Grzechy główne Platformy Obywatelskiej – 1. Skostnienie Postępujące

Z perspektywy już ponad 10 lat istnienia Platformy Obywatelskiej, coraz bardziej staje się jasne, że najprawdopodobniej nie sprostała ona oczekiwaniom, które zdawała się usprawiedliwiać sama jej nazwa. Słowo „platforma” znaczyć może coś dużego, stabilnego, na czym można położyć duży ciężar bez żadnych obaw, a ona go nie tylko utrzyma, ale wręcz przemieści w odpowiednim kierunku (platforma kolejowa np.). Drugim znaczeniem słowa, choć nieco nadużywanym, jest pewna przestrzeń, płaszczyzna porozumienia, w której można czy to wymienić informacje, czy też wręcz wypracować wspólne stanowisko.

bla

Tym ładunkiem semantycznym zdecydowanie chcieli się posłużyć twórcy PO i, nieco na wyrost i dzięki kredytowi społecznego zaufania, im się to udało. Kto jeszcze pamięta wątpliwości, które często artykułowano, że Platforma Obywatelska jest zbyt niejednorodnym zlepkiem różnych politycznych nurtów i osobowości, żeby mogła się utrzymać? Paradoksalnie, historia PO najlepiej pokazała, że w takiej różnorodności tkwi ogromny potencjał politycznej energii, który wprost potrafi się przełożyć na efekty, w tym rzecz jasna wyborcze. Aby lepiej wyjaśnić co mam na myśli, sięgnę po przykład z gliwickiego podwórka. Przyglądając się politycznej karierze Zbigniewa Wygody można zrozumieć to, co stanowi (a może już raczej stanowiło?) zdecydowaną przewagę PO nad PiS. Wygoda, wcześniej członek Prawa i Sprawiedliwości, nie tylko stał się członkiem PO, ale wręcz przebojem wszedł w szereg jej najbardziej prominentnych działaczy. Dość powiedzieć, że transfer ów był na tyle udany, że Zbigniew Wygoda w sposób rzeczywisty zagroził Zygmuntowi Frankiewiczowi w ostatnich wyborach, a obecnie pełni funkcję Przewodniczącego Rady Miejskiej. Raczej trudno sobie wyobrazić podobny transfer w odwrotną stronę i mimo retoryki PiS trudno to uznać za zaletę tej właśnie formacji.

Każdy rok wiele jednak zmienia. Miejsca na platformie najwyraźniej coraz mniej. Ruch, który w efekcie generował energię prawie ustał. I nie mam tu na myśli próby zmiany układu sił podjętej przez Frankiewicza przy okazji planowanego spotkania w Pławniowicach, bo to była zwyczajna walka o wpływy w łonie partii, a ta na różnych szczeblach wręcz będzie się nasilać. Nie da się jednak nie zauważyć, że wytworzony i utrwalony układ zastyga. Ci, którzy w partii zdobyli wpływy wcześniej, wciąż je utrzymują. Sytuacja jest na tyle „oswojona”, że taka sytuacja jak wygrana Jacka Trochimowicza w ostatnich wyborach w kole gliwickim po rezygnacji Andrzeja Gałażewskiego, urasta do rangi dużej niespodzianki. Faktem jednak jest, że gdybyśmy mieli wymienić nowe nazwiska w gliwickiej Platformie, mielibyśmy problem. Nawet najmłodszy z radnych Klubu PO Dominik Dragon jest już w partii „od zawsze”. I to jest problem większy niż może się wydawać. O ile  prawie nie dziwi brak ożywczego ruchu w krajowej „górce”, gdzie wręcz rodziłoby to wrażenie niestabilności, a przecież „flagowe okręty” PO stają się bez mała ikonami dla ich zwolenników, o tyle hermetyczny układ w dołach niedający szansy na spektakularny awans, a nawet na przystąpienie do kolejki wspinających się, siłą rzeczy jest negatywnie postrzegany, a u obserwujących zaczyna pojawiać się wręcz znudzenie. Inna sprawa, że takie doniesienia, jak te o ostatnim rozłamie w będzińskim PO będą się z całą pewnością zdarzać coraz częściej podobnie jak niespodzianki w rodzaju wygranej Trochimowicza. Partyjny drugi garnitur będzie  się bowiem metodą żabich skoków zajmować pozycje grubych ryb, które za nic nie chcą ustąpić miejsca.

W tym wszystkim zapomina się wyraźnie o idei złotego środka i świadczy o tym najlepiej prawie całkowite zaniechanie pracy z młodzieżą (gdzie te partyjne młodzieżówki?). Na tym tle PiS jawi się zdecydowanie lepiej, nawet jeśli pominąć fakt, że mocno oparta o wartości narodowe narracja lepiej jest przez młodzież przyjmowana. Reasumując – mimo pewnej degrengolady szefostwa PiS, w tle czai się energia, która może eksplodować już w niedalekiej przyszłości.

Całości obrazu dopełnia również sytuacja, która nie tak dawno miała miejsce w gliwickim kole. Grupa gliwiczan chciała przystąpić do partii. Ich inicjatywa została jednak skutecznie zablokowana – nie wstąpili. Pytanie „dlaczego?” nasuwa się samo. Czy aby na pewno nie chodzi tu o obawy „starych” członków? Chociażby o to, że może któryś z ich kolegów buduje sobie „stronnictwo”?

Historia uczy, że nawet wielkie cywilizacje padały, kiedy stawały się zbyt hermetyczne, izolowane. Albo ulegały całkowitej erozji, albo zostawały rozbite w pył przez nowe, prężne organizmy, które pojawiały się niespodziewanie, a z którymi nie nauczono się współistnieć. Powiatowe i miejskie struktury PO zaczynają się tak właśnie jawić. Czy nie wydaje się wam, że wiecie co kto i kiedy powie? Jak się zachowa? Kiedy spasuje? Rzecz jasna taki dość konwencjonalny przeciwnik jest wręcz wymarzony dla Zygmunta Frankiewicza. On i jego obóz cierpią zresztą na podobne przypadłości nawet w większym stopniu. Po ich stronie jest jednak kasa i organizacja. A dodatkowo każda rozgrywka (przynajmniej ta poważna) jest jak najstaranniej wyreżyserowana. Pokaz takich politycznych manewrów mieliśmy w grudniu i styczniu.

Zapewne najtrudniej z tą diagnozą będzie się pogodzić samym członkom gliwickiej PO. Zadam im zatem pytanie: Ilu nowych członków pozyskali w ciągu ostatnich dwóch lat? Co zrobili żeby ich pozyskać? Może pomyśleli nad wykorzystaniem energii swoich sympatyków? Przez delikatność nie odpowiem sam na te pytania.

W tym wszystkim nie wolno zapominać, że w Gliwicach istnieje drugie koło, Jana Kaźmierczaka. Nawiasem mówiąc to kolejny symptom tego, co będzie się niedługo działo powszechnie w całym kraju, choć niekoniecznie według tego scenariusza. Będą wolty, pucze małe i duże, rozłamy. Wszystkie spowodowane politycznym skostnieniem i deficytem energii, które stają się coraz większymi problemami PO. Brak ruchu partyjnych tuzów, także tych regionalnych, pilnowanie tego co swoje, wrastanie w układy i coraz częstsze markowanie politycznej walki, mogą się srodze odbić już w następnych wyborach. Zaproponowana Polakom platforma ma coraz mniej miejsca do zajęcia. I to nie dlatego, że gęstość jej zaludnienia wzrosła (liczba członków PO w skali kraju raczej spada, choć sama partia ma problemy z „policzeniem się”), ale dlatego, że ci, którzy wdrapali się na nią wcześniej rozsiadają się coraz wygodniej… Zmniejszająca się platforma przestanie być atrakcyjna. Przesuwanie się po stanowiskach wciąż tych samych osób skutecznie zniechęci nowych i energicznych. Warto aby PO pamiętała, że sukces Ruchu Palikota to nie tylko eklektyczny program, ale WOPK. Co to jest? Coś bardzo ważnego – Wielka Obietnica Politycznej Kariery.

Podsumowując… Grzech numer 1 Platformy Obywatelskiej – Skostnienie Postępujące.

Dariusz Jezierski

10 Comments on "Grzechy główne Platformy Obywatelskiej – 1. Skostnienie Postępujące"

  1. Za rządów PiS żyło się w Polsce o niebo lepiej. PO założyli funkcjonariusze UB (Olechowski). PiS nie wygrywa wyborów, bo jest postrachem dla zdrajców, złodziei i morderców.

  2. PIS gliwicki jest postrachem dla dzieci niepełnosprawnych i ich rodziców. Zostały jeszcze dwa budynki szkół specjalnych do lutnięcia i nie wiadomo, czy radni PIS-u nie przekażą ich jakiemuś zakonowi.

  3. Uwaga do przedmówcy kibica może jakieś konkrety.

    A teraz co do tekstu, warto także zauważyć skłonność do popierania rozmaitych oligarchów co za pewne odbije się w postaci odpływu części członków jak również oportunizm. Weźmy tu na przykład kwestię referendów z 2009 roku i 2012 w tym pierwszym obok pytania o odwołanie radnych PO postawiono pytanie odnośnie kwestii odwołania prezydenta który szkodzi miastu. Co zrobili radni PO czy poddali sie wyrokowi wyborców mieli okazję pokazania że wierzą, że ludzie poprą ich. Co zrobili jak było do przewidzenia wzywali do bojkotu i sprowadzili Buzka i Steinhoffa na odsiecz. Kolejny przykład w czasie wyborów samorządowych koło PO gliwickie zrobiło wszystko, żeby ich własny kandydat Wygoda, przegrał przysyłając po raz kolejny na odsiecz Buzka.

    Referendum 2012 rok kiedy okazało się, że machinacje tw Wojtka nie powiodły się i referendum odbędzie się 4 września wygłosili poparcie a równocześnie zadali cios w plecy nie wymuszając dementi gdy pojawiło się ogłoszenie z 2009 roku jako wyraz ich poparcia dla oligarchy. Tutaj chciałbym zadać pytanie czy radni są na tyle naiwni, że wierzą, że Gliwiczanie wyłącznie korzystają z facebooka? A może było to ukartowane z Frankiewiczem. Kolejny cios w plecy posyłaja ponownie Buzka.

    Przejdźmy do konsultacji co zrobili radni ogłosili że są przeciwni budowie Podium a równocześnie pojawiła się wypowiedź Kaźmierczaka, popierająca konsultacje i wzywająca do głosowania za Podium. Kolejne pytanie Czyja wypowiedź ujawniała rzeczywiste intencje Kaźmierczaka czy radnych?

    Uważam, że od samego początku kierownictwu tej partii zależało na tym, żeby dorwać się do przysłowiowego żłoba i gdyby nawet sam Adolf Hitler obiecał im poparcie to zgodziliby się nań.

    Gdyby rzeczywiście im zależało na dobru obywateli jak np. Gliwic to postawiliby jasne ultimatum takim jak Buzek Kaźmierczak i inni albo jesteście z nami albo przejdźcie do Frankiewicza. Co do mnie to nie mam żadnych złudzeń co do PO jest to partia oportunistów gotowych współpracować z każdym kto zapewni jej członkom odpowiednie miejsca pracy i pensje. Dowodzi tego ich postawa w czasie posiedzeń od czas do czasu zdobywają się na pozorne gesty mające pokazać że są opozycją ale potem mówią wicie rozumicie jesteśmy terroryzowani. Zresztą jeżeli miałem jakieś resztki złudzeń co do PIS to postawa ich radnych którzy się sprzedali za rondo i budynek szkoły dzieci niepełnosprawnej zlikwidowanej, żeby biskup mógł go przejąć to się ich pozbyłem.

  4. Jedna rzecz trzeba dodać. W Gliwicach nie ma PiS-u. To co jest, to antyPiS.

  5. A miało być o PO 🙂

  6. TAK NA DOBRY POCZĄTK (ROZGRZEWKĘ). To miejmy na uwadze.
    Reszta jeszcze dziś. Postaram napisać się coś więcej- w tym duchu.
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/4db6e1ce6e.png
    http://24.media.tumblr.com/tumblr_m9hh4hOpx81rcwwuko1_400.gif
    Życie to giełda- wygrywa ten kto…?
    (patrz ostatnie zdanie)
    Test przydatny:
    http://www.pdfhost.net/index.php?Action=Download&File=63070f56a9057f30c972da512d29265f
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif

  7. GOGOL PRZEJAZDEM | 25 stycznia 2013 at 1:14 pm | Odpowiedz

    Ma być o PO , ale to dotyczy każdego , każdej partii, grupy i. t. p.
    Partie składają się z INDYWIDUALNYCH obywateli OSOBOWOŚCI .Jeżeli Oni będą „zdrowi” – zdrowa będzie KAŻDA partia, grupa.
    Członkowie muszą być niezależni, bez dyscypliny partyjnej.
    Są sytuacje kiedy działają wbrew własnej woli, bo dyscyplina partyjna , bo „szachy” partyjne, i. t. p..
    NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO !!!
    Jesteście wolni. Istnieje tylko sumienie !
    Ale !
    I tu zaczyna się problem . Pryskają ideały i wizje. Bo: mogę wypaść z listy , stracę prestiż, dodatkowe dochody, a dziecko na studiach, a kredyty , a ludzie się kłaniają, wstęgi, nożyczki, etc.
    Nie chcę tego stracić ! WIĘC JESTEM ZA , A NAWET PRZECIW, CZY ODWROTNIE !
    Najpierw jest CHCIWOŚĆ , więc trzeba to wygrać , dowalić im- bo faktycznie źle czynią”
    Obiecujemy to ,obiecujemy tamto.
    Każdemu 100 milionów, bez abonamentu RTV, WALUTĘ Euro 2012, zieloną wyspę i inne „gruszki na wierzbie”.
    Lud to kupi , lud lubi to słuchać.
    A ekonomia jest twarda, jest prawdziwa.
    Potem to trzeba odwoływać. Nie ma rady i znowu obiecujemy i tak w koło ta „karuzela” się kręci.
    Bo chcemy być na wierzchu, tak nam pasuje . Czy nie?
    Przeciwnik to wróg , zostają barykady, zmieni na nich się tylko flaga – TKM !
    Oni błądzą, czy wszyscy są źli ? ? ?
    Czy my będziemy lepsi ? Auto zepsute, czy wymienimy część na „markową”, czy byle jaką – czy jakoś się potoczy…
    Na pewno teraz jest czas popracować nad sobą. Do wyborów.
    Nawet jak przegracie wybory WYGRALIŚCIE !
    Tak utworzycie błędne koło. TKM !
    I tu chodzi o WSZYSTKIE partie, o Was WSZYSTKICH.
    Ekonomia jest twarda, bolesna do bólu, ale przewidywalna.
    KTO Z WAS MA ODWAGĘ POWIEDZIEĆ ,ŻE TRZEBA ZACISNĄĆPASA ?
    Powie to przed wyborami ?
    Nikt ?
    ______________________________
    Kto powie, tak naprawdę już wygrał.
    ______________________________

    Potem głosować zgodnie z sumieniem , a nie dyscypliną partyjną. Bo musicie walczyć z chciwością, bo potem ogarnia Was strach , żeby tego nie stracić.
    TRZEBA PRACOWAĆ NAD TYM , TO JEST TRUDNE, CHOLERNIE TRUDNE, ALE MOŻLIWE.
    Dopiero jak większość kandydatów i głosujących to osiągnie jest szansa.
    Szansa ,że swoi zagłosują na swoich. Tak to będzie TKM ( gwarantuję !)
    Ale pamiętajcie :
    Nawet jak przegracie wybory , to tak naprawdę wygraliście !!!
    Miało być o P O
    No to będzie.
    Na pewno są tam ludzie potencjalnie dobrzy, ale ostatnio pokazali się jako mali.
    KOMPLETNIE ZIGNOROWALI EKONOMIĘ- ZIGNOROWALIŚCIE POTRZEBY SPOŁECZNE.
    Potrzeby mieszkańców – zignorowane zostały brutalnie , brutalnie zignorowane.
    Po co się śpieszyć , można zaczekać, zobaczymy ,co przyniesie życie.
    A teraz są ważniejsze sprawy. Sprawy pilne. Sprawy pilniejsze. Rzucicie „mięso” mieszkańcom przed następnymi wyborami – ale,my to pamiętamy.
    Polityk jest wtedy wielki jak jest elastyczny.
    Wracam do P O.
    Zadziałali z automatu i przeholowali . Wszyscy byli ZA. To już na nic nie miało wpływu…
    Zostało dobrze policzone . Ale przeliczyliście się ! Ta matematyka Was zgubiła…
    Tak jak rekomendacja przed REFERENUM na 4 dni przed, przy zrywanych plakatach…
    Dyscyplina partyjna Was zgubiła-„ mogą się kiedyś przydać”. Niechaj więc będą przeciw,
    PIS niechaj się wstrzyma – też dostał „papu”- takie konie trojańskie.
    Ciemny lud to kupi !
    Otóż nie. Nie wszyscy.
    Reszta to tło …
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…
    (TZ)

  8. Czterdziestu sześciu posłów PO okazało się być krypto pisowcami, którzy w Platformie siedzą jedynie dlatego, że prezes im nie pasuje. W Gliwicach kilkoro tchórzliwie wstrzymuje się od głosu, kiedy trzeba jasno określić swoje stanowisko. Z takimi kołtunami w Polsce i w Gliwicach nic się nie zmieni i chyba o to chodzi, żeby po cichu rządził Episkopat.

  9. Odnośnie stanowiska przedmówcy to częściowo się zgadzam z nim ale głównie chodzi o to, że obecnie w Polsce nie ma ludzi ideowych który są gotowi poświęcić się dla obywateli dominują. Mamy w radach oportunistów szczególnie w PO, którzy dla posadki są gotowi zrobić wszystko. Można się założyć odnośnie tych 46 posłów PO, że gdyby PIS miał szansę przejąć władzę i pozyskałby wystarczającą ilość głosów to przeszliby oni do nich. Co do episkopatu to nie lekceważąc wpływów tej organizacji jest to temat zastępczy, który jest podnoszony kiedy trzeba a) odwrócić uwagę od posunięć PO b) jak to miało miejsce w Gliwicach pozyskać radnych PIS dla posunięć oligarchy grożących zadłużeniem miasta.

  10. Epitafium o Platformie Obywatelskiej:
    http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=SoeylvgeYhs&NR=1
    W Gliwicach jest ten sam problem z Frankiewiczem i PO: nie ma alternatywy. W Gliwicach nie ma PiS-u, nie ma opozycji dla Frankiewicza.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*