Czy zastępca prezydenta nie wie co mówi?

16 komentarzy

Wypowiedź zastępcy prezydenta Gliwic Adama Neumanna (http://info-poster.eu/adam-neumann-z-ca-pm-komentuje-wyniki-kontroli-nik/) dotycząca kontroli przeprowadzonej przez NIK (Delegaturę w Katowicach), świadczyć może o:

  • niewiedzy czym jest NIK i w jakim celu działa ten organ, będący wg Konstytucji naczelnym organem kontroli państwowej, 
  • świadomej ignorancji przepisów obowiązującego prawa, 
  • wprowadzaniu w błąd wspólnoty samorządowej (mieszkańców) Gliwic w nadziei na to, że – jak to kiedyś ktoś gdzieś powiedział – „ciemny naród wszystko kupi”,
  • przyjęciu linii obrony polegającej na zaprzeczaniu faktom, z pełną świadomością, że ustalenia kontroli NIK są jedynie wstępem do problemów włodarzy naszego miasta, gdyż dalszy ich ciąg będzie miał miejsce w organach ścigania, czyli w tym wypadku w Prokuraturze i może zakończyć się zgoła innym, niż te rzekome "wyroki", o których mówił pan wiceprezydent, bo wyrokiem (już bez cudzysłowu) skazującym sądu karnego.

Otóż "ciemny naród" tego, co mówił Adam Neumann, nie kupił. 

Posiadamy wiedzę o tym czym jest NIK i nie możemy się zgodzić ze słowami pana zastępcy o subiektywności jej oceny. Kontrola odbywa się przede wszystkim na podstawie dokumentów, które mówią o faktach, więc kontrola jest obiektywna. 

NIK to nie tylko instytucja powołana do kontroli – jak twierdzi pan wiceprezydent. NIK to  wskazany w Konstytucji organ kontroli państwowej, który działa na podstawie ustawy o NIK. Ignorancja organu w imieniu którego wypowiada się wiceprezydent Neumann i bagatelizowanie jego zastrzeżeń (nie spostrzeżeń – jak to określił pan wiceprezydent), budzi nasze zdziwienie i niepokój w kontekście ustaleń, jakie wynikają z protokołów. Oczywiście kierownik kontrolowanej jednostki może wnieść umotywowane zastrzeżenia do wystąpienia pokontrolnego, co – o ile zastrzeżenia te nie będą jedynie subiektywną oceną faktów ze strony kierownika jednostki – może stanowić podstawę do wydania uchwały o zmianch w wystąpieniu pokontrolnym. Poza tym zastrzeżenia takie kierownik kontrolowanej jednostki (nie we wszystkich przypadkach jest nim prezydent, jak twierdzi pan wiceprezydent, tylko prezesi poszczególnych spółek) może zgłosić nie do Prezesa NIK (jak znowu błędnie oświadcza Adam Neumann), tylko do dyrektora Delegatury NIK w Katowicach.

Wypowiedź zastępcy prezydenta, tak krótka przecież, poraża nie tylko skalą manipulacji (o tym pisałem już wcześniej), ale przede wszystkim brakiem elementarnej wiedzy. Tym samym brakiem elementarnej wiedzy, który doprowadził do wielu przypadków poważnego łamania prawa w gliwickich spółkach. Okrągłe zdania, dezinformacja, mająca sprawiać wrażenie prawdy, a także rażące i poważne błędy merytoryczne – oto co zaprezentował Adam Neumann. Jest to niedopuszczalne w przypadku osoby na jego stanowisku. 

Dariusz Jezierski

I tak dla przypomnienia:

KONSTYTUCJA

Rozdział IX

ORGANY KONTROLI PAŃSTWOWEJ I OCHRONY PRAWA

Najwyższa Izba Kontroli

 Art. 202. 

1. Najwyższa Izba Kontroli jest naczelnym organem kontroli państwowej.

2. Najwyższa Izba Kontroli podlega Sejmowi.

3. Najwyższa Izba Kontroli działa na zasadach kolegialności.

Art. 203. 

1. Najwyższa Izba Kontroli kontroluje działalność organów administracji rządowej, Narodowego Banku Polskiego, państwowych osób prawnych i innych państwowych jednostek organizacyjnych z punktu widzenia legalności, gospodarności, celowości i rzetelności.

2. Najwyższa Izba Kontroli może kontrolować działalność organów samorządu terytorialnego, komunalnych osób prawnych i innych komunalnych jednostek organizacyjnych z punktu widzenia legalności, gospodarności i rzetelności.

3. Najwyższa Izba Kontroli może również kontrolować z punktu widzenia legalności i gospodarności działalność innych jednostek organizacyjnych i podmiotów gospodarczych w zakresie, w jakim wykorzystują one majątek lub środki państwowe lub komunalne oraz wywiązują się z zobowiązań finansowych na rzecz państwa.

16 Comments on "Czy zastępca prezydenta nie wie co mówi?"

  1. http://frankiewicz.pl/wybory-2014/kandydaci/okreg-2

    Wypowiadający się funkcjonariusz publiczny jest kandydatem na radnego…podobnie jak inny wysokiej rangi pracownik samorządowy (zajmujący stanowisko I-go zastępcy prezydenta), komentujący ustalenia NIKu, w których de facto jego osoba zajmuje poczytne miejsce we fragmentach dotyczących stwierdzonych nieprawidłowości

    http://frankiewicz.pl/wybory-2014/kandydaci/okreg-4

     

     

  2. Czy "ciemny naród" kupi wyjaśnienia wiceprezydenta A. Neumanna okaże się już niebawem tj. 16.11. i może tak się stać (co jest wysoce prawdopodobne), że gliwiczanie kolejny raz udzielą poparcia zaufanym i sprawdzonym.

  3. Ale jaja! Piszą skargę do Prezesa NIK-u na "pozytywną" ich zdaniem ocenę?!

  4. Proponuję wrzucić tę wypowoiedz na YOUTUB-a . Co urzędnik państwowy wie i myśli na temat NIK ?  

    • Ta wypowiedź JEST już w serwisie YouTube, bo to materiał Telewizji Imperium i własnie z tego serwisu został przekejony (o czym w tekście jakoś cięzko było wspomnieć…). 

  5. To są NADLUDZIE i gdyby dano im władzę absolutną do której niektórzy z nich dążą zrobiliby nam obozy dla szkodników. Dla mnie cały ten System Samorządowy w RP należy wypalić do cna i zbudować nowy. Aktualnym w Polsce zawładnął wirus przy którym Ebola to pikuś. Oni naprawdę w tych Samorzadach i Sejmie myślą że są Bogami. No cóż lud pozwala na wysysanie . Czy utrzymywanie kosztotwórczego ,niczego nie wnoszącego oprócz strat GKS Piast przez nas mieszkańców nie jest tego dowodem? A PSiUO czy ARL czy inne ciała powołane zgodnie z prawem nie są ? Kogo z prywatnych przedsiębiorców stać byłoby na utyrzymanie w przyszłości GNIOTA PODIUM czy wymienionych? Dlaczego nikt z poważnego gliwickiego bisnesu nie wydzierżawi CKiS w Łabędach?  . Dlatego że musiałby płacić a liczyć potrafi. Tak płaci miasteczko czyli My. Ono zarabiają zawsze dobrą pensję w terminie wypłacaną (a jakże) Jak jest wpadka to pomoc de minimis w ważnym interesie podatnika. A jak nie to kontrole są z NIKu do dupy i to ONI powinni kontrolerów szkolić. Im się w tych główkach pomieszało kompletnie.  A super stanowisko  w Samorządzie na północy Polski dla pewnej Pani w spółce komunalnej która nagle staje się specjalistką od???nikomu nie potrzebną lecz biorącą kasiorkę? Dlaczego tak jest? Bo ster trzyma jeden gość i od niego zależy być albo nie być. Obalmy wreszcie te System w RP a z chłopakami do roboty na Strefę Sukcesu. Amazon się otworzył i płaci 1500 zl netto za 10 godzin.

     

    Idźmy na te wybory!

  6. Znowu padają bezpodstawne zapowiedzi kierowania… , "ich dalszy ciąg będzie miał miejsce w organach ścigania", a tymczasem od czerwca nie udało się wyjaśnić tej prostej sprawy.

    http://info-poster.eu/malzonka-rektora-politechniki-slaskiej-zdetonowala-rade-nadzorcza-pwik/

    • Nie redakcja Info-Postera pełni rolę kolejno: rady nadzorczej spółki, Walnego Zgromadzenia, prezydenta miasta, Rady Miasta, czy Komisji Rewizyjnej. I-P odkrył prawdę, upublicznił ją. Za pozostałe czynności ktoś pobiera wynagrodzenia, a ktoś inny kontroluje jego wywiązywanie się z obowiązków. 

  7. 22 października też były zapowiedzi zorganizowania konferencji prasowej w piątek 24.11. i na tym się skończyło. Ot taka wiarygodność…i styl działania

    • Konferencja prasowa się odbyła. Media zareagowały jak widać… – ot, taka wiarygodność i styl działania 

      • Słowa DJ: "Stosowne informacje przekażę Najwyższej Izbie Kontroli oraz Sądowi KRS". Jeśli zostało wysłane pismo, to dziwnym zbiegiem okoliczności nie było publikowane na I-P (w odróźnieniu od innych dokumentów), brak również informacji na temat stanowiska (odpowiedzi) KRS.

        Słowa DJ: "Nie redakcja Info-Postera pełni rolę kolejno: rady nadzorczej spółki, Walnego Zgromadzenia, prezydenta miasta, Rady Miasta, czy Komisji Rewizyjnej". Zgadzając się z tymi oczywistymi faktami należy zauważyć, że podejmowane od dłuższego czasu działania przez DJ pozostają zatem w sprzeczności z tą konstatacją, gdyż w wielu wypadkach uzurpowane jest prawo do wyręczania tych organów wraz z chęcią (pełnienia roli) wykonywania funkcji nadzorczo-kontrolnej, a nawet "prokuratora samorządowego" za sprawą kierowanych oskarżeń. Czy to są obowiązki redakcji? Ot, taka niedorzeczna argumentacja, dla potrzeb konkretnego przypadku…

        • Jedyną rolą I-P w tych sprawach może być co najwyżej naciskanie odpowiednich podmiotów. Komentator mówi o „wyręczaniu”. Skąd to wziął, wie on sam. Nie przypominam sobie rozpraw, sądów, posiedzeń itp, które zwołałem w zastępstwie organów. Zachowuję sobie oczywiście prawo do własnych osądów, interpretacji, opinii – jest ono niezbywalne w granicach prawa. Podobnie jak prawo komentującego, który jednak staje się już cokolwiek nudny w cytowaniu mnie i siebie samego. Szkoda energii…

  8. Wniosek z tego, że media nie traktują poważnie redakcji I-P, a w szczególności jej redaktora naczelnego. Na poważne traktowanie trzeba sobie zasłużyć, zapracować!

  9. w gliwicach zinteresowanie większości mediów trzeba sobie kupić

  10. Tym samym brakiem elementarnej wiedzy, który doprowadził do wielu przypadków poważnego łamania prawa w gliwickich spółkach. Okrągłe zdania, dezinformacja, mająca sprawiać wrażenie prawdy, a także rażące i poważne błędy merytoryczne – oto co zaprezentował Adam Neumann. Jest to niedopuszczalne w przypadku osoby na jego stanowisku.

    W tej zenujacej wypowiedzi jednego z funkcjonariuszy magistrackich w tak powaznej sprawie widac, ze ich korzenie zapuscily sie zbyt gleboko, dlatego mysla, ze ich od koryta nikt nie oderwie. Historia przypomina, ze juz niejeden samoboj ze swoja pewnoscia bardzo zle skonczyl, i to nie koniecznie w demokracji, o ktorej w Gliwicach mozemy tylko pomarzyc?

    Widac tu wyraznie, ze magistraccy panowie robia sobie jaja z NIK-u, albo albo conajmniej papier toaletowy, a NIK, no coz udaje, ze to nie plucie, tylko deszczyk pada;)

    Bawmy sie tak dalej panowie-PelOwie:)

Leave a comment

Your email address will not be published.


*