Jak w Gliwicach traktuje się inwestorów? Spytajcie Piotra Wieczorka!

13 komentarzy

21 października Mawal Spółka Jawna Gliwice wystosowała do prezydenta Zygmunta Frankiewicza następujące pismo:

Zwracamy się z prośbą o wznowienie postępowania administracyjnego w/s decyzji ZDM 55444.219.2013 z dnia 01.08.2013 r. oraz o wyznaczenie terminu spotkania z Panem Prezydentem.

zdmJako właściciele nieruchomości mieszczącej się w Gliwicach przy ul. Ks. M .Strzody 1 (obiekt Multimedia RTV, AGD) posiadamy wjazd do naszej posesji jedynie od strony ul. Ks. M. Strzody, i to jadąc od strony ul .Częstochowskiej. Wobec braku dobrej woli ze strony właścicieli sąsiedniej nieruchomości (odmowa służebności przejazdu przez zjazd od ul. Dworcowej przy obiekcie Biedronka),  złożyliśmy do ZDM wniosek o uzyskanie niezależnego wjazdu do naszej nieruchomości od ul. Dworcowej. Pomimo pozytywnej opinii Komendy Policji w Gliwicach o lokalizacji wjazdu pod względem bezpieczeństwa w ruchu drogowym, dostaliśmy z ZDM opinię negatywną (opinia Policji dla ZDM jest istotna tylko wtedy, gdy jest negatywna?)

W uzasadnieniu odmowy powołano się na Plan Przestrzennego Zagospodarowania Miasta (uchwała nr XXXVIII/965/2005), o planowaniu powstania drogi publicznej dojazdowej KDD w miejscu obecnego zjazdu do obiektu Biedronka .
Niestety, zjazd ten na razie jest w ręku nieżyczliwych nam właścicieli. Miasto, odmawiając nam własnego wjazdu od ul. Dworcowej, nie chce z nami rozmawiać o powstaniu drogi publicznej, zgodnej z Planem Przestrzennego Zagospodarowania Miasta z dn. 22 grudnia 2005 r., która by sprawiedliwie uregulowała dojazd do obu obiektów (Multimedia, Biedronka) od ul. Dworcowej.

Na spotkaniu w dniu 17.09.2013 r. Prezydent Wieczorek, rozumiejąc nasze trudne położenie, entuzjastycznie mówił o szybkich procedurach wywłaszczeniowych w celu doprowadzenia do powstania drogi publicznej. Po miesiącu oczekiwania nie tylko nie chce nam wyznaczyć terminu spotkania ale odsyła nas do osoby niekompetentnej. Na spotkaniu z panem Grzegorzem Wieczorkiem dowiedzieliśmy się,  ze wjazd nam się nie należy, zgody na niego nie dostaniemy, a procedury uwłaszczeniowe potrwają 30 lat.

Odwołując się do etosu urzędnika państwowego, jako osoby, która powinna pomóc w rozwiązaniu problemu, usłyszałam, że Pan Grzegorz Wieczorek nie jest od tego, żeby myśleć za nas. Otóż odsyłam do ustawy o pracownikach urzędów państwowych (art. 17-30), w której pisze: … „urzędnik Państwowy jest obowiązany chronić słuszne interesy obywateli…, a także…… rzetelnie i bezstronnie, sprawnie i terminowo wykonywać powierzone zadania”.
Arogancja urzędników państwowych jest przerażająca a Panowie Wieczorkowie już zapomnieli, że są dla Obywateli a nie Obywatele dla nich. Od 5 miesięcy jesteśmy wprowadzani w błąd a urzędowe terminy wydłużane są do maximum. Tracimy czas i pieniądze na załatwianie niepotrzebnych dokumentów i formalności a potem bez żadnych wyjaśnień nie chce się z nami rozmawiać .

Panie Prezydencie! Sprawa jest dla nas ważna i pilna. Obiekt niszczeje a wymogiem dla naszych długoterminowych najemców (którzy mają klientów zmotoryzowanych) jest dojazd od strony ul. Dworcowej. Prezydent Piotr Wieczorek i właściciele obiektu Biedronka (których doskonale zna) nie chcą z nami rozmawiać, a zgody na wjazd od strony ul. Dworcowej nie dostaliśmy. Gdzie się podziała wcześniejsza przychylność Prezydenta Wieczorka i co za lobby spowodowało, że nagle jesteśmy osamotnieni w obliczu problemu, za który nie odpowiadamy? Dlaczego, pomimo chęci zainwestowania przez nas poważnych środków finansowych w remont nieruchomości, Miastu nie zależy, żeby w samym centrum Gliwic powstał obiekt estetyczny i z pożytkiem dla wszystkich obywateli? Bez wjazdu od ul. Dworcowej jest to na razie nie możliwe.

Proszę zatem o dobra wolę i wyznaczenie terminu spotkania w trybie pilnym.

z poważaniem Elżbieta Zaleśna

 Do wiadomości:
1. Przewodniczący Komisji Rozwoju Miasta i Inwestycji Dominik Dragon
2. Prezydent Piotr Wieczorek
3. Dyrektor ZDM w Gliwicach


Cóż, czyżbyśmy właśnie poznali jedną z przyczyn, dla których tyle obiektów w mieście sukcesu pustoszeje? Władze, które chwalą się, jakie to rondo zbudowano za jakie środki, nie wykazują elementarnej przychylności w stosunku do inwestorów chcących zainwestować w infrastrukturę miejską swoje prywatne pieniądze. Argumenty przedstawione przez Panią Zaleśną wydają się merytoryczne – bez emocji wskazuje na przyczynę faktu, że tracimy wszyscy. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zachowanie urzędników w tej kwestii raczej nie dobro miasta ma na względzie. O przyczyny takiej obstrukcji zapytam już w poniedziałek – Urząd Miejski i Zarząd Dróg Miejskich. Bo jak tak dalej pójdzie, te wszystkie ronda i inwestycje drogowe na dużą skalę sprawią, że inwestorzy znacznie sprawniej będą mogli z Gliwic wyjeżdżać. Cóż, brak systemowego podejścia jest cechą gospodarowania nad Kłodnicą. O tym jednak innym razem…

Dariusz Jezierski

13 Comments on "Jak w Gliwicach traktuje się inwestorów? Spytajcie Piotra Wieczorka!"

  1. Rzeczywiście, znana jest nam mieszkańcom arogancja jeszcze aktualnej administracji.
    Przykładem były rozmowy Przedstawicieli Gliwickie Drzewa (obrońcy zabytkowego zespołu lip) z v-ce prezydentem Piotrem Wieczorkiem i z prezydentem Z. Frankiewiczem. ZDM pod kierownictwem takich osób jak Grzegorz Wieczorek otrzymał w tym roku negatywne wyróżnienie pn. Zardzewiałego Gwoździa. Mieszkańcy nieustannie piszą do ZDM listy otwarte, mają wiele zastrzeżeń do jakości ich pracy i wszystko odbija się
    całkowitą niechęcią ze strony urzędu.
    Taka ich „służebna rola” da efekt, że już niedługo będą szukać innej pracy.

  2. „…Gliwice
    Jak w Gliwicach traktuje się inwestorów? Spytajcie Piotra Wieczorka! …”
    Proszę Pani !
    Pojechali na grzyby przed referendum fajnymi autami i…
    Ślad po nich zaginął.
    Nie ma ich w mieście.
    http://przeklej.net/image_details/147183.html
    A nam dali wizualizację i… mamy cicho siedzieć do następnych wyborów:
    http://gryonline.onet.pl/gra/na-grzyby
    G.P.

  3. Jak w Gliwicach traktuje się inwestorów? Spytajcie Piotra Wieczorka!

    Proszę o wypowiedź w tej sprawie forumowicza „Kontrola” bo umiejętnie tłumaczył prawne zawiłości w sprawie Pana HM.
    Należy inteligentnymi wypowiedziami zachęcić do dyskusji więcej osób .
    Nie sprawdza się twierdzenie że tak ilość jak i jakość wypowiedzi zwiększy się po odejściu z forum hejtera Mariana , ta liczba maleje.

  4. Jednym nie pozwalają zrobić dojazdu do lokalu, a innym właścicielom lokali
    od 20 lat utrzymują zupełnie irracjonalny zakaz zatrzymywania się przed lokalami. Gonią taksówkarzy podwożących klientów do hotelu, do sklepów, do banków i do apteki sprzedającej tanie generyki. Tak jest na głównej ulicy w mieście, czyli na Zwycięstwa. To chore miasto.

  5. Szanowni Państwo! Może będziecie uprzejmi zapoznać się osobiście, i podzielić się tą wiedzą z opinią publiczną, z merytorycznymi faktami zamiast demagogicznego bełkotu. Otóż przez pojęcie zjazdu należy rozumieć połączenie drogi publicznej z nieruchomością położoną przy drodze, stanowiące bezpośrednie miejsce dostępu do drogi publicznej w rozumieniu przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zatem zjazd jest miejscem dostępu do tej drogi. Spółka Mawal posiada dostęp do drogi od strony ul.Ks.Marcina Strzody. Budowa drugiego zjazdu uzależniona jest od uzyskania pozytywnej opinni zarządcy drogi w formie decyzji administracyjnej.Budowę zjazdu określa szczegółowo art.29 ustawy o drogach publicznych, którego pkt.4 mówi ” Ze względu na wymogi wynikające z warunków technicznych jakim powinny odpowiadac drogi publiczne, zarządca drogi może odmówić wydania zezwolenia na lokalizację zjazdu”.Biorąc pod uwagę skrzyżowanie ul. Dworcowej z drogą krajową nr 78 nie ma możliwości wydania zgody na wykonanie lewoskrętu do sklepu Awans.Jest to niezgodne z & 113 pkt.7 w/w warunków technicznych – Dz.U.1999.43.430.
    Zamiast dokopywać Panom W, którzy z uwagi na bezpieczeństwo ruchu drogowego zopiniowali negatywnie lokalizację wjazdu do Awansu na liniach segregacyjnych prze sygnalizacji na ul.Dworcowej,może należało zgłębić przedstawione zarzuty bo w tej sprawie nawet PM nie będzie w stanie pomóc(nie podejrzewam by Policja takie rozwiazanie zaopiniowała pozytywnie).
    Odnosząc się do wątku drogi publiczej w planie zagospodarowania ( pomijając fakt, że to chyba nieporozumienie gdyż droga obsługuje Biedronkę i może kiedyś Awans, nie pełni żadnej innej funkcji komunikacyjnej w sieci dróg publicznych) inni inwestorzy realizowali podobne drogi na zasadzie porozumienia z Miastem zgodnie z art.16.1 ustawy o drogach publicznych (budowa lub przebudowa dróg publicznych spowodowana inwestycja niedrogową należy do inwestora tego przedsięwzięcia), kulturalnie, z pominięciem znamion tanich sensacji.
    Takie są fakty ale łatwiej opluwać i szkalować niż podać je opinii publicznej.

    • Przywołany paragraf 113 pkt.7 dotyczy usytuowania MOP-ów (Miejsc Obsługi Podróżnych), które w centrach miast raczej nie występują.
      http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-99-43-430

    • Wintergirl: problem tylko w tym, że ZDM w swojej opinii nie powołał się wcale na wspomniane przez Ciebie rozporządzenie. ZDM swoją decyzję uzasadnia istniejącym Planem Przestrzennego Zagospodarowania Miasta. Odmawiają zgody na utworzenie w tym miejscu zjazdu, ze względu na mającą powstać w tym miejscu drogę publiczną.
      Po drugie, zjazd w tym miejscu nie jest w żaden sposób sprzeczny z § 113 ust. 7 Rozporządzenia – nie znajduje się on bowiem w obszarze oddziaływania skrzyżowania, zapewniona jest też odpowiednia widoczność, a reszta punktów nie ma zastosowania. Dlatego Komenda Policji wydała pozytywną opinię.

      „inni inwestorzy realizowali podobne drogi na zasadzie porozumienia z Miastem”
      Problem w tym, że firma nie może osiągnąć porozumienia z Miastem. Może dlatego, że nie jest to ogromny koncern pokroju Jeronimo Martins (Biedronka), Selgros albo Parkridge (Focus Mall, którzy szybko zbankrutował po przejęciu terenów po byłej hucie i teraz straszy niezabezpieczonym placem budowy).

    • Zgadzam się jeżeli chodzi o demokrację to „prawo drogowe” jest najbardziej demokratyczne ze wszystkich praw. Nie ważne czy jadę trabantem , czy mercedesem jednakowe dla wszystkich !
      Ba , nawet kolor auta nie odgrywa znaczenia , są tylko uprzywilejowane. Policja, straż, pogotowie- wszyscy na sygnale . JASNE !
      Ale , nie do końca !
      Jak mam odpowiednią ilość pieniędzy i wiem komu dać , to już tak nie jest. Tu paragrafy mogą być przykrywką i często są. Mam mandat posła, jestem lokalnym prezydentem, znaną osobą itp. To już sprawa wygląda inaczej.
      Podać przykłady…?
      Podobnie ze zjazdami.
      Buduje się trasy w poprzek miasta asfaltując bezpowrotnie połacie zieleni wycina drzewa , a jest trasa równoległa. Ma się taki interes i możliwości decyzyjne to się tnie. Przy tym za pieniądze obywateli tego miasta robi się wodę z mózgu tym obywatelom – mówiąc że to dla nich dobre . Tymczasem już teraz mogą dojechać wygodnie gdzie chcą. Po drobnych i tanich zmianach byłoby jeszcze wygodniej.
      Temat artykułu brzmi :
      „Jak w Gliwicach traktuje się inwestorów? Spytajcie Piotra Wieczorka!”
      ODPOWIADAM:
      Różnie !
      I tu nie ma co zasłaniać się za paragrafem – bo i tak Pana widać…
      Z wyrazami szacunku
      G.P.

  6. Odpowiadając Wintergirl, wklejam fragment listu skierowanego do prezydenta Frankiewicza.

    Odwołując się do etosu urzędnika państwowego, jako osoby, która powinna pomóc w rozwiązaniu problemu, usłyszałam, że Pan Grzegorz Wieczorek nie jest od tego, żeby myśleć za nas. Otóż odsyłam do ustawy o pracownikach urzędów państwowych (art. 17-30), w której pisze: … „urzędnik Państwowy jest obowiązany chronić słuszne interesy obywateli…, a także…… rzetelnie i bezstronnie, sprawnie i terminowo wykonywać powierzone zadania”.
    Arogancja urzędników państwowych jest przerażająca a Panowie Wieczorkowie już zapomnieli, że są dla Obywateli a nie Obywatele dla nich.

  7. Proponuję portal IP przerobić na portal prawny.
    Bełkot ,bełkot prawników .
    Zadawane przez forumowiczów pytania i poruszane opinie oparte są na logice a ta jak widać z Prawem nie jest za Pan Brat.
    Prawo czytelne zagrażało by racji wszelkiej maści prawników.
    Im więcej interpretacji jednego PRAWA tym lepiej się im żyje.
    Panowie prawnicy!
    Nieznajomość prawa nie zwalnia petenta od jego przestrzegania ale i nieakceptowanie logiki nie zwalnia Was od posługiwania się nią..
    Takie plusy ujemne i plusy dodatnie!

  8. Coż, niektorzy Gliwiczanie nie mogą uzyskac audiencji u Prezydenta Wieczorka ale koledzy ze szkolnej ławy mogą zawsze liczyć na stołek
    w radzie nadzorczej Spółek z udziałem gminy. Są rowni i równiejsi.
    To ,że Wieczorek zrezygnował z nieprawnie zajmowanego stołka jest jego spektakularnym przyznaniem się do złamania prawa.
    Panowie prezydenci od łamania ustaw już zwrocili na siebie oko Saurona. Klepsydra została odwrócona

  9. Nie jestem za dodatkowym przecięciem ruchu piszego przez samochody na tym odcinku.

    Rzeczona Firma przejęła lokal w latach gdy wszystko co państwowe sprzedawano za małe pieniądze i dużą zachętę. Od ponad 20 lat wydzierżawia obiekt. W tym czasie w żaden sposób nie zadbała o otoczenie – inwestując w nie. Nie zadbała również o stosunki sąsiedzkie. Obwinia sąsiada – ale w jakim to interesie ma sąsiad służyć własnym terenem? 

    Nigdzie owa biedna Firma nie napisała dlaczego obecne zjazdy były funkcjonalne ale już nie są? Nie napisała komu wynajmie szpecący blaszak? Myślę że tu jest odpowiedź – chcą w takim miejscu postawić nowy “obiekt handlowy” o znacznie większym strumieniu samochodów. Zatem to owa Firma zmienia warunki wykorzystania terenu i narzuca je otoczeniu /wymusza/.

    Nie kocham żadnego z Wieczorków – a zwłaszcza tego większego. Kto miał z Nim osobisty i “szczery” kontakt wie dlaczego. Jednak jako włodarz miasta dążyłbym:

    – aby  teren ten został zabudowany porządną tkanką miejską a nie blaszaną tandetą, 

    – aby centrum miasta ożywało po przez ograniczanie ekspansji sklepów wielkopowierzchniowych

    – aby faworyzować ruch pieszy i zbiorowy – ograniczając transport indywidualny 

    Niestety Firma skarżąca nie wzięła pod uwagą żaden z tych istotnych celów a jedynie własny i przyszłego najemcy.

    Nie jestem za dodatkowym przecięciem ruchu piszego przez samochody na tym odcinku.

    Rzeczona Firma przejęła lokal w latach gdy wszystko co państwowe sprzedawano za małe pieniądze i dużą zachętę. Od ponad 20 lat wydzierżawia obiekt. W tym czasie w żaden sposób nie zadbała o otoczenie – inwestując w nie. Nie zadbała również o stosunki sąsiedzkie. Obwinia sąsiada – ale w jakim to interesie ma sąsiad służyć własnym terenem? 

    Nigdzie owa biedna Firma nie napisała dlaczego obecne zjazdy były funkcjonalne ale już nie są? Nie napisała komu wynajmie szpecący blaszak? Myślę że tu jest odpowiedź – chcą w takim miejscu postawić nowy “obiekt handlowy” o znacznie większym strumieniu samochodów. Zatem to owa Firma zmienia warunki wykorzystania terenu i narzuca je otoczeniu /wymusza/.

    Nie kocham żadnego z Wieczorków – a zwłaszcza tego większego. Kto miał z Nim osobisty i “szczery” kontakt wie dlaczego. Jednak jako włodarz miasta dążyłbym:

    – aby  teren ten został zabudowany porządną tkanką miejską a nie blaszaną tandetą, 

    – aby centrum miasta ożywało po przez ograniczanie ekspansji sklepów wielkopowierzchniowych

    – aby faworyzować ruch pieszy i zbiorowy – ograniczając transport indywidualny 

    Niestety Firma skarżąca nie wzięła pod uwagą żaden z tych istotnych celów a jedynie własny i przyszłego najemcy.

     

Leave a comment

Your email address will not be published.


*