Drzewa znikają z naszego krajobrazu

Jeden komentarz

Otrzymaliśmy od Pani Mirelli Czajkowskiej – Turek tekst wraz z dokumentacją fotograficzną, dotyczący drzew wyciętych w Parku Chopina:

Wyszłam z psem na spacer i od razu usłyszałam dźwięk piły spalinowej. Po paru krokach okazało się, że ekipa drwali wycina drzewa w Parku Chopina. Parę dni temu dzwonił do mnie red. Pikul z Nowin Gliwickich pytając, co wiem na temat możliwości wyschnięcia terenu Parku Chopina i wynikowego usychania drzew. Powiedziałam, że cały problem w tym, że nie ma żadnych badań hydrologicznych, a w podstawowym dokumencie- czyli Raporcie Oddziaływania na środowisko – bardzo pobieżnie potraktowano ten problem. DTŚ biegnie przez tereny geologicznie nazywane kurzawką i żeby wybudować tunel (a nawet wgłębienie), potrzebna jest metoda szczelinowania ścian, czyli wysuszenia terenu. Inwestor liczy się z koniecznością nawadniania Parku Chopina. Ba, może nie trzeba będzie, jeśli wcześniej sukcesywnie będą wycinane drzewa w tymże.

Po kilku telefonach dodzwoniłam się do zastępczyni kierownika Palmiarni pani Barbary Trzebińskiej. Od niej uzyskałam informację, że drzewa (klon srebrzysty i grochodrzew) zostały wycięte na prośbę Palmiarni, a decyzję wydało Starostwo Powiatowe. Klon z powodu wewnętrznej próchnicy i groźby zawalenia się. Grochodrzew – z powodu… zamierania.

Oczywiście nie jestem dendrologiem, ale klon był bardzo duży, czy nie można było go przyciąć i zabezpieczyć? Przecież nie wszystkie drzewa rosną idealnie prosto i nie powinno to być powodem wycinki! Także problematyczna wydaje się kwestia „zamierania” drzewa, tym bardziej że p. Trzebińska stwierdziła, że drzewo w poprzednim sezonie miało mniej liści niż pozostałe.

Zrobiłam zdjęcia i pień grochodrzewu wygląda zdrowo. P. Trzebińska zapewniła mnie, że Palmiarnia dokonała czterech nasadzeń cennych drzew i na moje pytanie czy są planowane inne wycinki w parku oświadczyła, że tak: pochylony nadmiernie kasztanowiec przy pomniku Wdzięczności oraz kolejny zamierający grochodrzew.

Wyjaśnienia były kompetentne i rzeczowe, jednak nie mogę pozbyć się wrażenia, że drzewa zbyt łatwo znikają z gliwickiego krajobrazu .

 Mirella Czajkowska-Turek

Bardzo ciekawy komentarz do tekstu nadesłał niezawodny w takich sytuacjach Bronisław Keller. Oto one, opatrzone jego autorskim komentarzem:

Przesyłam zdjęcia z Trogiru (Chorwacja). Jest słonecznie i dobrze, że są drzewa, można było pod nimi odpocząć i skorzystać z ich cienia.
Statyka drzewa (patrz załączone dwa pierwsze  zdjęcia)  i  skrajnia drogowa, (zdjęcia kolejne)  mnie  nie  przeszkadzały i jak widać chorwackiemu  zarządcy drogi również.

1 Comment on "Drzewa znikają z naszego krajobrazu"

  1. Bronisław Keller | 29 stycznia 2014 at 10:22 pm | Odpowiedz

    Zdjęcia te posłałem do gliwickiego Zarządu Dróg, aby mieli wiedzę o tym jak w innych krajach chronią drzewa. Odpowiedź była zwięzła; zapoznaliśmy się z pismem.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*