Czy Rada Miejska „klepnie” proponowane zmiany w przestrzeni miejskiej?

Sesje Rady Miejskiej bardzo często przechodzą bez echa i tylko nieliczni zdają sobie sprawę z tego, czego dotyczyły. Potwierdza to także, niestety, sonda uliczna przeprowadzona przez telewizję Dzień Dobry Gliwice(http://dziendobrygliwice.pl/?photo=sonda-czy-gliwiczanie-znaja-nazwiska-radnych), która jasno pokazuje, że nawet najbardziej zażarte sesyjne batalie mają małe przełożenie na świadomość mieszkańców. Kluczem do prawdziwej demokracji obywatelskiej może się okazać zmienienie tego stanu rzeczy. Czy jest w ogóle możliwe? To temat na oddzielną dyskusję. Dziś kolejna sesja RM. Wszyscy szczególną uwagę zwracają na temat płatnych parkingów, bardzo nośny i interesujący dla wielu mieszkańców. Mniej natomiast mówi się o dwóch projektach uchwał dotyczących miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla KSSE oraz zmian w tymże dla centralnej części miasta (Centrum i Śródmieście). To bardzo ważne decyzje, które zmienią miasto już na zawsze. Niewielu tymczasem zdaje sobie sprawę z tego, czego dotyczą i zainteresowanie tą sprawą było dotąd znikome. Okazuje się jednak, że w projektach jest wiele zapisów bardzo kontrowersyjnych i być może niektóre z nich zostaną na sesji podniesione.

Przedstawimy bardzo krótko te, również naszym zdaniem, dyskusyjne zapisy.

1. Bardzo kontrowersyjny jest zapis (Zasady ochrony dziedzictwa kulturowego i zabytków oraz dóbr kultury współczesnej): „dopuszcza się likwidację obiektów nieruchomych w przypadku ich bardzo złego stanu zachowania, bardzo złego stanu technicznego lub w przypadku kolizji z planowaną lub realizowaną inwestycją drogową, a także w przypadku braku możliwości adaptacji tych obiektów na cele zgodne z ustaleniami planu”. Oznacza on w praktyce całkowitą swobodę w przypadku chęci usunięcia jakiegokolwiek obiektu „kolidującego” z inwestycją. Następuje w ten sposób zaskakujące odwrócenie priorytetów – nie dobra kultury są nadrzędne, ale dobro inwestora.

2. Nie do przyjęcia są również zapisy dotyczące zmian dla obszaru między ulicami Górnych Wałów, Księcia Ziemowita, Królowej Bony i Zygmunta Starego. Przez swoją niekonkretność sprowadzają się one bowiem do możliwości zalegalizowania nielegalnych robót budowlanych w zabytkowym budynku szkoły przy ul. Królowej Bony 13 / Ziemowita 10 wraz ze zmianą jego dotychczasowego przeznaczenia.

3. Panuje się wybudowanie kolejnego marketu handlowo usługowego na terenie dawnej pętli tramwajowej u zbiegu ulic Ignacego Daszyńskiego i Juliusza Słowackiego. Pomijając fakt, że uderzy to bezpośrednio w drobny handel w tej okolicy i wpisze się w bezmyślnie lansowaną hipermarketyzację miasta, to naruszy przy okazji obowiązujące ustalenia prawne – wyburzono pętlę i usunięto trakcję mimo, że nie zmieniono póki co przeznaczenia terenu i nie podjęto nieodwołalnych decyzji likwidacji transportu tramwajowego w mieście.

4. Bardzo bulwersujące dla wielu osób mogą być także plany dotyczące terenów szpitala i wieży ciśnień przy ulicach Kościuszki i Sobieskiego. Uderzą one bezpośrednio w Gliwickie Centrum Medyczne sp. z o.o., gdyż znacznie ograniczą perspektywy jego ewentualnej rozbudowy, a w skrajnych przypadkach spowodują wręcz jego zmniejszenie się, gdyż część terenów, na których istnieją oddziały i inne niezbędne dla szpitala zakłady zakwalifikowana ma zostać jako usługowo mieszkaniowe. Plany zagospodarowania przestrzennego nie były w ogóle konsultowane z zainteresowanymi a warto przypomnieć, że GCM wspólnie z Politechniką Śląską opracowało architektoniczną koncepcję rozbudowy szpitala. Jak widać bardzo łatwo w Gliwicach przychodzi niweczenie potężnej pracy, wykonanej przez innych.

Istnieją także inne wątpliwości, dotyczące między innymi terenów w okolicach ul. Dubois i Fabryki Drutu. W tej lokalizacji mają powstać dwa hipermarkety! Zestawmy to z liczbą już istniejących i zaplanowanych i odpowiedzmy sobie na pytanie, czy tak wyobrażamy sobie przyszłe centrum naszego miasta?

Dziś będą działy się rzeczy bardzo ważne. Pamiętajmy, że system parkowania zawsze można zmienić. Przebudowaną i wadliwie rozwiązaną przestrzeń miejską już nie. Czas chyba, aby mieszkańcy bardziej zainteresowali się miastem, które przetrwało stulecia pozostając piękne, a może nie przetrwać 20 lat radosnej twórczości ludzi owładniętych jedynie słuszną, BO WŁASNĄ, wizją.

Dariusz Jezierski

11 Comments on "Czy Rada Miejska „klepnie” proponowane zmiany w przestrzeni miejskiej?"

  1. „…Istnieją także inne wątpliwości, dotyczące między innymi terenów w okolicach ul. Dubois i Fabryki Drutu. W tej lokalizacji mają powstać dwa hipermarkety! …”
    L u d z i e !
    IDZIE ZIMA !!!
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/d3186492f9.gif
    Czas na zmianę opon .
    Niektórzy mózgowe też.
    Wmieście ludzi ubywa . a hipermarketów przybywa ! Szok !

  2. Mirella Czajkowska-Turek | 25 października 2012 at 10:29 am | Odpowiedz

    Kwestia składania uwag do mpzp była wielokrotnie przerabiana przez Stowarzyszenie Gliwiczanie dla Gliwic, a także przez innych mieszkańców naszego miasta. Obywatel musi najpierw wiedzieć, że takie zmiany szykują się. Informacje podawane są m.in.w MSI najmniejszą z możliwych czcionką; wielokrotnie w czasie wakacji, żeby jak najmniej osób mogło zareagować. Potem konia z rzędem, temu kto potrafi rozczytać planowane zmiany- plany pokazują hermetyczne informacje(nr działki, przeznaczenie) zrozumiałych dla fachowców. Nam pomagali zaprzyjaźnieni architekci.
    Kiedy już można złożyć konstruktywne wnioski, okazuje się, że „wnioski zostały przyjęte, ale nieuwzględnione”…
    Konsultacje społeczne to fikcja, a UM zrobi i tak po swojej myśli

  3. A co robili Talibowie?

  4. Rada Miejska jak na razie przyznaje panu Frankiewiczowi upoważnienia do dysponowania miliardowymi kwotami (patrz uchwały budżetowe) oraz przyznaje mu tysięczne dodatki do uposażenia, a jej przewodniczący dba o to, że prezydentowi nie stała się żadna krzywda. Szkoda, że nie zrobiono referendum na usunięcie rady miejskiej.

  5. Zapewne chodzi m.in. o budynki huty 1 Maja. Być może także o kamienice na ul. Wyszyńskiego, o których Piotr Wieczorek już w 2007 r. na sesji RM mówił, że one dochodzą swoich dni. Niestety, gliwiczanie muszą cierpieć przez zamieszkujących w Gliwicach, mimo, że elita gliwicka nie jest taka mała, bo liczy ponad 8,5 tys.

    • To się nazywa REWITALIZACJA PO GLIWICKU…
      Najbardziej to się cieszą sklepikarze w centrum i… małpy w palmiarni.
      Mają podobno znowu być.
      Będą w centrum supermarkety, z tanimi bananami , a wszędzie dojedziecie DTŚ ‘KĄ bez problemu.
      Panu Prezydentowi należy się nagroda.
      Całe miasto wodzi za nos, a Radnych dodatkowo za uszy ,bo głos mieszkańców taki słyszą :
      „ markety hiper, super-markety daj nam Panie”
      TERAZ WIECIE PO CO DTŚ’ka …m.in

  6. armia+zbawienia+de+notradan | 25 października 2012 at 12:38 pm | Odpowiedz

    Tu jest przykładowo pokazane dlaczego i też w prezencie komu robione są te zmiany miejscowego planu 🙁

    http://i186.photobucket.com/albums/x59/postergliwice/wizualizacje/bony6.jpg

    więcej wizulalizacji tu:
    http://postergliwice.blogspot.com/2007/11/lokalizacja-mapa-inwestor-projekt-arch.html

    Obiekt zabytkowej szkoły bez administracyjnej decyzji i jakiegokolwiek pozwolenia, na dziko, samowolnie, choć jak można wnioskować z cichą aprobatą władz miasta, bezkarnie jest już przygotowany na zmainy palnu od dawna. Teraz ma ten przekręt się zalegalizować.

  7. Rada Miejska co najwyzej klepnie po raz kolejny dodatem specjalny dla Frankiewicza, tak jak robi to co roku.

  8. Co to znaczy, ze zabytek jak jest w zlym stanie, to mozna go wyburzyc! W cywilizowanym kraju kazdy nawet murek zabytkowy sie chroni! Gdyby Frankiewicz rzadzil w Rzymie, zburzono by Colosseum!

  9. Mirella Czajkowska-Turek | 28 października 2012 at 1:03 pm | Odpowiedz

    Spełniły się najgorsze przewidywania:( dostałam takie wiadomości od znajomego:
    „W czwartek gliwiccy radni pokazali jak troszczą się o przestrzeń uchwalając bardzo złe zmiany miejscowego planu zagospodarowania. I tylko troje radnych złożyło votum separatum.
    Jednym z motywów tak szkodliwego zachowania radnych była obawa, a waściwie szantaż urzędników wyjaśniających wcześniej komisjom powody konieczności owych zmian, że nieuchwalenie tego teraz uniemożliwi realizację DTŚ.
    Gdy radni słyszą DTŚ to zaraz miękną, niezaleznie z jakiej są partii, dlatego votum separatum trójki z nich jest godne najwyższego uznania”

  10. Brawo Szymanowski, Karweta i Wygoda! Jako jedyni nie ugięli się przed łamaniem prawa i złożyli votum separatum!

Leave a comment

Your email address will not be published.


*