Kłamstwa i manipulacja – o wywiadzie Zygmunta Frankiewicza dla 24gliwice.pl

12 komentarzy

Odnieść się do wywiadu udzielonego przez Zygmunta Frankiewicza (ciekawe czy przy asyście członka najgorzej ocenionej przez NIK rady nadzorczej jednej ze spółek) można w różny sposób. Ja zrobię to najszybciej jak potrafię – cytując niektóre sformułowania i komentując je natychmiast. Czynię to bez przyjemności, wyłącznie z poczucia obowiązku. 

Rzecze prezydent:

Ograniczenie kadencyjności to dla mnie ruch rozpaczy środowisk partyjnych, które zachowują się w sposób niepohamowany i które chcą przejąć władzę w całej Polsce.

Prezydent raczy nie zauważać, że postulaty kadencyjności wysuwają jeśli nie częściej od tych partyjnych, to przynajmniej podobnie często środowiska obywatelskie, wręcz programowo niezwiązane z żadną partią. Prezydent woli udawać, że nie wie, że na jego przykładzie najlepiej widać, jak patologizująco na rzeczywistość wpływa lokalny samorządowy dinozaur wraz z jego przez lata kompletowanym stadkiem. Paraliżuje demokrację, gospodarkę, wpełza jak ameba do mediów, do szkół i do autobusów nawet, odbiera podmiotowość mieszkańcom.

Prasa samorządowa nie powinna wprost konkurować na medialnym rynku. 

Prezydent powtarza taką maksymę w sytuacji, kiedy od lat zalewa rynek całkowicie sobie oddanym periodykiem, a w ostatnich latach za publiczne pieniądze obdarza marchewką media grzeczne, układne i powolne, gwałcąc dosłownie wszelkie zasady rynku, wolnej konkurencji i… przyzwoitości. Efekt, każde zaplanowane przez jego ekipę łgarstwo ma kanały, którymi wlewa się w świadomość tych, którzy często nie dysponują źródłami, budując ich stereotypy, programując wyborcze preferencje miesiącami.

Za tym kryje się ciężka patologia życia publicznego. Zaszyte jest w głowach, że wójt na wszystkich stanowiskach ma swoich ludzi. Uroczyście oświadczam, że w Gliwicach tego nie ma, nawet w stosunku do kierowniczych funkcji w urzędzie, w firmach i jednostkach miejskich.

Cynicznie brzmią te słowa w ustach człowieka, który otoczył się całkowicie powolnymi osobami, mającymi jedną tylko funkcję – instrumentów jego władzy. Zygmunt Frankiewicz widzi patologię w tym, że ludzie (o zgrozo!) sądzą, że wszystkie ważne funkcje obsadzone są jego ludźmi. To, że prezes jednej ze spółek jest pełnomocnikiem finansowym jego komitetu to przypadek. To, że rzecznik UM i członek rady nadzorczej innej spółki jest pełnomocnikiem wyborczym – zbieg okoliczności. To, że dość nieudanymi podobiznami pana prezydenta oklejone są autobusy kolejnej miejskiej spółki – nieistotne. To wreszcie, że na jego listach są dyrektorzy szkół, kierownicy ROM, pracownicy różnych innych, wprost powiązanych z UM podmiotów – to… nic to. Podobnie jak to, że zacne lica kandydatów z jego list otrzymują przyzwolenie od ZBM na obwieszanie wejść do budynków. List pracowników jednej ze spółek zmuszanych do dystrybucji wyborczych materiałów wkrótce opublikuję… We fragmentach, gwarantujących im anonimowość, bo się po prostu boją. I zupełnie mimochodem przypomnę falę zwolnień bodajże 6 osób związanych z podmiotami podległymi miastu, które zostały zwolnione z pracy po ostatnich wyborach, w których startowały z opozycyjnych list PO.

O kontroli NIK rzecze, kłamiąc wprost, Zygmunt Frankiewicz:

To jest ewidentnie wynik pozytywny. Pozytywny z zastrzeżeniami jest wynikiem pozytywnym. Wie pan, w jakiej atmosferze została zorganizowana ta kontrola i czego wnioskujący kontrolę oczekiwali. Zarzuty, które były stawiane są niewspółmierne do tego, co NIK uznał za nieprawidłowości.

Tu warto nieco dłużej. Są uczniowie, dla których „dwója” jest wynikiem pozytywnym, bo ich jedynym celem jest „nie dostać jedynki”. Postrzeganie wyników czegokolwiek jest zawsze subiektywne. Ale nie jest subiektywna OCENA, którą Zygmunt Frankiewicz woli rozbełtać jakimś bliżej nieokreślonym "wynikiem". A żadna spółka nie dostała OCENY pozytywnej (choć MSI kłamał na ten temat). Szanowny Panie Kłamco, ta kontrola była przeze mnie „organizowana” bardzo ciężką pracą od 2012 roku. Do jej „organizacji” przyczynił się poseł Gałażewski w lipcu ubiegłego roku. A zarzuty, które postawiłem i na które powołał się poseł Gałażewski, zostały w 100% potwierdzone przez NIK, przy czym NIK – nie wiem dlaczego – nie wytypował do kontroli co najmniej dwóch kolejnych spółek, dotkniętych prawnymi patologiami. Zatem teraz ja oświadczam – nieuroczyście, ale stanowczo: łżesz publicznie, prezydencie! Zarzuty, które postawiłem spółkom grupy PRUiM NIK potwierdził w 100%! A dla nieznających zasad i procedur kontroli, informacja: NIK wszystkie stwierdzone wady nazywa zawsze tak samo – nieprawidłowościami, niezależnie od ich rangi i wpływu na oceniany podmiot.

NIK twierdzi, że wszystkie miejskie inwestycje w drogi powinien wykonywać PRUIM i spółka ta nie powinna szukać zleceń poza miastem. To jest cofnięcie się o 20 lat do złej i patologicznej sytuacji.

Prezydencie – manipulatorze! NIK twierdzi dużo ważniejszych rzeczy niż ta, którą wraz ze swoją ekipą wybrałeś sobie z całego Wystąpienia, aby w oczach mieszkańców zbagatelizować wyniki kontroli.

W przepisach i orzecznictwie jest chaos i sprzeczności. To co pisze NIK jest tak samo uprawnione, jak to co pisze prawnik wynajęty przez PRUIM. To jest dżungla prawna. To co robią spółki miejskie w Gliwicach, według naszego nadzoru właścicielskiego jest zgodne z prawem.

Czas zmienić kancelarie obsługujące UM. Tzw ekspertyzy radcy Owczarskiego już kiedyś opisywałem. Ja rozumiem, prezydencie, że jesteś wyrocznią także w sprawach prawnych i za nic masz sobie NIK i takie gremia jak Sąd Najwyższy. One jednak, podobnie jak naukowcy zajmujący się sprawą, już dawno rozstrzygnęli, że we wzajemnej korespondencji ustaw nie ma żadnej sprzeczności. Jeśli nasz nadzór właścicielski twierdzi inaczej – czas go również zmienić. Zresztą kontrola NIK świadczy o tym najlepiej.

Ranga tego wszystkiego jest znikoma. Zawsze trzeba odnieść to do jakieś skali. Ale nie ma tu intencjonalnego łamania praw, a mylić się może każdy.

Ten fragment wypowiedzi prezydenta Gliwic dyskredytuje go bodajże najbardziej, jako kandydata do pełnienia tej funkcji. Zasłaniając się ocenami etycznymi bronił kiedyś do samego końca skazanego komendanta Straży Miejskiej, a teraz łamanie prawa przez zarabiających krocie prezesów i członków rad nadzorczych nazywa pomyłką. Nie wiedzieć czemu, nie ogłosi abolicji dla wszystkich gliwiczan, którzy za „pomyłkę” otrzymali mandaty od Straży Miejskiej. Prezydent Frankiewicz odnosi wszystko do „jakiejś skali”. Jakiej, wie on sam. A ja te wyniki odniosłem "do jakiejś skali" i porównałem z innymi. To, do czego doszło pod skrzydłami Zygmunta Frankiewicza, to po prostu prawny demontaż. Próżno szukać podobnych.

Ale chwilę dalej Zygmunt Frankiewicz zapytany o nieuprawnione pobory Henryka Małysza mówi:

Widocznie był wtedy przekonany, że mu wolno. Nie zakładam, że robił to wbrew prawu. Traktuje to jako błąd, który zresztą został skorygowany zanim ktoś z zewnątrz się tym zainteresował.

Kłamstwo kolejne, panie prezydencie. Podane publicznie. Potwierdza to najlepiej pana zastępca Adam Neumnn:

Według informacji uzyskanych ze spółki PRUiM, zarząd spółki wystąpi do Henryka Małysza z wezwaniem do zwrotu kwestionowanej przez NIK części kwoty wynagrodzenia oraz kwoty nienależnie opłaconych składek.

Ustalcie panowie wspólną linię. Może to być zasadne…

Ominę wypowiedzi, którym wręcz szkoda poświęcać czasu. Zacytuję jeszcze jedną, z samego końca:

Mogę być pewny kompetencji swoich współpracowników.

A my nie, Szanowny Panie!

Dariusz Jezierski

Polecamy komentarz do wywiadu z Zygmuntem Frankiewiczem, autorstwa Profesora Józefa Habera:

http://info-poster.eu/profesor-jozef-haber-komentuje/

11 Comments on "Kłamstwa i manipulacja – o wywiadzie Zygmunta Frankiewicza dla 24gliwice.pl"

  1. Tak, zgadzam się z tym. Zygmunt Frankiewicz to bezczelny łgarz. Zbliża się sesja rady miejskiej miasta Gliwice. Ciekawe czy radni Gliwic w ogóle zauważyli, że była w naszym mieście kontrola NIK, która bez cienia wątpliwości wykazał karygodne łamanie prawa przez ludzi działających z przyzwolenia i pod patronatem Frankiewicza, który ich jawnie i zażarcie publicznie broni? Czy radni dadzą w tej sprawie głos na ostatniej być może w swojej karierze sesji rady miejskiej? Czy zwinęli ogonki pod pulchniutkimi otłuszczonymi zadkami i mają już wszystko właśnie w tym zawiniątku?

  2. Elżbieta Zaleśna | 4 listopada 2014 at 9:26 am | Odpowiedz

    Tak reaguje Policja na druzgocący raport NIK na swój temat…."Komenda Główna Policji chce, by nieprawidłowości, o których w raporcie dotyczącym modernizacji policji napisała NIK, zbadała prokuratura. W najbliższym czasie dokumenty dotyczące tej sprawy oraz odniesienie się KGP do raportu NIK mają trafić do prokuratorów…" A w Gliwicach jedynie co potrafią to tupac nóżkami i mantrować kłamstwa choć na "świadectwie" 5 ocen dopuszczających i 2 jedynki.! To jest dobre świadectwo po gliwicku. Nawet moje dziecko się z tego śmieje bo wie ,że nie przeszłoby  do następnej klasy. 

  3. "Zaszyte jest w głowach, że wójt na wszystkich stanowiskach ma swoich ludzi. Uroczyście oświadczam, że w Gliwicach tego nie ma, nawet w stosunku do kierowniczych funkcji w urzędzie, w firmach i jednostkach miejskich." Ależ gdzieżby tam!  A juz uchowaj ta osoba z opolszczyzny… "Widocznie był wtedy przekonany, że mu wolno. Nie zakładam, że robił to wbrew prawu. Traktuje to jako błąd, który zresztą został skorygowany zanim ktoś z zewnątrz się tym zainteresował." Jak skorygowany?  Że nagle zachorował? Jak ktoś ma czas i ochotę to moze sobie porównać tę "jakąś skalę". Wystarczy w BIP UM wyszukac wyniki kontroli wewnetrznych prowadzonych przez KAW w jednostkach organizacyjnych. O matko! Po wnikliwej kontroli ujawniono, że sprzątaczynie albo nauczycielowi zostało nadpłacone wynagrodzenie w kwocie kilkunastu lub kilkudziesięciu złotych!  I zalecenie pokontrolne: skorygować, potrącić odprowadzic do budżetu i  poinformować o wykonaniu zalecenia. Tak. No taka to skala. Szaraczkowi kilkanaście złotych nadpłaty (w skali roku!) – ciężka przewina. Gazeli biznesu kilkadziesiąt   tysięcy  za dużo – widać mu sie nalezało i wara!

  4. Były pracownik UM | 4 listopada 2014 at 9:49 am | Odpowiedz

    TO NIC.,Redaktorze Jezierski.

    Mam kilku znajomych którzy jeszcze pracują w UM . Twierdzą że bez zmiany Szefa  będzie coraz gorzej a pracownicy mu podlegli są zalęknieni . Gościu stworzył prywatne przedsiębiorstwo. w Urzędzie . Nie znosi sprzeciwu i jest pełen arogancji i buty. Na temat kompetencji pękają ze śmiechu. Frankiewicz  udzielając wywiadu pokazał iż ma wyraźne objawy postępującego samouwuwielbienia (choroba osdobowości)choć sam wygląda marnie . Schudł ,ziemista cera bez wyrazu , wygląda na schorowanego. Zdjęcia obrabiane w fotoszopie kłamią.. To inna postać..Dlaczego prawdziwą ukrywa pod fotoszopową tapetą? Czego się boi ?

  5. Józef Antoni Haber | 4 listopada 2014 at 10:45 am | Odpowiedz

    Takiego wywiadu urzędujacy Prezydent Miasta wogóle nie powinien udzielić. NIK jest instytucją, z mocy Konstytucji RP, państwa polskiego. Wyniki kontroli nie moga być cytowane w sposób wyrwany z kontekstu. To brak szacunku do własnego Państwa. Nie mogę milczeć, gdy jawnie manipuluje się informacją, że to środowiska partyjne żądały ograniczeń kadencyjności, bo wyszło to z inicjatyw społeczeństwa obywatelskiego, którego częścią jest także, czy tego chce czy też nie, Pan Prezydent Prof.dr hab inż Zygmunt Frankiewicz. Podnosiliśmy ten postulat w czasach formułowania ustawy o samorządzie na szczeblu centralnym. Co do etyki, Panie Prezydencie, zło jest zawsze złem, więc niech Pan  go nie czyni nazywając to zło eufemistycznie pomyłką. Nie wszyscy Mieszkańcy tego Miasta są naiwni. Lepiej jest przyznać się do błędów niźli uważać je za cnotę. Niech Pan zważy na maksymę Sapienti est disnguere, aby nie być kiedyś boleśnie zaskoczonym. Ludzie z natury dążą do poznania (jak mawiał Arystoteles), a zwłaszcza prawdy. Chcę byc dumny ze swoich przedstawicieli, a nie zawstydzonym. Życzę zatem odwagi!

  6. Frankiewicz nie jest profesorem, do cholery jasnej! Co Haber wypisuje?! Frankiewicz jest zaledwie adiunktem!

    http://www.polsl.pl/informacje/telefony/Strony/Szukaj.aspx#MOVEHERE

    Frankiewicz powinien was ozłocić.

  7. Sapienti est distinguere  – różnić się mądrze

    Gdyby ktoś miał wątpliwości o co chodziło Panu Profesorowi. 

    Pozdrawiam.

  8. Mnie po raz kolejny najpierw mocno ujęło, a po chwili ukołysało do snu to, że prezydent w paru przypadkach posługuje się dokładnie taką samą idiotyczną argumencją, co dwaj charakterystyczni stali komentatorzy na "bratnim portalu" 24gliwice.pl. Dotyczyło to stadionu miejskiego, hali Gliwice, oraz podejścia do prawa, które rzekomo powinno się interpretować na korzyść chciwych kanciarzy. Poza tym, kolejny raz okazuje się, że taka forma wywiadu, gdzie wywiadowca bezrefleksyjnie odczytuje pytania nie reagując na treść odpowiedzi, jest może dobra dla gazety i odpytywanego, ale nie dla czytelników, których najwyraźniej i redakcja i prezydent mają za głupków. Ale bawią się przednie robiąc sobie "prawybory", chociaż dopiero co utyskiwali na brak czasu na rzetelną debatę.

  9. pędora vyralna w dół | 4 listopada 2014 at 4:56 pm | Odpowiedz

    Po tym co bez żenady wygaduje to zawołanie wyborcze powinien zmienić z "prezydent na każdy czas" na "prezerwatywa na każde coś".

  10. Dziś o 20:30 na TVP Kultura (wiem, wiem, kultura – egzotyka) spektakl teatru tv pt. "Przedstawienie 'Hamleta' we wsi Głucha Dolna" (wiem, wiem, teatr – egzotyka). Jakoś tak, dość często misię kojarzy lokalnie, ale czy słusznie?

  11. Byle do wyborow. Potem ZF bezie mial raport NIK dokladnie gdzies.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*