Jerzy Lewczyński: ścieżką do mojego ogrodu… – z fototeki Jana Strządały

Jerzy Lewczyński idzie ścieżką do ogrodu Jana Strządały. Noc Świętojńska 2012. To prawie symboliczne. I ta jego droga, całożyciowa, która w końcu doprowadziła go do ostatniego Ogrodu. Na tym zdjęciu jednak Jerzy Lewczyński jest w drodze. Nieco utrudzony, ale jak zawsze on, patrzący z ogromną ciekawością przed siebie. Spojrzenie Jerzego Lewczyńskiego przetrwało w tysiącach fotografii. Będziemy mogli mu spojrzeć w oczy…

I kilka ciekawostek, przesłanych przez Jana Strządałę:

Na tej fotografii warsztaty artystyczne Klubu Związków Twórczych (znowu w ogrodzie poety!). To lata 90 ubiegłego stulecia. Zdjęcie z aparatu Jerzego Lewczyńskiego – samowyzwalacz…

_MG_2480

Spotkanie opłatkowe 2012

Wigilia

Na koniec bardzo piękne zdjęcie z archiwum Jerzego Lewczyńskiego, podarowane Janowi Strządale. Patrząc na to zdjęcie można już tylko chwycić za pióro i… opowiadać. Info-Poster otwiera łamy dla wszystkich, którzy chcieliby podzielić się swoimi wspomnieniami na temata Jerzego Lewczyńskiego…

dj

2 Comments on "Jerzy Lewczyński: ścieżką do mojego ogrodu… – z fototeki Jana Strządały"

  1. Jan Strządała | 3 lipca 2014 at 9:15 am | Odpowiedz

    I to słońce w tunelu liści…!

  2. Lesław Nowara | 3 lipca 2014 at 10:23 am | Odpowiedz

    Fantastyczny człowiek, niezwykły Twórca, wyjątkowy artysta fotografik. Mistrz. Będzie nam bardzo Go brakowało.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*