Dla policjanta z Pyskowic prawo niewiele znaczy?

Wkurzyłem się. Naprawdę. Jest godzina 17.00 a post niejakiego Roberta Bonka wisi sobie w najlepsze. Na Facebooku sobie wisi i zachęca do głosowania na jego kandydata na burmistrza Pyskowic Adama Wójcika. Że to nie mój kandydat, to oczywiste. Kiedy szukałem w Pyskowicach sprzymierzeńców w zaczętych przez pyskowickich społeczników bataliach o likwidację wysypiska, czy usunięcie z urzędu zastępcy burmistrza, który znalazł sobie sposób na łatwy zarobek, nie trafiałem jakoś ani na Pana Wójcika, ani tym bardziej na Pana Bonka. Nieważne, Paszkowski, jego współpracownicy i radny Sejmiku Śląskiego Gzik zrobili swoje. Ale teraz widzę coś, co doprowadza mnie do poziomu „wnerwu” cokolwiek niezdrowego. Muszę zatem odreagować. Wybaczcie.

Zawód policjanta jest dla mnie – naiwnie? – nadal zawodem zaufania publicznego. Odkąd mieszkam w Rudach koło Rybnika współpracuję ze wspaniałymi policjantami z Kuźni Raciborskiej. Wzorcowo. Świetni, oddani swojej pracy i mieszkańcom ludzie. Amfiteatr Buk wiele im zawdzięcza. Najwyraźniej jednak nie wszędzie jest tak samo. Policjant z Pyskowic, zechciawszy być lokalnym politykiem, za nic ma obowiązujące prawo. Podszywanie się w celu osiągnięcia doraźnych korzyści pod cudze logo najwyraźniej nie stanowi dla niego problemu. Dziwię się Panu Wójcikowi, który najwyraźniej radośnie „pasąc się” uzyskiem z konceptu swojego kandydata na radnego, toleruje taki szczeniacki wybryk. Bo zabawa kończy się, kiedy mówimy o cudzej własności intelektualnej, marce itp. Ciekawe, czy ktoś konsultował z redakcją Polityki, czy akurat opcję polityczną Panów Bonka i Wójcika chce poprzeć. Dowiemy się…

Aż się boję przestrzegania prawa po pyskowicku, w sytuacji, gdyby Ci ludzie objęli władzę. Jeśli tak ważne prawo własności, dla stróża prawa z tej ekipy to tylko puste słowa, co mówić o prawie samorządowym, gospodarczym itp.? Nie moja sprawa. Ale KRADZIEŻ szyldu „POLITYKI” dla doraźnej korzyści, to już moja sprawa jako dziennikarza. Nigdy nie zgodzę się na takie zachowanie. Panami Wójcikiem i Bonkiem zajmę się przed wyborami szczególnie dokładnie. Link do mojego tekstu puszczam do Polityki. A przełożonym Pana Bonka zadam pytanie problemowe – jak postrzegają rolę Policji w ochronie własności intelektualnej?

Pozdrawiam policjantów z Kuźni Raciborskiej. Panowie, doceniam Was coraz bardziej. I to nie żart.

Dariusz Jezierski

6 Comments on "Dla policjanta z Pyskowic prawo niewiele znaczy?"

  1. Policjantowi, który popełni przestępstwo grozi wydalenie ze służby. Jeżeli jest to prawda, oznacza że stara nowa władza w Pyskowicach nie wyciąga żadnych wniosków z niedalekiej, delikatnie mówiąc niechlubnej przeszłości. Czas na prawdziwe zmiany.

  2. Witam czy mozna blizej o  historii  Policji w Pyskowicach .Pamietam pierwszy w powojennej Polsce zamach bombowy /udany/ ktory to był rok ? /babcia dostala przesylke od wnuczka i i rozwalilo troche kamienicy.Potem pamietam rozbity gang /mafie przez CBA / .Pamietam tez jak zatrzymano pasazera /radnego / i zarzuconomu mu ze prowadzil pojazd a on byl tylko pasazerem ….Pozniej pamietam tez ze po raz pierwszy w historii policji na slasku komisariatem kierowala kobieta – ktory to byl rok moze blizej o tej Pani ? No i pamietam ze wymieniono wtedy conajmniej polowe skladu Policji ale juz nie pamietam kiedy ….i dlaczego Pamietam tez sprawe jak 5 ciolatek chcial zglosic patologie w swojej rodzinie i dyzurny sie zdziwil  bo go nie widzial w dyzurce  .Moim zdaniem historia Pyskowickiej Policji jest barwna i warta osobnego artykulu – ktos jeszcze pamieta cos o barwnej historii Policji w Pyskowicach i ich radiowozach ? – Podobno na terenie dawnej oczyszczalni sciekow działala fabryczka tytoniu ale to tylko moje domysly ……/a moze juz pamiec mnie myli / 

  3. Żeby robić aferę z ulotki leżącej na gazecie? Przesada. Nie widzę  w tym jakiej własności intelektualnej? Nikt nie podszywa się pod artykuł ani nie pisze ze to jego. A pan Paszkowski mógłby się zająć swoim programem zamiast hejtowania kontrkandydatów. Czy są jakiekolwiek dowody na to ile dobrego zrobił dla pyskowickiej wysypiska?

    • Szanowny Panie, nie wiem czym zajmuje się Pan Paszkowski. Wiem natomiast czego nie powinien robić policjant w czynnej służbie, zwłaszcza w kampanii wyborczej. Spór o to, co jest własnością intelektualną? Możemy toczyć. Przegra Pan 🙂 PS. wybryk medialny zniknął z profilu Pana Bonka.

  4. Jak wszystko co znika z profilu Wojcika i jego radnych .Obaj cierpią na brak rozeznania .Trzymamy niech pan zwalcza patologie 

  5. Józek z pyskowic jest przykładem oportunistycznego osobnika, który powinien skłonić uprawnionych wyborców o czynny udział w wyborach, aby wyeliminować czynnych leserów władzy.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*