowadzanie w błąd mieszkańców i radnych przez władze miasta. Ale o tym komentator woli nie pisać najwyraźniej…

    • Ja nie piszę o obwodnicy na ul. Mickiewicza, bronię bezsensownego wycięcia drzew w Dzielnicy Wójtowa Wieś i Dzielnicy Wojska Polskiego tj. na ul.Sowińskiego, Kozłowskiej, Radiowej czy Skweru Keżmarok.
      Zresztą nie ja wpisałem lipy w rejestr zabytków, a WKZ w Katowicach, wykazując troskę o nasze dziedzictwo.
      Co do zaistnienia to zupełnie tego nie potrzebuję, chyba przez Jamę przemawia zazdrość, a może i złośliwość. Kiedyś w podobnym tonie nie mając argumentów, napisał w odpowiedzi na moje pismo, rzecznik z gliwickiego urzędu.

    • Nie reagujesz-akceptujesz!
      To motto powinno świadomym obywatelom przyświecać.
      Gdyby nie pozytywny szum wokół dewastacji-likwidacji drzew to zdm wyciąłby najchętniej wszystkie!
      Panu Kellerowi należą się podziękowania, może gdyby takich Panów Kellerów było więcej to nasz kraj wyglądałby inaczej!
      Swoją drogą ciekawe kto bezinteresowne społeczne zaangażowanie nazywa zamętem?

  3. Odsyłam do Codziennika 9 sierpnia 2013 – chyba to jest jednak aktualne

  4. Jestem pełna podziwu dla Pana Kellera za jego niestrudzone zaangażowanie w walce z bezmyślnością urzędników. Ludzie narzekają, ale nic nie robią a przecież każdy chce mieszkać w zielonym mieście a nie na betonowej pustyni. Pan Keller jest jak reporter z prawdziwego zdarzenia…fotografuje, wysyła pisma, docieka i…. udowadnia jak bezmyślnie postępują urzędnicy ZDM i UM. Wielkie brawa dla Pana Kellera! Dzieki takim zaangażowanym, bezinteresownym społecznikom poświęcającym swój wolny czas możemy mieć jeszcze nadzieję, że Gliwice pozostaną choć w części zielonym miastem.
    Komentarz od jamy świadczy tylko o tym, że wypowiada się na temat o którym nie ma pojęcia.

  5. Dla kliki oligarchy tego rodzaju zaangażowanie społeczne jest groźne, gdyż skoro jedna osoba zacznie bruździć można się spodziewać, że inni także się mogą przyłączyć. Z drugiej strony widać chyba, że mieszkańcy Gliwic zaczynają się powoli budzić i propaganda tw. Wojtka Marka Jarzębowskiego już traci na oddziaływaniu.

    Czego przykładem jest działalność panów Jabłonowskiego i Kellera?

    Z drugiej strony każdy w dniu wyborów musi spełnić swój obywatelski obowiązek i odsunąć od władzy klikę oligarchiczną chronioną przez partięPachołki Oligarchów w skrócie PO oraz Pazernych i Sprzedajnych czyli PIS, jeżeli nie spełnimy swojego obowiązku obywatelskiego to znaczy, że godzimy się na plwanie codzienne w twarz przez klikę oraz takie przypadki jak wyjazd na plażę Wypycha Wieczorka i jakiegoś trzeciego radnego do Miami rzekomo na konferencję w sprawie lotnictwa morskiego.

    Może ktoś mi podpowie ale nad jakim to morzem leżą Gliwice gdyż najbliższe to chyba Bałtyk i Adriatyk chyba, że tym morzem jest jezioro przy którym są Pławniowice i Kłodnica ale chyba trudno uznać ten strumyk za morze.

  6. Od dawna obserwuję działalność pana Kellera i jestem pełna uznania dla jego zaangażowania w obronie drzew przed niczym nieuzasadnionym ich wycinaniem w naszym mieście, o co stowarzyszenie Gliwickie Drzewa od lat walczy z ZDM i władzami miasta. Uważam, że kierownictwo ZDM powinno uwagi p.Kellera dotyczące obowiązków i nie zawsze właściwego swojego działania jako zarządcy dróg i ruchu w naszym mieście przyjmować raczej z wdzięcznością a nie krytyką. P.Keller swoją społeczną aktywnością stawia władze naszego miasta przed trudnym dla nich problemem, bo zmusza do udzielania odpowiedzi na zadane pytania ,zmusza do konsultacji władza-obywatel.

  7. Panie Prezydencie, to wstyd, że w podległym Panu ZDM macie tak słabo
    wykwalifikowanych w sprawach drogowych pracowników.
    Czy nie czas na zmiany, bo może już wszystko wymyka się Panu z pod kontroli ?

    M.E.K.

  8. mieszkaniec gliwic | 24 grudnia 2013 at 5:11 am | Odpowiedz

    Jak to jest że w miastach podobnej wielkości czyli Nysa i Gliwice tak można różnie rządzić , zdjecia które pan pokazał pokazują jak mogłyby wyglądać gliwice gdyby nie Frankiewicz i ekipa wiejskich matołów z pod znaku ZF.czy gliwice też nie mogły by być takim miastem.mogły tylko trzeba wywalić szkodnika na zbity ryj

Leave a comment

Your email address will not be published.


*