Kolejny drogowy absurd – Bronisław Keller interweniuje

27 komentarzy

Bronisława Kellera nie trzeba przedstawiać. Jest żywym dowodem na to, że eksperci od spraw komunikacji, dróg i tematów związanych nie zdarzają się wyłącznie w Zarządzie Dróg Miejskich, czy – o zgrozo – w Urzędzie Miejskim. Dziś prezentujemy kolejne z jego licznych pism do ZDM.

Pozwolę sobie najpierw na jeden tylko komentarz – gorzkie refleksje zawarte w piśmie, mówią same za siebie. Dodam więc tylko, że do sprawy miejsca do parkowania dla niepełnosprawnych przy ul. Płowieckiej trzeba koniecznie wrócić. Podobnie zresztą, jak przeanalizować w końcu różne wypowiedzi pani rzecznik ZDM. Bo pytanie, czy rzecznik prasowy istnieje po to by rzetelnie informować, czy po to aby bronić spraw oczywiście przegranych, w tym wypadku jest szczególnie aktualne.

Oto ostatnie pismo Bronisława Kellera:

Bronisław Keller                                                                                  Gliwice, dnia 01.04.2014 r.       

                                                                  
               Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach

 

Piszę  do  ZDM  w  Gliwicach  z  paru powodów, chcę między innymi aby dostrzegli we mnie sojusznika w działaniach, jakie czynią na ulicach Gliwic, dla dobra mieszkańców.   
Odbywa to się w sposób następujący, zgłaszam ważną sprawę do poprawy, Zarząd Dróg Miejskich przyjmuje, po pełnym miesiącu otrzymuję odpowiedź,  z której treści nic nie wynika oraz nic się nie zmienia, a ja zaczynam sprawę od nowa.

Innym powodem jest podnoszenie jakości pracy Zarządu, niestety z tym tematem też idzie opornie. Przyznanie przez mieszkańców dla Zarządu Dróg Zardzewiałego Gwoździa nie odbyło się bez powodu.
Piszę o źle, niebezpiecznie,  bo  zaraz  przy przejściach dla pieszych  zlokalizowanych przystankach
autobusowych. Zbyt krótkich pasach lewoskrętu przed skrzyżowaniami. Źle ustawianych znakach drogowych,  po   jakimś czasie przestawianych,  niestety na  koszt  podatnika. Nie zawsze  dobrze działających światłach,  szczególnie   tych związanych z uzyskaniem zielonego światła przez pieszego. Fatalnie  wykonanych  drogach  (ścieżkach)  rowerowych,  o  braku  właściwego  nadzoru 
nad  wykonawcami  pracującymi  na  zlecenie  ZDM, itd. , itp.

Dzisiaj załączę jedno zdjęcie pokazujące miejsce z wymalowaną kopertę   dla inwalidów przy Sądzie  Administracyjnym  w Gliwicach. Jak mało przewidującym był pracownik ZDM, który wybrał to miejsce z przeznaczeniem dla  osób z  funkcjami   zdrowotnymi  w ograniczonym zakresie.
Gorszej lokalizacji nie można było wybrać tj. pomiędzy drzewem a latarnią.Oczywiście niech moje pismo nie będzie pretekstem do wycięcia pięknego drzewa, dlatego pismo to również kieruję do Stowarzyszenia Gliwickie Drzewa, aby dalej stali na straży ochrony drzew przed drwalami i urzędowymi zakusami do niepotrzebnego ścięcia. 
Obok jest wystarczająco dużo wolnego miejsca,
więc  proszę o dokonanie zmiany lokalizacji koperty dla inwalidów, na pewno z korzyścią dla osób mniej sprawnych. 

Pismo to również dedykuję dla  Rzeczniczki Prasowej ZDM Pani Jadwigi Jagiełło-Stiborskiej, która nie mogła "wykroić" niezwykle potrzebnego miejsca dla osoby niepełnosprawnej mieszkającej na ul. Płowieckiej,  a  innych inwalidów "wcisnęła" pomiędzy drzewo a latarnię. O tym pisał Tygodnik Nowiny Gliwickie 12 marca 1914 r. Tytuł artykułu: "Prywatna ulica ZDM"

Proszę ZDM o  potwierdzenie otrzymania korespondencji oraz o odpowiedź.

Bronisław Keller

26 Comments on "Kolejny drogowy absurd – Bronisław Keller interweniuje"

  1. " O tym pisał Tygodnik Nowiny Gliwickie 12 marca 1914 r" – wtedy nie było jesze Nowin 🙂 . Co do reszty, pełna racja po stronie Pana Kellera i Niepełnosprawnych Kierowców.

    • Bronisław Keller | 2 kwietnia 2014 at 11:03 pm | Odpowiedz

      Rzeczywiście PM ma rację. Poprawiam, źle wpisałem rok, ma być 2014.  Dopisuję,  że  aby wjechać pomiędzy drzewo a latarnię,  wykonać trzeba  niebezpieczny  manewr  przekraczając dwa pasy ruchu.  Czy  jakiś  fachowiec z  ZDM  ruszył się zza biurka?  Ciekawe  jak  długo  będą  to zmieniać?

  2. Jak na złość na fotce widać akurat markę Renault na warszawskiej "blaszce". Ciekawe czy ten pojazd faktycznie jest uprzywilejowany? I tu straż miejska mogłaby się wykazać. W mediach "wymazują" numery tablic. 

  3. Bronisław Keller | 3 kwietnia 2014 at 8:51 am | Odpowiedz

    PM napisał o pomyłce w dacie, ale  też podkreślił nieprawidłowość pracy ZDM.  Klops  skupia się na "blaszce"  i  tym  czy  kierowca (nie samochód)  miał  uprawnienia ?  Odpowiadam, że miał.   Zadam pytanie, czy istotą  komentarza ma być analiza zezwolenia na parkowanie, czy ocena żle wykonanej pracy przez ZDM w Gliwicach ?

  4. Panie Bornisławie a jak to jest z tymi przejściami dla pieszych, które są malowane nie na przedłużeniu chodnika prostopadłego do ulicy tylko w jej połowie? Ktoś kto chce np. przejść przez ul. Berberckiego żeby dostać się z jednej strony ul. WWP na drugą musi pójść do połowy ul. Berbeckiego i po przejściu przez pasy (które nb. prowadzą wprost do bramy wjazdowej na podwórze) i cofnąć się znowu do ul. WWP… Podobnie na placu Piłsudzkiego i w wielu innych miejscach w mieście. Do tego na ulicach gdzie były zmieniane pasy (już nie mówmy o tym, że były zmieniane tak, że skręcający w prawo najpierw musi skręcić w lewo i pojechać sobie "wężykiem" w prawo…), stare nie zostały dobrze usunięte i wieczorem albo po deszczu ciężko się rozeznać, które są obowiązujące. No i jeszcze miejsca parkingowe prostopadłe do ruchu wymalowane na zakręcie albo po obu stronach przejścia dla pieszych… 🙁

    • Bronisław Keller | 3 kwietnia 2014 at 4:26 pm | Odpowiedz

      Do Bura

      Absurdów drogowych w Gliwicach jest bardzo bardzo dużo  i  nie tyle one się zmniejszają,  co wraz z nowymi pomysłami rosną.  Jakość pracy ZDM  jest znana, niestety ja w każdą "dziurę" nie wejdę  i nie jestem  w stanie wszystkiego  poprawić.  Musi być współpraca z Zarządem Dróg, a tego brak. Jak można ze strony ZDM, a o tym nieustannie piszę, reagować dopiero po pełnym miesiącu od zgłoszenia nieprawidłowości?    Co wcale nie znaczy, że przystępują oni  do naprawy. Szanowna(y)  Pani(e)  Bura, proponuję  napisać o tym do Zarządu Dróg, nie bać się,  mieszkańcy niekiedy wiedzą lepiej  od siedzących za biurkiem urzędników, wtedy też  nie będę osamotniony  w  pokazywaniu spraw godzących w bezpieczeństwo pieszych, kierowców lub innych użytkowników  dróg.  Jestem też motocyklistą,  więc każdy błąd drogowy np. złe oznakowanie (pozostawienie wyfrezowanej nawierzchni) może mieć dla mnie tragiczne następstwa. Motocyklem również jeździ syn i wnuki, dlatego nie mogę i nie będę tolerować  bylejakości służb powołanych do dbania o gliwickie ulice, a że jest to ZDM,  więc  do  niego  nieustannie  się  zwracam. Dla Bury też to proponuję, pozdrawiam Bronisław Keller.

  5. Przewiduję, że efektem ewentualnej "współpracy" ZDM z p. Kellerem będzie wycięcie następnego drzewa z mocno już przetrzebionego szpaleru przeszkadzającego parkującym. Takoż będzie w przypadku ul. Płowieckiej, bo jak już chyba wszystkim wiadomo, ZDM kocha drzewa. Wycinać. Nie przewiduję współpracy jako zmiany lokalizacji miejsca uprzywilejowanego parkowania dla niepełnosprawnych kierowców. Farba już się rozlała.

    Oddzielną kwestią wartą weryfikacji jest rzeczywista niepełnosprawność inwalidów posługujących się specjalnymi zezwoleniami, wydawanymi chyba bez należnego namysłu. Dość często widzę dziarsko poruszających się inwalidów-kierowców i zawsze zastanawia mnie, jaka to niesprawność dała im przywilej parkowania na specjalnych kopertach? Dwóch takich nawet osobiście znam i oni sami przyznają, że po prostu wyciskają system ile tylko się da, do sucha. W życiu nie widziałem, aby jakieś służby sprawdzały wiarygodność takiego inwalidy, a z doniesień prasowych wiem, że karty uprzywilejowania są podrabiane przez cwanych buców, często w dużych i drogich samochodach.

  6. Wylot ul. Stalmacha do ul. Nowy Świat – to ci dziwo. Są znaki drogowe dla przejazdu pod budynkiem nr 8 : pierwszeństwo wjazdu (od Nowego Świata)), nakaz skrętu (od Stalmacha) co wskazuje, że przejazd jest w administracji ZDM.  Z jednej strony chodnik szerokości 80 cm, z drugiej 60 cm nie do przejścia dla pieszego, nie mówiąc o matce  z pociechą. A brak oznakowania : przejście dla pieszych.  Do tego atrakcje kalksonowe nerwowych kierowców potęgowane przez tunel. ZDM-ie to kwalifikuje się do natychmiastowego zamknięcia na cztery spusty (patrz wlot ul. Kapliczna do Brzozowej stalowy słupek i kropka – jest spokój).

  7. Inż. Prowadzący | 4 kwietnia 2014 at 4:01 pm | Odpowiedz

    Przepraszam z góry, za post nie na temat. Nie na temat, gdyż odnoszę wrażenie, iż na Info-Posterze racje bytu mają jedynie krytyczne lub malkontenckie opinie (99.9% komentarzy i artykułów). Ja natomiast chciałem podziękować. Tak, własnie podziękować, za nową scieżkę rowerową w ciągu ulicy Bojkowskiej. Za scieżkę z prawdziwego zdarzenia, z porządną, asfaltową nawierzchnią. Scieżkę, dzięki której z jeszcze większą przyjemnoscią będę dojeżdżał do biura. Dziękuję Gliwice!

    • Oczywiście fajnie, że w Gliwicach są  jakieś dobre odcinki dróg (ścieżek) rowerowych, tylko ile to jest kilometrów lub metrów w porównaniu  do całości wszystkich ścieżek ?  Ścieżek,  które odcinkami są b. krótkie  i  o złej nawierzchni. Wystarczy przejechać się po zachodniej stronie Gliwic  lub  po odcinku równoległym do ul. Mickiewicza.  Wracając do tematu, czy p. Keller nie ma powiadamiać właściwych służb, aby poprawiały absurdy  i  robiły to co do nich należy ?

    • Za co to bicie czołem? Za publiczne pieniądze ta ścieżka, za nasze! Łaski nie robią. A te gorliwe podziękowania świadczą tylko o tym, że norma to u nas rzadkość a nie codzienność. 

      • To dosyć powszechna mentalność niewolnika. Swoją drogą, jestem ciekawy, kto (z imienia i nazwiska) jest autorem "systemu" gliwickich dróg/ścieżek rowerowych?  

        • Jak jesteś ciekawy kto jest autorem "systemu" gliwickich dróg,  to się dowiedz,  a nie zostawiaj tej sprawy dla innych.   I oczywiście poinformuj o tym gliwiczan.

  8. Witam pana Kellera, to co pan robi jest ważne i słuszne ale ma pan duże potknięcie, na zawiszy czarnego o tym pisze , z prawej zakaz zatrzymywania się OK ale do wjazdu sądu !!! tu tabliczka -droga wewnętrzna- czyli zakaz do ul Kościuszki !!! jak w takim razie dostać się do biblioteki, nie raz interweniowaliśmy gdy straż miejska wlepiała matkom z dziećmi mandaty!!! to jest chore!! a sama ulica zrobiła się bardzo niebezpieczna gdyż jest teraz szeroko i auta jada z dużymi prędkościami !! tego pan nie przewidział panie Keller!! ale cóa pan mieszka daleko od drogi …

    • Szanowny Panie, potknięcie na pewno nie jest Pana Kellera, który nie odpowiada za organizację ruchu, a całkowicie społecznie występuje do odpowiednich organów, wskazując na kolejne absurdy. Stąd zastanawia nas wyraźny ton pretensji pod jego adresem. A zwracał się Pan do niego ze sprawą wcześniej? Czy sądzi Pan raczej, że ktoś w mimieniu mieszkańców powinien stale patrolować ulice i wyszukiwać niedogodności? Szanowny Panie, to właśnie rola mieszkańców i użytkowników dróg. Dlatego własnie Pana komentarz, mimo niezrozumiałych personalnych pretensji, potraktujemy jak najpoważniej, jako sygnał w sprawie i będziemy starali się wpłynąć na zmienienie tej sytuacji. Pozdrawiamy

  9. Faktycznie kolega adrian ma racje, pomimo zakazu i tak w ciągu dnia parkują samochody z tzw immunitetem i nic nie można im zrobić nawet wystawić mandatu) a w godzinach popołudniowych pojazdy korzystają z tak szerokiej jezdni i trzeba się bać!! No i ta biblioteka, gdzie można się zatrzymać ażeby wejść do biblioteki?? i mieć szczęście nie zapłacić mandatu za chęć przeczytania książki? Pozdrawiam 

  10. to prawda zawisza ma racje ! sam dostałem upomnienie od strazników że stoje na zakazie wracając z biblioteki , trzeba to dopracować panie Bronisławie.

    • Bronisław Keller | 11 maja 2014 at 11:54 pm | Odpowiedz

      Czy rzeczywiście ja mam dopracowywać  organizację ruchu drogowego na ul. Zawiszy Czarnego, przecież nie ja założyłem znak drogowy B-36 ?.  Może by mieszkańcy w swojej sprawie ruszyli do ZDM  i  przedstawili  problem.  Ja się nie rozerwę, a jak kierowcy jeżdżą za szybko to też moja wina ?  Zgłoście to do Policji, niech przy skrzyżowaniu z ul. Kościuszki radarują lub niech Zarządca gliwickich ulic założy na ul. Zawiszy Czarnego "szykany".  Nie progi poprzeczne,  bo od tego w bardziej  doświadczonych państwach dawno odeszli, a  założyli np. kwietniki  lub inne  słupki  wymuszające  "sinusoidalny"  ruch  pojazdów.  Można też wprowadzić ruch jednokierunkowy w kier. ul. Kościuszki, bo taki na początku był zamysł ZDM.  A dlaczego Państwo z ul.Zawiszy Czarnego nie domagacie się  wykonania  parkingów  po prawej stronie Waszej ulicy w kierunku do ulicy Kościuszki ?   Chodnik jest wystarczająco szeroki,  dodatkowo  można podebrać trochę  terenu obok, wtedy też  znak zakazu zatrzymywanie można będzie zlikwidować. Rozwiązań jest niemało, tylko trzeba chcieć je poszukać, więc zachęcam do działania.                                                                             

                                                                                                                                                              Bronisław Keller

      PS. Progi na ulicy  pirata drogowego nie powstrzymają,  tak samo tych kierowców, którzy jeżdżą nie swoimi autami, dlatego    zaproponowałem rozwiązanie uniemożliwiające  zbyt  szybką  jazdę  różnych pojazdów. 

      Może ktoś z Państwa (m. innymi Adrian, Zawisza, Marian) chciałby poznać genezę związaną ze zmianą organizacji ruchu na ul. Zawiszy Czarnego,  mogę to wyjaśnić, łatwo mnie zlokalizować  i  umówić się na spotkanie.

       

  11. Witam Panie Bronisław ie,  mieszkańcy ul Zawiszy Czarnego juz się przyzwyczaili do zakazu parkowania po jednej stronie teraz stają na chodniku może doczekamy się zatoczek jak na ul Kościuszki. Ale teraz nie o tym, 13 grudnia zaczęto grozić połowę skwer ku na potrzeby parkingu dla sądu! !!w ciągu tygodnia gdy pracuje sąd i tak pracownicy ,sędziowie i adwokaci parkują gdzie popadnie nawet często blokując bramy wjazdowe do podwórek posesji ,mandaty na nich nie robią wrażenia broni ich immunitet jak mi kiedyś powiedział jeden z blokujących wyjazd pan trzymający toge.  Ciekawi nas mieszkańców kto dał sądowi takie zezwolenie na zniszczenie kilkuset metrów kwadratowych trawnika???

  12. To bardzo ciekawe!!!!! Dla mieszkańców powinny być zrobione zatoczki i dla osób odwiedzających bibliotekę a później sąd niech się odgrodzi! ! Jest jeszcze problem gdyż sąd w sobotę i niedzielę nie pracuje a zabrali dużo terenu o czym nikt nie poinformował mieszkańców !!! A prócz biblioteki jest tu jeszcze apteka i dwie kliniki dentystyczne no i plac grunwaldzki gdzie parkować? ??

  13. No i jak widzimy płot stoi !! swoją drogą w zamian za zamknięcie takiego terenu ZDM powinien cos dla nieszczęsnych mieszkańców czy "sądowników" zrobić np zwęzić szerokość chodnika bez tgzw wysepek i po sprawie a nie zabierać teren zielony !!!! czy ktoś wogóle nad tym myślał ???

  14. Idąc za pomysłem sądu i akceptacji AiB Um Gliwice wnioskuje o ogrodzenie wszystkiego co mozliwe w Gliwicach i czym bardziej brzydki płot ten wygrywa ,Brawa dla UM za wspaniały pomysł !!! do najwiekszej biblioteki juz nie bedzie można podjechac ,szkoda 

  15. Fakt!!! dziwię sie że słyny wydział UM Gliwice AiB wydał stosowne pozwolenie choć to tylko zgłoszenie , czyżby sąd kupił ten skwerek zielony ??? Wystarczyło postawić szlaban a tak będzie wygladało jak tajne więzenia CIA i tak wygląda 

  16.  

    No i tyle płot stoi i brama dziś tez,ale dziwna sprawa,wysokości oczywiście samowolnie ale cóż wygląda to wszystko jak słynne więzienia CIA ,tylko po co te bramy ?? Śmiechu warte !!!

Leave a comment

Your email address will not be published.


*