Cudownie uzdrowiony Henryk Małysz znowu złamał prawo?

Jak "ukarano" prezesa, który osobiście doprowadził do sytuacji negatywnie ocenionej przez NIK?

Poniższy artykuł opublikowałem 25 sierpnia. W kontekście opublikowanych Wystąpień Pokontrolnych NIK, koniecznie trzeba go przypomnieć. Polecam lekturę gorąco…

11 lipca tego roku portal 24gliwice.pl opublikował tekst, w którym między innymi podano oficjalne powody rezygnacji Henryka Małysza z funkcji prezesa PRUiM SA (30 czerwca 2014):

Jak informuje Wydział Nadzoru Właścicielskiego UM Gliwice, przyczyną tej decyzji był zły stan zdrowia.

Tymczasem okazuje się, że stan zdrowia byłego super prezesa poprawił się prawie natychmiast, bowiem już 18 lipca do akt KRS wpisano, że został on w tej samej spółce prokurentem. Jest to o tyle dziwne, że obowiązki (uprawnienia) prokurenta niewiele tak naprawdę różnią się od tych, które ma prezes. Nie wszyscy znają definicję prokury i z całą pewnością warto ją w tym kontekście przytoczyć:

Prokura (wł. procura, z łac. procurare) – specjalny rodzaj pełnomocnictwa dla osoby fizycznej posiadającej pełną zdolność do czynności prawnych (prokurenta), którego udzielić może każdy przedsiębiorca podlegający wpisowi do rejestru przedsiębiorców (w Krajowym Rejestrze Sądowym). Prokura upoważnia do dokonywania czynności (sądowych i pozasądowych) związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Z czynności tych wyłączone jest zbywanie i obciążanie przedsiębiorstwa i nieruchomości, co do których konieczne jest pełnomocnictwo szczególne.

Musi zastanawiać, że niemający sił i zdrowia do pełnienia funkcji prezesa spółki Henryk Małysz, w ciągu kilku dni podreperował je na tyle, że mógł wziąć w swoje spracowane dłonie te same cugle, które zdawałoby się z wycieńczenia wypuścił…

Jednak to nie troska o nadwątlone w służbie publicznej (dobrze, że nie za psi grosz!) zdrowie Henryka Małysza jest powodem do napisania tego artykułu. Okazuje się bowiem, że o ile stan zdrowia byłego prezesa poprawił się natychmiast po zrzuceniu ciężkiego brzemienia, ani trochę nie poprawiły się jego zdolności pojmowania aktów prawnych, które regulują wszystko to, czym dotąd się zajmował. Liczne w ostatnich miesiącach kontakty z prokuraturą nie wzmogły także jego czujności w zakresie ewentualnej niezgodności z prawem tego co robi. Trudno się dziwić, skoro Prokuratura w Gliwicach zamiast pełnić swoją dyscyplinującą funkcję skoncentrowała się na dowodzeniu "niecelowości" działania Henryka Małysza, jego niewiedzy (kuriozalnej w kontekście prezesa spółki z państwowym egzaminem) itp.

O co chodzi tym razem? Niestety, najwyraźniej przez swoją dotychczasową działalność udało mi się zmusić prezesów i rady nadzorcze spółek z udziałem miasta, Wydział Nadzoru Właścicielskiego UM i kilka innych instytucji do lektury ustawy antykorupcyjnej jedynie do artykułu 6 włącznie. Gdyby zechciano bowiem przenieść wzrok chociaż kawałek dalej, przeczytanoby co następuje:

Art. 7. 1. Osoby wymienione w art. 1 oraz w art. 2 pkt 1—3 i 6—6b nie mogą, przed upływem roku od zaprzestania zajmowania stanowiska lub pełnienia funkcji, być zatrudnione lub wykonywać innych zajęć u przedsiębiorcy, jeżeli brały udział w wydaniu rozstrzygnięcia w sprawach indywidualnych dotyczących tego przedsiębiorcy; nie dotyczy to decyzji administracyjnych w sprawie ustalenia wymiaru podatków i opłat lokalnych na podstawie odrębnych przepisów, z wyjątkiem decyzji dotyczących ulg i zwolnień w tych podatkach lub opłatach.

Kilka zdań komentarza będzie tu niezbędnych.

(…) przepis art. 7 ust. 1 ustawy ma chronić funkcjonariuszy publicznych przed podejrzeniami ich o stronniczość i chęć zapewnienia sobie korzyści na przyszłość, już po zakończeniu pełnienia funkcji publicznej. (III CZP 29/01)

Samo pojęcie „rozstrzygnięcie” wywodzi się od słowa „rozstrzygać”, które w języku polskim oznacza „rozważać coś”, „postanawiać”, „decydować o czymś”, „wpływać na coś w sposób decydujący”, „określać coś w sposób ostateczny”, „być czynnikiem, od którego zależy wynik lub los czegoś”. (tamże)

Nie ulega wątpliwości, że prezes spółki rozstrzyga w jej sprawach indywidualnych i w związku z tym z całą pewnością podlega zakazowi zapisanemu w cytowanym art. 7 ustawy antykorupcyjnej.

Gdyby jednak w dodatku zadano sobie trud i przeczytano ustawę antykorupcyjną do końca, zauważonoby że w tym przypadku za jej złamanie odpowiada ktoś jeszcze:

Art. 15. Kto zatrudnia osoby, o których mowa w art. 1 oraz w art. 2 pkt 1—3 i 6—6b, wbrew warunkom określonym w art. 7, podlega karze aresztu albo karze grzywny.

Kto zatrudnił prezesa Henryka Małysza? Waldemar Macyszyn, który go zastąpił? Oj, nieładnie….

Inne pytanie, które powstaje w kontekście wpisania prokury Henryka Małysza do KRS, dotyczy działania samego Sądu KRS. Znając doskonale wszelkie prawne perturbacje, które sygnalizowałem od 2 lat i które zakończyły się wręcz przenicowaniem organów nadzoru spółek grupy PRUiM (złamanie ustawy kominowej przez nowego prezesa Waldemara Macyszyna zostało zgloszone przeze mnie niedawno), w ekspresowym terminie nieco ponad 2 tygodni dokonał on przedmiotowego wpisu, mimo iż artykuł 9 ustawy antykorupcyjnej mówi:

Art. 9. Wybór lub powołanie do władz spółki, spółdzielni lub fundacji z naruszeniem zakazów określonych w art. 4 i 7 są z mocy prawa nieważne i nie podlegają wpisaniu do właściwego rejestru.

Cóż, sprawa Henryka Malysza i jego specjalnego traktowania nieodparcie przywodzi mi na myśl uporczywą, posuniętą do ordynarnego złamania prawa obronę byłego komendanta Straży Miejskiej Andrzeja Nowaka (http://info-poster.eu/dla-nowaka-zlamano-prawo-dla-kogo-jest-wart-tak-wiele/). Poprzez konsekwentne działania doprowadziłem do usunięcia Andrzeja Nowaka z obu rad nadzorczych, w których znalazł się bezprawnie. Pytam sam siebie, czy osoby te są prezydentowi Gliwic aż tak bliskie i drogie, czy po prostu zbyt dużo wiedzą? Kto pyta, nie błądzi…

Dariusz Jezierski

 

13 Comments on "Cudownie uzdrowiony Henryk Małysz znowu złamał prawo?"

  1. Kpią z nas w żywe oczy i plują nam w twarz.. Tylko zmiana władzy i autentyczne rozliczenie to  zmieni.Trza zmienić prawo by te cwane grupy nie mogły z niego korzystać  Nawet Gliwickich  Posłów to nie rusza. Wszystkie milczą no bo jak se ne uda w wyborach do Sejma to sie może odwdzięczą i jakim członkiem taki Poseł zostanie? Diabli wiedzą o co chodzi. A jak nie wiedzą to o kasę..Żadna Posła nie pójdzie do pożytecznej roboty. Byłem w interesach w Izraelui parę dni i tam  poprzedni Premier dostał sześć lat. Czy u nas to możliwe. Cudowne ozdrowienia,namaszenia . Cuda ziemi obiecanej dla GRUPY wybranej.

    Spoko spoko… czas nadejdzie..o.la bola

  2. Panie Darku biedna chlopina zawiesil sie tylko na cycku, z ktorego juz do teraz wycyckal sporo naszej kasy, a Pan zaraz "czepia" sie, ze zlamal prawo:)

    Niech Pan nie wysyla wniosku w tym temacie do prokuratury, bo pewnikiem sprawe blyskawicznie umorza. Wie Pan dlaczego?

    Pomoge: cycka nie mozna zlamac, bo bez kosci:)

  3. Żenada i wyłudzanie pieniędzy publicznych! W d… mam taką demokrację!

  4. Mają w głebokiej pogardzie wszystko i wszystkich. Dlaczego? No bo wiedzą, że Gliwiczanie to w swojej większości prymitywne ludziki, które w listopadzie znów zagłosują tak jak trzeba. Po drugie wiedzą, że w kraju naszym ojczystym trzecią władzą pełni bezmiar niesprawiedliwości. Pozwolenie idzie z góry już bez mała  7, a może nawet 25 lat. A my tracimy zdrowie i pieniądze na coraz droższe lekarstwa.

    • Mieszkańcy Gliwic mają to samo na ulicy Wieczorka, Dolnych Wałów i innych. Hałas jest nie do zniesienia, stary  tramwaj był o wiele cichszy.   Przy okazji – wyjazd  z ul. Dolnych Wałów od strony kina Bajka  ZDM zrobił na dwa pasy ruchu,  przed remontem były  trzy pasy, przewiduję korkowanie się tej ulicy. Dodatkowo została wykonana zatoczka na wzdłużne parkowanie samochodów  zbyt blisko skrzyżowania z ul. Zwycięstwa. Nie zostały dochowane normy wynikające z Kodeksu Drogowego

      • Gliwice celują w ilości zjazdów, parkingów itp. zbudowanych w kolizji z przepisami. Od lat odpowiada za to Pan P.G. Wieczorek. Wydaje sobie (lub nie) zgody jak chce, budując swoisty pomnik własnej głupoty, niekompetencji i łamania prawa.

        • Kto wie, może kiedyś, ktoś, napisze tekst o gliwickich "oazach wytchnienia i spokoju"? Myślę o uroczych skwerach z ławeczkami, klombami, czasem z rzeźbą, czasem fontanną lub sikawką, ale zawsze z rondem, coraz rzadziej z dającymi cień drzewami, które w ciągu niewielu ostatnich lat, ogromnym kosztem zostały "zrewitalizowane" dla nas mieszkańców, zmęczonych chodzeniem po rozpier… upływem czasu i samochodami chodnikach i zjeb… w czynie planowej "odnowy" ścieżkami na tychże skwerach. Kto pochyli się z czułością nad trywialnym faktem, że na żadnym z nich nie znajdzie gliwiczanin, czy zbłąkany turysta z Niemiec, chwili ciszy i spokoju, wytchnienia po niezliczonych emocjach, których doświadczył podczas przemierzania naszego dynamicznie piękniejącego miasta sukcesu? Kiedy wreszcie przeczytam taki tekst, w którym wybitnie inteligentny ktoś wreszcie zauważy, że wszystkie nasze bardzo drogie i czasem niedorobione "oazy ciszy i wytchnienia" są zlokalizowane przy hałaśliwych ulicach i parkingach? Kiedy wreszcie jakiś miejski aktywista krzyknie – Hej, do kroćset! zróbcie wreszcie wysokie i gęste żywopłoty oddzielające nasze skwery od ulicznego hałasu i kurzu! Albo, nowi mieszczanie z racji zatrudnienia w mieście, postawcie mury, po których będą się wić winorośla, czy inna barwnie kwitnąca zielenina! Przecież macie to u siebie na wsi.

          Na taki, tylko solidniejszy, tekst czekam. Ale jeśli nie, to se sam napiszę. 

      • Hałas???? 07 zgłoś się chyba się zgłosiłeś z Magnitogorska:))), nie znam sąsiada (większość jeździła starymi tramwajami) którzy tęsknią za trzesącymi się talerzami na stole i pękającymi ścianami. Moja babcia wychwala pod niebiosa nowe autobusy, bo do tramwaju musieli ją prawie wnosić. klimatyzacja, komfort i punktualność. nawet gdyby miały być tu nowe składy tramwajowe to przejazd = mini trzęsienie ziemi dla mieszkańców danych ulic. ale oczywiście każdy ma prawo miec swoje zdanie.

        • Anetko, po przeczytaniu twojego piejacego tekstu o gliwickich solaris-ach odnosze wrazenie, ze Ty w jakies wiosce wegetujesz. Ciekaw jestem czy widzialas, a moze choc raz skorzystalas z nowoczesnych tramwajow? A moze nie podobaja sie Tobie, bo nie wystaje im osmolona rureczka z tylu? No coz, wedlug Ciebie to swiat zwariowal stawiajac na tramwaje, prawda?:)

  5. zniszczony przez sitwe | 26 sierpnia 2014 at 2:51 pm | Odpowiedz

    żenada,wstyd i kompromitacja ! dyktator Franco swoim wiernym pretorianom krzywdy zrobić nie da.

  6. No  żeby nie było że to ja czy to moje. A fe ,ja się tylko z opinią Pietrzaka zgadzam w 100%  z dodatkiem 1% po śmierci. Twierdzę tylko że owych tusków i innych sikorskich głupcy ulepili sami. Czego i po co ? Byśmy się jak idioci teraz dziwili a oni łgali bezlitośnie.

    http://wpolityce.pl/polityka/219265-pietrzak-ludzie-przy-wladzy-sa-oszustami-im-nie-mozna-wierzyc-w-zadnej-sprawie-nasz-wywiad

  7. A dlaczego nie moalby lamac prawa? On i jego szef maja gdzies prawo i smieja sie do rozpuku. Jeszcze zaden sad ani prokurator nie staneli po stronie ludzi.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*