Głos rozsądku…

Pojawił się właśnie komentarz, który z całą pewnością zasługuje na wyeksponowanie. Dotyczy on publicznej wypowiedzi zastępcy prezydenta Gliwic Adama Neumanna na temat kontroli NIK, ale odnosi się także szerzej do sytuacji, akcentując istotną rolę Rady Miasta. A przed nami wszak OSTATNIA SESJA!

Wypowiedź wprost sugeruje, że to kontrolerzy NIK nie mają racji w swoich ustaleniach i mylą się potwierdzając wykryte nieprawidłowości (nieuzasadnione zastrzeżenia i subiektywna ocena). Przedstawiciel władz samorządowych twierdzi, że kontrolererzy NIKu mimo, iż okazywane są im prawomocne wyroki sądu uparcie trwają przy swoim. Oczywiście nie wskazuje żadnych dokumentów, ani przykładów, lecz posiłkuje się ogólnikami. Do opinii publicznej trafia zatem komunikat, który może zostać odebrany w ten sposób, że to NIK lekceważy obowiązujące prawo i bezpodstawnie formułuje swoje oceny. Aby podważyć znaczenie wyników kontroli posłużono się bardzo zręcznie dobranym zestawem słów dotyczących istoty prowadzonych postępowań kontrolnych, zestawiając je z ogólnikowymi informacjami o tym, że są prawomocne orzeczenia sądowe w tych sprawach. W dalszej części wypowiedzi podkreślono, że do szefa kontrolowanej jednostki należy potem decyzja czy weźmie pod uwagę spostrzeżenia NIK.

Zadziwiające jest to, że "publiczna dyskusja" (a raczej monolog) na temat kontroli NIK toczy się na takim poziomie, a nikt nie zadaje pytań o ustalenie osób odpowiedzialnych za łamanie prawa, których arbitralne decyzje doprowadziły do nieprawidłowości, o wyciągnięte konsekwencje, itd. Za sprawą czasu opublikowania dokumentu jest on po części wykorzystywany w bieżącej kampanii wyborczej, jako raport niezależnej instytucji przedstawiający ocenę działalności kierownictwa badanych jednostek pod kątem przetrzegania prawa. Ocenę działalności prezydenta dokonuje rada miejska, która wyraża swoją wolę w głosowaniu nad absolutorium, a dokument NIKu jest pewnego rodzaju niezależnym audytem, który jedynie potwierdził wcześniej zdiagnozowane przypadki łamania prawa.

red.

4 Comments on "Głos rozsądku…"

  1. Gdyby radni nie byli mięczakami, to ta ostatnia mogłąby przejsć do historii naszego miasta. Ale niestety są już tak spacyfikowani przez Frankiewicza, że tylko łapki w górę co i raz podnoszą, żeby mógł on swoje interesy realizować. Nawet nie stękną 🙁
     

  2. "Do opinii publicznej trafia zatem komunikat, który może zostać odebrany w ten sposób, że to NIK lekceważy obowiązujące prawo i bezpodstawnie formułuje swoje oceny. " Niech Pan się tym nie przejmuje. Nikt nie uwierzy w takie tłumaczenie Neumanna. W ten sposób tylko zbłaźni cały UM i Frankiewicza. Przysługa jest w 100% niedźwiedzia. Bardzo dobrze, że tak bezczelnie to skomentował. To już nie te czasy, żeby ludzie dawali się tak prymitynie nabierać.

    • Ja bym nie był taki pewny. A tak międzynami czy sąd apelacyjny w Katowicach wydał wyrok w wiadomej sprawie. Zresztą te całe orzeczenie sądu w Gliwicach było do przewidzenia biorąc pod uwagę jak postąpiono w czasie referendum gdy członkowie OKR złożyli pozew w sprawie strony tw. Wojtka Marka Jarzębowskiego. Może warto byłoby również, żeby wykorzystał pan orzeczenie sądu apelacyjnego w tamtej sprawie, gdyż jest chyba adekwatne

Leave a comment

Your email address will not be published.


*