Co nowy Marszałek wiedzieć powinien?

Pan  Mirosław Sekuła jest marszałkiem województwa śląskiego od niedawna. Zastąpił na tym stanowisku Adama Matusiewicza, który podał się do dymisji po nieudanym starcie  Kolei Śląskich.

ms

15.02.2013 Stowarzyszenie Gliwiczanie dla Gliwic wysłało informację do Marszałka w sprawie Drogowej Trasy Średnicowej, przypominając o problemach jakie niesie ta inwestycja, zwłaszcza  w obliczu doniesień prasowych o brakujących pieniądzach na jej dokończenie.

http://gliwice.naszemiasto.pl/artykul/1729657,brakuje-pieniedzy-na-dokonczenie-srednicowki-podium,id,t.html

22.02.2013 radna Sejmiku Śląskiego Małgorzata Tkacz-Janik złożyła na ręce Marszałka interpelację, dotyczącą ustalenia budżetu województwa śląskiego na rok 2013 z uwzględnieniem kwoty wysokości ok.700 mln złotych na inwestycję Drogowa Trasa Średnicowa w Gliwicach .

 Podczas spotkania Pan Marszałek oświadczył, że nie jest władny w żaden sposób ingerować w problem budowy DTŚ, a Zarząd Województwa Śląskiego jest jedynie „przekaźnikiem pieniędzy”.

Pan Marszałek powinien jak najszybciej uzupełnić swą wiedzę na temat Drogowej Trasy Średnicowej w aglomeracji śląskiej, więc chętnie przywołam kilka faktów.

Drogowa Trasa Średnicowa Spółka Akcyjna została założona przez Wojewodę i 29 jednostek i instytucji prywatnych i państwowych w grudniu 1992 r.

Spółka przyjęła nazwę budowanej Trasy Komunikacyjnej, została zarejestrowana w kwietniu 1993 roku i przejęła pełnienie funkcji głównego realizatora TRASY. Od strony formalno-prawnej zostało to uregulowane umową o pełnienie pełnego zastępstwa inwestycyjnego.

Rząd RP, uznając swoje zobowiązania wobec tego przedsięwzięcia realizowanego do 1999 roku jako inwestycja centralna, podpisał dwie umowy kredytowe z EBI (październik 1998 – 100 mln euro, czerwiec 2002 – 80 mln euro).

Ponadto w ramach reformy administracyjnej Państwa wprowadzono do ustawy o dochodach samorządu terytorialnego rezerwę subwencji drogowej, z której finansowane są byłe centralne inwestycje drogowe.

Od 2006 roku inwestycję wspierały środki z funduszy unijnych w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.

Nie ma więc wątpliwości, że DTŚ SA jest inwestorem zastępczym, zaś inwestorem jest Zarząd  Województwa Śląskiego w osobie Marszałka. Umowa na wykonanie odcinka gliwickiego została podpisana przez DTŚ SA „w imieniu i na rachunek Województwa Śląskiego” i Marszałek  jest Zamawiającym wybudowanie inwestycji oraz wydającym akceptację tej inwestycji.

Marszałkiem Województwa Śląskiego w latach 2006-2008 był Janusz Moszyński, który  wpisał Drogową Trasę Średnicową do Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata   2007-2013.

Stowarzyszenie GdG rozmawiało w marcu 2008 roku z jego następcą Bogusławem Śmigielskim o aspektach idei budowy DTŚ w Gliwicach. Pan  Marszałek Śmigielski zadeklarował wówczas  możliwość zakończenia DTŚ na węźle Sośnica. Na deklaracjach się skończyło.

Żaden  marszałek województwa jako właściwy inwestor  w latach 2006-2012 nie wykorzystał swoich uprawnień by skutecznie zobowiązać inwestora zastępczego – spółkę DTŚ SA do wprowadzenia koniecznych korekt, by droga w Gliwicach została zbudowana zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju.

Nasze postulaty obejmowały od początku wariantowanie i optymalizację rozwiązań lokalizacyjnych trasy i standardów technicznych, dostosowanie inwestycji do naturalnych warunków urbanistycznych miasta, zminimalizowanie społecznych kosztów inwestycji oraz przeprowadzenie trasy w takiej lokalizacji, aby bezpośrednie i odległe skutki tej inwestycji były jak najmniej uciążliwe dla środowiska i mieszkańców.

wycinka

Jak wygląda miasto na wstępie prac budowlanych każdy może zobaczyć. W obliczu ostatnich informacji o dewastowaniu zabytków w śladzie inwestycji przypominam, że wskazywaliśmy na te zagrożenia we wrześniu 2009, kiedy pisaliśmy, że inwestor nie zadbał w raporcie oddziaływania na środowisko o ratowniczych badaniach  zidentyfikowanych zabytków znajdujących się na obszarze planowanego przedsięwzięcia, odkrywanych w trakcie robót budowlanych  oraz  o programie zabezpieczenia istniejących zabytków przed negatywnym oddziaływaniem planowanego przedsięwzięcia w celu ochrony krajobrazu kulturowego.

Czy pan Marszałek Sekuła wykorzysta  historyczną szansę, by nie dopuścić do nieodwracalnego zniszczenia naszego miasta?

Mirella Czajkowska-Turek

10 Comments on "Co nowy Marszałek wiedzieć powinien?"

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 13 marca 2013 at 1:18 pm | Odpowiedz

    „…Co nowy Marszałek wiedzieć powinien? …”
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/828b0e83ba.png
    Szkoda drzew i…. nas !
    http://finanse.wp.pl/kat,104132,title,PE-przyjal-krytyczna-rezolucje-ws-budzetu-UE,wid,15409340,wiadomosc.html?ticaid=11038e

    *************************
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…
    (TZ)

  2. Inż. Prowadzący | 13 marca 2013 at 3:16 pm | Odpowiedz

    Jakim trzeba być ciężkim idiotą, aby nadal oprotestowywać inwestycję, która stała się już faktem dokonanym.

    I co wg GdG miałoby się stać teraz z tymi wykarczowanymi wądołami w centrum, jeśli DTŚ miała by się kończyć na węźle Sośnica?

    Mogliście się przypiąć do dych drzew w akcie protestu zanim zostały wycięte, a nie spamować Urząd Marszałkowski bezsensownymi pismami.

    Jesteście nieudacznikami!

    • Inżynierze, zawsze uważałem Pana wypowiedzi za rzeczowe i na poziomie – proszę nie sprawić, żebym zmienił zdanie. Kto jest kim w tym mieście okaże się bardzo szybko. Poza tym póki co, do „dokonania faktu” brakuje jeszcze bagatela ponad 300 milionów
      Co do „nieudacznictwa” – proszę nie zapomnieć ocenić ekipy „znakomitych menadżerów” i „bezbłędnych prawników” ZF. Wtedy można przejść do oceniania pod tym samym kątem ludzi, którzy działają społecznie i w zgodzie z prawem, nagminnie łamanym przez wyjątkowo „udatny” samorząd. Mają jednak pewną ważną cechę – są cierpliwi. A prawo pozostaje prawem, nawet jeśli zostało na pewien czas „przysiedziane” przez zdecydowanie zbyt długo zasiedziałą ekipę. Właśnie – kogo? Nadal tylko nieudaczników? Hmm, tu jednak wypowie się prawo. Nierychliwe, ale…

    • Inż. Prowadzący pisze:
      > I co wg GdG miałoby się stać teraz z tymi wykarczowanymi wądołami w centrum, jeśli DTŚ miała by się kończyć na węźle Sośnica?

      Jak znam moc Frankiewicza, to nie stałoby się nic. Bohaterowie Twojego życia pokazaliby kilka wizualizacji, może nawet zrobiliby za kilkadziesiąt tysięcy filmik reklamowy o tym, jak pięknie może wyglądać ta część centrum miasta i na tym koniec. Ale czy wykarczowane wądoły w centrum miasta wyglądają gorzej od dotychczas bezładnie zarośniętych? Toć dopiero teraz otworzyła się szeroka perspektywa na „prawdziwe piękno” Gliwic. Pięćset metrów w obie strony od głównej ulicy w mieście jest… no, właśnie, co to jest, bo przecież nawet nie wieś?
      Dwadzieścia zmarnowanych lat, łyse, pokiereszowane i rozsypujące się centrum, ale za to z czymś na kształt autostrady przez środek miasta. Kompleks Katowic?

    • makrela angael | 13 marca 2013 at 7:49 pm | Odpowiedz

      Ci złoczyńcy spieszą jak cholera z tymi faktami dokonanymi. Wyrżnęli kilka tysięcy wspaniałych drzew właśnie po to, żeby szybko „zaklepać” tę poronioną inwestycję i to mimo faktu, że nie ma na nią całej kasy. To świadczy wymownie kim są ludzie forsujący DTŚ w Gliwicach. Brakuje epitetów.
      Jeśli zaś mowa o drzewach, to można je znów zasadzić i za kilkadziedziąt lat Gliwice wypięknieją. Drzewa mają to dosiebie, że odrastają.
      Szkoda wielka tych już ściętycha, ale drzewa są tak jak ludzie, bo gdy się starych usunie, to pojawiają się nowi i miejmy nadzieję, że będą moralniejsi i mądrzejsi.

  3. Pan marszałek wykorzysta szansę aby się nachapać i nic więcej!

  4. GLIWICE ZNISZCZYŁ FRANKIEWICZ I JEGO KLIKA,,

  5. Mirella Czajkowska-Turek | 14 marca 2013 at 7:17 am | Odpowiedz

    Jestem ciężkim idiotą, bo POMIMO faktów pospiesznie dokonywanych w naszym mieście, walczę dalej. Bo posiadam wiedzę i dowody na to, że inwestycja została zaprojektowana niezgodnie z prawem. Bo jedynym prawem inwestora zastępczego DTŚ SA jest budowanie za wszelką cenę, i ta cena jest ogromna. Notabene to ciekawe, że ta firma od 30 lat buduje 30 km drogi- istne perpetuum mobile by żyć z pieniędzy publicznych. Droga nie może być „normalną” jednopoziomową aleją śródmiejską, musi mieć parametry autostrady; mało kto wie, że po skończeniu inwestycji w aglomeracji śląskiej, DTŚ SA przekształci się w zarządcę drogi i będzie się koło interesu kręciło dalej :)) Przypinając się łańcuchami do drzew, według życzeń niektórych osób, stalibyśmy się pożywką „niusową” dla mediów, ale my działamy dalej. Żadne wizualizacje inwestycji nie dorównują tej która dzieje się obecnie „na żywo”, a mieszkańcy Gliwic mogą zobaczyć jak ogromne tereny miasta pochłonie beton otoczony ekranami akustycznymi.Niech żyją wszyscy Nieudacznicy Gliwiccy:))

  6. Inż. Prowadzący | 14 marca 2013 at 12:33 pm | Odpowiedz

    Proszę zauważyć, że moja wypowiedź wcale nie pochwala idei budowania DTŚ za wszelką cenę, wycinki tylu drzew, itd. Dodam, że mieszkam w odległości 20 metrów od powstającego śródmiejskego odcinka DTŚ, daleko więc mi do euforii z faktu rozpoczęcia jej budowy.

    Mocny ton ma natomiast uzmysłowić osobom stowarzyszonym w GdG, iż ich obecne działania miałyby sens, gdyby nie były opóźnione o conajmniej 10 lat, oraz od początku były oparte na rzetelnych i konkretnych argumentach, a nie akademickiej polemice bez ładu i składu.

    Fakty są takie, że tej budowy już nic nie powstrzyma, oprócz drzew rozpoczęły się już zaawansowane prace ziemne, przebudowa istniejących dróg i infrastruktury technicznej,

    Więc nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z nowym kształtem zurbanizowanej przestrzeni miejskiej – lub przeprowadzić się w jakieś zaciszne miejsce.

  7. Mirella Czajkowska-Turek | 14 marca 2013 at 3:43 pm | Odpowiedz

    Od 10 lat nic innego nie robimy w stowarzyszeniu, jak to, że walczymy z bezsensowną ideą dtśki w środku miasta- od początku (2002) próbowaliśmy wszelkich argumentów by zmienić pomysł na poziomie koncepcji, projektu, raportu ooś; od początku nie było woli ze strony prezydentów Frankiewicza i Moszyńskiego do kompromisu, nie było tej woli ze stron władz województwa (wojewodowie, marszałkowie). Mamy opinie architektów, urbanistów, drogowców i co z tego…. Silniejsi wygywają 🙁

Leave a comment

Your email address will not be published.


*