Gorący numer „Życia Gliwic” – już siódmy!

A w nim tematy tyleż ważkie, co kontrowersyjne!

2013_zycie_07_numer_ikona_do_promocji

W sposób otwarty i zdecydowany sugerujemy, że w Gliwicach możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której wielokrotnie dopuszczający się przestępstw (między innymi przeciwko obrotowi gospodarczemu) urzędnicy samorządowi nie tylko wciąż zajmują najwyższe stanowiska, ale pozwalają na kolejne nieprawidłowości, nie dopełniając tym samym swoich obowiązków. Tym razem zajęliśmy się „górą”, ale w kolejnych numerach prześledzimy sposoby, za pomocą których ta „góra” porusza całym mechanizmem. Dziś polecam artykuł „Przestępcy u władzy? Czy to już gliwicka ośmiornica?”.

Trudno w to uwierzyć, ale w końcu, po wcześniejszych doniesieniach Info-Postera o tym, że były komendant straży miejskiej, skazany prawomocnymi wyrokami, wbrew ustawowym zakazom znajduje się w radach nadzorczych dwóch gliwickich spółek, stracił ciepłe (a przede wszystkim intratne) posady! „Andrzej Nowak wyleciał wreszcie z rady nadzorczej!” na str. 10

Piast zakończył rozgrywki… Pora zatem na całą prawdę o Piaście. W tym klubie nie wszystko chyba dzieje się tak jak powinno. Rada Miejska otrzymała informacje na temat ewidentnych nieprawidłowości w zarządzaniu finansami spółki. Czy skorzysta ze swoich uprawnień? A może nadal będzie tak jak piszemy o tym w artykule „Komisje posiedziały na wyjeździe”

Polecamy świetne teksty Andrzeja Jarczewskiego „Wszystko stoi na głowie… Frankiewicza” oraz Krystyny Długosz  „Uciekająca gazela”.

Takiego wywiadu nie było dawno! Jak zawsze bezkompromisowy Marian Jabłoński i rozmowa z nim pod tytułem „Dygnitarska pycha i brak szacunku dla historii”.

Wiele miejsca poświęciliśmy sprawom poruszanym przez naszych czytelników. Wśród nich szczególnie ważne są petycja do Rady Miejskiej w sprawie zwierząt w Gliwicach, oraz sprawa obrony praw lokatorów, od jakiegoś czasu poruszana przez Janusza Pośpiecha (tym razem ankieta!)

Zastanowimy się również, czy na placu Piłsudskiego istnieje zagrożenie epidemiologiczne i jaki związek z Gliwicami może mieć Eric Clapton.

Oprócz tego dowiecie się dlaczego redaktor naczelny stanie się radykałem, przeczytacie o skarżącej się Katarzynie Łosickiej, oraz o „mięsnej nagrodzie” dla Zygmunta Frankiewicza.

A poza tym… jeszcze sporo ciekawych rzeczy!

7 numer „Życia Gliwic” już dziś do ściągnięcia w wersji elektronicznej z http://zyciegliwic.pl/72013/

A jutro wersja papierowa!

Dariusz Jezierski

7 Comments on "Gorący numer „Życia Gliwic” – już siódmy!"

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 18 czerwca 2013 at 11:32 am | Odpowiedz

    http://fotozrzut.pl/zdjecia/77ecb9ae3c.png
    Podejdźmy do tego naukowo.
    Z tą ośmiornicą w Gliwicach, jest jak z Yeti na szczytach (władzy).
    Nikt jej nie widział ,a wszyscy czują ,po kieszeni, że jest !
    Tam się buja…
    Problem w tym ,że ja , Redaktor, TY DROGI CZYTELNIKU i inni ludzie, chodzą po dolinach, a raczej pływają po dnie .
    Ale, czują coś jest nie tak.
    Czują jakieś macki…
    Dlatego pewnie zostało to w ten sposób przedstawione, żeby każdy zrozumiał.
    GOGOL PRZEJAZDEM
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…

  2. GOGOL PRZEJAZDEM | 18 czerwca 2013 at 12:12 pm | Odpowiedz

    http://fotozrzut.pl/zdjecia/c8b95c9af7.png
    NEKONIECZNIE !
    W ekonomii jesteśmy potęgą i basta !
    CZOŁOWY EKONOMISTA KRAJU:
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/dc86aa57bc.png
    Nalać mu ,niech się napije, potem zapali.
    GOGOL PRZEJAZDEM
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…

  3. Przeciez tylko dlatego, ze Frankiewicz jest w radzie nadzorczej KSSE tiry jezdza tranzytem przez nasze miasto oraz budowana jest DTS przez centrum! Frankiewicz bierze kase za czlonkostwo w KSSE i musi dbac o strefe. A interesem KSSE jest zeby tiry jezdzily krotka droga do zakladow!

  4. Co rozbawiło Pana posła Gałażewskiego, i pozostałe trzy osoby Maję Chmura, Mariana Andrzejczaka i sss9.
    strona 2,Zycie na Gorąco 7/2013
    Dla młodych czytelników podaję link czyego dotyczy sprawa Jana Rokity bo dla Darjusza Jezierskiego który jest dziennikarzem chyba z kilkunastoletnim starzem sprawa nie może być nieznaną. Również dla pana Gałażewskiego który w polityce jest ponad 20-lat(!) też musi znać sprawę śmierci Tadeusza Wądołowskiego a mimo to o ludziach jak Jan Rokita który domagjących się prawdy pisze ” Rokita swoim płaczem spod białej czapeczki próbuje przypomnieć o sobie…” resztę proszę sobie doczytać w Życiu Gliwic.
    Panie pośle Gałażewski kreuje się na Boga który potrafi wskrzesza zmarłych? Wskrzesiłeś tego wtedy młodego człowieka, że tak nikczenie się Pan wyraża o Janie Rokicie. Rokita może być taki lub siaki ale przynajmniej złapał wspólników zbrodni za rękę a Pan Panie pośle teraz mści się na nim. Nie wyobrażam jak można głosować na partię dla której ludobujstwo, zbrodnie komunistyczne są cool.

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/krew-w-celi-czyli-tajemnica-smierci-tadeusza-wadolowskiego,334443.html

    A pozostałe trzy osoby i Pan panie redaktorze potraficie się wstydzić?

    Marek Roczniak

    • Gdzie autor komentarza dostrzegł czyjekolwiek rozbawienie? Wydaje się przy tym, że nie zauważył, czego tak naprawdę dotyczą komentarze. Bo tak naprawdę chodzi o to, że nie każdy Polak jest Janem Rokitą. Zaś bycie Rokitą, czy też innym politykiem, nie może czynić kogoś podległym innym prawom. Jak słusznie zauważyli niektórzy komentujący – każdy inny Polak dawno zostałby „zlicytowany”.
      Ale teraz rzecz inna – proszę nie wykorzystywać zbrodni i tragedii w taki sposób. To manipulacja. Proszę raz jeszcze doczytać, za co sąd skazał p. Rokitę. I proszę wziąć pod uwagę to, że jeśli ktokolwiek z piszących w taki czy inny sposób ocenił p. Rokitę, to jego prawo. Bo każdy w tym kraju ma prawo do swojej opinii pod warunkiem, że nie narusza czyichś dóbr osobistych. A media, szanowny Panie, to nie może być zbiór tekstów pisanych pod czyjekolwiek dyktando, ale miejsce wyrażania poglądów i ścierania się opinii, nawet skrajnie różnych i niektórym nieodpowiadających. Po to są media, a zwłaszcza Info-Poster. Proszę się zatem zastanowić, który z nas dwóch i za co powinien się wstydzić. Szanuję Pana opinię i chętnie ją publikuję. Jeśli jednak Pan ma problem z szanowaniem opinii innych, proszę albo staranniej dobierać media, które Panu odpowiadają, albo unikać ich w ogóle.
      A tu cały felieton Mai Chmury dla Info-Postera (być może jego lektura uświadomi Panu, że istnieje co najmniej kilka różnych punktów widzenia, z których cała sprawa wygląda zupełnie inaczej):
      http://info-poster.eu/zla-solidarnosc-felieton-mai-chmury-w-zwiazku-ze-sprawa-rokity/

      • Sprawa Jana Rokity to sprawa Tadeusza Wądołowskiego szczegóły w zamieszczonym linku.
        Proszę pana W stanie wojennym też skazywano.

        Marek Roczniak

        • Panie Marku, ale Jan Rokita został skazany za bardzo konkretną rzecz. Tak jak Pan nie może po prostu publicznie komuś naubliżać, tak i Jan Rokita nie może. Odpowiedzialność każdy obywatel ponosi taką samą. Przynajmniej powinien. Nie wgłębiam się w kwestie, o których Pan pisze bo też nie to było tematem artykułu. A Pan każe mi się wstydzić, choć nawet nie zauważył Pan, że to nie ja zabierałem głos na ten temat:) A cenzury nie wprowadzę, z żadnych pozycji – jej brak wszak również jest wartością, o którą walczyli ludzie, którzy cierpieli w stanie wojennym i przed nim. Pan zamiast zająć się plugastwem, którego w Internecie pełno, każe się wstydzić ludziom, którzy wyrażają się kulturalnie i w sposób jak najbardziej dopuszczalny, a jedynie w tonie polemicznym. Nie taka jest istota mediów, żeby wszystko w nich było „po linii” – takiej, czy innej. Dla mnie to oczywiste.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*