Dr Waldemar Walczak „ad vocem” – komentarz do stanowiska Zbigniewa Wygody

Odpowiedź dr Waldemara Walczaka na pismo przewodniczącego Zbigniewa Wygody

„Ad vocem” do stanowiska Pana Przewodniczącego Zbigniewa Wygody z dnia 19.12.2012r., rozpocznę od stwierdzenia, że bardzo pozytywnie oceniam żywotne zainteresowanie Pana Wygody artykułami poruszanymi na łamach „Info-Postera”. Jestem głęboko przekonany, że Pan Redaktor powinien z satysfakcją odnotować, że prowadzony przez niego portal – regionalna platforma informacyjna – zyskuje szerokie grono Czytelników, zwłaszcza jeśli prominentny przedstawiciel lokalnego samorządu docenia rangę i znaczenie poruszanej przez Pana Redaktora problematyki.

Chcę również wyrazić zadowolenie, że moje teksty są uważnie czytane przez Pana Przewodniczącego, i w przeciwieństwie do jego słów: „z przykrością stwierdzam (…)”, moja reakcja na przesłaną odpowiedź jest ze wszech miar pozytywna. Przesłanki, które legły u podstaw mojej konstatacji opierają się tylko i wyłącznie na faktach, ponieważ Pan Redaktor Dariusz Jezierski od ponad miesiąca opisywał w swoich artykułach rzetelnie udokumentowane nieprawidłowości, a 11.12.2012r., opublikował na łamach „Info-Postera” petycję do przewodniczącego Z. Wygody, jednakże nie było żadnego zainteresowania bądź odzewu, a po ostatnim wywiadzie ze mną, już nazajutrz tj. 19.12.br. zostało przesłane oświadczenie, które niezwłocznie opublikowano. Proszę zauważyć, że właśnie dokładnie tak powinny się zachowywać niezależne media, aby stwarzać forum do merytorycznych dyskusji, wymiany poglądów z poszanowaniem prawa do wyrażania swoich sądów wartościujących. Ponadto pismo Pana Przewodniczącego Wygody można odczytywać jako początek wzajemnej współpracy „Info-Postera” i radnych, którzy będą chcieli utrzymywać stałą więź z wyborcami oraz dzielić się swoimi spostrzeżeniami i uwagami.

Odnosząc się do komentarza Pana Przewodniczącego Wygody w kwestii „odpowiedzialności za przygotowanie i organizację sesji” przyznaje rację, że regulamin Rady nie zawiera personaliów przewodniczącego i jego przynależności partyjnej, niemniej jednak jego zapisy są obowiązujące niezależnie od tego, kto sprawuje funkcję przewodniczącego i jakie ugrupowanie reprezentuje. Mam nadzieję, że ten pogląd podzieli również Pan Zbigniew Wygoda.

W pełni rozumiem uzasadnione pretensje Pana Zbigniewa Wygody, jako lokalnego działacza Platformy Obywatelskiej, że opisując zagadnienia mające związek z zawłaszczaniem rad nadzorczych miejskich spółek (w tym tzw. sprawę wiceprezydenta Wieczorka), powinno się przypomnieć Czytelnikom, że urzędujący wiceprezydent Gliwic Pan Piotr Wieczorek jest przecież byłym partyjnym kolegą z Platformy Obywatelskiej1, podobnie jak wiceprezydent Adam Neumann, czy też Pan Prezydent Zygmunt Frankiewicz.

W dalszej części swojej odpowiedzi Pan Przewodniczący Z. Wygoda recenzując moje słowa, nie dochował należytej rzetelności w cytowaniu i zapomniał podać słowa „jeśli”. Jeszcze raz literalnie przytaczam treść mojej wypowiedzi: „Jeśli natomiast radni tak przyzwyczaili Pana Prezydenta Frankiewicza, że w rzeczywistości to on sam decydował o tym, jakie tematy i kiedy mają zostać wprowadzone do porządku obrad, to jest to totalna kompromitacja całej rady, na czele z jej przewodniczącym Zbigniewem Wygodą.” Przyznaję, że nie jestem tak doskonale zorientowany w funkcjonowaniu Gliwickiego samorządu jak Pan Zbigniew Wygoda, dlatego też nie wiem jak działały poprzednie rady, niemniej jednak bardzo chętnie poszerzam zakres swoich empirycznych dociekań i peregrynacji badawczych o nowe, interesujące studia przypadków (case-study).

Odnosząc się do kolejnych stwierdzeń Pana Przewodniczącego Zbigniewa Wygody, konstatuję, że niestety kolejny raz świadomie i celowo pominięto fundamentalne zagadnienia:

  • kto kontrolował i rozliczał Prezydenta oraz podległych urzędników, aby w stosownym czasie przedłożyli właściwym komisjom rady stosowne dokumenty?

  • kiedy Pan Przewodniczący składał interpelacje do Pana Prezydenta i żądał wyjaśnień w sprawach opisywanych na łamach Info-Postera, kiedy poinformował Pan radnych i opinię publiczną o piśmie Pana Dariusza Jezierskiego?

Przepraszam najmocniej, ale ja wszystkie swoje wypowiedzi podpieram konkretnym materiałem źródłowym, więc jeśli Pan przewodniczący uważa, że pytanie: dlaczego tak długo Pan Przewodniczący Wygoda, a także pozostali radni lekceważyli oraz ignorowali te doniesienia? jesttypową manipulacją, nie mającą pokrycia w faktach, należy oczekiwać przedłożenia (przesłania do redakcji Info-Postera) stosownych dokumentów dla poparcia swojej opinii.

Jeśli Pan Przewodniczący pisze, że „każde wpływające do mnie pismo jest natychmiast kierowane do rozpatrzenia przez odpowiednią komisję,” proszę o przedstawienie kserokopii tych dokumentów z datą i Pańskim podpisem.

Kolejne zdanie Pana Przewodniczącego Zbigniewa Wygody jest bardzo ważne i wymaga szczególnej uwagi: „wprowadziłem również zwyczaj natychmiastowego informowania osoby kierującej do mnie pismo o krokach, jakie podjąłem”. W końcowej części wystąpienia jest deklaracja, które ma kluczowe znaczenie dla jawności działania Rady Miejskiej: „proszę pamiętać, że Rada Miejska i jej przewodniczący muszą działać w granicach prawa”. W świetle powyższych przesłanek należy oczekiwać, że o wszystkich stwierdzonych nieprawidłowościach w radach nadzorczych miejskich spółek zostaną zgodnie z prawem powiadomione odpowiednie organy nadzoru i kontroli państwowej, a na najbliższej sesji radni zostaną wnikliwie zapoznani z omawianą problematyką.

Proszę zatem potraktować moje stanowisko jako publiczne przedstawienie problemu dotyczącego poinformowania mieszkańców Gliwic odnośnie udokumentowanych działań Rady Miejskiej – tj. reakcji wobec wszystkich kontrowersyjnych spraw, które były poruszane na łamach Infor-Postera, oraz zostały opisane w petycji do Pana Przewodniczącego. Bardzo dobrym rozwiązaniem będzie rzetelne i wnikliwe przedstawienie odpowiedzi przez Pana Przewodniczącego Wygodę, przede wszystkim na łamach biuletynu informacyjnego urzędu miejskiego „Miejski Serwis Informacyjny” (finansowanego z pieniędzy publicznych), a także szczegółowe omówienie tych zagadnień na forum portalu 24.gliwice.pl., dla którego Pan Zbigniew Wygoda tak chętnie udziela wywiadów.

Uważam, że takie postępowanie Pana Przewodniczącego Zbigniewa Wygody będzie potwierdzeniem, że deklarowane publicznie wartości, normy i wzorce zachowań, mają odzwierciedlenie w praktyce.

PRZYPISY:

6 Comments on "Dr Waldemar Walczak „ad vocem” – komentarz do stanowiska Zbigniewa Wygody"

  1. To, że Zygmunt Frankiewicz i jego zatępca Piotr Wieczorek byli członkami PO prawdopodobnie wpływa na postawę ich dawnych partyjnych kolegów, ale nie tak samo. Frankiewicz jest i jej założycielem i renegatem gliwickiej i śląskiej Platformy, a Wieczorek został zwyczajnie za niesubordynacje wywalony niej przez posła Gałażewskiego. Są to więc zupełnie inne sytuacje i inne zasługi.
    Natomiast Zbiniew Wygoda do przyjaciół i kolegów partyjnych wyżej wymienionych z pewnością nie należy, bo jest w PO niemal tak długo, jak jest radnym – tj. jakież dwa lata. No może parę miesięcy dłużej. Zapewne ciąży nad nim hipoteka partii i koleżeńskie związki z nią Frankiewicza i Wieczorka. Jednak to jest ciągle nowa twarz PO i Wygoda od razu stał się najgroźniejszym kontrkandydatem dla Frankiewicza, czyli też jego najbardziej znienawidzonym przeciwnikiem. A więc zarzuty, wyjąwszy nonsensy wygadywane przez profesora B., że Wygoda ma partyjny interes by chronić tych panów i zamiatać pod dywan ich przekręty, jest chybiony. Natomiast możliwe są naciski na niego jego partyjnych bosów, którzy nadal tę więź z Frankiewiczem i Wieczorkiem mają.
    Zbigniew Wygoda jest świetnym politykiem i jak się okazuje też bardzo sprawnym, który lewdo pojawił się w gliwickiej PO, to natychmiast stał się jej lokalnym liderem, któremu udało się w niecałe 2 lata, mimo wielu poważnych przeszkód, sporo zmienić. Nie jest sam, bo jego partyjni koledzy radni doskonale z nim współpracują. To też jest ważny aspekt jego działań, że potrafi przekonać innych, od dawna będących w PO kolegów i z nim dobrze współpracować. Ba, potrafi współpracować z radnymi z partii, która na poziomie krajowym jest z PO w śmiertelnym konflikcie.

  2. Marek Berezowski | 19 grudnia 2012 at 8:04 pm | Odpowiedz

    Bardzo mi przykro, ale niekoniecznie jest prawdą, że Pan Wygoda zawsze przestrzega „wprowadzonego przez siebie zwyczaju „natychmiastowego informowania osoby kierującej do niego pisma o krokach, jakie podjął”.
    Przypomnę, że w lutym tego roku złożyłem na ręce PRM skargę na pracę prezydenta. PRM przekazał ją do Komisji Rewizyjnej, o czym mnie poinformował, jednak do tej pory skarga nie weszła pod obrady Rady. Po kilku miesiącach zwróciłem się z ponownym wnioskiem do PRM o rozpatrzenie wniesionej skargi, ale na to nie otrzymałem już żadnej odpowiedzi. Więc, albo PRM wystąpił do Komisji z pisemnym ponagleniem i nie poinformował mnie o tym, albo w ogóle nie przekazał mojego pisma Komisji. W tej sytuacji zmuszony byłem zwrócić się do Wojewody Śląskiego, który uznał, że Rada nie rozpatrując skargi w ustawowym terminie 1 miesiąca, nie dopełniła swego obowiązku. Mimo to nadal nie otrzymałem od PRM żadnej odpowiedzi, jak równie skarga nadal nie została przez Radę rozpatrzona.

  3. Mirella Czajkowska-Turek | 19 grudnia 2012 at 8:42 pm | Odpowiedz

    Ważne jest, że pan Wygoda odpowiedział. Ważne jest, żeby radni spotykali się z mieszkańcami Gliwic i wyjaśniali problemy procedowania i pracy w RM. Ja dalej nie wiem, dlaczego prezydent może ogłaszać sesje nadzwyczajne. Jasne, że prezydent pracuje z urzędnikami, radni nie są etatowymi pracownikami UM ;wg Statutu do wyłącznych właściwości Rady Miejskiej należy
    ustalanie wynagrodzenia Prezydenta Miasta, stanowienie o kierunkach jego działania oraz
    przyjmowanie sprawozdań z jego działalności;
    uchwalanie budżetu miasta, rozpatrywanie sprawozdania z wykonania budżetu oraz
    podejmowanie uchwały w sprawie udzielenia lub nieudzielenia Prezydentowi Miasta
    absolutorium z tego tytułu;
    uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego;
    uchwalanie programów gospodarczych;
    podejmowanie uchwał w sprawach majątkowych miasta, przekraczających zakres zwykłego
    zarządu, dotyczących:
    zaciąganie długoterminowych pożyczek i kredytów;
    ustalania maksymalnej wysokości pożyczek i kredytów krótkoterminowych zaciąganych
    przez Prezydenta Miasta w roku budżetowym;
    ustalania maksymalnej wysokości pożyczek i poręczeń udzielanych przez Prezydenta Miasta
    w roku budżetowym;
    określanie wysokości sumy, do której Prezydent Miasta może samodzielnie zaciągać
    zobowiązania;
    Rada Miejska kontroluje działalność Prezydenta Miasta, miejskich jednostek organizacyjnych oraz jednostek pomocniczych;
    w tym celu powołuje Komisję Rewizyjną.
    Więc narzędzia są, jeśli są problemy to proszę nam to wytłumaczyć.
    Na pewno radni, którym leży dobro Gliwic leży na sercu, będą mieli poparcie i szacunek mieszkańców

  4. GOGOL PRZEJAZDEM | 20 grudnia 2012 at 7:51 am | Odpowiedz

    „…Przesłanki, które legły u podstaw mojej konstatacji opierają się tylko i wyłącznie na faktach…”
    I tu dochodzimy do sedna sprawy.
    Tak nas widzą z boku. Bez emocji , bez kalkulacji, bez emocjonalnego zaangażowania.
    Dajcie mi fakty, a sam wyciągnę wnioski.
    Wystarczy tylko pomyśleć !

  5. Marek Berezowski | 21 grudnia 2012 at 4:13 pm | Odpowiedz

    W lutym złożyłem do PRM skargę na prace prezydenta w związku z tym, że prezydent nie odpowiedział na pismo.
    Skarga trafiła do komisji rewizyjnej i do tej pory nie została przez radę rozpatrzona.
    Po moich wielu interwencjach i interwencji wojewody, PRM przekazał teraz skargę do Komisji Rozwoju Miasta i Inwestycji!
    Co ciekawe, Komisja Rozwoju Miasta jest w większości pro-frankiewiczowska. Oto jej skład:
    1) Dragon Dominik – Przewodniczący
    2) Gonciarz Jarosław – Zastępca Przewodniczącego
    3) Gornig Kajetan
    4) Pszonak Marek
    5) Sowa Krystyna
    6) Walter-Łukowicz Grażyna
    7) Wiśniewski Jan

    To jest ewidentne złośliwe naigrywanie się.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*