Gorzkie refleksje czytelników

Dawno nie przychodziło na adres redakcji tyle e-maili i nie pojawiało się tyle merytorycznych uwag. Czytelnicy wyrażają w nich swoje obawy, ale i nadzieje. Pojawiają się również gotowe pomysły i coraz bardziej merytoryczne komentarze, które potwierdzają, że liczy się ich jakość a nie ilość. Poniżej zacytuję niektóre z opinii – być może spowodują u czytających refleksje, które są przecież podstawą każdego skutecznego działania:

(…) niestety grono osób, o których Pan pisze, może się od ponad roku nadal śmiać z tego wszystkiego, brać pokaźną kasę, brylować na salonach itd. i tak będzie dalej.Proszę zauważyć, że z racji stwierdzonych ewidentnych nieprawidłowości nikt w efekcie nie poniósł aż do tej chwili żadnych (nawet najmniejszych) konsekwencji, a przez ten rok wpłynęło im jedynie na konto sporo kasy. Jeśli kiedyś np. Pan popełnił w życiu jakiś choćby mały błąd, to ciekawe czy też tak było?

To jest przerażające, nikt się nie liczy ani z Pańskim zdaniem, ani z merytorycznymi komentarzami pod zamieszczanymi tekstami, gdyż nikogo to nie interesuje, bądź – co bardziej prawdopodobne – wszystkim to odpowiada. A a może mają w tym interes?
Fakt, że nikt nie popiera Pańskich działań jest naprawdę zastanawiający.

Są także wypowiedzi bardzo gorzkie w wymowie i diagnozujące naszą rzeczywistość:

Pieniądz „państwowy”, zrabowany obywatelowi poprzez sieć podatków jest wydawany tak, że z każdej złotówki z powrotem dostajemy ok.10 groszy. W naszym mieście nawet te ostatnie 10 groszy wydaje się na społeczne buble takie jak „Hala Gliwice”, lub dzieli się spółkę na 3. Największy problem dziś to państwo obciążone armią urzędników. Armia ta dawno straciła zdolność do samonaprawy, wyrażonej zmniejszeniem swoich szeregów. Na chwilę obecną to największa kula u nogi naszego młodego Państwa. Oni – urzędnicy, nic nie produkują, nikim się nie opiekują, nikogo nie chronią (oprócz siebie). A są potwornym obciążeniem finansowym dla naszych napiętych budżetów. Jest ich za dużo i nie są to społeczni liderzy, tylko wlizani w układy kolesie. Aparat administracji państwa rozrósł się do rozmiarów które zmuszają go do autokanibalizmu zwanego u nas walką polityczną. Proza życia pokazuje jednak zawsze, że chodziło „tylko” o pieniądze państwowe, reszta przy okazji; i za resztę ordery.

(…) uważam, że kolejne Pańskie działania będą przynosiły podobne efekty, gdyż zasadniczym celem jest wyłącznie dyskredytowanie Pańskiej osoby i za wszelką cenę udowadnianie, że nie ma Pan racji, chociaż jest inaczej. Wiele z osób, których zachowanie Pan opisywał będzie za klika miesięcy się promować na uczciwych, sprawiedliwych, kompetentnych, i zapewne ponownie otrzyma legitymizację od społeczeństwa dla kontynuowania swoich działań. To jest wielce prawdopodobne.

Pozwolę sobie na koniec na kilka słów komentarza. Trzeba bezstronnie stwierdzić, że działania Info-Postera przyniosły już konkretne efekty. Zostały wymuszone niezbędne zmiany w niektórych spółkach: skazany przestępca Andrzej Nowak stracił miejsca w 2 radach nadzorczych, Henryk Małysz prezes PRUiM SA został zmuszony do rezygnacji z rad nadzorczych w spółkach córkach, a Sąd KRS potwierdził złamanie przez niego prawa, dokonano niezbędnych zmian w Statucie PRUiM SA i wiele innych. Najważniejszym jednak uzyskiem jest to, że już nigdy w Gliwicach władza nie będzie czuła się tak bezkarnie w kwestiach zarządzania mieniem komunalnym i nadzoru właścicielskiego.

poczta elInną kwestią jest ukaranie winnych wieloletniego łamania prawa. Tu zapewnię tylko Sympatyka, że nie zabraknie mi konsekwencji w działaniach. Ostatnie posunięcia świadczą o tym najlepiej. Prawo w Polsce, choć niedoskonałe, jednak pozwala napiętnować i ukarać patologiczne zachowania władzy. Problem nie tkwi jedynie w jego zapisach, ale w niechęci niektórych organów, często powiązanych towarzysko a nawet biznesowo z łamiącymi prawo, do egzekwowania obowiązujących ustaw. Także i tu istnieją jednak sposoby do ich „zachęcenia”. Stwierdzę raz jeszcze, że posiadam wszelkie niezbędne dla prowadzenia dalszych działań dowody. Będę z nich korzystał.

O cóż mogę prosić? Tylko o refleksję. Pomoc w tych działaniach – mentalna, organizacyjna, merytoryczna – będzie wtedy reakcją naturalną…

dj

7 Comments on "Gorzkie refleksje czytelników"

  1. Nie dajmy sie zwariowac. Prawda jest taka ze Jezierski zwalcza ludzi ktorzy faktycznie walcza z gliwickim ukladem. To zaslona dymna. Pic. Od dawna w Gliwicach sa ludzie ktorzy udaja opozycje i dbaja o to zeby nikt niezalezny sie nie wychylil i zeby Frankiewicz wygrywal wybory. Do niedawna sam wspieral ten uklad w gazecie gliwice. Ale mu ja zlikwidowali i sie msci.

    • Brawo! Iście matematyczna dedukcja (wtajemniczeni przeczytają między słowami). A całkiem poważnie – ja naprawdę znam tożsamość autora wpisu i potrafię ją natychmiast udowodnić. Powiedzmy, że jeszcze w tej chwili ten wpis uznam za pozostałość jakiegoś długiego posylwestrowego rausza. Ale już następne takie pomówienie sklasyfikuję zupełnie inaczej. Matematyka jest królową nauk, ale nie wszystko jest chaosem – proszę zatem rozważyć prawdopodobieństwo tego, co może wyniknąć z takich wybryków 😉
      Ps. Dawno pan nie odwiedzał Info-Postera! Oczywiście zapraszam zawsze, ale może bardziej merytorycznie, jak przystało na zajmowane stanowisko i stopień naukowy.

  2. No, jak widzę, znajomy pan wraca do roboty 🙂 wszak wybory w tym roku. Panie Darku, daj Pan sobie spokój z tym pajacem (nie użyto nazwiska, chyba że sam przyzna się do wpisu). Toć przecież on skutecznie rozwalal referenda i on wydatnie pomógł tym Frankiewiczowi. Teraz na siłę próbuje ubabrac wszystkich w szambie, by samemu zaistnieć i by nikt mu jego win nie przypomnial

  3. Wybory się zbliżają i frontman gliwickiego PIS-u znowu na forach się pojawia. Może nam napisze z kim to jego partia jest w koalicji w Gliwicach? Czyżby wcześniej udawali opozycję?

  4. refleksja obywatela | 6 stycznia 2014 at 7:24 pm | Odpowiedz

    „To już jest odkrywanie się ze swoją bezmyślnością, pokazywanie, że nie ma spraw, w których nie można pokazać pogardy. Tu też można było – grzmiał zastępca prezydenta miasta.” oto cytat wypowiedzi Pana Piotra Wieczorka, zapewne w słusznej sprawie…
    http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=39062
    niestety w swojej sprawie nie miał odwagi się publicznie wypowiedzieć
    http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=47213
    za to w imieniu prezydenta i UM, oficjalne pismo wystosował do mediów rzecznik Pan Marek Jarzębowski
    http://www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=5739
    DATA: 23 listopada 2012r. !
    Szczególną uwagę należy zwrócić na następujące interpretacje prawne:
    1. „Należy także podkreślić, że ustawa kominowa nie jest skierowana do prezydentów miast i ich zastępców, a w kręgu objętych jej regulacją te osoby nie są wymienione” – ewidentny fałsz i niezrozumienie podstawowych aktów prawnych
    2. „Zgłoszenia prezydenta miasta do reprezentowania miasta w organach spółek dokonuje rada miasta w drodze uchwały”.
    3. „Mając powyższe na uwadze, należy jednoznacznie stwierdzić, że następujące na podstawie prawidłowego zgłoszenia powołanie zastępcy prezydenta miasta w charakterze reprezentanta miasta do dwóch rad nadzorczych spółek z udziałem miasta jest zgodne z prawem (doskonale wiedział, że wypowiada się odnośnie dwóch spółek z większościowym udziałem miasta Gliwice”. Za całkowicie bezzasadne należy więc uznać zarzuty sugerujące łamanie przepisów prawa w tej materii, a związane z tym domniemanie wadliwości funkcjonowania rad nadzorczych obarczonych tą rzekomą wadą jest nieprawdziwe”.
    http://www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=5739
    Pytanie: czy rzecznik przekazujący w imieniu prezydenta miasta Gliwice do opinii publicznej dokument tej treści poniósł jakąkolwiek odpowiedzialność za ewidentne wprowadzanie opinii publicznej w błąd i podważanie merytorycznych ekspertyz przedstawiających rzetelną interpretację przepisów
    prawnych?
    Informacja została upubliczniona w listopadzie 2012 roku i żadne organy kontroli państwowej, lokalni parlamentarzyści, radni, obsługa prawna, urzędnicy, organ nadzoru jakim jest wojewoda, nikt nie zauważa tych publicznie głoszonych fałszywych tez i opinii, nie dementuje tych spraw, nikt nie reaguje!!!
    Co więcej, to pismo media wyraźnie określają „oświadczenie Urzędu Miejskiego w Gliwicach”, a więc jego treść również wydaje świadectwo władzom miejskim, a odpowiedzialność ponoszą osoby reprezentujące miasto na zewnątrz, czy któraś z tych osób została rozliczona za swoje czyny, czy poniosła jakąkolwiek odpowiedzialność?
    Rzecznik Marek Jarzębowski, za swoje merytoryczne przygotowanie i publicznie zaprezentowaną znajomość przepisów prawa oczywiście poniósł konsekwencje w takiej postaci, że arbitralną decyzją wiceprezydenta Piotra Wieczorka został ponownie wybrany do rady nadzorczej PRUiM S.A. na kolejna kadencję, (aby móc czerpać dodatkowe profity finansowe), w której tak skutecznie „nadzorował” tzn. legitymizował wraz innymi członkami rady działania prezesa zarządu Henryka Małysza łamiącego ustawę kominową i antykorupcyjną, co zostało potwierdzone zarówno przez Sąd Rejestrowy i Prokuraturę!
    To jest rzetelne opracowanie, jak się nagradza wybranych pracowników samorządowych oraz co dziś w praktyce oznaczają takie słowa jak: uczciwość, szacunek, prawda, merytoryczne kompetencje, sprawiedliwość społeczna!
    Trzeba zadać fundamentalne pytanie: ileż lekceważenia prawa i poczucia bezkarności można dłużej tolerować?

    • mądry po szkodzie | 6 stycznia 2014 at 8:03 pm | Odpowiedz

      trudno uwierzyć że to napisał Jarzębowski! Gdyby nie link nie uwierzyłbym. ludzie czy wyście powariowali? przecież człowiek piszący takie bzdury dalej zasiada w radzie nadzorczej PRUIM i bierze za to kasę. Gdzie są radni do cholery, gdzie prokuratury?????

  5. po tym co przeczytałem, chyba muszę rozważyć napisanie listu do Jarosława, tylko którego wybrać, tego „Polskę zbaw”, tego od „..wina RAZEM”, a może zacząć „z wieczora” od tego lokalnego?

Leave a comment

Your email address will not be published.


*