Gliwickie spółki znowu łamią ustawę antykorupcyjną!

Poniżej zamieszczam pismo, skierowane do prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza, w związku z przypadkami złamania ustawy antykorupcyjnej w spółkach Gliwickie Centrum Medyczne Sp. z o.o. oraz Park Naukowo Techniczny Technopark Gliwice Sp. z o.o.

W drugim przypadku, ze względu na złożoność sprawy, przesłałem najpierw projekt pisma do dyrektora Technoparku Jacka Kotry. Dzięki temu wyjaśniłem zawczasu niektóre kwestie i usunąłem z treści pisma zbędne, jak się okazało, elementy. Jacek Kotra napisał między innymi:

Szanując Pana niepodważalne prawo dostępu do informacji na temat funkcjonowania TECHNOPARKU oraz technicznego nadzoru nad spółkami z mniejszościowym udziałem TECHNOPARKU chciałem poinformować Pana, że oczywiście odpowiemy na pytania gdy tylko zostaną jasno sformułowane. Poczekamy więc na pańskie oficjalne pismo do Pana Prezydenta i wtedy odniesiemy się do całości tekstu. Korespondencja została przesłana do Prezesa TECHNOPARKU GLIWICE  zgodnie z prośbą.

Efektem wspomnianych wyżej działań jest następujące pismo, które dziś rano wysłałem pocztą elektroniczną prezydentowi Zygmuntowi Frankiewiczowi:

Pan Zygmunt Frankiewicz, Prezydent Gliwic

 

Panie Prezydencie!

 

Zarządzeniem nr 5405/13 z 5 grudnia 2013 roku ustalił Pan i wprowadził w życie zasady nadzoru właścicielskiego nad spółkami prawa handlowego z udziałem miasta Gliwice. Przyjąłem to z dużą satysfakcją, uznając je poniekąd za efekt moich konsekwentnych działań w tej sprawie. Przypomnę, że wskazywałem konkretne nieprawidłowości w zakresie ładu korporacyjnego w spółkach z udziałem gminy Gliwice.

Niestety, po upływie niespełna 3 lat stwierdzam ponowne, rażące naruszenia prawa, do których doszło pomimo wprowadzenia wspomnianych wyżej zasad. A miały one przecież w założeniu wykluczyć podobne przypadki. Skłania to do wyciągnięcia konkretnych wniosków, na które jeszcze przyjdzie czas. W tym miejscu pozwolę sobie jedynie wymienić stwierdzone przeze mnie przypadki złamania ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (tzw. ustawy antykorupcyjnej).

Przypadek pierwszy dotyczy Mariana Jarosza, prezesa zarządu Gliwickiego Centrum Medycznego Sp. z o.o. oraz prezesa zarządu Szpitala Miejskiego Nr 4 w Gliwicach Sp. z o.o. Marian Jarosz może zajmować stanowisko prezesa obu tych spółek na podstawie art. 6. ust. 1, jako osoba wyznaczona do tego celu przez – w tym przypadku – prezydenta miasta, przy czym może wchodzić w skład zarządów i rad nadzorczych co najwyżej dwóch spółek. Marian Jarosz złamał to ustawowe ograniczenie, zasiadając w radzie nadzorczej Gliwickiego Centrum Kardiologii Sp. z o.o., w której Gliwickie Centrum Medyczne ma 49% udziałów.

Przypadek drugi związany jest z osobą Jana Kosmola, prezesa zarządu Parku Naukowo-Technologicznego Technopark Gliwice sp. z o.o. Zgodnie z art. 4 pkt 5 nie może on posiadać w spółkach prawa handlowego więcej niż 10 % akcji lub udziałów przedstawiających więcej niż 10% kapitału zakładowego — w każdej z tych spółek. Jan Kosmol zgodnie z wpisem do KRS z 11 maja 2016 roku posiada 25% udziałów w spółce Nexterium Sp. z o.o. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z przynajmniej korupcjogennymi powiązaniami, wykraczającymi poza fakt posiadania większego niż ustawowo dopuszczalny pakietu udziałów.

Oto bowiem wspólnikami w spółce Nexterium są cztery osoby, bezpośrednio lub pośrednio zawodowo związane ze spółką Technopark. Oprócz Jana Kosmola są to: Jacek Kotra (dyrektor Technoparku!), Michał Chojkowski oraz Luk Palmen. Osoby te pełnią obowiązki zarządcze lub zasiadają w radach nadzorczych wszystkich spółek będących beneficjentami programu Akcelerator Technologiczny. W tej grupie znajdują się: Biomatpol Sp. z o.o., Cantela Technology Sp. z o.o., ITP-System Sp. z o.o., Bioseco Sp. z o.o., Envieco Sp. z o.o., Crosshorn Technology Sp. z o.o. Niektóre z wymienionych osób wchodzą w skład organów dwóch innych spółek, którym również wkrótce poświęcę więcej uwagi w kolejnym opracowaniu. Mam na myśli ATG Gliwice Sp. z o.o. oraz Akcelerator Technologiczny Sp. z o.o.

Jeśli chodzi o wspomniane wyżej tzw. „spółki portfelowe”, w większości przypadków nie ma żadnych przeciwskazań prawnych, gdyż są to spółki z mniejszościowym udziałem Technopark Gliwice Sp. z o.o. i jako takie nie podlegają regulacjom ustawy antykorupcyjnej, a dodatkowo zasiadanie w ich organach przedstawicieli Technoparku wynika z regulaminu udzielania wsparcia. Budzi jednak ogromne wątpliwości fakt skomasowania w rękach kilku osób podmiotów, będących głównymi beneficjentami wartych wiele milionów złotych programów rządowych czy unijnych. A już założenie przez te osoby spółki Nexterium (w której na kolejnej płaszczyźnie spotkały się one biznesowo z prezesem Technoparku, Janem Kosmolem) musi skutkować postawieniem fundamentalnego pytania: po co? Co było warte tego, żeby prezes Kosmol złamał ustawę antykorupcyjną? Jakie cele ma realizować prywatna spółka czterech ściśle związanych z Technoparkiem osób, wręcz kluczowych dla jego działalności?

Nieprzypadkowo powyżej użyłem sformułowania „w większości przypadków nie ma żadnych przeciwskazań prawnych”. Otóż jeżeli chodzi o Jacka Kotrę, pełniącego funkcję prezesa ATG Sp. z o.o., w której Technopark Sp. z o.o. jest większościowym udziałowcem (51%), zasiadając w organach jeszcze 6 innych spółek (wspomnianych wyżej), łamie on oczywiście ustawę o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Jest bowiem osobą podlegającą – zgodnie z duchem prawa – ustawowym regulacjom. Dodam jeszcze, że w sposób ewidentny sytuacja ta jest niezgodna ze wspomnianym przeze mnie na wstępie zarządzeniem ZPM 5405/13 z 5 grudnia 2013 roku.

Panie Prezydencie, proszę o zajęcie stanowiska w tej sprawie i potraktowanie tego pisma jako skargi, wymagającej pisemnej odpowiedzi w przewidzianym prawem trybie.

 

Temat Technoparku Gliwice będzie przeze mnie wkrótce kontynuowany.

Dariusz Jezierski

6 Comments on "Gliwickie spółki znowu łamią ustawę antykorupcyjną!"

  1. Panie Jezierski. Piszac do klamcy robi pan pozorowane ruchy. Z klamca sie nie dyskutuje, klamce oddaje go do CBA, CBS i prokuratury. To samo dotyczy Olejnika.

    http://wpolityce.pl/polityka/306364-urzedniczka-z-ministerstwa-wspolwlascicielka-dzialki-przy-chmielnej-70-ukryla-ten-fakt-w-oswiadczeniu-majatkowym-sprawa-zajelo-sie-cba

    • Panie lokatorze, są pewne zasady, które nie ja wymyślałem.  Prezesi spółek wyznaczani są przez gminę. Gmina jest właściwym adresatem takiego pisma. Proszę oczywiście oddawać kogokolwiek Pan zechce gdziekolwiek Pan zechce. 😉 Moim zajęciem nie jest „oddawania”. Ujawniam sytuacje z wewnętrznym przekonaniem, że tak potrzeba. Niech robią swoje Ci, którym za to płacą/płacimy.

       

    • Bajtek rozbawiony | 29 sierpnia 2016 at 10:47 pm | Odpowiedz

      A lokator jak był radnym to nie mógł oddać?

      Nie oddał… hmmm. Przypadek?

  2. Panie Jezierski. Wiemy, ze nie jest pan zainteresowany "oddawaniem". Pana ruchy typu Olejnik do prokuratury byly pozorowane. Teraz jawnie stanal pan po stronie Frankiewicza. Nie pan jeden zreszta z tzw. gliwickiej "opozycji".

    • To co Pan wypisuje wymyka się zdrowej logice, która wszak z racji profesji powinna być Panu bliska. Widzi Pan, ja nie mam ZF w żyłach, nie oddycham nim przed zaśnięciem, nie wstaję z jego imieniem na ustach, a internet służy mi do innych celów, niż opowiadanie o nim innym. Co więcej, mam swoje zajęcia i swoje pasje.

      Nie przeszkadza mi oczywiście, jeśli ktoś uczynił sobie z ZF treść życia. Ale niech nie dyryguje mną, 48-letnim człowiekiem, nie pisze mi co i na kogo mam zgłaszać (i gdzie) i niech ustawicznie nie obrzuca mnie obelgami. Bo po którejś z nich, mimo iż jestem stoikiem z przekonania, mogę po ludzku nie wytrzymać. Mówiąc najkrócej – bądźmy poważni 🙂

Leave a comment

Your email address will not be published.


*