Dzień otwarty Zajezdni – odżyły wspomnienia. Pisze Jarosław Lewandowski

29 września 2012 r. w Gliwicach zorganizowany był Dzień Otwarty Zajezdni Tramwajowej. Dzień w którym wszyscy chętni, nie tylko miłośnicy czy hobbyści, ale przede wszystkim codzienni użytkownicy tramwajów, mogli zapoznać się z przeszłością i teraźniejszością tej części komunikacji miejskiej. Pokazane tam różne modele wzbudzały zainteresowanie zwiedzających, tych dużych i tych mniejszych. Również ja z rozrzewnieniem przyglądałem się starym ?dryndom?, które jeździły za moich dziecięcych lat. Z jakąż przyjemnością można było wejść do wagonu i przypomnieć sobie ?czar tamtych lat?. Również nowsze modele wzbudzały miłe wspomnienia (niestety już tylko wspomnienia). Chciałoby się, aby symbol naszego miasta jakim były tramwaje (wszak były w Gliwicach już przed wojną) znowu wrócił na tory, podnosząc koloryt i poprawiając klimat naszego pięknego miasta.

Rozmawiałem z kilkoma osobami podczas tej mojej ?wycieczki w przeszłość? i wszyscy zgodnie twierdzą, że decyzja o likwidacji tramwajów w Gliwicach to duży błąd. Oczywiście wymagały one modernizacji, ale dlaczego w innych miastach Górnego Śląska można to zrobić przy współudziale samorządów, a u nas nie ? Cóż, widocznie przyszło nam żyć w takim miejscu, gdzie nie pamięta się o symbolach, gdzie nie kultywuje się tradycji? Dzisiejsze spotkanie z tramwajami w gliwickiej Zajezdni to, być może, jedyne spotkanie z nimi dla bardzo młodego pokolenia gliwiczan (a było ich bardzo dużo). Łza się w oku kręci, gdy patrząc na te wszystkie wagony pasażerskie, techniczne, na całe zaplecze jakim dysponuje gliwicka zajezdnia, uświadamiam sobie, że jedną decyzją człowieka, który zgodnie z przysięgą ma służyć dla dobra mieszkańców, zostało to wszystko zniweczone. Tramwaje to przecież kawał historii tego cudownego miasta jakim są Gliwice, a ich likwidacja, to plama na honorze jego włodarzy. Dlatego kieruję ogromną prośbę do Szanownych Organizatorów: róbcie częściej takie imprezy, abyśmy nie zapomnieli, że Was mamy i aby żyła w nas nadzieja, że kiedyś linie tramwajowe w Gliwicach będą reaktywowane. Wielkie dzięki za Wasz codzienny trud w utrzymaniu taboru w dobrym stanie technicznym (jakaż była moja radość, gdy w pewnym momencie zza zakrętu wyjechała o własnych siłach popularna, stara ?drynda?). Podziękowania dla mieszkańców za tak liczne przybycie. Wyrazy uznania dla Pani Prezydent Zabrza za Patronat Honorowy nad imprezą. I niestety wielki wstyd za Prezydenta Gliwic, za ?negatywne rozpatrzenie wniosku o objęcie Patronatem Honorowym?. Ta odmowa daje do zrozumienia, że Zajezdnia, a więc i ludzie w niej pracujący nie są godni zainteresowania Prezydenta Gliwic. Szkoda?.

Jarosław Lewandowski
OD REDAKCJI: Szanowni Państwo, macie zdjęcia z Dnia Otwartego? Opublikujemy je chętnie, także z Waszymi opisami i wrażeniami z Dnia Otwartego. Proszę wysyłać je na adres: redakcja@info-poster.eu

4 Comments on "Dzień otwarty Zajezdni – odżyły wspomnienia. Pisze Jarosław Lewandowski"

  1. Będziemy do końca świata i jeden dzień dłużej.

  2. Tramwaj na pewno wroci do Gliwic, gdy zmieni sie prezydent.

  3. Z moich wycieczek: od 1 września ruszyła nowa linia tramwajowa a w Częstochowie, w Bydgoszczy w czwartek widziałem już rozwieszaną sieć trakcyjną nad linią do dworca kolejowego, w Gdańsku obserwowałem w piątek nowy kawałek torów pod przyszłą linię na Morenę… Za chwilę otwarcie całej linii na Ruczaj w Krakowie. A w Olszynie już trwają prace na budową tramwajów od zera! Tak więc tramwaje są w ofensywie i decyzja prezydenta Gliwic jest odosobnionym błędem, który da się jeszcze naprawić – póki mamy zajezdnię i tory na Chorzowskiej, to tramwaj naprawdę może znów zawitać w centrum Gliwic . Potrzeba tylko nowych, mądrych władz miasta, na które musi w końcu nadejść czas.

  4. A cena starych foto rośnie?
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/7464af3980.png
    I podwyżki, spaliny, podwyżki, spaliny?
    Za te i za inne zapłacimy w Gliwicach kartą?
    Nowa wizualizacja komunikacji tramwajowej – bezcenna ?
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/fe59ec4e72.png

Leave a comment

Your email address will not be published.


*