Kabareton w Buku ze znakomitym Krzysztofem Daukszewiczem!

Brak komentarzy, bądź pierwszy

Amfiteatr Buk nie zwalnia tempa! Nie byłoby to możliwe, gdyby nie Wy, nasi Widzowie. Tym razem zapraszamy w to czarowne miejsce na ponad 3 godziny doskonałej zabawy.. Salwy śmiechu murowane, a i duża doza mądrej refleksji gwarantowana. Nic dziwnego, w Amfiteatrze wystąpi satyryk wielkiego kalibru – Krzysztof Daukszewicz, w towarzystwie świetnego kabaretu Kabaret Ton.

Zacne to zestawienie, zważywsze że bielski kabaret zdążył już zebrać wcale pokaźny zestaw nagród i wyróżnień. Nic dziwnego, wszak w jego skład wchodzą między innymi aktorzy, którzy ze sceną są zżyci od dawna. A Mistrza Krzysztofa przedstawiać nie trzeba. Tym razem zaprezentuje jeszcze ciepły nowy recital "Zjedz kawiorek", w którym jak zapowiada, lepsza zmiana widoczna jest w każdym szczególe.

Zapraszamy zatem na pierwszy z KABARETONÓW POD BUKIEM. Jeśli Wam się spodoba, będą następne. Bilety w cenie 55 zł do nabycia po wysłaniu emaila na adres: amfiteatr.buk@gmail.com

Dla zainteresowanych bardziej szczegółowe informacje poniżej.

 

Krzysztof Daukszewicz

 

  • poeta, satyryk, bard, felietonista, osobowość telewizyjna

  • ojciec Grzegorza i mąż Violetty, biografa Michaliny

  • ulubieniec widzów i kolekcjoner menelików.

  • jedyny w Polsce siedzący stand-uper

  • laureat całej góry nagród, w tym Karolinki, Prometeusza i Wiktora.

  • nowy program nosi tytuł "Zjedz kawiorek"

  • lepsza zmiana widoczna w każdym szczególe!

  • nowe piosenki, świeże komentarze i przezabawne monologi. 

  • anegdoty z życia różnych klas, a nawet przedszkola

  • chóralne śpiewanie

  • zaskakujące puenty,

  • sporo refleksji i potężna dawka humoru z najwyższej półki.

 

 

 Kabaret TON (motto: Krótko, prosto i dźwięcznie)

 

 

Kabaret międzypokoleniowy w formie, treści i składzie. Stroni od mediów, uważając, że właściwym miejscem dla kabaretu jest scena z kameralną widownią.

Fragmenty recenzji:

jednocześnie eksperymentuje i nawiązuje do klasyki gatunku”.

sprawdzone umiejętności aktorskie i bardzo dobre warunki głosowe”.

Duże doświadczenie sceniczne i charyzma kontrastowo różnych indywidualności” ,

szybko nawiązuje kontakt nawet z najbardziej wymagającym widzem”.

Potrafi rozśmieszyć i wzruszyć” .

Trudno opowiadać o kabarecie TON komuś, kto nie widział go na żywo. Jest nieporównywalny z innymi tworami kabaretowymi. Gdyby ułożyć ranking polskich kabaretów, TON byłby w nim gdzieś obok, w świecie równoległym. To świat z jednej strony zabawny i pogodny, z drugiej ciepły i wzruszający, a stron tych ma jeszcze kilka. Po prostu trzeba zobaczyć kabaret TON w akcji, na scenie. Wtedy będzie z czego się pośmiać i o czym pogadać. A przede wszystkim do czego wracać.”

Pierwszy spektakl kabaretu TON ma tytuł "Program emocjonalny".

Spora część tego wielowątkowego przedstawienia powstaje w trakcie występu, przy twórczym udziale publiczności. Jak to ujął jeden z widzów: "TON porusza w równym stopniu umysł, serce i przeponę". A drugi: "ze śmiechu mózg mi się lasuje, pikawa staje i bęben się trzęsie. Od razu odżyłem. Muszę to zobaczyć jeszcze raz!"

"Program emocjonalny" ma szybkie tempo, wiele barwnych postaci i jeszcze więcej wątków tematycznych. Zarówno z życia codziennego jak i zupełnie abstrakcyjnych. Wciąga widza do zabawy od pierwszej minuty do ostatniego bisu. Bawi, uczy, ale nie poucza. Wprawia w nastrój, lecz nie nudzi i nie pozostawia obojętnym. Kabaret TON koniecznie trzeba zobaczyć osobiście, bo nawet najbardziej szczegółowa relacja uważnego widza nie zdoła przekazać atmosfery „programu emocjonalnego” i to z wielu przyczyn. Na przykład dlatego, że każdy występ tego zespołu jest niepowtarzalny.

Kabaret TON tworzą:

Piotr Skucha – ojciec założyciel, autor i reżyser. Znany z kabaretu DŁUGI, kilku audycji radiowej Trójki ("Parafonia", "To się nadaje", "Móżdżek po polsku") i wielu programów telewizyjnych („HBO Na Stojaka”, „Skauci Piwni”, „Kanał 5”, „Kraj się śmieje”). Na scenie od ponad trzydziestu lat. Pozostali uważają, że jest ważny. On nie, chociaż waży sporo, przez co jest zauważalny. Z tłumu wystaje. Od góry.

Juliusz Wątroba – autor, poeta, satyryk, felietonista. Laureat ponad stu konkursów literackich, w tym międzynarodowych. Arcymistrz krótkich form, ulubieniec publiczności. Wydał ponad czterdzieści tomów wierszy, felietonów i fraszek. Współpracuje z wieloma pismami, miał nawet własną kolumnę w legendarnych "Szpilkach". Nestor zespołu, żywioł na scenie. Waży niewiele, ale jego słowa mają wagę.

 

Sabina Głuch – aktorka, modelka, wokalistka. Doświadczenie z kilku teatrów (Teatr Nowy, Teatr Polski, Teatr Komedii), seriali telewizyjnych („Szpital”, „Szkoła”) i kabaretów („W cudzysłowie”). Piękna i zabawna, co jest egzotycznym połączeniem. Prócz tłumu fanów, ma tabun fanek, które prowadzą jej fanpage (nie mylić z pejczem). To prawda, że waży mniej niż Juliusz.

 

Gabriela Jaskuła – aktorka, nauczycielka. Kilkunastoletnie doświadczenie teatralne (Teatr Grodzki, Teatr Kontrast) i kabaretowe (kabaret "Bez Sensu"). Potrafi zagrać każdą postać, czasem kilka naraz. Za kulisami poukładana, na scenie nieprzewidywalna. Huragan zmysłów i emocji. Waży więcej niż wygląda, ale nikt jej nie lekceważy.

Olga Łasak – aktorka (krakowski Teatr Współczesny), wokalistka (absolwentka Studium Wokalnego Teatru Muzycznego w Gliwicach), obdarzona mocnym głosem z kontrolowaną chrypką, która pozwala jej na wiarygodną interpretację bluesa. Wygrała kilka festiwali. Zwierzę sceniczne. Angażuje publiczność do tego stopnia, że ta chudnie z zachwytu, bo zasłuchana zapomina o wszystkim. Waży w sam raz, chociaż uważa inaczej.

Błażej Olma – aktor (Teatr Marzeń, Teatr Polski), wokalista (m. in. grał jedną z głównych ról w kultowym musicalu "Rocky horror show" w warszawskim "Och Teatrze"). Wielokrotnie goszczący na ekranie każdego telewizora, mistrz drugiego planu, przez co wszystkim się wydaje, że gdzieś go już widzieli, ale nie mogą sobie przypomnieć gdzie, bo ciągle chudnie. Dlatego na razie nie waży się w ogóle.

więcej: www.facebook.com/kabaretTON

 

 

Be the first to comment on "Kabareton w Buku ze znakomitym Krzysztofem Daukszewiczem!"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*