K+M+B, czyli o Trzech Królach…

Czy zawsze święto?

 

6 stycznia Kościół Katolicki obchodzi uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli święto Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Tym samym kończą się rozpoczęte w Wigilię obchody Bożego Narodzenia. Zgodnie z uchwałą Sejmu RP 6 stycznia jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Co ciekawe, dzień ten był świętem państwowym do 1960 roku, kiedy władze zniosły ten status.

Zgodnie z formułą przykazań kościelnych, zatwierdzoną w 2003 roku przez Watykańską Kongregację Nauki i Wiary, święto Trzech Króli jest jednym z niewielu świąt nakazanych, które są obchodzone w dzień powszedni i w których katolicy mają obowiązek uczestnictwa we mszy.

Zgodnie z zaleceniem Konferencji Episkopatu Polski – obchodzony jest od wielu lat jako dzień misyjny. Podczas mszy zbierane są ofiary na Krajowy Fundusz Misyjny.

Od 2011 roku święto Trzech Króli jest ponownie dniem wolnym od pracy.

Nie zawsze królowie…

Św. Mateusz w swojej Ewangelii napisał, że za panowania króla Heroda w Judei, do Betlejem przybyli ze Wschodu mędrcy (to właśnie „nasi” trzej królowie). Prorocy przepowiedzieli im, że urodził się król żydowski, któremu chcieli oddać pokłon. Odnaleźli Jezusa w stajence i złożyli mu dary. Kacper ofiarował kadzidło – symbol boskości, Melchior – złoto, symbol władzy królewskiej, a Baltazar – mirrę, symbolizującą męczeńską śmierć. Trzech mędrców, dokładniej magów, zaczęto nazywać Trzema Królami dopiero w średniowieczu. Warto tu podkreślić, że cała tradycja związana z osobami Trzech Króli powstawała przez wieki i dotyczy to zarówno ich liczby (malowidła w katakumbach rzymskich przedstawiają ich dwóch, czterech i sześciu; u Syryjczyków i Ormian występuje ich aż 12; przeważa jednak trzech, co wiąże się też z podaną w Ewangelii liczbą darów, jakie złożyli Jezusowi), personaliów jak i pochodzenia (Wschodem nazywano wówczas cały obszar położony za Jordanem, a więc Arabię, Mezopotamię i Persję). Ich imiona pojawiły się na przykład dopiero w VIII wieku. W XII wieku uznano ich natomiast za przedstawicieli Europy (Melchior), Azji (Baltazar) i Afryki (Kacper)

Jerozolima – Konstantynopol – Mediolan – Kolonia, czyli losy relikwii

Nie ma ostatecznej pewności co do tego, czy rzeczywiście istnieją relikwie Trzech Króli. Pierwsze udokumentowane zapiski pochodzą z dziejów żywota biskupa Eustorgiusza. Zapisano w tym dokumencie, że doczesne szczątki monarchów odnalazła w IV wieku w Jerozolimie matka cesarza Konstantyna, św. Helena.

Z Konstantynopola relikwie miały trafić do Mediolanu w IX wieku. Zgodnie z tradycją mediolańczycy nie wiedzieli nic o bezcennym skarbie i uświadomili sobie fakt posiadania relikwii dopiero podczas oblężenia miasta w 1158 roku.

Kierujący kancelarią cesarza Fryderyka Barbarossy arcybiskup Rainald von Dassel, przywiózł relikwie jako trofeum z pokonanego Mediolanu w 1164 roku.

Podróżowali Trzej Królowie, podróżowały jak widać także ich doczesne szczątki. Oczywistym jest zatem, że czczeni są jako patroni podróżujących, pielgrzymów, handlowców, właścicieli gospód oraz kuśnierzy.

Tradycje związane ze świętem

Zacznijmy od skorygowania błędnego mniemania związanego z literami kreślonymi na drzwiach w czasie kolędy. Litery: K+M+B nie odnoszą się, wbrew obiegowej opinii, do imion legendarnych trzech króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara, lecz pochodzą od pierwszych liter – C+M+B – łacińskiego zdania: "Christus Mansionem Benedicat" – "Niech Chrystus błogosławi ten dom" lub "Christus Multorum Benefactor" ("Chrystus Dobroczyńcą Wielu").

Mało kto pamięta, że podobnie jak teraz 6 grudnia (Św. Mikołaj) w święto Trzech Króli rozpowszechniony był zwyczaj obdarowywania dzieci podarunkami. Stąd święto to nazywano dawniej również szczodrym dniem.

Dawniej właśnie w tym dniu księża zaczynali obchód kolędowy. Zwyczaj ten był znany jeszcze w średniowieczu. Tego dnia święcono także pierścionki, medaliki, złote monety, które później wręczano dzieciom opuszczającym dom.
Istniał również, trwający w zasadzie do dziś zwyczaj przepowiadania pogody w rozpoczynającym się roku na podstawie aury panującej w ciągu 12 dni dzielących Boże Narodzenie od Trzech Króli. Owe 12 dni symbolizuje 12 miesięcy nowego roku.
Dla wielu z nas ważne jest również, że od Trzech Króli rozpoczyna się karnawał, który zakończy się w ostatki we wtorek przed środą popielcową.

Koniecznie trzeba wspomnieć, że 6 stycznia w Kościele Prawosławnym obchodzi się Wigilię, rozpoczynającą obchody Świąt Bożego Narodzenia.

Dariusz Jezierski

 

3 Comments on "K+M+B, czyli o Trzech Królach…"

  1. Zle. Nie K+M+B, ale C+M+B. Znaczy to "Christus Mansionem Benedicat" – czyli "Niech Chrystus błogosławi ten dom (mieszkanie)" (niektórzy tłumaczą to: "Chryste błogosław temu domowi/mieszkaniu").

    • Ależ proszę przeczytać tekst – o tym własnie w nim między innymi. Źle komentować bez zapoznania się z komentowanym tekstem 😉 I stąd właśnie „K” w tytule – właśnie to błędne „K”, które nawiasem mówiąc niektórzy ministranci również piszą (ci mniej wiedzący), a nawet jeśli pojawia się poprawne „C” – wiele osób sądzi, że to z łacińskiej pisowni imienia 😉 

Leave a comment

Your email address will not be published.


*