Dodatkowe walety z PiS – wywiad z posłem Andrzejem Gałażewskim (PO)

5 komentarzy

Czy obecnej koalicji rządowej grozi rozwód?

Nie sądzę. Rozpad koalicji musiałby zakończyć się przedterminowymi wyborami, co na pewno nie leży w interesie PSL.

Jak po 6 latach można określić koalicję PO i PSL? Czy było to – mówiąc metaforycznie – małżeństwo z miłości, czy też z rozsądku?

W polityce wszystkie małżeństwa zawiera się z rozsądku. Miłość to intymna sfera prywatna. Nie sięga ona obszaru zajętego przez polityków. Koalicja dwóch partnerów o znaczniej różnicy poparcia społecznego rodzi napięcia, bo z jednej strony istnieje pokusa forsowania przez silniejszego koalicjanta swoich rozwiązań, a z drugiej  strony mamy wyraźną ochotę na przyłożenie od czasu do czasu silniejszemu partnerowi. Pomimo tych napięć  koalicja trwa i dobrze sobie poczyna.

galazewski

W mediach pojawiają się coraz częściej krytyczne opinie na temat niektórych ministrów obecnego rządu. Czy można się wkrótce spodziewać personalnej rekonstrukcji gabinetu Donalda Tuska?

Media lubią ruch w polityce. Mam wrażenie, że interesują się widowiskową gonitwą za króliczkiem, a znacznie mniej jej celem. W każdym rządzie są lepsi i gorsi ministrowie. Są też mniej lub bardziej zużyci. Paradoksalnie najmniejsze zainteresowanie budzą osoby mało kontrowersyjne, które coś tam robią, ale nie wiadomo co.  Oczywiście, obowiązkiem premiera jest stała ocena efektów pracy ministrów i  ich wymiana w przypadku słabej oceny merytorycznej. Taka korekta ma też swoje uwarunkowania polityczne, szczególnie w przypadku rządu koalicyjnego. Trzeba to brać pod uwagę.

Uzupełniające wybory do Senatu RP w Rybniku przyniosły porażkę PO. Czy wyniki tych wyborów zwiastują – pańskim zdaniem – trwałą zmianę politycznych preferencji wyborców w naszym kraju?

Mam wielką nadzieję, że Polska nie przechyli się w kierunku narodowo-populistycznym, z groźnymi elementami antydemokratycznymi, czyli w kierunku charakterystycznym dla PiS. Jeżeli mielibyśmy wrócić znowu do czasu polowania na czarownice i dominacji Rydzykowej formy dialogu społecznego wraz z obecnością hierarchów i proboszczów Kościoła w codziennej polityce, to wolałbym na stare lata wybrać emigrację.

W Radzie Miejskiej w Gliwicach doszło do zmiany lokalnych sojuszy politycznych. W efekcie radni PO – Kajetan Gornig i Joanna Karweta – zostali pozbawieni swoich dotychczasowych funkcji w RM. Polityczne karty do gry w samorządzie rozdaje teraz prezydent miasta.

Słodka jest zemsta na przeciwnikach politycznych. Nic tak nie cieszy władcy absolutnego, jak widok ściętych głów jego krytyków. Zadowolenie jest szczególne, kiedy nie trzeba sobie samemu brudzić rąk. Karty trzyma w ręku prezydent, a w talii ma teraz kilka dodatkowych waletów z PiS. Jak się jest w talii, to można być trzymanym przy sercu lub rzuconym na stół i nic ponad to.

Grupa mieszkańców miasta zaskarżyła do wojewody śląskiego tzw. „uchwałę śmieciową” Rady Miejskiej. Poirytowani gliwiczanie nie akceptują metrażowej metody naliczania opłat za wywożenie śmieci. Czy mają rację?

W innych miastach mieszkańcy irytują się, że opłaty są ustalone od osoby. Odnoszę wrażenie, że samorządy będą potrzebowały trochę czasu na znalezienie optymalnego rozwiązania. Najważniejsze jest, aby opłata dotyczyła każdego mieszkańca i była ściągalna, a w konsekwencji – doprowadziła do polepszenia stanu czystości w mieście. Radni powinni zadbać o to, żeby tych pieniędzy nie marnować. Oczekuję od nich kontroli sposobu odbioru śmieci, ich segregacji oraz przetwarzania.

Do przyszłorocznych wyborów samorządowych pozostało półtora roku. Czy w tym okresie może dojść w naszym regionie do radykalnego przesilenia politycznego?

Nie jestem wróżką i nie wiem, jak sprawy się potoczą. Na Śląsku wydawało się, że popularność zdobywają Ruch Autonomii Śląska i Ruch Palikota, ale w wyborach lokalnych, które przeprowadzono w kilku gminach, ich kandydaci nie uzyskali dobrych wyników. PiS bardzo się teraz stara przemalować swoją narodową i antyniemiecką maskę na kolory śląskie. Przed wyborami można oczekiwać wygłoszenia w Katowicach orędzia Jarosława Kaczyńskiego do braci Niemców w Polsce i w Niemczech. Może później ludzie z entuzjazmem rzucą się do urn, żeby powierzyć PiS-owi władzę na Śląsku. Kto wie?

Zygmunt Frankiewicz wytypował – bez organizowania w tym celu przetargu – firmę, która będzie tzw. „menadżerem kontraktu” budowy hali widowiskowo-sportowej PODIUM. Tę rolę  powierzono lokalnemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji. Ponadto wyłoniono także tzw. „inżyniera kontraktu”. Tę funkcję będzie pełnić nieznana dotąd firma GRONTMIJ. Obie spółki otrzymają z tego tytułu prawie 7 mln zł z kasy miejskiej.

Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej powinna zażądać od prezydenta pełnego i klarownego wyjaśnienia, dlaczego tak duże kontrakty nie były poprzedzone procedurą przetargową i jakimi kryteriami kierował się pan prezydent, dokonując wyboru tych konkretnych firm. Media też mają prawo do publicznej informacji i powinny o to zapytać prezydenta. Ze swojej strony sprawdzę tę sprawę pod kątem przestrzegania ustawy o zamówieniach publicznych. Jeżeli wszystko okaże się zgodne z prawem, to jedynie będzie się można tylko zdziwić, że zlecenia opiewające na znacznie mniejsze kwoty są poddawane sztywnym rygorom przetargowym, a kilkumilionowa kwota publicznych pieniędzy jest przekazywana po uważaniu. Nie wydaje się, żeby prezydent Gliwic dawał zarobić ciężkie miliony firmie, o której nic nie wie. Raczej jest odwrotnie.

Czy w przypadku budowy hali PODIUM istnieje logiczny sens powoływania menadżera kontraktu i inżyniera kontraktu? Wydaje się przecież, że jest to naruszenie znanej od wieków zasady: „Nie mnóżcie bytów ponad potrzebę”.

Trudno odpowiedzieć na takie pytanie, nie znając kontraktu i zobowiązań obu umawiających się stron. Nie wiadomo także, czy te dodatkowe zlecenia były uwzględnione w budżecie inwestycji. Ale to są pytania przede wszystkim do organu kontrolnego gminy, czyli Rady Miejskiej. Być może za takim rozwiązaniem kryje się zamiar utrudnienia kontroli inwestycji przez Radę Miejską.

Równoczesny remont wielu uliczek Starówki, modernizacja mostu nad Kłodnicą w ciągu ul. Zwycięstwa oraz budowa gliwickiego odcinka DTŚ doprowadziły niemal do chaosu komunikacyjnego w centrum miasta. Czy ze strony prezydenta miasta jest to rozsądne działanie logistyczne?

Prezydent Gliwic jest wybitnym specjalistą od zarządzania i nie chce mi się wierzyć, że mógłby popełnić jakiś nierozsądny czyn. Wynika z tego, że albo w mieście nie ma chaosu komunikacyjnego i istnieje on tylko w pańskiej wyobraźni, albo chaos jest działaniem zamierzonym. Wszak chaos poprzedził powstanie życia na ziemi i może o to chodzi, żeby w Gliwicach narodziło się nowe życie.

W specyficzny sposób upamiętniono w mieście 222 rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Na jednym z gliwickich skwerów zorganizowano średniowieczny festyn rycerski z tronem legendarnego Popiela – historycznego władcy Polan z IX wieku. Uznano, że będzie to odpowiednia forma uczczenia XVIII-wiecznej konstytucji RP.

To i tak dobrze, że nie zrekonstruowano bitwy pod Termopilami, bo akurat tanio trafiła się grupa, która ma to w swoim repertuarze. Może Gliwice w ten sposób wspominały legendarnego Piotra Popiela, który kierował przed laty gliwicką kulturą, ale został zastąpiony przez niezwykle utalentowaną radną ze Zbrosławic.

Rozmawiał: Zbigniew Lubowski

 

5 Comments on "Dodatkowe walety z PiS – wywiad z posłem Andrzejem Gałażewskim (PO)"

  1. 🙂
    Pamiętam jak z powodu aluzji o „Popielu, którego zjadły myszy” doprowadzono do likwidacji lokalną gazetę, w której się to ukazało. Teraz można sobie do woli dworować z tej żałosnej postaci.

  2. GOGOL PRZEJAZDEM | 28 maja 2013 at 3:31 pm | Odpowiedz

    „…Dodatkowe walety z PiS – wywiad z posłem Andrzejem Gałażewskim…”
    I tu się zgadzam .
    Cała polityka to -jedna wielka gra.
    Ta centralna i ta lokalna- nasza gliwicka.
    Trzeba przy tym pamiętać, ze jesteśmy na Śląsku, a my tu nazywamy sprawy wprost, po imieniu…
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/b0e56c45ed.png
    Jeżeli tak, to w tym towarzystwie Pani Marszałek –to musi być – prawdziwa „ Dama”.
    http://www.wprost.pl/ar/401559/Skoro-PKW-moze-uczyc-sie-od-Rosjan-robienia-wyborow/
    ******************************************************
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…
    p.s.
    Dobra, jadymy dalyj z tym koksem!

  3. Jesli PSL nie chce utanac razem z PO i nie wyleciec z sejmu jak np. AWS, to musi teraz zerwac koalicje.

  4. marianandrzejczak | 28 maja 2013 at 5:05 pm | Odpowiedz

    Każdy posolidaruszy Rząd RP jest do niczego.
    Po 1989 roku nie znalazł się nikt kto zrobiłby porządek i ułożył ten kraj w kierunku porządku.
    To gra a Sejm to miejsca pracy a nie służba narodowi.
    PSL da każdemu lizaka byle mieć cukier.
    PO bez władzy stanie się zlepkiem niezadowolonych ludzi tworzących różne partyjki.
    PO to ponoć partia liberałów lecz tak naprawdę nie ma z liberałami nic wspólnego.
    SLD chyba tylko z rozbiegu zwie się partią lewicową.
    Gdy widzę ich uśmiechnięte twarzyczki to mnie tak wzrusza że nie wytrzymuję
    oni nie mają pojęcia o prawdziwej sytuacji ludzi w tym kraju. Żadna z partii nie ma dlatego PO planował zdradziecką ustawę (ze strachu?) bo ja mam w d—-e tę braterską pomoc.
    http://www.wykop.pl/ramka/1398765/projekt-ustawy-o-udziale-zagranicznych-funkcjonariuszy-w-polsce/
    PJN czy SP to niebieskie ciałka właściwie nie wiem po co i do czego komu potrzebne.
    Chyba tylko po to by sifięte żobro wypinało swoją zapadła klatę i grało patriotę.
    Ot zlecą z firmamentu.
    PiS to partia która niestety wprowadzała wiele niedobrych ustaw o których nie pamięta.
    Bycie zaś w opozycji to łatwizna bo polega na krytyce wszystkich i wszystkiego.
    Fanatyczna wręcz Anty rosyjskość i fanatyczny proamerykanizm mnie przeraża.
    Pozbyliśmy się jednej gwiazdy nie po to by zamienić ją na inną.
    Niestety tak się stało bo nie potrafimy przez politykę Partii Politykierskich rządzić się bez zachodnich doradców.
    To tak ogółem i w wielkim skrócie.
    Powinien powstać ruch który zmiecie ich wszystkich i wyśle na polityczną emeryturę albo do roboty.
    Jednym z postulatów Solidarności miało być odpolitycznienie a co jest?
    Polityczne kliki zawłaszczyły Państwo. Polityka rządzi już papierem toaletowym i tym gdzie kto zrobi kupkę.

    Szlag by trafił całą te politykę i polityków.
    Przykro mi lecz tak myślą miliony.
    Potworzyły się klasy społeczne i kasty i te polityków rozniosą i chyba dlatego ta planowana ustawa o pomocy..Czyż nie?

  5. Szkoda, że posłowi nie zadano pytania o udział lokalnych księży w montowaniu nowej koalicji w RM. Może nawet nic o tym nie wie, ale przecież służalczość Frankiewicza, jak i jego najbliższych współpracowników i radnych wobec księży i biskupa jest zauważalna gołym okiem nawet przez gorących katolików.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*