Kiedy Frankiewicz rozliczy Wieczorka?

Na łamach Info-Postera przedstawiliśmy szereg nieprawidłowości w działaniach z zakresu wykonywania nadzoru właścicielskiego nad miejskimi spółkami, za które zgodnie przepisami statutu miasta Gliwice bezpośrednią odpowiedzialność ponosi Piotr Wieczorek .

Przez 3 lata, nikt w Gliwicach nie zauważył, że niegodnie z prawem zasiada on w 2 radach nadzorczych spółek z większościowym udziałem gminy Gliwice. Dzięki naszym ustaleniom, udało się na razie wyegzekwować, że Piotr Wieczorek pożegnał się z Piastem S.A. z upływem 2012 roku. Czy taka decyzja Frankiewicza z prawnego punktu widzenia zamyka całą aferę? Absolutnie nie!

Te kwestie precyzyjnie określają przepisy prawa – ustawy o samorządzie gminnym:

Art. 98a. ust 1. Jeżeli właściwy organ gminy, wbrew obowiązkowi wynikającemu z przepisów art. 383 § 2 i 6 oraz art. 492 § 2 i 5 ustawy, o której mowa w art. 24b ust. 6, oraz art. 5 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, w zakresie dotyczącym odpowiednio wygaśnięcia mandatu radnego, wygaśnięcia mandatu wójta, odwołania ze stanowiska albo rozwiązania umowy o pracę z zastępcą wójta, sekretarzem gminy, skarbnikiem gminy, kierownikiem jednostki organizacyjnej gminy i osobą zarządzającą lub członkiem organu zarządzającego gminną osobą prawną, nie podejmuje uchwały, nie odwołuje ze stanowiska lub nie rozwiązuje umowy o pracę, wojewoda wzywa organ gminy do podjęcia odpowiedniego aktu w terminie 30 dni.

Na podstawie opublikowanych na łamach Info-Postera merytorycznych interpretacji przepisów obowiązującego prawa, w jednoznaczny sposób wynika, że:

  • wiceprezydent Piotr Wieczorek, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (stosownych ustaw) mógł być członkiem rady nadzorczej tylko w jednej spółce, w której udział jednostek samorządu terytorialnego lub Skarbu Państwa przekracza 50 % kapitału zakładowego.

Potwierdzają to bardzo wnikliwe i merytoryczne analizy doktora Waldemara Walczaka z Uniwersytetu Łódzkiego:

http://info-poster.eu/zlamano-prawo-wywiad-z-doktorem-waldemarem-walczakiem-uniwersytet-lodzki/

http://info-poster.eu/czy-sprawa-wieczorka-to-bzdura-wywiad-z-doktorem-waldemarem-walczakiem-z-uniwersytetu-lodzkiego/

http://info-poster.eu/czy-przepisy-prawa-w-urzedzie-miejskim-w-gliwicach-nie-obowiazuja-rozmowa-z-dr-waldemarem-walczakiem/

http://info-poster.eu/gliwice-bezprawie-pod-przykryciem-wywiad-z-dr-waldemarem-walczakiem/

http://info-poster.eu/rada-miejska-nie-miala-prawa-wyznaczyc-zygmunta-frankiewicza-do-ksse-s-a-wywiad-z-dr-waldemarem-walczakiem/

Poseł Platformy Obywatelskiej dr Borys Budka (http://wybory.platforma.org/borys.budka), w swojej publicznej wypowiedzi dla gliwickich mediów w listopadzie 2012, potwierdził, że zwrócił się w tej sprawie do Departamentu Prawnego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. GDZIE JEST ODPOWIEDŹ? KTO O NIĄ PYTA? Nikt nie podważył naszych ustaleń, a komunikat o dokonanych zmianach w organach spółki Piast S.A., jest dowodem, że miałem rację!

Podobnie rzecz się przedstawia w przypadku uchwały Rady Miejskiej w sprawie zgłoszenia Frankiewicza do rady nadzorczej KSSE S.A.

Art. 91. ust 1. Uchwała lub zarządzenie organu gminy sprzeczne z prawem są nieważne. O nieważności uchwały lub zarządzenia w całości lub w części orzeka organ nadzoru w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia uchwały lub zarządzenia, w trybie określonym w art. 90.

Czy oznacza to, że jeśli wojewoda wcześniej nie zauważył błędów prawnych w uchwale RM, to już nic nie można zrobić? Otóż nie!

Art. 93.

1. Po upływie terminu wskazanego w art. 91 ust. 1 organ nadzoru nie może we własnym zakresie stwierdzić nieważności uchwały lub zarządzenia organu gminy. W tym przypadku organ nadzoru może zaskarżyć uchwałę lub zarządzenie do sądu administracyjnego.

Czy Prezydent Zygmunt Frankiewicz może nadal tolerować przypadki łamania prawa i ewidentnego naruszania ustaw?

Oni mogą zatrzymać Frankiewicza…

Doświadczenie podpowiada, że jest to prawdopodobne, natomiast gdyby organy nadzoru nad działalnością gminy chciały realizować swoje ustawowe obowiązki, to Frankiewicz miałby poważne problemy. A jakie?

Art. 96. ust 2. Jeżeli powtarzającego się naruszenia Konstytucji lub ustaw dopuszcza się wójt, wojewoda wzywa wójta do zaprzestania naruszeń, a jeżeli wezwanie to nie odnosi skutku – występuje z wnioskiem do Prezesa Rady Ministrów o odwołanie wójta. W przypadku odwołania wójta Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, wyznacza osobę, która do czasu wyboru wójta pełni jego funkcję.

Dla uświadomienia jak wiele może wojewoda, prezentujemy kilka jego wypowiedzi w sprawie łamania prawa. przez prezydenta miasta Sosnowca! A przecież dotyczyły one tylko (może aż) zabezpieczenia imprez masowych.

„Prezydent nie zadbał o bezpieczeństwo swoich mieszkańców i wyborców. Przyglądał się i nie reagował. Nie tylko mnie to dziwi. Sprawa wygląda na niedopełnienie przez prezydenta fundamentalnych obowiązków”.

Wojewoda oświadcza, że sprawą zajmie się Prokuratura. Prowadzący wywiad stwierdza: „Prezydent nie zgadza się z Panem, jest przekonany do swoich racji i ostro krytykuje Pańskie decyzje…” Odpowiedź jest miażdżąca: „Mnie nie interesuje merytoryczna ocena mojej osoby przez władze Sosnowca. To ja jako przedstawiciel rządu oceniam władze miasta. I jako przedstawiciel rządu stwierdziłem, że ustawa była łamana”.

http://www.slaski.platforma.org/sosnowiec_m_p_/aktualnosci,,9369,powiatowe.html

Pozostaje dociekać, dlaczego w przypadku ewidentnego łamania WIELU ustaw przez władze Gliwic, tak stanowczy wojewoda Zygmunt Łukaszczyk nie wykonuje swoich uprawnień, a w zasadzie obowiązków.

Poszukując odpowiedzi na pytanie dlaczego te ewidentne przypadki łania prawa w Gliwicach są tolerowane, wato zwrócić uwagę na powiązania

http://info-poster.eu/korozja-postepujaca-mysli-wybrane-zygmunta-frankiewicza/

myśl przewodnia Jana Kaźmierczaka z Platformy Obywatelskiej: praca zamiast haseł!

http://www.jankazmierczak.pl/ http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/152.htm

uzasadnienie:

http://info-poster.eu/jan-kazmierczak-uzasadnil-radni-uchwalili/

Wojewoda Śląski Zygmunt Łukaszczyk z Platformy Obywatelskiej

http://www.slaski.platforma.org/nasze_wladze,,,rada_regionu.html

Jak to się robi w Gliwicach? Przewodniczący RM Kaźmierczak wskazuje swojego partyjnego kolegę Frankiewicza do Rady Nadzorczej KSSE S.A., Rada Miejska po zapoznaniu się z „merytorycznym uzasadnieniem” w stylu „skoro inni mogą dorobić”, podejmuje uchwałę, wojewoda nie zauważa i jest OK., a prokuratury umarzają śledztwa…

Wnioski i przemyślenia pozostawiamy Czytelnikom!

Żadne gliwickie media nie podejmują tematu, bo… nie wolno zadawać Frankiewiczowi podczas wywiadów takich pytań, jakie postawił Info-Poster. Można za to takie:

http://www.ksse.com.pl/cms/uploaddir/mag/strefa_02_2009.pdf

A jeśli jakieś media, jak ostatnio Info-Poster podejmą temat, nie zostaje on nie tylko podjęty przez radnych, ale wręcz można odnieść wrażenie, że ukrywają one prawdę w wielu przypadkach. Od wielu tygodni zadawaliśmy pytanie o to, na jakiej podstawie Zygmunt Frankiewicz został wyznaczony do Rady Nadzorczej KSSE, poszukiwaliśmy uchwały, o której wspomniał w „oświadczeniu” Marek Jarzębowski. Odnalazłem ją dopiero po żmudnych poszukiwaniach. Tymczasem te informacje od dawna były w posiadaniu Komisji Statutowej Rady Miejskiej (Marek Kopała, Joanna Karweta, Ewa Potocka, Jarosław Wieczorek, Dominik Dragon). Jeśli jakiekolwiek medium podejmuje sprawy tej wagi, radni muszą być w tych kwestiach na bieżąco i reagować zgodnie z potrzebami chwili i interesem miasta. Sytuacja, w której z mozołem szuka się dokumentów o które kilka razy się pyta, a które są w posiadaniu radnych jest niedopuszczalna. W jaki sposób miałaby zatem wyglądać współpraca radnych z wyborcami?

Nie można stosować podwójnych standardów, jakie są opisywane chociażby w artykule o „korozji”, na zasadzie, że jak sprawa dotyczy Prezydenta, to widzimy i opisujemy, a w przypadku Radnych udajemy, że nie ma takiego problemu” – powiedział poproszony o komentarz doktor Waldemar Walczak z Uniwersytetu Łódzkiego, do którego kilkakrotnie zwracaliśmy się z prośbą o pomoc w zinterpretowaniu ujawnionych na łamach Info-Postera nieprawidłowości.

Dlaczego to wszystko jest u nas możliwe? Ponieważ od lat skutecznie uprawiana przez Frankiewicza propaganda to połowa sukcesu, a dotarcie z prawdą do świadomości gliwiczan jest zagrożeniem dla wykreowanego sytemu zawłaszczania majątku gminy przez wąskie grono „swojaków”, w myśl hasła, aby wszystkim „naszym kolesiom” żyło się lepiej!

Łukasz Fedorczyk, rozmawiając z Piotrem Wieczorkiem o Piaście, rzecz jasna nawet nie pomyślał o tym, by zadać mu pytania o pełnienie funkcji w 2 radach nadzorczych miejskich spółek z większościowym udziałem gminy Gliwice…

http://infogliwice.pl/?p=10952

W ramach kampanii informacyjnej zwracam się jednak z prośbą do kolegi dziennikarza, może spróbuje się dowiedzieć od Wieczorka, jakie zmiany w organach spółki Piast S.A. zaszły pod koniec grudnia i dlaczego naprawdę do nich doszło?

Swoją drogą, wystąpimy do władz spółki i Zygmunta Frankiewicza z prośbą o oficjalne informacje w tej sprawie.

6 Comments on "Kiedy Frankiewicz rozliczy Wieczorka?"

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 14 stycznia 2013 at 9:29 am | Odpowiedz

    „…Kiedy Frankiewicz rozliczy Wieczorka?…”

    Wycinka, żeby znowu nie popełnić byka…

    http://fotozrzut.pl/zdjecia/e1394fd430.png
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif

    • Gogol!
      Jesteś inteligentnym człowiekiem.
      Twoje wpisy są ciekawe.
      Tylko- skoro masz rację to konkrety proszę.
      Jak wyjść z tej patowej sytuacji?
      Dlaczego Wieczorek,Jarzębowski ,Caban i inni ciągle są przy wodopoju?
      Czy jest jakieś wyście?
      Gadać to każdy se może.

  2. ja mam takie pytanie kto jest właściwie Wieczorek nigdy nie wszedł do rady miejskiej politycznych sukcesów nie słychać widocznie jego jedynym wyborcą i to od lat jest sam frankiewicz moż ktoś pzybliży tę postać która pozwala sobie na aroganctwo i butę w stosunku do radnych i obywateli tudzież przytaczam uwagę złożoną nauczycielce od dzieci z innych szkól zresztą niezwykle przesympatyczną i intligentną osobę

  3. GOGOL PRZEJAZDEM | 14 stycznia 2013 at 2:52 pm | Odpowiedz

    Od lat jestem na giełdzie.
    I co ciekawe nie dla pieniędzy , to mnie uratowało…
    Czy można z 1000 zł przez np. 10 lat zrobić 1000000 zł ?
    Taaaak można ! Jeżeli wiesz ….co procent składany.
    Giełda, to wiedza którą możesz opanować …emocje nad którymi musisz zapanować.
    Budzisz się np. pewnego ranka i zamiast np.plus 50 000 masz minus 50 000.
    Musisz to zaakceptować , a żeby to zaakceptować musisz dokładnie wiedzieć dlaczego tak się dzieje.
    Ta wiedza jest ogólnie dostępna tylko ludziom nie chce się jej szukać.
    Gorzej jest z emocjami musisz nauczyć się panować nad nimi , a to jest trudne , bardzo trudne, ale możliwe. Wtedy jesteś GOŚĆ – chwyciłeś „diabła” za rogi.
    Giełdą rządzą strach i chciwość takie ludzkie pierwotne odruchy.
    Wszyscy to wiedzą, ale jak przyjdzie co do czego to zapominają.
    Ci którzy mają kasę grubą kasę ,to wiedzą. Takie REKINY. I miotają kursem jak się da.
    O technice i pewnych lukach innym razem. Powiedzmy płotki (na GPW) nazywa się ich leszczami wpadają w panikę –STRACH-i oddają akcje za bezcen tak że „GRUBASY” są jeszcze grubsi ,a chudzi jeszcze bardziej chudsi – samo życie. Co to ma wspólnego z naszym miastem ?
    ZARAZ.
    Strach przed utratą zysku i chęć osiągnięcia zysku czyni nas wyjątkowym w świecie zwierząt….
    Nawet małpa jest inna….a zaczęło się od jabłka. To była „pierwsza luka prawna” !
    Zastanawiałem się kiedyś jak na giełdzie mały może pokonać dużego. MOŻE !
    I jest sztuki walki . np. kobieta stosując odpowiedni chwyt wykorzystuje siłę dużego silnego przeciwnika powala go. A właściwie on sam się powala, kobieta stosując tylko chwyt .
    I tak oto mały może pokonać dużego.
    Prawo jest pełne luk prawnych. Takich byle jakich i takich zrobionych specjalnie…
    Niektórzy o tym wiedzą. Ty dowiadujesz się po fakcie…ostatni !
    DLACZEGO ?
    Niedawno w CNBC Biznes programie „Górna półka” (polecam) nie pamiętam nazwiska , ale pewien Pan profesor ze Szkoły Koźmińskiego wysunął taką oto hipotezę:
    Nasze społeczeństwo wiele przeżyło . Zabory , komunizm ,prywata. Brak ważnej warstwy – warstwy ludzi bogatych tej najwyższej tak naprawdę to oni rządzą krajem.
    Polska elita finansowa dopiero się buduje. Lewiatan, Piotr i Paweł to trochę za mało.
    A co jeszcze w Polsce jest naszego ? Gdzie Ci obcokrajowcy będą transferować zyski ?
    Dziś czytałem nawet Boniek nie chce. Wszyscy uciekają do źródła- do raju – tym razem podatkowego.
    Gdzie oni będą dbać o kulturę , teatry , zabytki i. t. p. :)))))
    Więc „wrota” szeroko otwarte – „każdy” bierze ile może, a nawet więcej . MY zapłacimy w śmieciach , radarach i. t. p. Buduje się byle co ,byle szybko , leci kasa , rosną kredyty, rośnie garb finansowy, deficyt krajów , miast ,gmin. Bo przecież pieniądze za te inwestycje – często na pokaz- krążą. Trzeba je ściągać bo rośnie deficyt. Kredyt bez BIK’U –proszę bardzo. Nierentowna hala, stadion – proszę bardzo i. t .p. Babcia w śmieciach to zapłaci. A Ty za radar.
    CO TO MA WSPÓLNEGO Z MIASTEM I JAKA JEST RECEPTA ?
    Moim zdaniem tylko jedna. CIERPLIWOŚĆ i robić swoje ,choć to może strasznie boleć.
    Ludzie są chciwi i ….oni to wiedzą . Chcą mieć najlepszą halę , drugą autostradę przez miasto być bogatymi i piękni wystarczy trochę pomanipulować, szczególnie jak się ma media.
    On i przy tym nieźle zarobią, tak naprawdę grosze. Ci wyżej zarobią fortunę !
    MIASTO,KRAJ TO TAKA – DOJNA KROWA.
    Wiedzą, że mieszkańcy są chciwi. Ale oni też. I MY TO WIEMY
    I tu zastosujemy chwyt wschodnich sztuk walki.
    Ta chciwość ich powali. Jak mieszkańcy pójdą do sklepu zauważą ,że w portmonetce , że nic nie ma .
    Niektórzy to zobaczą później jak przyjdzie wyciąg z konta.
    Szybkość impulsu do mózgu jest różna, bo różna jest droga.
    Jedni bowiem mózg mają w mózgu, inni w portmonetce , a jeszcze inni na koncie w banku.
    JAK JUŻ WSZYSCY TEN IMPULS DOSTANĄ ,TO PROBLEM SIĘ ROZWIĄŻE SAM…
    My róbmy swoje: piszmy ,opisujmy tworzymy wolne media.To ich zaskoczyło.
    A tak historycznie – przez mięso na talerzu upadł już niejeden system.
    NIC JUŻ NIE BĘDIE TAKIE JAK BYŁO
    CIERPLIWOŚĆ TO ZŁOTO !
    http://www.slowoludu.com.pl/gazeta/codzienna/2004/VII/9/10.pdf
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/07b183ad90.png

  4. Wnikliwy obserwator | 15 stycznia 2013 at 8:19 pm | Odpowiedz

    Warto postawić jeszcze inne dociekliwe pytania dotyczące osoby Piotra Wieczorka. Do tej pory nikt nie zadał publicznie takich pytań, bo nie było w Gliwicach zwyczaju publicznego analizowania podobnych kwestii. Najwyższy czas, by zmienić dotychczasowe praktyki. Czy zwróciliście uwagę, jak Wieczorek kaleczy polszczyznę w swoich publicznych wystąpieniach? Popełnia rażące błędy składniowe i gramatyczne. Zdarzają się sytuacje, w których jego wypowiedzi są przerażającym bełkotem językowym. Wieczorek ma irytującą manierę zdumiewającego unikania okoliczników miejsca oraz okoliczników czasu i absurdalnego zastępowania ich przydawkami. Nierzadko myli też podmiot z orzeczeniem. Niekiedy tak bełkocze, że nie można go w ogóle zrozumieć. Wystawia sobie fatalne świadectwo kwalifikacji językowych. Może więc spokojnie siedzieć przy otwartym oknie. Nie jest orłem i z pewnością nie wyleci…

Leave a comment

Your email address will not be published.


*