Jak wam się podoba? – rzecz o MSI

Brak komentarzy, bądź pierwszy

Wydawanemu za pieniądze gliwickich podatników MIEJSKIEMU SERWISOWI INFORMACYJNEMU stuknie wkrótce „szesnastka”. Magistracki periodyk prasowy ukazuje się bowiem od początku XXI wieku. Od marca 2015 roku kieruje nim zaś – szósty w 15-letnich dziejach pisma – redaktor naczelny, Adam Sosnowski. Sprawuje on swoją funkcję od 16 miesięcy. Jak sobie radzi w tej roli?

Bilans podwójnej „szesnastki” magistrackiej nie jest imponujący. Obecny szef prezydenckiego tygodnika ma osobliwe podejście do swoich obowiązków. W połowie maja zniknęło ze stopki redakcyjnej MSI nazwisko sekretarza redakcji. Nadal widnieje w niej natomiast tradycyjny dopisek: „redakcja zastrzega sobie prawo adiustacji językowo-stylistycznej nadsyłanych materiałów”.

Kto zajmuje się więc adiustacją tekstów, jeżeli nie ma sekretarza redakcji? Odpowiedź może być tylko jedna: pieczę nad językowym obliczem periodyku sprawuje osobiście Sosnowski.

Z jakim efektem? Groteskowym. By się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć do najnowszego wydania tygodnika z 18 sierpnia br. (numer 33/809). Opublikowano w nim relację z pobytu w węgierskim mieście Salgotarjan, jednym z kilku partnerskich miast Gliwic we współczesnej Europie. Autorem tekstu i ilustrujących go fotografii jest nie kto inny, jak właśnie Adam Sosnowski. Turystyczna eskapada na Węgry musiała mu, co oczywiste, zająć sporo czasu, którego wyraźnie zabrakło na inne redakcyjne zajęcia.

W gazecie można z łatwością zobaczyć skutki takiej nonszalanckiej postawy. W opublikowanym na str. 5 tekście Magdaleny Mickielewicz pt. „Jak wam się podoba?” czytamy m.in.: „Szekspir jest dla teatru tym, czym Kopernik dla astronomii”. Trzeba przyznać, że to bardzo głęboka myśl. Jej autorka na pewno wiedziała, co pisze!

Warto tu przypomnieć, że już w filmie Juliusza Machulskiego „Seksmisja” pojawiło się kultowe stwierdzenie „Kopernik jest kobietą”, ale nikt jeszcze do tej pory nie próbował przyrównywać polskiego astronoma do rzeczy. Magistracka dziennikarko, przyjmij więc do wiadomości, że Kopernik był, mimo wszystko, człowiekiem, a nie przedmiotem. Należało zatem bezwzględnie napisać: „Szekspir jest dla teatru tym, kim Kopernik dla astronomii”. Niewielka różnica, ale istotna!

Ta sama autorka stworzyła wiekopomne dzieło publicystyczne pt. „Zielone przedszkole”. Zamieszczono je na str. 4 ambitnego tygodnika. W tekście znalazła się taka oto niebanalna teza: „Wiele dysfunkcji rozwojowych w sferze psychosomatycznej ma źródło w braku kontaktu z naturą”.

No cóż, ręce same składają się do oklasków. Widać wyraźnie, że Magdalena Mickielewicz (nie mylić z Mickiewiczem!) jest interdyscyplinarnym ekspertem redakcyjnym, który potrafi ze swadą pisać zarówno o Szekspirze i Koperniku, jak również o zagadnieniach psychosomatycznych. Duża rzecz, nie każdy tak umie!

W aktualnym zespole MSI jest jednak więcej prawdziwych orłów dziennikarstwa. Do tego grona należy z pewnością Patryk Młynek. Spłodził m.in. intrygujący artykulik pt. „Przychodnia Akademicka już otwarta!”. Jedno ze zdań w tym tekście zasługuje na szczególną uwagę: „Przychodnia to jednak nie jedyne miejsce, które znajduje się w budynku”.

To dopiero figlarna stylistyka. Studenci filologii polskiej powinni na tym przykładzie uczyć się fachu. A swoją drogą proponuję Patrykowi Młynkowi, by w chwili wolnego czasu podjął się logicznego i gramatycznego rozbioru napisanego przez siebie zdania. Ciekawe, czy mu się to uda? Mam spore wątpliwości…

Obawiam się wszakże, iż wybitny autor MSI nie znajdzie czasu na takie ćwiczenia językowe. Ma przecież co innego w głowie, o czym dobitnie świadczy jego tekst pt. „Zyskasz 5 minut, stracisz całe życie…” (str. 3). Można tam przeczytać, że  „korzystając z urlopu łatwiej się zapomnieć”. Dla wzmocnienia wydźwięku powielono tę interesującą opinię w 33 tysiącach egzemplarzy pisma. Wydaje mi się, iż Patryk Młynek tak intensywnie korzystał z urlopu, że zupełnie się zapomniał. Żyć, nie umierać!

Zbigniew Lubowski

Be the first to comment on "Jak wam się podoba? – rzecz o MSI"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*