Co powiedział Frankiewicz po referendum – pamiętacie?

Ponieważ już jutro opublikuję w Info-Posterze pismo stanowiące odpowiedź Zygmunta Frankiewicza na moje zarzuty postawione w piśmie do Wojewody Śląskiego (http://info-poster.eu/list-do-wojewody-slaskiego/), a dzień później moją odpowiedź na to „tłumaczenie”, skierowaną do Wojewody Śląskiego oraz Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej, dziś przypomnę fragmenty niesławnej wypowiedzi Frankiewicza z 17 września ubiegłego roku, której udzielił mediom tuż po nieważnym referendum w sprawie jego odwołania.

ja

Fragmenty wystąpienia Zygmunta Frankiewicza z 17 września:

To nie jest normalna demokracja, to co tutaj się działo. Całe szczęście, że ludzie nie dali się nabrać na takie pomówienia, fałsz i zlekceważyli to referendum. Pierwszy wniosek z tego jest taki, że ten negatywny elektorat jest niewielki a podejrzewam, że to właśnie przeciwnicy się zmobilizowali. Mam do czynienia, jak chyba każda władza w każdym mieście i w każdym kraju, również z ludźmi, którzy negują wszystko, każdą inicjatywę.

Dobrze się stało, że wszystkie osoby, nieraz te najbardziej sfrustrowane czy upiorne, zebrały się w jednym miejscu, wystąpiły wspólnie. Sprawa jest jednoznaczna, zidentyfikowana… Prowadziły kampanię referendalną, która moim zdaniem przekroczyła wszelkie ramy przyzwoitości i co więcej, nie dotknęły te kłamliwe zarzuty głównie mnie – nie wiem dlaczego chociaż chodziło niby o moją osobę – tylko bliższych i dalszych współpracowników i myślę, że to zdecydowanie wykraczało nie tylko poza granicę dobrego smaku, ale również prostej przyzwoitości i prawa.
Po raz kolejny okazało się, że wyborcy są mądrzejsi od tak zwanych polityków, nie pomogły duże pieniądze, tony kłamliwych ulotek, ani apel posła w imieniu rządzącej partii.

Nie było żadnych nadużyć i tym bardziej korupcji i proponuję Państwu, żeby bardzo szczegółowo śledzić ciąg dalszy, dlatego, że to są puste słowa, za którymi nie szło i nie idzie nic. Będziemy mogli spotkać się ponownie i podsumować, znowu bez satysfakcji, że to były czyste oszczerstwa. I bardzo dobrze, niech to uprawnione służby, organy sprawdzą po to, żeby uciąć sprawę. Ja jestem za doprowadzaniem takich spraw do końca.

Więc skończmy te wszystkie wątki i sam będę apelował o to żeby to pokończyć, dlatego że za dużo tu oszczerstw padło i trzeba z tego się teraz rozliczyć. To nie jest tak, że skończyło się referendum – kompromitacją referendystów – bo skala zjawiska jest istotna, nie tylko wynik, ale jeżeli 5,7% ludzi idzie i głosuje za odwołaniem prezydenta po takiej akcji, to to jest totalna kompromitacja. Więc skończyło się głosowanie, teraz trzeba rozliczyć te zarzuty.

Faktycznie jestem długo prezydentem i chętnie dałbym się wykazać innym. Jeżeli ci, którzy mnie teraz tak atakowali chcą żeby ktoś inny w tym miejscu się znalazł, to powinni drastycznie zmienić swoją politykę, dlatego że w sytuacji takiego zagrożenia miasta, jak ja postrzegam działalność ludzi skupionych w tym jednym worku referendalnym,  ja nie mogę wystawić miasta na takie zagrożenie. Jeżeli tacy ludzie przejęliby władzę w Gliwicach, to ja – to jest moja ocena – obawiam się szybkiego upadku pozycji tego miasta i jego rozwoju. Jako odpowiedzialny człowiek, który ceni sobie i to miasto i współpracowników i dobrze ocenia perspektywy tego miasta, nie mogę patrzeć na to, jak ono byłoby wystawione na taką próbę. W związku z czym, im większy jest opór im większe zagrożenia, tym bardziej ja się czuję przymuszony, żeby trwać w tym miejscu gdzie jestem. Gdyby były warunki do tego aby ktoś młodszy, być może inaczej patrzący na miasto, ale odpowiedzialny zaczął tutaj funkcjonować, to proszę bardzo, jestem bardzo chętny do takich rozmów. Ale im większe zagrożenie, tym większa moja determinacja.

Były takie media gliwickie, które tak ogromnego i ważnego dla Gliwic przedsięwzięcia jak Zgromadzenie Ogólne WTA w Gliwicach praktycznie nie zauważyły. To jest kuriozum i te media się nazywają gliwickimi. Nie widzieli Państwo po mnie jakiegoś wielkiego stresu i przejęcia. Robiłem swoje, byłem w pracy. Oczywiście, że te obrzydliwości mnie dotykały, ale bardziej się musiałem skupić na przedsięwzięciu które zbiegło się z tym.

Wypada teraz zapytać, o te tak upragnione przez Zygmunta Frankiewicza wyjaśnienia. My obserwujemy od kilku miesięcy, a stroną, która musi i będzie musiała jeszcze bardziej się tłumaczyć jest on i jego ekipa. Nie było żadnych nadużyć i tym bardziej korupcji? Kampania referendalna była obrzydliwa? Ulotki, których byłem autorem były kłamliwe? To pytania retoryczne. Bo do Zygmunta Frankiewicza mam tylko jedno pytanie: Kiedy, zgodnie z obietnicą, zaapeluje Pan o to żeby to pokończyć? Albo Pan ucichł, albo nam się słuch pogorszył…

Dariusz Jezierski

5 Comments on "Co powiedział Frankiewicz po referendum – pamiętacie?"

  1. Frankiewicz o frekwencji podczas zorganizowanych przez siebie konsultacjach w/s budowy hali Podium: Satysfakcjonująca.
    Frekwencja wyniosła 5,91%. Wynik konsultacji miał być brany pod uwagę przez Frankiewicza pod warunkiem, że frekwencja przekroczy 10%.
    Kto jest bardziej potrzebny Frankiewiczowi – lekarz, czy spowiednik?

  2. On sie z niczego nie bedzie tlumaczyc. Niech Pan zapomni o tym. Ma gdzies Pana i cala reszte gliwiczan.

  3. Prafrazując św. Bernarda z Clairvaux – „nie trwajcie w nieświadomości prawdy, gdyż inaczej pokona was kłamstwo”:)))

  4. GOGOL PRZEJAZDEM | 27 lutego 2013 at 4:06 pm | Odpowiedz

    „…To nie jest normalna demokracja, to co tutaj się działo. …”
    I tu się zgadzamy w 100% . Ufffff !
    CO Z TEGO ,ŻE JEST TO NIĆ PAJĘCZA, ALE NIĆ POROZUMIENIA JEST !!!

  5. marianandrzejczak | 27 lutego 2013 at 9:32 pm | Odpowiedz

    Wszystko ma swój początek,koniec i nic nie trwa wiecznie.
    Gdy ktoś tego nie rozumie jest kompletnym idiotą niezależnie od statusu społecznego.

    Czas leczy rany
    Czas pokaże.

    Czy te słowa pamiętam??
    A jakże..
    Prezydent skądinąd bardzo wyważony i inteligentny człek pokazał tym małość przynależną innej nacji.

    Niestety..

Leave a comment

Your email address will not be published.


*