KARASOL przedstawia: Sabina Pasoń

Jeden komentarz

Klub Twórców Górnośląskich K A R A S O L

jest klubem otwartym, w jego pracach i spotkaniach może uczestniczyć każdy zainteresowany.

Są wśród nas pisarze, malarze, muzycy, aktorzy, reżyserzy, wydawcy, mecenasi, animatorzy i menedżerowie kultury.

Twórcy górnośląscy? A no tak! Właśnie tak! Nie cepeliowi i nie skansenowi, chociaż nie odmawiamy bytu Cepelii i skansenom. Jesteśmy żywi i prawdziwi. Nie mieścimy się w stereotypach, to jasne. Górnośląscy, to znaczy z Górnego Śląska lub z Górnym Śląskiem związani.

K A R A S O L ? A no tak! Właśnie tak! Karasol to po śląsku karuzela. A konkretnie: keciok – karuzela łańcuchowa.

K A R A S O L to nasz program i nasza filozofia. Chesz się karnonć, to ciś. Dwa razy ciść – roz jechać.

 

Na łamach Info-Postera przedstawię Państwu ludzi K A R A S O L A.

1.

W malarstwie istotna jest rozpoznawalność twórcy. Widzę obraz i wiem, czyje to dzieło.

Tak jest z twórczością Sabiny Pasoń.

Sabina Pasoń kieruje Grupą Janowską – malarzami łączonymi z Nikiszowcem, z malarstwem naiwnym. L’art naїv. Świadomie napisałem: łączonymi – kojarzonymi. Wspólne jest miejsce zamieszkania, pochodzenie, miejsca wystawiania: Nikisz, Muzeum Miasta Katowice na Nikiszowcu, szyb Wilson. Wspólne są tematy, wątki, pejzaże. Wspólna jest legenda malarzy z Nikisza. I tyle.

No i to, że są „nieprofesjonalni”! Ale kto był profesjonalnym malarzem? Długa opowieść. Mnie wystarcza, że rozpoznaję dzieła Sabiny Pasoń, Erwina Sówki, Pawła Wróbla i Emila Ociepki. O Sówce, Wróblu i Ociepce napisano tomy. Roztomaite bery i bojki powstały. Najczęściej interesujące jako biografie i dyskusyjne jako teksty teoretyczne. Papier jest cierpliwy.

W 2017 ukaże się Siódmak – wielojęzyczna opowieść culture fantasy z pieśniczkami zebranymi przez Grzegorza Płonkę. A to obrazy Sabiny Pasoń. Kto chciałby z nią popisać, ten znajdzie ją na facebooku, kto chciałby porozmawiać, ten może ja spotkać na Nikiszowcu, albo 19 stycznia 2017 w kawiarni Szwajcaria w Gliwicach podczas spotkania K A R A S O L A.

Sabina Pasoń o sobie:

Sabina Pasoń (1958), rodowita Nikiszowianka, pochodzi z rodziny górniczej. W wieku szkolnym należała do dziecięcego kółka plastycznego w Domu Kultury przy kopalni ,,Wieczorek’’. To właśnie tam zetknęła się z ,,Grupą Janowską’’ i jej klimatem bajkowych, kolorowych obrazów.

Później na wiele lat odłożyła swe pasje, lecz kiedy dzieci się usamodzielniły, zaszczepione
w dzieciństwie zamiłowanie do malarstwa powróciło. Wówczas poczuła, że musi się jakoś wyrazić… zrobić coś dla siebie. I to zmieniło całe jej życie. Z Grupą Janowską związała się
w 2003. Po śmierci Helmuta Matury została wybrana liderką grupy. Należy do Stowarzyszenia Barwy Śląska, Stowarzyszenia Razem dla Nikiszowca oraz KTG Karasol. Doskonali swój warsztat plastyczny uczestnicząc w zajęciach rysunku i malarstwa prowadzonych przez znanego artystę, Piotra Naliwajko. Uprawia malarstwo olejne, akwarelę, rysunek, pisze ikony. Najbardziej lubi malować z wyobraźni, ale nie stroni od innych tematów. Malowanie martwych natur pozwala jej dokładnie poznawać przedmioty, pejzaże zaś uwrażliwiają na przestrzeń. Malarstwo sprawia jej ogromną radość ,robi to co kocha i czuje się szczęśliwa – to spełnienie dziecięcych marzeń. Uczestniczyła w plenerach, wystawach indywidualnych oraz zbiorowych. Laureatka wielu konkursów plastycznych m.in. Pawła Wróbla, Rudzkiej Jesieni, Bestfestiwalu, Przeglądu malarstwa w C.K.Ś.-Świetochłowice. Jej obrazy znajdują się w kolekcjach Muzeum Śląskiego, Muzeum Miejskiego w Rudzie Śląskiej i w wielu prywatnych kolekcjach w kraju i za granicą.

Więcej informacji na stronie; Malarstwo Sabina Pasoń-facebook oraz www.grupajanowska.pl

1 Comment on "KARASOL przedstawia: Sabina Pasoń"

  1. … tak – to cieszy. Cieszy, że obok tej polityki, przecie brudnej zawsze, pojawiają się w Infoposterze i rzeczy inne, i odległe na szczęście od tejże. „Dobra zmiana” dostarcza nam tych przeróżnych „przyjemności” codziennie i aż nadto ,i do zerzygania pewnie. Więc cieszy gdy coś nowego, a mnie szczególnie gdy o Śląsku lub ze Śląskiem związanego. Malarstwo Sabiny Pasoń uwielbiam – godzinami mogę patrzeć na ciepłotę barw, fantazję i swoiste poczucie humoru. Bawi mnie iluzoryczność i bajkowość Jej świata, świata nakreślonego śmiało, barwnie, bajkowo a przecie zrozumiale. Jest w tym malarstwie coś, co urzeka, coś z pogranicza groteski a może cyrku, coś, co uruchamia wyobraźnię. Śląsk jest, a może wydaje się być szarym, nawet ten Nikisz z tą swoją czerwienią ceramiki niby czerwony, a jednak szaro czerwony jakiś taki – u Sabiny ożywa, jakby wczoraj się narodził, ten stary Nikisz. A może to właśnie ten szary Śląsk wywołuje tę atawistyczną wręcz potrzebę koloru, tego szaleństwa barw, tego wirowania … może właśnie ten Śląsk, może tu właśnie trzeba mieszkać, by jednak i mimo wszystko, ten świat kolorowo widzieć i kolorowo na niego patrzeć … może …

Leave a comment

Your email address will not be published.


*