Dwa wybuchy, dwóch prezydentów…

5 komentarzy

To właśnie nauczony niedopuszczalnym zachowaniem władz Gliwic opisanym poniżej, zdecydowałem się na umieszczenie w moim Programie Wyborczym (http://info-poster.eu/dariusz-jezierski-program-wyborczy/) w punkcie Porządek publiczny i bezpieczeństwo takiego oto zapisu:

3. Stworzenie rozwiązań systemowych gwarantujących szczególną opiekę ofiarom zdarzeń losowych

 

Nieszczęśliwe zdarzenie w Katowicach. Wybuch gazu, giną ludzie, zniszczona zostaje kamienica… Grupa mieszkańców nie ma własnego dachu nad głową. To oni właśnie są częścią gminy. Prezydent Katowic Piotr Uszok natychmiast otwarcie angażuje się w pomoc.

Podobny wypadek w Gliwicach kilka lat temu. Ulica Słowackiego. Było o nim głośno tak samo, jak o katowickim, chociaż na szczęście nie był on tak tragiczny w skutkach. Mniejsza grupa mieszkańców, ale również zszokowana i czasowo bez dachu nad głową, oczekuje pomocy. Od kogo? Od gminy przede wszystkim… Prezydenta Gliwic proponuje zamiast niej prawdziwy festiwal cynizmu.

Co dzieje się w Katowicach? Choć liczą więcej mieszkańców, prezydent Uszok na wyrywki cytuje stan poszkodowanych. Prezydent Frankiewicz takich zagadnień nie uważał za dostatecznie zajmujące. Skupiony jest od dawna na przecinaniu wstęg i budowaniu hal.

Dla prezydenta Uszoka ważni są wszyscy poszkodowani – zarówno ci mieszkający w mieszkaniach komunalnych jak i ci, którzy mieszkali w swoich własnych.

Prezydent Uszok znajduje zrozumienie dla doli poszkodowanych. Deklaruje im pomoc i zapewnienie dachu nad głową:

… na pewno chcemy tym osobom, które zamieszkiwały lokale wykupione zapewnić przewidywalne zamieszkiwanie przez dłuższy okres czasu. 

Wszystkim!

13 listopada 2011 r. wybuchła kamienica w Gliwicach (fotografia). To był żałosny spektakl w wykonaniu prezydenta i, niestety, Rady Miasta.

Mieszkańcy wystąpili do władz miasta o zapewnienie im dachów nad głową na czas przeprowadzanych remontów. Reprezentował ich Wojciech Nurek, ojciec jednej z poszkodowanych. Podkreślmy, że prezydent Uszok natychmiast zadeklarował takie mieszkania na czas określony nie mniejszy niż 2 lata! Prezydent Zygmunt Frankiewicz odprawił mieszkańców z niczym.

Włączyłem się wtedy czynnie w akcję zbierania podpisów w imieniu mieszkańców, którą zainicjował Nurek. Już nawet nie w obronie interesów pokrzywdzonych w tym wypadku, ale w przyszłości, gdyby na nieszczęście powtórzyły się podobne przypadki losowe. Petycję podpisało ok. 1500 mieszkańców.

Rada Miasta nie przestrzegała terminów i skończyło się to skargami do Urzędu Wojewódzkiego, Premiera oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. W końcu Rada Miasta uchwaliła, że właściciele mieszkań mają się sami zabezpieczać. Do czego zatem społeczeństwu potrzebny jest samorząd, jeśli nie do pomocy w podobnych przypadkach?.

Warto podkreślić, że po wybuchu w mieście stały pustostany. Prócz tego miasto wystawiało mieszkania na sprzedaż. A ze strony władz – zwykły zimny cynizm.

Mieszkańcy "podziękowali" zresztą prezydentowi miasta: http://info-poster.eu/stowarzyszenie-mieszkancow-slowackiego-64a-list-do-zygmunta-frankiewicza-w-sprawie-referendum/

A w tym wszystkim jedną rzecz trzeba jeszcze koniecznie podkreślić. Piotr Uszok właśnie kończy swoją długoletnią prezydenturę. Nie ubiega się o reelekcję i nie musi podlizywać się mieszkańcom. Zygmunt Frankiewicz za publiczne pieniądze kupuje sobie dystrybutorów kalecznie przez siebie pojmowanego sukcesu. Na los mieszkańców jest niewrażliwy.

Dariusz Jezierski

 

5 Comments on "Dwa wybuchy, dwóch prezydentów…"

  1. Jesli to prawda, ze w Katowicach przyczyna ulatniania sie gazu i wybuch byl wstrzas kopalniany, to takie zagrozenie Frankiewicz sprowadza do Gliwic od lat codziennie! Kazdy bowiem przejazd tira powoduje tak potezne wstrzasy, za cale kamienice doslownie  podskakuja. Mury wewnatrz sa strasznie popekane. Jesli ktoras z tych kamienic sie zawali, pamietajmy komu "podziekowac".

  2. Do jasnej cholery. Miasto ich interesuje tylko jako miejsce uzyskiwania  dochodów.

  3. I to jest właś nie różnica pomiędzuy prawdziwym samorządowcem a tylko karierowiczem nastawionym na zarabianie pieniędzy. Prezydent Uszok nic nie musiał. Nie kandyduje, nie sa mu potrzebne głosy przychylnych mieszkańców. I co robi ? Jest na miejscu tragedii przez całuy dzień, organizuje pomoc: mieszkania zastępcze, zapomogi, przejmuje się losem jeszcze wtedy zaginionych lokatorów. Żyje tym miastem i jego tragedią. A co to pana Frankiewicza obchodzi. Przecież tu nic nie można było zarobić, wręcz przeciwnie: zaoszczędzić. Nie trzeba dawać ludziom lokalów zastępczych – oszczędność, zapomogi ? tu niestety nie wiem jak było, ale znając życie nic nie było. A wszystko działo sie w tej upływającej kadencji.

  4. Gdyby w Gliwicach wybuch gazu zburzył blok mieszkalny niedługo przed wyborami, a dodatkowo śmierć ponieśli nie jacyś anonimowi Kowalscy, ale chociażby mało znani i ledwie lubiani dziennikarze dwóch wielkich stacji telewizyjnych… Wtedy nikt ważny nie odważyłby się zbagatelizować sprawy, bo by go pogrążone w smutku i skamlące z bólu środowisko dziennikarskie, metodycznie przeżuwało z kopytami, na śniadanie, obiad i kolację, bez popitki, aż do wyborów. Oczywiście nie gliwickie, w Gliwicach, dla ważnych na szczęście, dziennikarzy nie ma. Są tylko lokaje władzy.

    Ale fajnie, że DJ zareagował na katowicką tragedię i przypomiał sobie i nam o dramacie naszych gliwickich sąsiadów, że wpisał do swojego programu troskę o ofiary losowe. Także mi przypomniał o panu Wojciechu Nurku, który gdzieś przepadł, a szkoda, bo jego głos był rozsądny i traktował o najbardziej istotnej dla wszystkich codzienności. Tak jak innego gliwiczanina, który kiedyś pod nazwiskiem rzeczowo komentował materiały itvg i informatora rynkowego, a którego prezydent Frankiewicz publicznie spostponował. Szkoda, że ci ludzie zniknęli, bo tacy Obywatele-Mieszczanie, to rawdziwa rzadkość.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*