Czy Zarząd Dróg Miejskich nadzoruje?

Oto treść pisma Bronisława Kellera. Nie wymaga komentarza…

 Zarząd Dróg Miejskich                                                                                                                                     w   Gliwicach

Czy Zarząd Dróg  Miejskich,  rzeczywiście  nadzoruje  prace  drogowe  na  gliwickich ulicach?  


Pismem  z   dnia   20.07.2014 r. ,  które   ponownie   załączam  zasygnalizowałem   Państwu  o niebezpiecznym  miejscu  na  ul. Daszyńskiego  w  Gliwicach.  Wskazywałem  na  lipne,  ale  jednak  jakieś tam "zabezpieczenie"   w  postaci  tablicy  prowadzącej  U-3d  podpowiadającej  kierowcom, aby w miarę szerokim  łukiem  omijali  to  złe miejsce,  pozostawione  i  rozbabrane  po robotach  drogowych. Teraz  nawet  tego  brakuje,   bo dla kierowców jadących od Gliwic w kierunku  Ostropy  pozostaje jedynie wjechać  w  rozległe  zapadlisko  z  kamieniami zamiast asfaltu. 

Czy  motocyklista może utrzymać równowagę na tym gruzowisku?

Czy w warunkach gorszej widoczności, np. w nocy da się ominąć tę rozległą dziurę?

Czy Państwo  tego  nie  rozumiecie  o  czym  piszę, przecież macie osoby po studiach drogowych, a absurdktóre tworzy ZDM nie mają końca?
 

Załączone  pierwsze  dwa  zdjęcia  pokazują   wcześniejsze  zabezpieczenie  robót  drogowych,  kolejne zdjęcia wykonane w dniu  27.07.2014 r.  wskazują na stan aktualny.  Nie chcąc być obojętny na możliwość powstania tragedii w tym miejscu  w  niedzielę  około  godz.11  poprosiłem Straż Miejską, aby coś z tym zrobiła.  

Straż w miarę szybko przyjechała  i  potwierdziła, że rzeczywiście  brakuje  właściwych  zabezpieczeń. W czasie telefonicznych ustaleń aby ktoś tym się zajął, na naszych oczach doszło do kolizji. Zderzyły się dwa samochody Skoda Favorit i Hundai (patrz ostatnie zdjęcie).  Na  szczęście  dla  Zarządu  Dróg, kierowcy dogadali się miedzy sobą, bo ja na ich miejscu  podał  ZDM do prokuratury,  za  przyczynienie  się do tego wypadku.

Do  pisma  tego   dołączyłem  dwóch  nowych adresatów (Straż Miejską i Policję) pominiętych  w  piśmie z dnia 20.07.2014 r.  Wynikało to z naiwności,  że  ZDM  może jednak  coś  zrobić,  niestety  kolejny raz się pomyliłem.

Składając skargę, domagam się aby Straż Miejska wlepiła mandat ZDM w Gliwicach za zaniechanie, obojętność i  lekceważenie  zgłoszonej  sprawy.

Proszę ZDM o potwierdzenie otrzymania pisma, poinformowanie wszystkich adresatów jakie działania i w jakim czasie ze strony  ZDM  zostały  podjęte  oraz  o odpowiedź. 

Bronisław Keller

7 Comments on "Czy Zarząd Dróg Miejskich nadzoruje?"

  1. Pan Keller najwyraźniej koresponduje nie z tą redakcją, co trzeba. W "gazecie miejskiej", jak czytam, mają znacznie większy wpływ na działania policji, a kto wie, może na straż miejską i ZDM także. Jeden skradziony rower pracownika gazety postawił na nogi chyba cały gliwicki garnizon. Oczywiśnie nie ma mowy o prywacie i nierównym traktowaniu poszkodowanych. Przecież policja w Gliwicach odnajduje każdy skradziony przedmiot. A kiedy ma obiektywne problemy z ustaleniem sprawców i to pomimo, że ci nie zauważyli nowych kamer, ujawnia ich twarze i prosi o pomoc publiczność, która w ciągu paru godzin wyręcza zawodowców. Czy to nie piękne? Od dziś poszkodowani nie zgłaszajcie się po pomoc do policji, ale do jej znajomych z "gm", jak widać mają tzw. "chody" i być może dzięki temu samochody gazety bezkarnie parkują w niedozwolonych miejscach. Koledze "gazeta miejska" nie puściła tekstu podobnej treści, ale on ciągle wierzy w jej rzetelność i obiektywizm. Pewnie jej pracownicy ciągle stoją przed życiowym dylematem moralnym: publikować, czy nie publikować? I znowu przegrywają.

    Proszę wybaczyć, że bardzo poszerzyłem horyzont, ale nie mogłem sobie odmówić komentarza w tej ważnej społecznie kwestii. Rozumiem, że kamienisty pas jezdni to skandal, ale ostatecznie wszystkim nam powinno zależeć na tym, żeby jak najwięcej ludzi wybierało rower zamiast samochodu. Byle to był ich własny rower.

  2. A gdzie sie w końcu podział Inżynier Kontraktu budowy kanalizacji dla dz. Ostropa działający w imieniu bebeficjenta PWiK Gliwice – za pieniądze Gminy i dotacji Unii. Przecież w kontrakcie  są zabezpieczone środki z przeznaczeniemna odtworzenie pasa jezdni po robotach ukladania sieci kanalizacji sanitarnej.

  3. Tak przy okazji, czy wiecie, ze pan Keller zatrudnia u siebie Frankiewicza?

  4. Krańcowa nieodpowiedzialność! To wyląda jak usiłowanie zabójstwa. Jak może spać spokojnie urzędas jeden z drugim?!

  5. Jeden z wielu przykładów na to, że ZDM jest ponad prawem bo nikt w ZDM nie ponosi za to konsekwencj!

     Nie wspominając o poczuciu odpowiedzialności,które pracownikom ZDM jest obce!

    Jak tu na tych drogach przeżyć?

     

Leave a comment

Your email address will not be published.


*