Golgota Picnic – w „Śląskim” się odważyli

Dyrektor Teatru Śląskiego Robert Talarczyk, również wydał oświadczenie. Projekcja "Golgoty Picnic" jednak się odbyła. Co więcej, zapowiedziane zostało kolejne spotkanie… Mimo nieprzychylnej atmosfery projekcja przebiegła bez zakłóceń…

 

Teatr Śląski

8 Comments on "Golgota Picnic – w „Śląskim” się odważyli"

  1. Czy na inne spektakle też są przewidziane bezpłatne wejściówki? Kto to funduje ?

    Czy w przyszłości przewidziane są jakieś "artystyczne" dzieła ośmieszające Mahometa?

    • Istnieją utwory literackie, grafiki i spektakle ośmieszające Mahometa. Za spektakle nikt nie płacił teatrom. To były akcje dobrowolne. Zresztą nie wszystkie wzięły udział w akcji

      • Pewien duński dziennik ośmielił sie w 2005 roku opublikować karykaturę Mahometa – skończyło się to niezłą rozrubą na skalę międzynarodową (więcej o tym np. tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Karykatury_Mahometa). Trudno sobie wyobrazić co by się stało, gdyby "sztuka" w stylu " Mahomet Picnic" zaczęła krązyć po polskich teatrach.

        "Za spektakle nikt nie płacił teatrom"
        – ale ktoś musiał zapłacic obsłudze: sprzętowcom, sprzątaczkom, bileterom, druk bezpłatnych wejściówek też kosztuje. Jeżeli nie było biznesowych sponsorów, to zapłaciła m. in. moja rodzina (podatkami)

         

        • O to należy spytać teatry. Po prostu nie wiem.

          Proszę zauważyć jednak, że nikt nie wycofał dziennika z druku. Co więcej, te karykatury przedrukowała prasa w całej Europie. U nas Rzeczpospolita (2). Przeważały głosy zadziwionych tym, że wyznawcy islamu mogą się czuć urażeni i broniący „wolności wypowiedzi artystycznej” i jeszcze jakichś innych. Skoro wskazał Pan na ten przykład raz jeszcze wskażę na różnicę – nikt nie zatrzymywał druku. U nas zerwano spektakle. A „Szatańskie wersety”, które wstrząsnęły wieloma wyznawcami islamu i obudziły ich protesty, posunięte przez grupy szaleńców do form patologicznej przemocy i wydania wyroku śmierci na autora? Czy ktoś zakazał przekładu? Nie. Wyszły praktycznie wszędzie (u nas dwa razy) i miażdżącej większości z nas nie przeszkadzało to, że być może profanujemy czyjeś świętości… Tak to wygląda, niestety. Od zawsze i zapewne na zawsze. Sacrum i profanum, nie dość że niemożliwe do uchwycenia przez wszystkich jednakowo, to jeszcze nieostre a czasem kontrowersyjne. I zawsze wtedy, kiedy sztuka się zbliża do tej swoistej strefy demarkacyjnej, następują tarcia, a czasem wręcz tąpnięcia…

          • Ciekawy tak bardzo wczuwa się w ból muzułmanów, że też chciałby podobnych skandali tyle, że katolickich, czy niezdarnie usiłuje kogoś przekonać, że deklarujący się katolikami są łagodni jak wykastrowane baranki? Aby ciekawy do szpiku zrozumiał płytkość i bezsens "uczuć religijnych", niech sobie wyobrazi, jakie "katusze" od lat przeżywają wyznawcy prezydenta Zygmunta, którzy są stale narażeni na lekturę niepochlebnych artykułów i komentarzy pod adresem swojego bożka. Jednak pod redakcjami nie protestują, pod mieszkaniami dziennikarzy nie odprawiają modłów i egzorcyzmów, a przecież mogliby… Zamiast tego wydają własne gazetki, żeby czytać tylko dobre wiadomości o prezydencie. A kto za to płaci? No, kto?

            • No to pojedźmy po bandzie: co szanowny Pan myśli o rozszerzeniu projektu na "Piknik w komorach gazowych", ewentualnie "Piknik  Auschwitz".
              Reżyser "Golgota Picnic" powiedział:" mam prawo tworzyć sztukę, która obraża" – dlaczego ograniczać się tylko do obrażania chrześcijan. 

              • Jeżeli uważasz komory gazowe, czy Auschwitz za tożsame z katolicyzmem, to proszę bardzo, jedź po bandzie i napisz taki tekst. Opublikuj, wyśpiewaj, wystaw go na scenie i odegraj w kościele. Albo wyślij mi, a chętnie zrecenzuję. Ale nie zabronię, nie będę pikietować. Masz gwarantowane konstytucją i prawem wolności obywatelskie, wolną wolę daną od Boga, ambicję i talent, więc zrób to, co uważasz za dobre w oczach cywilizowanego społeczeństwa i twojego Boga, który jest miłością! Chrześcijaństwo jest lepsze od innych religii nie dlatego, że walczy, ale dlatego, że kocha, wszystkich. Na razie nie mając nic, teoretyzujesz i gdybasz zakładając a priori, że będzie dym światowy, ze ci głowę zetną, jakby to ostatnie robiło jakąś różnicę… Ale przecież chrześcijaństwo jest religią miłości, co nie daje powodu nawet żarliwemu wyznawcy do takich analogii. W sumie, gdyby w Polsce za obrazę dziesięciu przykazań wyznawcom ucinano kończyny, więziono i mordowano za kłamstwo, złodziejstwo, cudzołożenie, gwałt, itd? Nie byłoby źle, nieprawdaż? Dużo byśmy się dowiedzieli o naszej prawdziwej naturze mijając setki kalek, nagle tracąc znajomych, przyjaciół i rodziny. Czy w takim systemie byłbyś porządnym katolikiem, za którego masz się obecnie i donosił na odstępców od wiary, czy stałbyś się choćby umiarkowanym buntownikiem, czy podpadłbyś Bogu bardziej? Taki mały dylemat. A ty się uczepiłeś jakiejś chorobliwej iluzji, którą nazywasz "obrazą uczuć", jakby twój potężny Bóg przywiązywał znaczenie do takich detali. Spójrz, reasuma rozpaczliwie usiłuje mnie obrazić na wszelkie sposoby, a ja – dystans, spokój i uśmiech, nawet staram się przemówić mu do rozumu. I cóż z tego, że przemawiam do iluzji? Przecież, jak mówi tytuł ulubionego przez prawdziwych Polaków-katolików programu publicystycznego – warto rozmawiać.

                Chyba że nuda zjada.

  2. Nie licz Ciekawy, ze sympatyk i obronca Baumanna i jemu podobnych, bedzie z Toba szczery jego "ideologia" na to nie pozwala;)

Leave a comment

Your email address will not be published.


*