Dawnych Gliwic blask… cz. 1

Drodzy Czytelnicy, jako się rzekło „Info-Poster” to platforma informacyjna o nas i dla nas, platforma która w szczególny sposób chce propagować szeroko pojętą kulturę. Chce edukować młode pokolenia gliwiczan oraz przypominać starszym urok naszego miasta. Dlatego dziś chciałbym zaprosić Was na pierwszą część spaceru po ulicach Gliwic. Ale ulicach o kształtach, których już dawno zapomnieliśmy, a może o których w ogóle nie wiedzieliśmy. I nie będzie to tym razem przechadzka po przedwojennych trotuarach, a po „ścieżkach socjalizmu”. Fotografie, które prezentujemy w pierwszej części naszego spotkania ukazują centralne miejsce naszego miasta – Rynek wraz z przyległymi do niego uliczkami. W kolejnych przypomnimy inne, ciekawe miejsca oraz pokażemy jak powstawały osiedla mieszkaniowe… Wspomnijmy dawny blask Gliwic i cieszmy się, że przyszło nam żyć w tak pięknym miejscu. Jak pisał Adam Asnyk:

„…Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,
Choć macie sami doskonalsze wznieść.
Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,
I miłość ludzka stoi tam na straży,
I winniście im cześć !…”

Serdecznie zapraszam…

Fragment artykułu w „Nowinach Gliwickich” z 1956 r.

Budynek w którym siedzibę miał klub „Gwarek”

Któż dzisiaj pamięta, że na Rynku odbywał się normalny ruch kołowy???

Koloryt Rynku w pełnej krasie…

 Widok z Rynku na ul. Zwycięstwa

Mam nadzieję, że fotografie te, choć trochę przypomniały Wam, drodzy Czytelnicy, klimat tamtych lat. Lat przeszłych, ale na zawsze zapisanych w naszej pamięci. Nie pozwólmy na to, aby cokolwiek zatarło takie wspomnienia, bo Gliwice to miasto które zasługuje na szczególne miejsce w naszych sercach. Miasto z którego możemy być dumni…

Jarosław Lewandowski

2 Comments on "Dawnych Gliwic blask… cz. 1"

  1. „…Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,
    Choć macie sami doskonalsze wznieść.
    Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,
    I miłość ludzka stoi tam na straży,
    I winniście im cześć !…”

    Serdecznie zapraszam…
    Święte (zamiennie na świetne)słowa.No to jedziemy:
    PRZYKŁADY PROPOZYCJE
    Temat nazw ulic wraca ciągle. A nazwy te utkwiły już w naszej świadomości. Rodzą też koszt dla mieszkańców , a prawda ,historycznie są mało poprawne. Pogodzić ogień i wodę , czy to możliwe?
    W niektórych przypadkach trzeba jednak zmienić.
    Zostawić nazwy i nadać im nowy sens . Oszczędzając na całej biurokracji. „Ochrzcić niewiernych”. Dalsze bitwy nie mają sensu. Każdy będzie czytał i pisał jednakowo, a myślał co chce !
    Poniżej kilka przykładów:
    1. Ludwik Waryński-Do stówki stówka i jest podmurówka. Idźmy na całość. Czy unieważnić akty notarialne ? U notariusza płacono tymi stówami… ?
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/a76106b0c9.jpg
    2. Karol Marks = Joachim Marx, Ruch Chorzów, ze Śląska zasłużony dla piłki nożnej.
    Brzmi podobnie, a jaka oszczędność…
    Ludzie i tak mówią: „ mieszkam na Marksa” nie wymawiając imienia.
    3. Róża Luksemburg
    „Aż mi serce zabiło ! W końcu ktoś kto lubi róże i do tego historyczne!
    Wyobraź sobie, że w moim ogródku w Luxie (wielkości chusteczki do nosa w porównaniu z tym co mam w Polsce) mam ponad 20 odmian róż. „
    A może to chodzi o jakąś różę w Luksemburgu…?
    Życie rodaków na obczyźnie jest jak róża- piękne, ale pełne cierni…
    Zasłużyli w Gliwicach na swoją ulicę !
    http://www.polska.lu/printview.php?t=2804&start=0&sid=564eda45fec18123502b89a98a439a59
    4. 22 lipca- za zaoszczędzone pieniądze zrobimy co roku festyn osiedlowy i „ochrzcimy” nową(starą) ulicę.
    5. Zwycięstwa- Piasta Gliwice nad…? Wystarczy p o m y ś l e ć pozytywnie.
    I już wygraliśmy…
    MARCE

  2. To moje miasto.Mimo że już w nim nie mieszkam ciągle wracam, nie da się tego powstrzymać.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*