Jak długo Zygmunt Frankiewicz będzie bezkarnie lekceważył prawo? – wywiad z dr Waldemarem Walczakiem z Uniwersytetu Łódzkiego

Prezydent Gliwic Zbigniew Frankiewicz kierując się poczuciem odpowiedzialności za podejmowane decyzje, w jednej ze swoich publicznych wypowiedzi w sprawie odwołania ze stanowiska prezesa zarządu spółki Piast Gliwice S.A. Jacka Krzyżanowskiego, twierdził, że „o odwołaniu dotychczasowego prezesa zaważyły kwestie prawne”. Takie postępowanie Zygmunta Frankiewicza było wyrazem troski o przestrzeganie obowiązującego w Polsce prawa, co zasługuje na bardzo pozytywną ocenę i każe oczekiwać, że dokładnie takie same standardy powinien Pan Frankiewicz stosować wobec poczynań Piotra Wieczorka i Marka Jarzębowskiego.

Prezydent Frankiewicz instrumentalnie traktuje przepisy prawa

Przypomnijmy sobie słowa Frankiewicza, podane w oficjalnym komunikacie na stronie internetowej UM Gliwice:

Podkreślam z całą mocą, że odwołanie Pana Krzyżanowskiego nastąpiło z powodu konfliktu z przepisami prawa. Proszę również pamiętać, że Pan Krzyżanowski to doświadczony biznesmen, dla którego pewne standardy prawne powinny być oczywiste. Dodam, że bardzo wiele czasu straciliśmy na niepotrzebną przepychankę w sprawie definicji gminnej osoby prawnej. Czas ten Pan Prezes mógł wykorzystać znacznie lepiej – porządkując swoje interesy tak, by spełnić wymogi „ustawy antykorupcyjnej” – skomentował prezydent Zygmunt Frankiewicz1.

Na tle zacytowanych stwierdzeń rodzi się uzasadnione pytanie jakie standardy prawne są oczywiste dla Zygmunta Frankiewicza. Z tym pytaniem zwróciłem się do dr Waldemara Walczaka z Uniwersytetu Łódzkiego.

Waldemar Walczak: Panie Redaktorze, analizując zacytowane informacje podane do publicznej wiadomości, należy zauważyć, że w opisywanym przypadku ze zrozumieniem przeczytano stosowną ustawę, a nawet jej wybrane fragmenty umieszczono na stronie internetowej, jako wyraz jawności działań lokalnych władz w poszanowaniu dla przepisów obowiązującego prawa, aby pogłębiać zaufanie mieszkańców do państwa i jego organów. Bardzo wymowny jest również tytuł tego oświadczenia, podpisanego przez Pana Zygmunta Frankiewicza: co mówią przepisy? Obecna sytuacja jest dla mnie całkowicie niezrozumiała oraz zdumiewająca, zważywszy na sposób w jaki organy państwa i media potraktowały tzw. sprawę Wieczorka.

Info-Poster: 5 grudnia w lokalnych mediach 24gliwice.pl zamieszczono wypowiedzi lokalnych polityków Zbigniewa Wygody z Platformy Obywatelskiej (przewodniczącego Rady Miejskiej) i Jarosława Wieczorka (przewodniczącego klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości), którzy wyrażali swoje subiektywne oceny na temat działalności Prezydenta Zygmunta Frankiewicza z perspektywy minionych 2 lat (co stanowi połowę obecnej kadencji)2. Ogromne zaskoczenie budzi fakt, że rozmówcy w swoich komentarzach w ogóle nie odnosili się do konsekwencji ostatnich wydarzeń związanych z odpowiedzialnością Zygmunta Frankiewicza za działania podejmowane przez Piotra Wieczorka w radach nadzorczych dwóch miejskich spółek z większościowym udziałem gminy Gliwice.

Waldemar Walczak: Panie Redaktorze, bardzo wnikliwie zapoznałem się z publicznymi wypowiedziami przedstawicieli lokalnego samorządu dla lokalnych mediów, i w pierwszej kolejności należy obiektywnie stwierdzić, że osoby te zostały skutecznie poinformowane o wszystkich opisywanych na łamach Info-Postera ewidentnych nieprawidłowościach, popartych konkretnymi dowodami i ekspertyzami. Jeśli analityczny, pogłębiony komentarz przewodniczącego Rady Miejskiej Zbigniewa Wygody, zawiera lakoniczne stwierdzenie, iż pojawił się „wątek niejasności prawnych”, a zdaniem Jarosława Wieczorka „klimat wokół dwóch panów wiceprezydentów jest przynajmniej niepokojący”, to autoryzowane wypowiedzi przedstawicieli organu mającego kompetencje kontrolne, rzeczywiście trzeba uznać za wysoce niepokojące. Przesłanki jakie legły u podstaw sformułowania takich sądów wartościujących mają swoje merytoryczne podłoże. W opublikowanych przez Pana Redaktora artykułach przedstawiono wnikliwe i merytoryczne analizy, które są bardzo rzetelnie udokumentowane, w związku z powyższym obowiązkiem przewodniczącego Rady Miejskiej było niezwłoczne pisemne powiadomienie Komisji Rewizyjnej i podjęcie określonych czynności kontrolnych, pisemnie powiadomienie wojewody jako organu nadzoru nad jednostkami samorządu terytorialnego, a także wprowadzenie do porządku obrad najbliższej Rady Miejskiej stosownego punktu. Co więcej, po przekazaniu do mediów oświadczenia Pana Marka Jarzębowskiego, w trybie natychmiastowym przewodniczący Rady Miejskiej powinien odszukać wszystkie urzędowe dokumenty, które są istotne z punktu widzenia rozpatrywanej sprawy, a media powinny zażądać od przewodniczącego Zbigniewa Wygody przedłożenia stosownych wyjaśnień i okazania dokumentów na konferencji prasowej.

Z punktu widzenia przedmiotowej sprawy fundamentalne znaczenie mają następujące pytania:

  • Kto w urzędzie dokonywał analiz oświadczeń majątkowych Pana Piotra Wieczorka?

  • Kiedy została podjęta uchwała Rady Miejskiej o delegowaniu Prezydenta Zygmunta Frankiewicza do rady nadzorczej KSSE S.A.? (taką czynność prawną wskazuje w swoim oświadczeniu rzecznik Marek Jarzębowski)

  • Kto podpisał zarządzenie w sprawie wyznaczenia Piotra Wieczorka do rady nadzorczej Piast Gliwice S.A. w 2009 roku?

  • W jaki sposób wiceprezydent Piotr Wieczorek sprawuje bezpośredni nadzór i kontrolę nad Wydziałem Nadzoru Właścicielskiego, skoro sam występuje w dualnej roli?

  • Czy Przewodniczący Rady Miejskiej Zbigniew Wygoda po wpłynięciu do biura rady miejskiej oficjalnego pisma Pana Redaktora Dariusza Jezierskiego nakazał przeprowadzenie czynności kontrolnych przez Komisję Rewizyjną, a także zażądał stosownych pisemnych wyjaśnień od Prezydenta Frankiewicza?

  • Kto jest bezpośrednio odpowiedzialny za wykonywanie statutowych zadań przez Wydział Kontroli i Audytu Wewnętrznego w urzędzie za okres ostatnich trzech lat, a kto ponosi odpowiedzialność służbową z tytułu nadzoru nad działalnością tego wydziału?

  • Kto z kierownictwa Wydziału Nadzoru Właścicielskiego3, podlegającego Panu wiceprezydentowi Piotrowi Wieczorkowi, ponosi bezpośrednio odpowiedzialność za „normowanie stanów prawnych, prowadzenie okresowych analiz i ocen funkcjonowania podmiotów gospodarczych z udziałem kapitałowym miasta oraz wykonywanie praw i obowiązków wspólnika w spółkach”?

Panie Redaktorze, to są bardzo konkretne, szczegółowe i ze wszech miar zasadne pytania, które muszą zadawać dziennikarze jak również radni, w przeciwnym razie mamy do czynienia z farsą i groteską, jeśli nikomu nie zależy na wyjaśnieniu całej sprawy. Dopiero udzielenie odpowiedzi na tak postawione pytania, w oparciu o analizę odpowiednich dokumentów umożliwi poznanie prawdy, którą należy przekazać opinii publicznej. Rolą i zadaniem osób pełniących zaszczytną funkcje radnego, za co pobierają stosowne wynagrodzenie z pieniędzy podatników, jest wywiązywanie się z określonych obowiązków, dlatego też dziwię się, że w Gliwicach taka bierna podstawa radnych jest powszechnie tolerowana i akceptowana. Dokładnie w ten sam sposób powinni postępować dziennikarze, aby rzetelnie i kompleksowo informować opinię publiczną o ważnych problemach. Obecna milcząca reakcja lokalnych mediów budzi uzasadnione podejrzenia o brak dociekliwości i wyraźną stronniczość.

Proszę zauważyć, że udzielenie odpowiedzi na wyżej wskazane pytania doprowadzi do zdobycia niezwykle istotnych informacji, które są niezbędne dla ustalenia okoliczności i faktów, czy działania Pana Zygmunta Frankiewicza, polegające na wyznaczeniu swojego zastępcy do 2-óch spółek z większościowym udziałem miasta zostały podjęte świadomie z pełną wiedzą o ich niezgodności z obowiązującym prawem, co ma kluczowe znaczenie dla dalszej oceny szeregu innych czynności prawnych podejmowanych w radach nadzorczych przez Pana Piotra Wieczorka. Nie można bowiem w żadnej mierze uznać, że Pan Piotr Wieczorek sam się wyznaczył do pełnienia funkcji w radach nadzorczych, a o tym fakcie nic nie wiedział jego zwierzchnik, czyli Prezydent Gliwic. Uważam, że dalsze tolerowanie braku rzetelnego wyjaśnienia oraz rozliczenia stwierdzonych nieprawidłowości znacząco podważa zaufanie społeczne i wiarę w podstawowe wartości zapisane w naszej konstytucji, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”(art. 24).

Info-Poster: Można sądzić, że Prezydent Frankiewicz celowo nie przyjął zaproszenia lokalnej telewizji, bo nie miał odwagi, aby publicznie udzielić stosownych wyjaśnień związanych z ostatnio nagłośnionymi nieprawidłowościami. W tym kontekście chciałem poprosić Pana Doktora o komentarz w sprawie dotyczącej Pana Marka Jarzębowskiego, rzecznika prasowego Prezydenta, który w imieniu swojego mocodawcy przekazuje informacje do mediów. Czy osoba, która zgodnie z postanowieniem sądu została ukarana za publiczne rozpowszechniane pomówień i kłamstw5, posiada autorytet i kompetencje etyczno-moralne do wyrażania opinii w imieniu prezydenta miasta?

Waldemar Walczak: Przyznaję, że jestem kompletnie zszokowany po zapoznaniu się z tymi faktami, ponieważ nie przypuszczałem, że takie rzeczy mogą występować w jednostce samorządu terytorialnego. Jeśli taki stan rzeczy jest tolerowany i akceptowany przez pracodawcę oraz radę miejską, to faktycznie należy zadać uzasadnione pytanie o wzorce zachowań i standardy, które są wyznacznikiem władzy. Problem polega na tym, że część osób sprawujących w Polsce wysokie funkcje publiczne, wykazuje totalną butę i arogancję wobec społeczeństwa, nie licząc się z opinią publiczną, ponieważ taka postawa i zachowanie nie są poddawane recenzji oraz krytyce wpływowych mediów. Warto podkreślić, że to właśnie media są odpowiedzialne za kreowanie określonego wizerunku danej osoby publicznej. Dlatego też, uczciwi i odpowiedzialni dziennikarze muszą wykazywać szczególną staranność i rzetelność w pozyskiwaniu odpowiednich informacji, zadając w tym celu właściwe pytania z punktu widzenia analizowanego problemu. Dodatkowo, profesjonalni dziennikarze powinni dążyć do kompleksowego postrzegania złożonych zagadnień, a także bazować na rzetelnie udokumentowanych i potwierdzonych źródłach. Wskazane przeze mnie merytoryczne zagadnienia stanowią cenne podpowiedzi i rekomendacje, wymagające poważnego potraktowania przez lokalne media – należy bezwzględnie oczekiwać szczegółowych odpowiedzi popartych materiałem źródłowym (konkretnymi dokumentami). Tylko takie postępowanie może być uznane za odzwierciedlenie uczciwości i rzetelności dziennikarskiej, od czego w decydującej mierze zależy wiarygodność danej redakcji.

PRZYPISY:

2 Więcej sukcesów czy porażek? http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=47510#more-47510 [06.12.2012r.].

3 Zob. szerzej: § 14,§ 15, § 35 pkt 1§ 38 pkt 1. Regulaminu Organizacyjnego, źródło: http://www.um.gliwice.pl/bip/index.php?id=3353/1 [06.12.2012r.].

6 Comments on "Jak długo Zygmunt Frankiewicz będzie bezkarnie lekceważył prawo? – wywiad z dr Waldemarem Walczakiem z Uniwersytetu Łódzkiego"

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 6 grudnia 2012 at 10:28 am | Odpowiedz

    „…dalsze tolerowanie braku rzetelnego wyjaśnienia oraz rozliczenia stwierdzonych nieprawidłowości znacząco podważa zaufanie społeczne i wiarę w podstawowe wartości zapisane w naszej konstytucji…”
    Sprawa sięga znaaaacznie wyżej proszę Pana.
    Jak to runie będą „jaja”…
    „I jak tyu żyć…”

  2. Wczoraj w TVP byl program o pewnym burmistrzu, ktory podobnie jak Frankiewicz rzadzi tez tak dlugo i podobnie jak Frankiewicz nie wykonuje uchwal rady. W zwiazku z tym rada odebrala mu karnie czesc uposazenia!

  3. Jarzebowski juz raz powiedzial, ze mieszkancy moga sobie co najwyzej potupac. Wszelkie gadanie Frankiewicz ma w nosie. Jego trzeba po prostu odsunac od rzadzenia Gliwicami.

  4. Czy gliwiczanie zdaja sobie sprawę z tego, że zamiast przebudowywac Nowy Swiat (za miliony zl), wystarczylo zrobic wysepke dla autobusu? Czy zdaja sobie sprawe z tego, ze zamiast przebudowywac skrzyzowanie Dworcowa-Wyszynskiego i budowac na nim azyl dla pieszych (za miliony zl) wystarczylo wyregulowac sygnalizacje swietlna tak jak bylo to ok. 2 lata temu? Czy zdaja sobie sprawe z tego, ze budowany teraz azyl dla pieszych kolo dworca jest zupelnie niepotrzebny? Czy zdaja sobie sprawe z tego, ze to sa sprawy korupcyjne, bo zaznajomnione firmy dzieki temu zarabiaja z naszych pieniedzy?

  5. Frankiewicz rozsyla list po ludziach. Proponuje zwrocic mu je bez czytania.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*