Jak było naprawdę – informacja Przewodniczącego RM Zbigniewa Wygody

Z wielką uwagą przeczytałem komentarze zamieszczone na portalu info-poster.eu pod tekstem poświęconym wnioskowi o zwołanie sesji Rady Miejskiej na 17 stycznia. Szczerze mówiąc, zaskoczony jestem niespotykaną wręcz agresją oraz szeregiem kłamstw i pomówień tam zawartych. W napastliwych tekstach celuje pewien były radny, popisując się nieprawdopodobną wręcz nieznajomością prawa oraz przepisów, regulujących prace rady gminy. Nie mając zamiaru wchodzić w podobną polemikę, muszę jednak przedstawić, jak naprawdę wygląda sytuacja. Przykre jest tylko jedno ? jak niektórzy zapomnieli, jak wyglądały sesje Rady Miejskiej przed 2010 rokiem, a jak wyglądają teraz.

Jak Państwo pamiętacie, w trwającej tydzień przerwie w ostatniej sesji, na wniosek prezydenta zwołałem sesję 19 grudnia, odmawiając mu jej zwołania na 14 oraz 17 grudnia. Pomimo poważnych wątpliwości prawnych, czy dopuszczalne jest takie postępowanie (sesja w przerwie innej sesji), po konsultacjach z prawnikami, rozmowach z radnymi lub prezydentami i burmistrzami innych miast (chciałem mieć pewność, że skonsultowałem to możliwie szeroko) ostatecznie zdecydowałem się na taką procedurę, gdyż nie miałem innego wyjścia ? wynika to wprost z ustawy o samorządzie gminnym, która nakazuje przewodniczącemu rady gminy zwołać sesję najpóźniej w 7 dniu od dnia wpłynięcia wniosku. Faktem jest, że sytuacja ta była kuriozalna, żadna z osób, z którą rozmawiałem, nie spotkała się z takim przypadkiem, nie znalazłem też nigdzie informacji, by takie wydarzenie miało gdziekolwiek w Polsce miejsce. Nadzór prawny wojewody (nieistotne którego, zobowiązałem się do nieujawnienia tej informacji) stwierdził wprost, że taka sytuacja może skutkować unieważnieniem takiej sesji. Ale, jak Państwo wiecie, sesja się odbyła. Wiecie, że została złożona poprawka, zgodnie z którą odsunięto by o rok finansowanie ?Podium?. Poprawka ta wywołała wielkie niezadowolenie ze strony prezydenta miasta oraz jego radnych, co wywołało długą dyskusję, bardzo zresztą burzliwą. Z pewnością nie można było odmówić racji jednemu argumentowi, że marszałek województwa jak dotąd nie wypowiedział umowy na dofinansowanie budowy, co oznaczać by miało, iż cały czas miasto ma prawo dochodzić tych pieniędzy, pomimo sygnału, iż opinia Komisji Europejskiej jest negatywna. Przez jednego z radnych został złożony wniosek o przerwę, w czasie której doszło do spotkania radnych PO oraz PiS z prezydentem, na którym ustalono, że głosowanie nad WPF oraz budżetem zostanie przeniesione na styczeń (taki wniosek miał złożyć radny, na co wyraził zgodę prezydent), a w okresie do następnej sesji dojdzie do spotkań, w trakcie których wątpliwości radnych miały zostać wyjaśnione. Była też nadzieja, że do końca roku marszałek województwa śląskiego zajmie stanowisko. Padły propozycje terminów, najbardziej rozsądny wydawał się 24 stycznia, niemniej prezydent nie był w stanie wówczas tego potwierdzić, prosząc o czas do następnego dnia. Jak dalej wyglądała sesja, Państwo już wiedzą.

Następnego dnia, przed powrotem do przerwanej sesji uzyskałem od prezydenta informację, że dogodny wydaje się termin 24 stycznia i najpewniej w tym dniu mogłaby odbyć się sesja Rady Miejskiej, na której odbędzie się głosowanie nad WPF i budżetem. Przekazałem tę informację radnym, co umożliwiłoby przedstawicielom klubów PO i PiS przeprowadzenie spotkań z prezydentem i omówienie wątpliwości radnych. Natomiast w poniedziałek, 7 stycznia, zostałem zaskoczony informacją, że w czwartek, 10 stycznia, wpłynie do mnie wniosek o zwołanie sesji na 17 stycznia, motywowany pewnymi, nieznanymi mi przeszkodami do przeprowadzenia sesji we wcześniej proponowanym terminie. Wniosek wpłynął, w piątek, 11 stycznia, w godzinach rannych podpisałem zwołanie sesji, prosząc prezydenta o zgodę na wprowadzenie kilku uchwał, czekających już na rozpatrzenie (zgodnie z przepisami, wnioskodawca sesji nadzwyczajnej musi wyrazić zgodę na uzupełnienie/zmianę porządku obrad), z czym nie było problemu. Wielkie moje zdziwienie zatem wywołała informacja, którą uzyskałem dosłownie wychodząc z urzędu, że radnego Goliszewskiego nie będzie na sesji. Zadzwoniłem do radnych z klubu PiS, uzyskując informację, że radny Goliszewski (jak większość radnych zapewne) przyjął za dobrą monetę przekazaną informację o prawdopodobnym terminie sesji 24 stycznia, zatem w najbliższym tygodniu zaplanował urlop.

I w tym momencie można zacząć się zastanawiać nad całością zbiegu wydarzeń. Mam wiele swoich hipotez, pozostawię je dla siebie, natomiast wydaje mi się, że jest to próba uniknięcia ryzyka ponownego wprowadzenia, a tym samym głosowania, być może niekorzystnego dla prezydenta, poprawki do WPF i budżetu. Mam też nadzieję, że może się mylę, w przeciwnym bowiem wypadku musiałbym potraktować to jako bardzo nieeleganckie zagranie ze strony prezydenta. Z drugiej strony niewłaściwe są też, moim zdanie, agresywne, podejmowane na forach internetowych, próby przypisywania powiązania wyjazdu radnego Goliszewskiego z jakimś ?dogadaniem się?. Dopóki nie dysponuje się wiedzą, czy prezydent zrobił to specjalnie, czy też radny celowo wyjechał i poinformował o tym prezydenta, ułatwiając mu sytuację, są to czyste spekulacje.

Podsumowując, NIE MA prawnej możliwości odmówienia wnioskodawcy zwołania sesji w terminie 7 dni od daty wpłynięcia wniosku. NIE MA również żadnej prawnej możliwości usunięcia z przedłożonego we wniosku porządku obrad jakiegokolwiek punktu. Jeżeli były radny tak twierdzi ? to wprowadza czytelników w błąd.

Natomiast ta sytuacja jest doskonałym powodem, by wreszcie wprowadzić normalność w pracach Rady Miejskiej w Gliwicach i uczynić sesje nadzwyczajne? rzeczywiście nadzwyczajnymi (czyli zwoływanymi na wniosek prezydenta lub radnych w szczególnych okolicznościach). W najbliższą środę umówiłem się na spotkanie z prezydentem, w sprawie ustalenia grafiku sesji Rady Miejskiej na najbliższe 6 miesięcy, tak jak ma to miejsce w innych miastach w Polsce. Takie sesje, zwane zwyczajnymi, muszą stać się czymś normalnym w Gliwicach, bo to, z czym mamy do czynienia teraz, to jest patologia! Znajomość grafiku sesji ułatwi radnym zaplanowanie zajęć oraz posiedzeń komisji, urzędnikom urzędu przygotowanie uchwał na konkretne sesje, a wszelkie skargi i petycje będę mogły być rozpatrywane w znanych terminach. Gdy zostanie wprowadzony, nie będzie więcej takiej sytuacji, jak teraz. Ale nie jest łatwo zmienić zaskorupiałe przez lata przyzwyczajenia. Niezwłocznie poinformuję Państwa o wyniku spotkania.

Zbigniew Wygoda

42 Comments on "Jak było naprawdę – informacja Przewodniczącego RM Zbigniewa Wygody"

  1. Oto jak w Radzie respektuje się prawo, regulamin i przepisy. Aż interweniować musiał wojewoda:
    http://www.marekberezowski.jupe.pl/stowarzyszenie/otrzymane/odpwojewoda11.pdf
    Skarga złożona na ręce PRM 11 miesięcy temu do dziś nie została rozpatrzona, mimo że jest bardzo prosta. Prawo wymaga, żeby była rozpatrzona do miesiąca.

  2. Ten tekst napisal Frankiewicz czy Wygoda? Jesli Wygoda, to nagle po 2 latach polapal sie, ze w radzie jest zle? Przespal?

    • Pewnie to zrobili wspólnie kolejna próba zamydlenia oczu. Niech zamiast pustych słów podejmą działania, wystarczy, żeby nie było wystarczającego quorum

      • Wystarczy zeby nie bylo prezydium.
        Reg. RM:
        § 6
        Sesję otwiera i prowadzi Przewodniczący Rady lub jeden z jego Zastępców, zwany dalej Przewodniczącym obrad.

        • Oczywiście, nikt spoza prezydium nie może otworzyć i prowadzić obrad:)
          Gdyby nie było także wszystkich radnych z PO i z PiS, bo podobnie jak Goliszewski zapalnowali sobie coś przyjemniejszego na 17 stycznia od haratania się z radnymi koalicji ZF, to nie będzie wtedy quorum i już bez jakiegokolwiek bólu po sesji:)))

      • To tak trudno zrozumieć, że bez współpracy i dobrej woli ze strony prezydenta sam PRM niewiele zrobi? Powiedzmy, że PRM ogłosi iż sesje będą się odbywały w każdy 3 czwartek miesiąca, ale prezydent nie zgłosi żadnych projektów uchwał na takie sesje. To nad czym będą procedować? Były takie sesje w ubiegłym roku, a już najlepszym przykładem jest to co się odbywało w grudniu. Na sesji z 5 grudnia zwołanej na wniosek grupy radnych były 2 projekty uchwał, a na sesji zwołanej tydzień później na wniosek prezydenta było około 40 projektów uchwał w tym budżetowa..
        Jeżeli prezydent zgłosi do PRM wniosek o zwołanie „nadzwyczajnej” sesji z porządkiem obrad, którego przewodniczący, ani nikt z radnych bez zgody prezydenta nie może zmienić, bo tak stanowi prawo, to PRM w takiej sytuacji może zrobić tylko jedno – zwołać sesję w ciągu 7 dni. Ponieważ prezydent najwyraźniej nie chce w tym zakresie współpracować, wykorzystuje swoje uprawnienia i mamy w Gliwicach same „nadzwyczajne” sesje.
        Na tym polega patologia w pracach Rady Miejskiej, o której pisze Wygoda. Niestety, jak widać po komentarzach, nie wszyscy są w stanie te proste reguły zrozumieć.

  3. Wygoda nie ma zamiaru zrobic nic zeby sesja budzetowa byla 24 stycznia?

  4. proszę uczciwie! | 13 stycznia 2013 at 2:13 pm | Odpowiedz

    Z. Wygoda:NIE MA prawnej możliwości odmówienia wnioskodawcy zwołania sesji w terminie 7 dni od daty wpłynięcia wniosku. NIE MA również żadnej prawnej możliwości usunięcia z przedłożonego we wniosku porządku obrad jakiegokolwiek punktu.
    Zgodnie z regulaminem jest Pan rzeczywiście zobowiązany do zwołania sesji, ale nieotwarcie jej w tym dniu nie jest z tym regulaminem niezgodne. Można poinformować radnych przybyłych 17 stycznia, że z uwagi na wagę spraw mających być na, w takim trybie zwołanej sesji, omawianych i głosowanych, otwarcie jej nastąpi zgodnie z pierwotnie planowanym terminem, tj dopiero 24 stycznia 2013r.
    Być może nie ma silnych dowodów na to, że doszło do zmowy Frankiewicza z radnym Goliszewskim i gdyby w dniu 17 stycznia pojawił się na sesji to możnaby uznać, że były to pomówienia, lub próba oczyszczenia się z posądzeń o złą wolę. Ale wiele wskazuje na to, że jednak wyjechał sobie na wczasy, zostawiają radnych w bardzo niekonfortowej sytuacji, czyli są silne poszlaki, że tak się stało jak wielu podejrzewa i takie podejrzenia wyborcy mają prawo mieć w sytuacji, gdy przedmiotem sesji są najważniejsze dla mieszkańców projekty uchwał, które nie tylk są kontrowersyjne i zostały w nietypowy sposób przerzucone na następne obrady, ale dla bardzo wielu te projekty są szkodliwe i niebezpieczne. Należy do nich poruszona przez Pana kwestia uchwalenia budowy hali Podium wbrew opinii Komisji Europejskiej i dlatego wyłacznie za nasze, mieszkańców Gliwic pieniądze, czyli bez dotacji unijnej, co wiązę się z zaciągnięciem być może że i wielesetmilionowego kredytu przez prezydenta Frankiewicza w naszym imieniu. Możliwość uzyskania unijnej dotacji na Podium można między bajki włożyć. Nie chcemy i w jakikolwiek sposób nie upoważniliśmy ani prezydenta ani radnych do zadłużania nas mieszkańców na ten cel. Nawet te pozorowane konsultacje grudniowe okazały jak mało w Gliwicach jest zwolenników budowy tej hali. Jeśli prezydent i radni chcą się jednak przekonać uczciwie czy mieszkańcy chcą Podium czy nie, to niech wpierw zwołają w tej sprawie referendum, a potem podejmują decyzję o zadłużaniu nas na wiele lat.

  5. GOGOL PRZEJAZDEM | 13 stycznia 2013 at 2:18 pm | Odpowiedz

    ( PO )wyrywane z kontekstu ?

    ??nie spotkała się z takim przypadkiem, nie znalazłem też nigdzie informacji, by takie wydarzenie miało gdziekolwiek w Polsce miejsce. ??.

    Miło mi, tu się zgadzamy?
    ********************************************
    ??Poprawka ta wywołała wielkie niezadowolenie ze strony prezydenta miasta oraz jego radnych, co wywołało długą dyskusję, bardzo zresztą burzliwą. ??

    ?Jego radnych? ?? A ja głupi myślałem ,że to radni mieszkańców?
    ********************************************
    ??Jak dalej wyglądała sesja, Państwo już wiedzą. ??

    Wiemy, wiemy?
    ********************************************
    ??I w tym momencie można zacząć się zastanawiać nad całością zbiegu wydarzeń. ??

    Wydarzyło się ,bo się zbiegli. I wzięli kasę. W problem został. Wielkie mi halo?
    *********************************************
    ??Mam też nadzieję, że może się mylę, w przeciwnym bowiem wypadku musiałbym potraktować to jako bardzo nieeleganckie zagranie ze strony prezydenta. ??

    To ja już Panu od razu powiem ,że się Pan myli.
    Pan Prezydent to GENTELMAN ! On zawsze postępuje elegancko?
    *********************************************
    ??Gdy zostanie wprowadzony, nie będzie więcej takiej sytuacji, jak teraz. Ale nie jest łatwo zmienić zaskorupiałe przez lata przyzwyczajenia.. ??
    Może Pan jaśniej wytłumaczyć:
    ?zaskorupiałe przez lata przyzwyczajenia?.
    *********************************************

    ??Niezwłocznie poinformuję Państwa o wyniku spotkania. ??

    No to czekamy? Dziękuję.

    ?Może idę do przodu powoli jak żółw , ale nigdy nie cofam się do tyłu? A.L.
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif

    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…

  6. Chwała panu przewodniczącemu Wygodzie za reakcję na treści pojawiające się na Info-Posterze. Choć reakcja taka należy wśród gliwickich radnych raczej do chlubnych wyjątków to warto wspomnieć, że pan przewodniczący Wygoda swoją reakcją wywiązał się z obowiązku narzuconego radnym przez obowiązujące przepisy. Z art. 23 ustawy o samorządzie gminnym: „Radny utrzymuje stałą więź z mieszkańcami oraz ich organizacjami, a w szczególności przyjmuje zgłaszane przez mieszkańców gminy postulaty i przedstawia je organom gminy do rozpatrzenia, nie jest jednak związany instrukcjami wyborców.” Prócz tego z § 22 Statutu Miasta Gliwice: „Do obowiązków radnego należy między innymi: 1) utrzymywanie stałej więzi z wyborcami poprzez: a) informowanie wyborców o sprawach miasta i konsultowanie istotnych spraw ich dotyczących, wnoszonych pod obrady Rady”. W swoim wywodzie pan przewodniczący Wygoda poinformował mieszkańców Gliwic – czytelników Info-Postera – na temat przepisów prawa regulujących kwestie organizacji i przebiegu sesji Rady Miejskiej. Warto jednak przypomnieć, że wyborcy wykazują żywe zainteresowanie także i innymi zagadnieniami poruszanymi na łamach tego medium. Niezwykle cenne byłoby gdyby przewodniczący Wygoda lub też inni radni byli uprzejmi odnieść się do spraw odnoszących się do sposobu funkcjonowania spółek komunalnych. Bezdyskusyjne i oczywiste są walory wszelkich wystąpień pisemnych. Nie można też wykluczać zalet spotkań bezpośrednich z mieszkańcami podczas których radni mieliby możliwość gremialnie wywiązać się z obowiązku utrzymywania stałej więzi z mieszkańcami a także poinformować wyborców o sprawach miasta i realnie przekonsultować z wyborcami istotne sprawy ich dotyczące, a które wkrótce zostaną niebawem wniesione pod obrady Rady. Wiadomym jest, że miasto jest właścicielem wielu sal, w których takie spotkanie mogłoby się z powodzeniem odbyć. Być może sensowne i korzystne byłoby gdyby prowadzącym takie spotkanie był red. Jezierski. Redaktor Jezierski ma naturalną łatwość udziału w wystąpieniach publicznych a prócz tego dysponuje niezwykle bogatą i pożyteczną wiedzą istotną z punktu widzenia dobra wspólnoty samorządowej co zostało dobitnie udowodnione w różnych jego publikacjach.

    • Popieram inicjatywę 🙂
      Warto zwrócić uwagę, że dr Zbigniew Wygoda jest chyba jedynym radnym, który odważył się nie tylko pisać w tym dysydenckim medium jakim w Gliwicach jest info-poster, ale z odwagą też przyznał, że czytuje tu zamieszczane teksty i komentarze. To że inni to też czytają i może czasem anonimowo skomentują, można się tylko domyślać. Jednak oprócz Wygody nikt nie ośmielił się narazić Frankiewiczowi taką jawną niesubordynacją 😀

    • Oczywiście byłoby wszystko pięknie gdyby to się odbywało ale się nie odbędzie gdyż Wygoda ani nikt z PO nie będzie miał odwagi organizować tego rodzaju spotkań ponadto nikomu z tych panów nie zależy wolą żeby trwał obecny układ. Przypuśćmy, że nawet będzie próba organizowania tego rodzaju spotkania będzie ustalona data. Można się spodziewać, że będą wtedy działy się cuda nagle okaże się, że dostęp do obiektu będzie niemożliwy, gdyż

      a) nagle konieczny będzie remont.

      b) dojdzie do jakiejś awarii na ulicy i będzie zamknięty dostęp.

      c) pojawią się nagle nie wiadomo skąd informacje, że spotkanie jest odwołane.

      d) nagła inspekcja stanu lokalu sanitarna itd.

      Ponadto na pewno nie pozwolą, żeby prowadzącym był redaktor Jezierski, który się wykazał wiedzą gdyż jest to dla nich niebezpieczne.

      Zresztą podobne spotkanie miało miejsce 7 grudnia w Secesji i widać było, że radni PO liczyli na coś innego i byli wyraźnie niezadowoleni z jego przebiegu.

      Miały być inne spotkania ale jak widać radni PO uznali, że nie jest im potrzebne ich organizowanie gdyż mogą być narażeni na wysłuchiwanie pretensji uczestników wobec braku działań z ich strony.

      • Nie wykluczone, ze takie spotkania zaczna sie odbywac … przed wyborami, juz niedlugo. Pogadac zawsze mozna, to nic nie kosztuje.
        Cytat z filmu Alternatywy 4, wypowiedz tow. Winnickiego do mieszkanca po tym, jak Winnicki kazal wylaczyc prad na osiedlu: „Wie pan co drogi sasiedzie: nie to szlag trafi. Co ja moge? Tyle co pan. Jestem w tej samej sytuacji. Wien pan co panu powiem? My w tej sytuacji musimy sie trzymac razem. solidarnie.” I nastepnie wyjechal do swojej willi.

    • Prawdziwa sluzba mieszkancom, z ktorych pieniedzy sie zyje, polega na zalatwianiu ich spraw, zalatwianiu skarg i odpowiadaniu na pisma. Tego wszystkiego nie ma. Jest za to nieslychana arogancja. To cos niebywalego. Tego typu ludzie w ogole nie nadaja sie do sluzby publicznej.

  7. Wygoda wypowiadal sie w mediach, ze nie ma nic przeciw Podium, tramwaju przywrocic sie nie da, a referendum jest niepotrzebne.

  8. Marek Berezowski | 13 stycznia 2013 at 4:49 pm | Odpowiedz

    Wczoraj napisałem poniższy list do red. Jezierskiego, jako mój pomysł – propozycja na ewentualne rozwiązanie sytuacji. Ciekawe czy pan Wygoda, zamiast obrażać ludzi, podjął przynajmniej próbę takiej polemiki? A może Frankiewicz zgodziłby się i wtedy sprawa sama by się rozwiązała? Nigdy nic nie wiadomo. Na razie tego nie wiemy.
    Oto ten list, propozycja, wystąpienia do prezydenta:

    1. panie prezydencie, nie ma potrzeby zwoływania sesji na 17.01 z porządkiem, który pan proponuje, ponieważ jest on taki sam jaki został już wcześniej zaplanowany na 24.01, a wiec raptem 7 dni później,

    2. 17.01 nie wszyscy radni będą mogli być obecni z uwagi na to, ze sesja dużo wcześniej zaplanowana została na 24.01, a ponieważ sesja budżetowa jest najważniejsza sesją w roku, nie można uniemożliwiać udziału w niej radnym.

    3. ze względu na zaplanowany wcześniej termin sesji budżetowej na 24.01, radni nie zdołają w tak
    krótkim czasie (do 17.01) należycie się przygotować.”

    Ja bym zdecydowanie z takim pismem wystąpił.

    • ni widu ni zbychu :) | 13 stycznia 2013 at 5:43 pm | Odpowiedz

      Naiwnością jest sądzić, że Frankiewicz zechce sobie zaszkodzić. Nie po to przecież zmontował cała intrygę. To rzeczywiście smutne, że wplątani są w to radni PiS, czyli partii, z która Pan w różnych momentach był związany. Ale tak właśnie się stało. Radni muszą się z tym zmierzyć i wykorzystać sytuację przeciwko sprawcy. Wtedy będzie to ruch mistrzowski i będą mogli się tym chlubić. Natomiast chodzenie po prośbie jest pomysłem nie dla wszystkich :\ Może Pan tak praktykować, ale sukcesów z tego – ni widu ni słychu.
      Natomiast Zbigniew Wygoda nikogo tu właściwie nie obraził a tylko uważa, że były radny jak tylko może i nie może, bo i bezprawnie, ale za to kompulsywnie go szkaluje i oczernia, co uznał za zaledwie niesprawiedliwe. Nie można przecież odmówić nawet radnemu PO, że pojmuje czym jest, a czym nie jest prawo i sprawiedliwość. To jakoś każdy sam z siebie wie, poza przypadkami patologicznymi, np. chorobliwą nienawiścią.

  9. Może redaktor Jezierski który zna zarówno Wygodę jak i profesora Marka Berezowskiego umożliwił im przeprowadzenie polemiki na łamach info-poster na temat jak powinno funkcjonować miasto. W końcu pan profesor Marek Berezowski ma już doświadczenia i może podzieliłby się z nimi z panem Wygodą. Z kolei minęły dwa lata kadencji Wygody jako radnego i ten mógłby przedstawić na łamach info-postera jakiś raport w którym mógłby omówić swoje działania.

    Oczywiście do tego potrzebna jest zgoda trzech stron.

  10. Z.W.:I w tym momencie można zacząć się zastanawiać nad całością zbiegu wydarzeń. Mam wiele swoich hipotez, pozostawię je dla siebie, natomiast wydaje mi się, że jest to próba uniknięcia ryzyka ponownego wprowadzenia, a tym samym głosowania, być może niekorzystnego dla prezydenta, poprawki do WPF i budżetu. Mam też nadzieję, że może się mylę, w przeciwnym bowiem wypadku musiałbym potraktować to jako bardzo nieeleganckie zagranie ze strony prezydenta.
    Powyższe wyznanie radnego jest bardzo ciekawe i wiele dające do myślenia.
    Zbigniew Wygoda przyznaje, że zbieg wydarzeń jest dość osobliwy i dający do myślenia, co sprawia, że ma swoje hipotezy, zresztą wiele ich ma, ale z jakichś względów nie powinien ich upubliczniać. Po czym wskazuje jakby kierunek poszukiwań – Frankiewicz zwołał sesję w takim terminie, który zmniejsza ryzyko uwalenia jego planu.
    Konkluzja: To jasne i klarowne jest. Stałoby się tak, gdyby Frankiewicz zdobył przewagę głosów, czemu właśnie sprzyja absencja przeciwników na sesji, na której będą głosowane jego projekty. Jednak absencja sama z siebie się nie weźmie. W polityce taka nieobecność ma pewną cenę.
    Dalej Z.Wygoda ma nadzieję, że te przypuszczenia nie są prawdziwe, gdyż w jego oczach wydają się być nieeleganckimi zagraniami.
    A o czym tu od tygodni gadamy?!! Zagrania Frankiewicza są nie tylko „nieeleganckie” jak smarki na rękawie. czytając doniesienia Dariusza Jezierskiego powinien Pan zauważyć, że on jest tu oskarżany o łamanie prawa, o przestępstwa, o czyny, które z elegancją mają tyle wspólnego co płyta wiórowa z Abrahamem Lincolnem, Szanowny Panie Przewodniczący RM!

  11. Zwrócę uwagę na dwa cytaty (I pochodzi z pisma Przewodniczącego, II ze Statutu)

    NIE MA prawnej możliwości odmówienia wnioskodawcy zwołania sesji w terminie 7 dni od daty wpłynięcia wniosku. NIE MA również żadnej prawnej możliwości usunięcia z przedłożonego we wniosku porządku obrad jakiegokolwiek punktu.

    Sesję Rady Miejskiej przygotowuje i zwołuje Przewodniczący Rady, ustalając porządek obrad, (tu UWAGA!!) miejsce, datę i godzinę jej rozpoczęcia.

    Panie PRZEWODNICZĄCY – dlaczego nie zwołał Pan Rady 18.01 albo 15.01? Trzeba było wybrać termin najmniej korzystny dla Prezydenta i jego klakierów! Czy pomylę się, kiedy założę, że Pan JAK ZWYKLE!!! zdał na zastępcę?
    Panie Wygoda – czas wreszcie zacząć BYĆ PRZEWODNICZĄCYM, a nie nim BYWAĆ (w zastępstwie Kajetana, który w PO jest tylko na papierze, bo duszą był zawsze w KdGZF) !

    Bez poważania, bo nie mam szacunku dla figurantów!
    Paweł

    • Zgdonie z § 3 p.1 regulaminu RM w Glwicach Przewodniczący może o tym decydować gdy sam zwołuje sesję natomiast gdy sesję nadzwyczajną, a tak własnie jest, zwołuje prezydent miasta, przewodniczący musi ją zwołać w ciągu 7 dni i bez wątpienia tym razem każdy z nich jest fatalny. Ale zwołanie sesji to jedno, a jej otwieranie i prowadzenie to drugie. Tutaj jest ta furtka, którą da się wyść z tego francowatego bajzlu.

  12. Jest tak jak pisze hgw […]” prezydent nie chce współpracować, wykorzystuje swoje uprawnienia i mamy w Gliwicach same ?nadzwyczajne? sesje.”
    Na tym polega patologia w pracach Rady Miejskiej, o której pisze Wygoda. Jedni się boja psów inni osy ,a frankiewicz boi się ludzi i trudnych pytań, dlatego mamy wyłącznie sesje nadzwyczajne , czyli sesje
    „po gliwicku”. Strategia nie dziwi. Nikt nie będzie gliwickiemu „guru od wszystkiego w jego mieście zajęć wymyślał czy pracy organizował sesjami zwyczajnymi , które zwoływane są okresowo, zgodnie z przyjętym przez radę planem pracy, mają standardowy porządek obrad oraz służą załatwianiu spraw bieżących. Jeszce tego by brakowało żeby taki PRM prowadził obrady zgodnie ze statutem miasta ,albo innym regulaminem i np.wymusił na prezydencie podczas sesji odpowiedzi na wniesione na prezydenta skargi czy interpelacje $61 pkt. 4,5,7. Nie ma to jak sesje nadzwyczajne – zwołuje je przede wszystkim „guru” w celu podjęcia ważnych z punktu widzenia danej jednostki samorządu terytorialnego (czyli interesu „guru”) uchwał, np. zaciągnięcia kredytu 🙂 I co najważniejsze porządek obrad sesji nadzwyczajnej jest specyficzny. Poza otwarciem i zamknięciem sesji oraz zatwierdzeniem jej porządku, które to akty są konieczne w przypadku każdej sesji, może on zawierać tylko te sprawy, z powodu których sesję nadzwyczajną zwołano. Pominięte mogą być, a nawet powinny, informacje, interpelacje i zapytania, wolne głosy i wnioski itp.:) Poza tym zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 października 2000 r., sygn. akt II SA 1741/2000 ? nie jest dopuszczalne rozszerzenie porządku obrad sesji nadzwyczajnej o sprawy niebędące przedmiotem wniosku o zwołanie takiej sesji, który mogą złożyć jedynie podmioty wymienione w art. 20 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym, w przypadku „gliwickim” znowu „guru”frankiewicz..
    Najgorszym w myśleniu frankiewicza (albo raczej braku myślenia) o mieście i swojej roli w tym mieście jest całkowite oderwanie od życia w czasie rzeczywistym, tzn. frankiewicz albo żyje przeszłością i to PRL-owska, albo przyszłością i wizją siebie jako Zygmunta I Wspaniałego, który przewodzi już nie polskim miastom , a państwom. Może PRM przy najbliżej okazji sprowadziłby na ziemię odjechanego prezydenta przejmując na chwilę jego sposób zarządzania czyli „po gliwicku” np. nie zwołując sesji nadzwyczajnych 😉 Przepis nakazujący zwołanie sesji nadzwyczajnej, mimo swego kategorycznego brzmienia, ma charakter instrukcyjny. Nie przewiduje on żadnej sankcji ani za przekroczenie określonego w nim 7-dniowego terminu, ani za niezwołanie sesji w ogóle. Sankcję wobec przewodniczącego rady mogłaby zastosować jedynie sama rada, ale tego może dokonać jedynie na sesji, którą zwoła sam przewodniczący albo wyznaczony przez niego wiceprzewodniczący. Żadnych konsekwencji nie może wyciągnąć wobec przewodniczącego rady wojewoda ? jego kompetencje nadzorcze dotyczą bowiem wyłącznie działań organów samorządu, a więc rady i prezydenta 🙂

    • Tak własnie jest. Przewodniczący nie ryzykuje wiele, praktycznie nic, gdy tej sesji nie zwoła, ani gdy jej nie otworzy też nic nie ryzykuje. Może sobie nawet przyjść… zasiąść sobie na stolcu i… siedzieć… potem siedzieć… i tak siedzieć i… patrzeć… to tu popatrzy… to tam spojrzy… pomacha do kolegi i… i nic… pokiwa głową i… nic.. po prostu luzik… pełny relaksik.
      Pierwsza taka doskonale wyluzowana sesyja na świecie 😀
      A tak poważniej, to jeśli dadzą się wy..chać Frankiewiczowi, to właściwie powinni się podać do dymisji, całe to prezydium, a mieszkańcy niezależnie od tego powinni doprowadzić do referendum w sprawie odwołania rady miejskiej. Trzeb im podziękować w taki sposób za niezwykła sprawność polityczną, za zaangażowanie i troskę o gliwiczan, ich wyborców było nie było i o los miasta. Radny Goliszewski powinien stać się szczególniej wyróżnionym symbolem tej troski radnych i tego ich niebywałego zaangażowania.

      • Może nawet jakimś żartem, opowiastką czy dowcipem kunsztownym rzucić, ale bez napinania się, na zupełnym luzie 😀
        – A znacie to? Przychodzi do ratusza radny, który akurat wrócił z wczasów, bo się dowiedział, że sesja rady miejskiej się odbywa. Drzwi ciężkie z trudem uchyla i do środka wchodzi, ale mrok tam srooogiii i trochę trwa zanim oczy słońcem zamorskich krain rozświetlone do tej ciemności przyzwyczai. Patrzy i o czy robi jak te talerze wielkie i włos mu ostatni sztorcem na opalonej glacy staje, bo widzi w ławach gdzie radni zwykle zasiadali jakieś szkielety ni to ludzkie ni to nieludzkie w cudacznie poskręcanych pozach tkwią nieruchomo, a wszystko to pajęczyną lepką oplątane i zaduch taki, że wytrzymać nie sposób. Patrzy radny dalej i widzi jednego człeka co jakby go nic to nie ruszało, ale go nie poznaje. „Kim jesteś – pyta ów – bo jakoś z gęby mi znajomy się zdawasz? A a a aaa… już wiem, jesteś tym radnym, cośmy na ciebie czekali, żeby ważne uchwały móc podjąć, aleśmy jak widzisz – tu pokazuje na cuchnące i będące w rozkładzie szkielety, ni to ludzkie, ni nieludzkie – nie wszyscy doczekali – wzdycha ciężko. – Tylko ja sam jeszcze wytrwałem, bo humor we mnie widocznie taki jest szczególny – kiwa chwilę głową. – Ale nic jeszcze nie stracone – powiada rozpogodzony nagle – bo wiemy o tem, że jest jeden cudowny sposób, by wszyscy radni i nawet prezydent zmartwychwstali. Właśnie ciebie oczekiwalim, żebyś każdego truposza serdecznym pocałunkiem ożywić zechciał. A więc całuj poczynając od swoich partyjnych współradnych, a na opozycyji skończywszy. Prezydenta specjalnym cmokiem ożywić musisz, bo jest, jak widzisz, w najnędzniejszym rozkładzie.”

  13. Panie Darku, wielkie brawa za świetnie prowadzony serwis demaskujący kulisy sprawowania władzy w Gliwicach. Brawa za udostępnianie swoich „łamów” dla wszystkich chętnych, a także za moderowane z kulturą forum dla czytających teksty. Co do pana Wygody – podoba mi się, że jako jedyny chyba radny przedstawia tu swoje opinie – czyżby reszta się czegoś obawiała? Z panem Wygodą mogę się nie zgadzać w wielu sprawach, ale cenię go za to, że będąc wziętym lekarzem znajduje jeszcze czas na prowadzenie obrad rady miejskiej i robi to naprawdę dobrze – jeszcze 3-4 lata temu żaden przewodniczący nie pozwalał sobie na odbieranie głosu wiceprezydentowi Wieczorkowi, a obrady przypominały bałwochwalczy taniec pochwalny przed złotym cielcem. Natomiast zniesmaczona jestem atakami Berezowskiego – ten człowiek rzeczywiście permanentnie szkaluje i obraża nie tylko PRM, ale nawet swoich byłych kolegów z PiSu, z którego list startował (bez powodzenia) do Senatu. Takie działania rozbijają i tak kruchą i w bólach tworzącą się gliwicką opozycję. Czy Berezowski próbował inicjować jakieś rozmowy z PRM czy radnymi PO albo PiSu? Natomiast co do sprawy nieobecności radnego G. na sesji – jakoś wydaje mi się, że nie jest to przypadkowe i widzę w tym kolejne wymanewrowanie radnych w pole przez Frankiewicza, co wcale nie dziwi. Panie Darku, a próbował Pan może pytać innych radnych o zdanie? Bo Frankiewicz to z Panem pewnie rozmawiać nie zechce

    • A tak naprawdę, o czym ja mam z Panem Frankiewiczem rozmawiać? Pytania postawione – może ktoś je w końcu powtórzy. Zresztą w tym tygodniu w ramach Ofensywy Styczniowej będę wysyłał zapytania w ramach informacji publicznej i poczekam cierpliwie dni 14. Do rzecznika Jarzębowskiego w sprawie działek na wymianę za budynek po szkole na Ziemowita już poszły.
      Co do pytania innych radnych – na razie namawiałem Pana Goliszewskiego na oświadczenie. Bez skutku.

  14. Jeśli Frankiewiczowi się ten numer uda, to znaczyć będzie, że przewodniczący rady i jego zastępcy do polityki się zupełnie nie nadają, bo dali się ograć jak dzieci. A dla dzieci w polityce miejsca nie ma.
    Ale! Ale niektórym da to też motyw do rozważań, czy czasem nie jest to intryga szersza, niż zakrojona na przekupienie paru radnych z PiS-u? Bowiem gra się toczy nie o jakieś marne smieci, ale o inwestycję wartą setki milionów, którą fatalnie oceniono w Komisji Europejskiej i odmówiono dotowania i jest to zwyczajny rozbój, skok na kasę, z punktu widzenia mieszkańców i nie tylko.
    Pytanie staje się w tym świetle zasadne – Co z tego wszyscy macie? I to pytanie już zawsze potem bedzie waszym cieniem nie tylko politycznym.

  15. Panie Przewodniczacy i panstwo radni!
    Czy macie swiadomosc, ze za pieniadze jakie miasto chce wydac na podium i nas na lata zadluzyc mozna zbudowac osiedle dla paru tysiecy rodzin?
    Czy zdjecie sobie sprawe, ze w przypadku realizacji tej inwestycji nasze pieniadze beda wytransferowane z Gliwic do np. Skierniewic, a my bedziemy je jeszcze przez wiele lat splacac?
    Czy wiecie, ze kryzys sie utrwalil i pohglebil i nawet jesli sa jakies pieniadze zaoszczedzone w budzecie, to powinny one pomoc przetrwac go wszystkim mieszkancom miasta, a nie tylko garstce cwaniakow?
    Wzcie to sobie do serca, bo macie wielka wladze i rzeczywisty wplyw na to co sie stanie.

  16. Panie Przewodniczący Wygodo, przeczytałem te wyjaśnienia i zdałem sobie sprawę, że są one zapowiedzią przegranej, bo jest to wyznanie bezradości. Zrobił pan to samo co radny Goliszewski, ale on jest „popkrzywdzony” przez machlojki Frankiewicza, a pan prze to, że te machlojki są skuteczne. Ale jest róznica między panem a Goliszewskim, on bez wątpeinia, i Pan w to też nie wątpi, ukartował to z Frankiewiczem i wraz z nim będzi się z was śmiał, bo obnażył nie tylko marność radnych PO i jej przewodniczącego, on obnażył to, że jest pan (z małej litery) pan tchórzem.
    To tyle w temacie :~[ i pies ci…

  17. Co na to Kaczyński? | 14 stycznia 2013 at 12:20 pm | Odpowiedz

    PiS w Glwicach nie odnosi sukcesów, we wszystkich wyborach przegrywa z PO, ale jego członkowie rekompensują to sobie właśnie w taki sposób, jak to zrobił radny tej partii Goliszewski, pozostawiając miasto na pstwę szkodników. Tym sposobem z pewnością nie poprawił wiarygodności własnego ugrupwania. Przeciwnie, spowodował, że PiS ma coraz mniejsze znaczenie w Glwicach i ciągle traci zaufanie nawet własnych wyborców, szczególnie tych, których trudniej jest zmobilizować pancerną brzozą, a muszą żyć i mieszkać w Gliwicach.
    I co na te poczynania radnego Goliszewskiego powie szefostwo PiS?
    Czy nie zareaguje na szwindle swoich członków na dole, które podkopują autorytet tej partii?

  18. Kto jakim jest łajdakiem okaże się 17 stycznia .I tyle w temacie.

  19. szanowny panie Wygoda kwestia czy sesje rady miejskiej zmieniły się czy też nie sa marginalne istotą sprawy jest to czy przyszły zmiany obiektywne moim zdaniem nie mineły 3 lata dyktatorek robi co chce lamie prawo zatrudnia ludzi po wyrokach wydaje msi wbrew radzie miejskiej a radni w tak ważnej ustawie budżetowej jadą na urlop czy to jest normalne

    • Zgadza sie, Frankiewicz ogrywa radnych i ćwiczy jak mistrz uczniaków. Nie, nie uczniaków, bo na taki tytuł jeszcze niczym nie zasłużyli. Ośmiesza ich nieustannie, na każdej sesji, a ci też się jak przedszkolaki tłumaczą, że już nie robią siusiu i kupeczek w pieluchy i potrafią nawet sami znaleźć ubikację. Ale jeszcze nie nauczyli się spłukiwać muszli klozetowej.
      Co to za radni?! Po prostu – Wstyd!!

  20. Wnikliwy obserwator | 14 stycznia 2013 at 10:02 pm | Odpowiedz

    Nie mam za grosz zaufania do Frankiewicza. W mojej ocenie jest to cyniczny gracz polityczny, którzy wszelkimi dostępnymi metodami dąży do brutalnego przeforsowania swoich racji. Nie kieruje się regułami etyki ani elementarnej przyzwoitości, ale za wszelką cenę – PO TRUPACH – usiłuje narzucić innym swój punkt widzenia. Od chwili przełomu ustrojowego i obalenia komuny – Gliwice nie miały jeszcze drugiego takiego autokraty sprawującego bezwzględną władzę prezydencką w mieście. Frankiewicz chętnie skorzysta z najbardziej perfidnej prowokacji i każdej bezczelnej intrygi, aby tylko doprowadzić do postawienia sobie pomnika za życia – gigantycznej hali widowiskowo-sportowej PODIUM. Gliwicami rządzi człowiek owładnięty maniakalną ideą stworzenia w mieście współczesnej piramidy Cheopsa.

  21. Marek Berezowski | 15 stycznia 2013 at 1:31 am | Odpowiedz

    Czy pan Wygoda wystąpił do prezydenta tak jak zaproponowałem wyżej? Jeśli nie, to kolejna szansa zmarnowana. Z ludźmi trzeba przede wszystkim rozmawiać. Jako mieszkaniec tego miasta mam prawo wiedzieć i chcę wiedzieć co PRM zrobił w tej sprawie.

    • O tak trzeba rozmawiać. Panie profesorze, a czy rozmawiał pan z radnymi PiS, albo innymi członkami tej partii, z którą tak wiele pana łączy, żeby ściągnęli z wczasół matacza Goliszewskiego? Jeśli nie, to niech się od pana Wygody ostatecznie odp…li! Zrezstą niezależnie od wszystkiego niech pan to zrobi!
      To radni PiS pozwolili by Frankiewicz mógł skrzywdzić mieszkańców. Cała ich perwfidia polega na tym, że chcieli to zrobić skrycie, a ewentualny gniew wyborcow za to, miałby się skoncentrować na cwaniaku Frankiewiczu, któremu już i tak to zwisa. To szujostwo jednak nie wyszło i PiS odczuje to przy każdej okazji. To możemy otwarcie obiecać. Pożałuje!
      Były wyborca PiS

Leave a comment

Your email address will not be published.


*