Info-Poster przechodzi do opozycji

Dałem temu rządowi więcej niż 100 dni, aby zdobył moje zaufanie I zapracował na akceptację dla jego programu działania. Oczekiwałem spełnienia wyborczych obietnic i to bynajmniej nie tych, które wiążą się z wybujałymi wydatkami socjalnymi.

Czekałem na zmiany ustrojowe (lub przynajmniej ich projekty), odpowiadające wymogom demokracji oraz uzdrawiające obszary ewoluujących patologii (między innymi w samorządach). Nie doczekałem się jednak, a ogłoszone niedawno projekty i dyskusje wokół nich dają jasno do zrozumienia, że pozytywnych zmian nie będzie. Szykują się nam sankcjonowane prawnie pozory, a w niektórych przypadkach szkodliwe zjawiska nie tylko nie znikną, ale będą się nasilać (chociażby za sprawą będącej w końcowym stadium opracowania nowelizacji tzw. Ustawy kominowej). Już tylko to wystarcza do wycofania uruchomionego przeze mnie in blanco kredytu zaufania. Jeśli jednak dodać jeszcze do tego niektóre nominacje kadrowe (między innymi w państwowych spółkach), prawdziwe czystki w mediach oraz politykę dotowania wyłącznie” prawomyślnych”, co często nie znaczy wartościowych, inicjatyw kulturalnych, skutkującą między innymi nieprzyznaniem dotacji wielu często uznanym i cenionym cyklicznym przedsięwzięciom, to nie wystarczy już ograniczenie zaufania. Niezbędny jest sprzeciw

Po swojej dwumiesięcznej nieobecności w kraju, mam okazję z dystansu spojrzeć na to, co dzieje się w Polsce. I nie napawa mnie to optymizmem. Widzę oczywiście wiele dobrych tendencji, ale przede wszystkim dostrzegam pełzające zawłaszczanie przestrzeni publicznej i działania zmierzające do utwardzenia władzy i uczynienia jej niepodatną na instrumenty demokracji. Zmusza do refleksji to, że w zasadzie nie widać końca tych działań i przy wykorzystaniu obecnej koniunktury politycznej mogą one doprowadzić do „demokratycznego odrzucenia demokracji” w formie, jaką znamy i rozumiemy oraz regresu w kierunku władzy para dyktatorskiej z tendencją do odrzucenia „para”. Obecny rozkład sił w Parlamencie w połączeniu z ograniczeniem roli Trybunału Konstytucyjnego czyni to całkiem realnym. Już niedługo każde ograniczenie demokracji będzie możliwe, paradoksalnie, w jak najbardziej demokratyczny sposób. Pewnego dnia możemy się więc obudzić jak Anglicy po Brexicie.

Uważam, że dla dobra kraju obecny rząd powinien jak najszybciej złagodzić swoją politykę, zmierzającą do samowładztwa w dłuższej perspektywie czasowej, poddając się regułom demokracji i nie próbując ich obejść lub odrzucić. Wyraźnie widać jednak, że takie rozwiązanie w grę nie wchodzi. Pozostaje zatem jedno – od tej chwili Info-Poster aktywnie włączy się w piętnowanie patologicznych zjawisk po stronie obecnej władzy. Tak samo, jak czynił to podczas rządów poprzedniej formacji.  

Być może niektórzy z Państwa przyjmą z powątpiewaniem taką deklarację ze strony właściciela małej strony internetowej. A jednak z łączenia takich nawet niewielkich medialnych przestrzeni rodzi się alternatywny do mainstreamu obieg informacji. Dla współtworzenia takiego obiegu będę współpracował z różnymi środowiskami – zarówno o charakterze ruchu społecznego (KOD) jaki i związanymi z partiami politycznymi. Jedynymi kryteriami będą prawda zawarta w przekazie i jego kulturalna forma. Jestem głęboko przekonany, że leży to w interesie ogółu. Nie ma to żadnego znaczenia dla moich sympatii w stosunku do wielu osób z obu stron sceny politycznej. Mam nadzieję, że u nich pojawi się podobna refleksja.

Zdolność do najtrudniejszego nawet dialogu jest cechą ludzi mądrych. Dialog, dyskusja, debata publiczna – te pojęcia wręcz konstytuują różnicę zdań. Musimy znowu nauczyć się spierać bez nienawiści.

Dariusz Jezierski

23 Comments on "Info-Poster przechodzi do opozycji"

  1. to może kolejna głodówka? a wlaściwie nieśmiała próba.. 

  2. Skoro I-P przechodzi do opozycji, tzn. ze staje po stronie Frankiewicza. Kropka.

  3. Czy to Frankiewicz, swoim zwyczajem, skorumpowal IP do wygloszenia tej deklaracji? Frankiewicz jest bowiem 4 lapami z szubrawcami z KOD.

  4. od tej chwili Info-Poster aktywnie włączy się w piętnowanie patologicznych zjawisk po stronie obecnej władzy. Tak samo, jak czynił to podczas rządów poprzedniej formacji.   – Nieprawda. IP nigdy nie pietnowal PO. Ciesz sie wujku Frankiewiczu. Moze zreszta zawsze miall powody do radosci.

    • Znaczy to, że Pan nie czytał nigdy Info-Postera, ograniczając się do wpisywania komentarzy pod przypadkowymi tekstami. Ubolewam, ale przeżyję 😉

  5. Z całym szacunkiem – Polska to kraj wolnych ludzi i każdy ma prawo do swoich poglądów – nie jestem jakimś "hurraoptymistą" obecnej władzy, niemniej jednak uważam, że w każdej sytuacji należy starać się być przynajmniej obiektywnym. Nie są to łatwe rządy, z uwagi na zachowanie opozycji, która traktuje Polskę jak swój własny folwark… ten rok ukazał mi, jak bardzo PO zawłaszczała sobie "ten kraj"… 
    Oczywiście można i wręcz trzeba być krytycznym wobec PiS, ale według mnie należałoby jednak zachować pewien poziom i nie zniżać się do tego, co głosi KOD… no ale jak napisałem na początku – Polska to wolny kraj… 
    Zastanawia mnie tez jedno – PO przez 8 lat robiło to, co robiło… do dziś nie jest rozliczone i wybacz – moze nieuważnie czytam, ale jakoś nie zauważyłem aż tak mocnych i kategorycznych cenzur z Twojej strony, natomiast PiS który jeszcze nie rządzi nawet roku jest tak surowo przez Ciebie Darku oceniane… Oczywiście masz do tego prawo, natomiast we wszystkim ważny jest umiar i obiektywizm o wiele bardziej niż wzniecane emocje, czego Ci życzę. Wobec deklaracji współpracy z KODem wybacz, ale ja mam swój honor i pewne wartości, które wyżej cenię niż chwilowe zawirowania… 🙂 Myślę, że rzetelną ocenę będziemy mogli wystawić PiSowi po pełnej kadencji… stąd oczywiście nie muszę, ale nie rozumiem tego pośpiechu w ocenie…
    PS. Moi znajomi z trójką dzieci właśnie wrócili zadowoleni z wakacji nad morzem… przez 8 lat rządów PO nie było ich na to stać… 🙂 ale nikt się tym nie przejmował.

    • Piotrze, napisałem już w odpowiedzi na komentarz reasumy. Wróciłem do kraju, przeczytałem projekt ustawy kominowe, wcześniej zobaczyłem Pana Kołodziejczyka w państwowej spółce i naprawdę straciłem nadzieję. A rozmawiając z przyjaciółmi z teatrów i znając politykę dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – cóż, chyba zwyczajnie nie mogę inaczej. Tu nie można czekać kadencji. Takie zmiany niosą ze sobą skutki na lata. Nie będą po kadencji zmieniać „kominówki”.

      I widzidz, Ty sam doceniasz czyjąć wolność i swobodę wyrażania poglądów. Dyskusja z Tobą jest merytoryczna i kulturalna. Cóż, zapewniam Cię, że gdybyś poczytał komentarze pod moim adresem, których tu nie puściłęm – zwyczajnie obelżywe i uwłaczające mi na różne sposoby, musiałbyś zadumać się nad tym, kto dzieli Twoje polityczne przekonania. Tak, to prawda – doświadczałem tego z różnej strony. Przywykłem. Ale takiego zalewu hejtu jak z powodu jasnego wyrażenia swojej opinii w tej sprawie, jeszcze nigdy nie czytałem 🙂 A to coś znaczy. Ta zajadłość, te obelgi formułowane przez ludzi, którzy inne wartości mają na sztandarach. Cóż, chyba nie jest mi z nimi po drodze.

      Z jednego mnie znasz – nikt i w żaden sposób nie sprawi, żebym bał się pisać, czy mówić co myślę. Niestety, zmiany w tym kraju oprócz pewnych pozytywnych aspektów które dostrzegam jak pisałem w tekście, wyzwoliły siły mroczne, takie których czasem wypada się wstydzić. Takie mam odczucia, które niestety po lekturze tych komentarzy zmieniają się w pewność. Zwłaszcza, że nie było mnie dwa dni w sieci. Skumulowane robią naprawdę piorunujące wrażenie. Oczywiście wszystko, co mnie zwyczajnie po chamsku nie obraża, puściłem.

      • Hahahaha! Dzięki Darku, właśnie takiej deklaracji z Twojej strony oczekiwałem – nie tej poprzedniej 🙂 Tak, władzy trzeba patrzeć na ręce – łatwo się zachłysnąć zwycięstwem… nie przyszło ono łatwo, więc tym bardziej należy ludzi szanować 🙂 Szkoda, że PiSowcy tego nie rozumieją… przynajmniej – nie wszyscy…

    • znam co najmniej kilka rodzin i jeszcze więcej singli, którzy nie dostają z budżetu państwa żadnych pieniędzy i pomimo, że ciężko pracują, nie stać ich na wakacyjny wyjazd gdziekolwiek. czy dla nich rząd "dobrej zmiany" ma jakieś propozycje na poprawę sytuacji finansowej oprócz króliczego rozmnażania? 

      • no i Piotr Uniowski obronił swoją tezę o najlepszości pisowskiego rządu unikając odpowiedzi. grunt, że się cieszy ze źle pojętych "deklaracji". drugi taki niedawno tak się podniecił palcem Pyzika, że na tweecie od razu zameldował, że "Fucka" zna osobiście. i nie przeszkadza mu, że tacy koledzy mają go za "ciapatego".

      • Bredzisz sss9 i udajesz, że ci biedni ludzie których nazwałeś królikami już nie pamiętają ubóstwa, które zafundowały im kurewskie (cyt.wg gleiwitzer49)  ośmiorniczki z twoją wybiórczą szczuj-nią, która klepała im te upodlające scenariusze. Przypominam było to ~ 800 tys. niedożywionych dzieciaków.Aktualnie los tych rodzin radykalnie się odmienił. Ale tryk twojego pokroju nie może tego zrozumieć, no bo jak, jak  jest tak zapatrzony G.W. jak w Brewiarz:)

        • miło zobaczyć, że taaaki głęboko religijny reasuma jest jednocześnie tak żarliwym wyznawcą ideologii socjalistycznej. zupelnie jak rząd "dobrej zmiany". szkoda, że program 5000+ dla swoich nie wypalił, bo przecież wszyscy dobrze wiemy jak jest im, niedożywionym, potrzebny. to Marksowi nawet się nie śniło.

          • No wiesz, od kiedy założyłeś sobie KODziarski BERET, to i twoje głębokie przekonania jest b.trudno zrozumieć, nie wspominając o twoich oczętach:)

          • Podczas czwartkowej manifestacji KOD-ziarze nie zrobili nic nowego, odkrywczego, te same hasła i twarze. Ale jednak było coś nowego…

            Zwrócił się do nich znany raper Wujek Same Zło. Powiedział im kilka słów prawdy: Ludzie, nie pomogą wam te flagi z kwiatkami, tu jest Polska i zawsze była. Tutaj będą przychodzić Polacy, możecie się wściekać na PiS i na tych, którzy prawdziwie kochają Polskę, ale teraz już zawsze będziecie obrońcami swojego koryta, które już niedługo stracicie.

  6. No cóż Panie Darku, kiedy Pan epatuje aż taką frustracją, to zaczynają  mi powoli ręce opadać. Myślę, że dzisiaj nie zabraknie również i Pana o godz. 14.00 pod Pałacem Prezydenckim?;)

    http://beta.telewizjarepublika.pl/rocznica-prezydentury-andrzeja-dudy-kod-organizuje-protest,36464.html

    • Frustracja? Nie. Nigdy. Nie mam natury frustrata. Przeczytaem projekt ustawy kominowej. I właśnie opadły mi ręce. Dokładnie w „działce”, której poświęciłem sporo energii nowy ustawodawca wręcz betonuje patologiczne zjawiska. Dość powiedzieć, że pod rządami tej ustawy zarówno pan Piotr Wieczorek jak i Henryk Małysz nie straciliby drugiej rady nadzorczej. Zmiany związane z ograniczeniem kadencyjności (jeśli wejdą) nic nie znaczą, oderwane od innych działań legislacyjnych, czy wręcz kontestowane przez takie, jak wspomniane, regulacje prawne.  I to tyle.

      Co do mojej bytności gdziekolwiek – jak zawsze, jestem absolutnym właścicielem swojego czasu. Pod żaden pałac się nie wybieram 😉

  7. Stajac po stronie holoty z KOD-u, stanal Pan po stronie Frankiewicza. Ma Pan odwage to opublikowac?

  8. … w pierwszej chwili pomyślałem sobie, że ten Jezierski to ma w sobie jakieś pokłady masochizmu, że koniecznie chce po ryju dostać, że najlepiej się czuje, gdy wlezie między drzwi a futrynę, albo między kowadło jakie i młot – tak sobie pomyślałem i tkwiłem w tym przekonaniu pewnie ze trzy dni albo i cztery. Ale spojrzałem wcześniej, a tam „następny do strzyżenia”, któremu zachciało się walczyć z tym „Antonim” co to za współczesnego „Cezara z nad Wisły” robi, albo mu się wydaje. I dopiero, poniekąd, po dwóch „takich głosach” doszedłem do wniosku, że ten Lubowski i ten Jezierski, a przecie jeszcze paru innych by się znalazło, rację mają, że z kurestwem walczyć chcą, lub przynajmniej się na niego nie godzą. Racje mają, a może nawet obowiązek święty, bo w mediach robiąc maja ku temu narzędzie – mniejsze lub większe ale narzędzie, a którego przeciętny zjadacz chleba nie ma. Nie jest to miecz jaki czy halabarda nawet, ale nahaj jest i chlasnąć nim w ryj jaki kurewski trzeba i obowiązek nakazuje, a przynajmniej sumienie. Więc chyle czoła przed Nimi, że to rozumieją i że obojętnymi nie chcą być i że im na czymś jeszcze zależy. Nie z partią jednak należy walczyć, bo PIS taki sam jest jak wcześniej PO czy PZPR jaki, a nawet KPZR czy NSDAP – więc nie z partią, a z ludźmi ją tworzącymi i nawet nie ze wszystkimi, a ze szmatami tylko. „Prezes” jako wybitny polityk (bo tak jest, czy się to podoba, czy nie) doskonale wie (podobnie jak wcześniej Piłsudski, Stalin, Hitler czy inny jaki „mający pretensje”), że program swój i ambicje tylko przy pomocy największych parszywców realizować można, przy pomocy łobuzów i kretynów największych, a jeszcze przy jego realizacji trzeba im pozwolić sparszywieć jeszcze bardziej i do stopnia, żeby się już nawet na śmietnik nie nadawali jeno do rynsztoka jakiego, bo wtedy „wierni będą nieskończenie”, bo bez tego „Prezesa”, to nie istnieją i nawet śmieciami już nie są i nie będą. I jak się ich potem wywali, bo dojrzeją do tego, to naród ulgę poczuje i wielkość Wodza doceni, a wywaloną hołotę w ziemie wdepcze z przyjemnością, i tak jest – i „dowód malutki” dał niedawno Prezes, gdy mu „jakieś chuje” z jakiejś tam „Rady Mediów”, bodaj „narodowych”, chciały „wiernego pretoriana” za wcześnie wywalić – to ich od razu wezwał i natychmiast pobiegli do Tego Prezesa w podskokach i z łbami zwieszonymi, a tam na klęczkach wysłuchali: „wyrzucić sami, to sobie możecie śmieci z kubełka, a nie Kurskiego – skurwysyny jebane – wynocha … i pamiętać mi o tym …”. Daję sobie głowę obciąć, że tak było – bo tak powinno być, bo inaczej nie mogło … A taki Pan PAD, to samodzielnie może sobie kota potrzymać jak Prezes da, a i tak uważać musi, by mu go „ten prezydent” flamastrem nie podpisał w rozpędzie …

    Więc potrzebna jest ta robota, co to Jezierski i ten Lubowski chcą robić, choć w warunkach skromnych … ale przecie „skałę kropla drąży” … więc potrzebna jest, by Polacy, wzorem Niemców z lat trzydziestych, nie zgłupieli całkiem, a może jeszcze bardziej – bo teraz to już wiek XXI mamy i inną Europę, a nawet Świat, o czym wielu zapomina tutaj, w tym „grajdole” między Odrą i Bugiem … więc …

  9. Uważam że popis to jedno wielkie łajno,jedni i drudzy narobili gnoju,swoją polityką skłócają Polaków i szkodzą Polsce.

  10. fajnie. dla mnie od kilku miesięcy miarą inteligenckości miast jest to, czy są w nich struktury KOD zdolne do organizacji publicznych manifestacji. w woj. Śląskim to Częstochowa, Bielsko-Biała, Katowice, a nawet Mikołów i Pszczyna. Gliwice do tego klubu nie należą, a niektóre komentarze tylko potwierdzają, że to miasto trawi skrajna głupota.

  11. Sądząc po zachowaniu (głosowaniu) radnych PIS w Gliwicach jak rownież niektórych decyzjach wojewody (choćby z ostatniej chwili – nominacji WKZ) to z Z. Frankiewiczem trzyma przede wszystkim PIS…

    • "dobrej zmiany" ciąg dalszy, a przed nami jeszcze więcej komicznych awansów, bo jak widać pisowska ławka fachowców jest tak krótka, jak na gliwickim Rynku. Pokorska-Ożóg, znana w Gliwicach z akceptowania wyburzeń zabytków i braku zainteresowania zaśmiecaniem przestrzeni publicznej w roli WKZ, to obietnica degradacji nie tylko Gliwic, ale całego województwa. ślepa, milcząca i nieobecna – wymarzona strażniczka dziedzictwa.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*