Gliwickie Drzewa kontrują ZDM

Od Stowarzyszenia Gliwickie Drzewa otrzymaliśmy następujący materiał, dotyczący ostatnich wycinek drzew pod budowę ronda:

Kontrujemy wypowiedzi reczniczki ZDM dotyczące dużej wycinki drzew pod rondo w ok. ul Daszyńskiego i Mickiewicza. Zachęcamy do udostępnienia poniższej argumentacji (i zastanawiamy się, czy ZDM świadome sparaliżował prace Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków). Wybaczcie objętość tekstu ale to ważne.

Ukazał się materiał TVS z wypowiedziami Przedstawiciela stowarzyszenia Gliwickie Drzewa, p. Grzegorza Sokalli, oraz Jadwigi Jagiełło-Stiborskiej, rzecznik ZDM (całość tu: 

http://www.tvs.pl/informacje/gliwice-wycinka-drzew-przy-ul-mickiewicza-daszynskiego-sowinskiego-i-kozlowskiej-zdjecia-wideo).

Wypowiedzi p. Jagiełło-Stiborskiej zawiera również linkowany przez nas wczoraj tekst w Nowinach Gliwickich (http://www.nowiny.gliwice.pl/wydarzenia,5544,0).

1. W wypowiedzi dla TVS rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich stwierdza m. in. że "zakres wycinek i zakres przebudowy był na wniosek Stowarzyszenia konsultowany" z ZDM.

>> Owszem, były konsultacje: w ich trakcie Stowarzyszenie otrzymało jednak informację, że przebudowa ronda będzie dopiero za dwa lata. Stowarzyszenie sprzeciwiło się także zakresowi wycinki. Uznaliśmy, że rondo jest konieczne, ale naszym zdaniem (i to dalej podtrzymujemy) można zbudować bezpieczne rondo wycinając mniej drzew (np. nie wycinając drzew na Sowińskiego na odcinku Radiowa-Płowiecka).

2. Rzeczniczka stwierdza również, że "Stowarzyszenie Gliwickie Drzewa posiadało wiedzę, w jakim zakresie wycinka zostanie przeprowadzona" i "jaki będzie zakres przebudowy".

>> Nie jest to prawda: mieliśmy tylko wiedzę o tym, ile drzew ZDM CHCIAŁBY wyciąć, jednak ostatecznie zakres wycinki wynika z decyzji gminy zastępczej, tj. miasta Zabrze. Gdybyśmy wiedzieli, że ZDM złożył wniosek o wycinkę, to przystąpilibyśmy do postępowania w Zabrzu i przedstawilibyśmy tamtejszym urzędnikom nasze argumenty za tym, aby a) zbudować rondo wycinając mniej drzew, i b) zaczekać z wydaniem decyzji na wpis lip do rejestru zabytków przez Wojewódzkiego Konserwatora. NIE MOGLIŚMY jednak przystąpić do tego postępowania zwyczajnie nie wiedzieliśmy, że ono się toczy, a w dodatku w ZDM zapewniano nas, że przebudowa może nastąpić najwcześniej w 2016 r. Tymczasem okazało się, że te zapewnienia były nieprawdziwe i stanowiły zasłonę dymną dla ekspresowej wycinki "z zaskoczenia".

3. Jak donoszą Nowiny Gliwickie p. JagiełłoStiborska stwierdziła: "Stiborska uważa, że o wycince stowarzyszenia powiadamiać nie musiano. Bo nie jest stroną. – Przebudowa skrzyżowania jest w planach. I właśnie przystąpiliśmy do jej realizacji. Tyle".

>> Jest to zupełny brak logiki. Z jednej strony rzeczniczka ZDM mówi TVS, że Stowarzyszenie Gliwickie Drzewa było poinformowane o planach Zarządu, a z drugiej mówi, że nie poinformowano Stowarzyszenia o wycince "bo nie jest stroną". Nie zostaliśmy poinformowani ani o wycince, ani o tym, że ZDM wystąpi o zgodę na nią. Z logiki ZDM wynika, że mieszkańcy, którym zależy na zieleni i estetyce w mieście powinni od rana do nocy czatować w urzędach, które zajmują się wydawaniem zgód na wycinki w Gliwicach i sprawdzać, czy przypadkiem ktoś nie zaczaił się na lipy przy Mickiewicza. Bo inaczej nikt nam o tym nie powie, więc nie mamy żadnych szans "zostać stroną".

4. P. Stiborska w tym samym tekście mówi: "Czy ci państwo myślą, że można – ot, tak – przyjechać, wyciąć i po sprawie? Nie śledzimy pilnie postępów w procedurach konserwatorskich, ale stosowną zgodę mamy".

>> Ta wypowiedż to przerażający przykład stosunku jaki urzędnicy miejscy mają już nie tylko do zdania mieszkańców, ale do prawa ochrony zabytków. Urząd Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków poinformował nas, że nie wie, czy będzie możliwy wpis lip z ul. Mickiewicza, Sowńskiego i innych do rejestru zabytków po dokonanej właśnie wycince. Zarządził on nową wizję lokalną, a więc cała procedura wpisu rozpocznie się niemal OD POCZĄTKU. Jednocześnie pracownicy Konserwatora byli zaskoczeni działaniem władz miasta, które doprowadziło do wycinki drzew
oczekujących na wpis do rejestru. Krótko mówiąc, postępowanie ZDM sparaliżowało prace Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, o których Zarząd doskonale wiedział. Być może ZDM miał wymagane zgody, ale czy rzeczywiście jego postępowanie było w tej sprawie bez zarzutu? Czy ZDM świadome sparaliżował prace Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków?

Sami oceńcie, czy postawa Zarządu Dróg Miejskich w stosunku do mieszkańców (i zabytków) jest wzorem do naśladowania..

Cóż, wypada powtórzyć ostatnie słowa oświadczenia: "sami oceńcie"! i już od siebie: wyciągnijcie wnioski na przyszłość…

red.

2 Comments on "Gliwickie Drzewa kontrują ZDM"

  1. Na tym wlasnie polega gliwicki dramat: kontruja. A Frankiewicz smieje sie do rozpoku. W Turcji doszlo w calym kraju do powaznych zamieszek, jak im wycieli drzewa w parku! A w Gliwicach kontruja. Kontrujcie dalej.

  2. Gliwiczanie w swojej większości zamiast jaj mają miedzy nogami torebki kiepskiej herbaty, a zamiast szarych komorek robaczki śietojańskie. Ciekawe co jescze musi się w mieście wydarzyć, aby ludzie się obudzili?

Leave a comment

Your email address will not be published.


*