Fenomen wyniku Kukiza – komentarz nadesłany

3 komentarze

Pod króciutkim postem "Bez komentarza…" anonimowy autor zamieścił komentarz, który zdecydowanie zasługuje na publikację jako odrębny artykuł. Oto on:

Wydaje się, że wyniki I-szej tury wyborów zasługują na poważny komentarz, który winien stać się asumptem do dalszych dyskusji, polemik i analiz. Siłą rzeczy w krótkim tekście nie jest możliwe szersze odniesienie do wszystkich interesujących problemów, tak więc ograniczono się do kilku wybranych aspektów. Pierwsza refleksja dotyczy przedwyborczych sondaży, które bez wątpienia mają dużą siłę oddziaływania na postawy i zachowania znacznej części społeczeństwa. Okazało się, że w przypadku większości kandydatów podawane wcześniej prognozy praktycznie pokrywały się z rzeczywistymi wynikami, ale w przypadku jednego kandydata były zbyt optymistyczne (sztucznie nadymane, jak mawia młodzież). Dwaj pozostali kandydaci, których wyniki były (dla nich) miłym zaskoczeniem również byli niedoszacowani, aczkolwiek to Paweł Kukiz w powszechnej opinii jest postrzegany jako największe zaskoczenie. Wnioski nasuwają się same, że manipulacja ze strony mediów jest oczywistym faktem i trudno podważyć tą tezę. Podejmując próbę analizy ponad 20% poparcia jakie zdobył Paweł Kukiz, trzeba to zjawisko poddać bardziej pogłębionej i wszechstronnej analizie. Najważniejsze pytanie, na które warto poznać odpowiedź nie dotyczy tego kto oddał na niego swoje głosy, lecz jakie były motywy, którymi kierowali się wyborcy przy podejmowaniu swoich decyzji. W analizach podawanych do publicznej wiadomości nikt nie stara się udzielić takiej odpowiedzi, tym bardziej zasadne jest przeprowadzenie takich rozważań. Wśród wyborców Pawła Kukiza można wyróżnić kilka grup i podać charakterystyczne dla nich cechy. Do pierwszej kategorii zaliczają się osoby, które przy podejmowaniu swojej decyzji kierowały się przesłaniem, że chcą wyrazić sprzeciw, jednakże tylko pokazać tzw. żółtą kartkę PO, gdyż wcześniej w tej formacji pokładali swoje nadzieje i dziś nie w pełni są zadowoleni z tego co się dzieje w Polsce. Są to w większości sympatycy PO, lecz jest to jednak elektorat labilny i dający jedynie sygnał, że potrzebna jest drobna korekta w polityce rządowej. Drugą kategorię wyborców Kukiza stanowią ludzie, którzy na fali negacji dla wszystkich ugrupowań politycznych postanowili zrobić coś "dla hecy" i oddać swój głos na rockmana. Ta grupa charakteryzuje się tym, że nie ma swoich ugruntowanych poglądów i podejmuje swoje decyzje w ostatniej chwili często pod wpływem impulsu ze strony znajomych, kolegów. W tej grupie zawiera się znaczna część poprzedniego elektoratu Janusza Palikota. Do trzeciej grupy należą osoby, które w pełni świadomy sposób chciały wyrazić swój głos na rzecz konieczności radykalnych i gruntownych zmian na polskiej scenie politycznej. Dla nich podstawowym problemem wcale nie jest wykreowany podział w Polsce utożsamiany z walką PO i PiS (jak od lat próbują nam wmawiać media podpierając się przy tym opiniami tzw. autorytetów) lecz coś zupełnie innego. Ci wyborcy odczuwają i rozumieją, że prawdziwego podziału Polaków dokonały ekipy w Magdalence, które zapoczątkowały totalne zawłaszczenie polskiego Państwa przez uprzywilejowanych beneficjentów reform ustrojowych po 89 roku. Ten podział z każdymi kolejnymi wyborami staje się coraz bardziej odczuwalny, bowiem partie zawłaszczają coraz większą przestrzeń, a wpływ polityki jest wszechobecny nie tylko w administracji publicznej i spółkach z udziałem państwowych osób prawnych, lecz także w służbach specjalnych, wymiarze sprawiedliwości, prokuraturze, w sferze gospodarki, na uczelniach, w szkołach, w instytucjach kultury, mediach, itd. Wykreowany od lat system działa w bardzo prosty i klarowny sposób: są grupy wybranych beneficjentów, dla których są miejsca pracy i wysokie wynagrodzenia, są grupy społeczne i korporacje posiadające liczne przywileje, których członkowie żyją w dobrobycie oraz jest liczna grupa ludzi wyniszczonych przez system. Tymi ludźmi się pogardza, obśmiewa ich nazywając oszołomami, podpalaczami, frustratami, nieudacznikami,  a przecież to są również Polacy i jak inni chcą mieć prawo do godnego życia w swojej Ojczyźnie. Ci ludzie dotąd nie potrafili (a może nie chcieli) upomnieć się o swoje, nie wierzyli w szansę jakiejkolwiek zmiany, często są zrezygnowani i upodleni przez system, który promuje i nagradza miernych, biernych ale wiernych, a resztę spycha na margines społeczeństwa bądź całkowicie wyklucza. W ciągu ostatnich 10 lat ta grupa wyborców nie była zainteresowana pokazaniem swej siły i nie odnajdywała się przy urnach wyborczych. Tym razem stało się jednak inaczej. Poważna siła jednak nie tkwi w samym Pawle Kukizie lecz w ludziach, którzy uznali, że to On będzie reprezentantem ich poglądów i odczuć w przestrzeni publicznej. Czas pokaże czy ta istotna siła zostanie umiejętnie wykorzystana bądź też zmarnowana. To będzie zależeć nie tylko od zdolności organizacyjnych "nowego lidera", ale również od innych wydarzeń i uwarunkowań.

Fenomen wyniku wyborczego Pawła Kukiza należy na spokojnie rozpatrywać w kilku perspektywach. Po pierwsze, prawie 21 % otrzymanych głosów jest to ogromny sukces zważywszy na to, że nie posiadał zorganizowanych struktur w całym kraju, a także nie dysponował środkami finansowymi, na jakie mogli liczyć inni kandydaci. Po drugie, jest to potwierdzenie faktu, że w Polsce jest liczne grono osób oczekujących zmian systemu w takim kontekście, aby władza nie mogła bezkarnie pogardzać i pomiatać zwykłymi ludźmi. Do tej pory istotnym argumentem, który podawali przedstawiciele rządzącej ekipy było to, że to oni dostali mandat do sprawowania władzy od Polaków i żadne demonstracje na ulicach nie mogą stanowić źródła zmian. 10.05.2015 r. ta trzecia opisywana kategoria wyborców postanowiła zgodnie z poszanowaniem dla reguł demokracji wyrazić swój protest w lokalach wyborczych, a ich głosy wielu wprawiły w panikę. Dlaczego? Otóż były już PJN-y, Polska Razem JG, Solidarna Polska ZŹ, Ruchy Palikota, Lewica Razem, Europa Plus, Korwinowcy, Nowa Prawica, Narodowcy, itd., ale nikomu nie udało się w tak krótkim czasie (zaledwie kilku miesięcy) zaistnieć na krajowej scenie politycznej z poparciem przekraczającym 20%. To musi dawać do myślenia i skłaniać do refleksji niezależnie od tego, że wybory prezydenckie mają swoją specyfikę. Ten potencjał jest oczywiście na chwilę obecną i nie można dziś dokładnie przewidzieć co się stanie na jesieni, ale jedno wydaje się pewne, że 24 maja będzie datą przełomową, w tym sensie, że zadecyduje ona nie tylko o obsadzie fotela prezydenckiego, lecz to rozstrzygnięcie będzie miało duży wpływ na kształt polskiej sceny politycznej po jesiennych wyborach. O tym w największym stopniu zadecydują właśnie wyborcy Pawła Kukiza zaliczani do opisywanej trzeciej kategorii.  

Końcowa refleksja dotyczy motywów decyzji podejmowanych przez wszystkich wyborców (również tych, którzy zostają w domu). Otóż występują dwie najważniejsze grupy czynników: osobiste interesy i partykularne cele związane z oddaniem głosu na konkretnego kandydata z racji przynależności, funkcjonowania w systemie wykreowanym przez patrona/protektora gwarantującego wymierne korzyści finansowe oraz emocje. Nie budzi wątpliwości, że pierwsze z wymienionych elementów właśnie przesądzają o poparciu dla partyjnych liderów (władców list wyborczych), namaszczonych działaczy i lokalnych tzw. bezpartyjnych baronów mających swoje silne zaplecze powiązane więziami o charakterze towarzysko-biznesowym. To jest jednak twardy elektorat, praktycznie niemożliwy do przejęcia. W tym przypadku mamy także do czynienia ze zjawiskiem tzw. szklanego sufitu. Zabieganie o pozostałych to walka na płaszczyźnie emocji…

avatar 

3 Comments on "Fenomen wyniku Kukiza – komentarz nadesłany"

  1. Jak to nie można przewidzieć? przecież 21% już się okresliło, a reszta to tylko kwestia czasu, twarde elektoraty też zaczną pękać.

  2. marianandrzejczak | 14 maja 2015 at 12:05 pm | Odpowiedz

     

     Pewne jest to ze  ten  przeklęty system sluzy grupie skoligaconych z soba pasozytow.Pasozytow dlatego ze niewiele daja a tylko ssa niemilosiernie przez dziesieciolecia..Ta klika musi cos robic bo nawet im system nie pozwala brac za darmo.Ten system musi upasc.Kukiz to flaga.Politykierska holota  czyli pasozyty z wszystkich partii nie pozwola sobie na komfort zlotego okresu Polski. Kliki sa przyzwyczajone do uposazen wysokosci. 20000zl. Prezesiatka nierobiatka i 2000na mc?.Zabija opozycje czyli szkodnika jak Leppera.To jest walka na smierc i zycie. Inne dywagacje to bzdety. Tylko zmiana systemu i wyslanie nierobów z ich smrodem na Takla Makan

     

     

Leave a comment

Your email address will not be published.


*