Chora rzeźba Jerzego Jachowicza…

Lubię, kiedy twórcy podchodzą z dużym dystansem do tego co robią. Ale lubię również, gdy potrafią w jakiś niekonwencjonalny sposób o swojej pracy opowiedzieć. I nie chodzi tu o serial z cyklu "co artysta miał na myśli", w którym to sam autor wykłada filozofię własną, a zebrana gawiedź bierze udział w performance pt. "Widzę i pojmuję". Chodzi mi o cos takiego, co właśnie przypadkiem znalazłem na profilu Fb gliwickiego plastyka. A puenta, znakomita… 🙂 

dj 

Be the first to comment on "Chora rzeźba Jerzego Jachowicza…"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*