Chwila refleksji – Ernest Bryll

2 komentarze

Ernest Bryll „Rzecz listopadowa” – fragment Prologu

 

Jest u nas w kraju jedno święto takie,

Kiedy się rozumieją Polacy z Polakiem;

Jakby grom suchy nagle nad głową im błysnął,

ogniem uderzył w ślepia i z mózgów wycisnął

ostatnią kroplę myśli.

Tak bardzo scedzoną

od krwi i potu tak bardzo czerwoną,

że z wody przeszła w płomień, że przecieka

przez wszystkie zdrady, głupoty…

 

Z daleka

patrząc, jak się krzątamy, jak świeczki i wieńce

układamy z namysłem, jak nam nagle ręce

różowieją od światła zapałek, jak czyste

są twarze nasze, jakie w oczach bystre

światełka skaczą – myślałbyś, że więcej

zrozumieliśmy, niż można wyczytać

z naszych nagrobków.

 

A tu tylko tyle

światełka w myśli, ile na mogile

pełgania świeczek.

Zgasną, no i kwita

na rok z nauką historii prawdziwej…

Czasami jeszcze jaki sprawiedliwy

zakrzyczy, żeby trawy pielić… Albo stawić

pomnik…

My zawsze chętnie postawimy na grzbiecie naszych dziejów jeszcze jeden

[kamień…

Chętnie pomnikiem nowym zawalimy

to gorejące wciąż głupoty znamię…

I groby wypielimy, myśli zapalimy,

by je jak świeczki zdmuchnąć przy cmentarnej

[bramie.

2 Comments on "Chwila refleksji – Ernest Bryll"

  1. marianandrzejczak | 1 listopada 2015 at 8:57 am | Odpowiedz

    Thanatos

     

    jedyny pełen liści dzień w roku,

    sekret zycia i śmierci…..

    https://www.youtube.com/watch?v=qCGR2dHa8OA

     

  2. tak mało zostało

    Ty jedna to wiesz

    tak mało zostało

    nie naje się wesz

    za mało zostało

    by zliczyć do stu

    tak mało zostało

    nam z tej kiści bzu

    Ty jesteś, kim będę

    ja jestem, kim byłaś

    tak mało zostało

    źdźbło trawy

    mogiła

Leave a comment

Your email address will not be published.


*