Komentarz dnia: „lajk”, jak deklaracja…

Zaczęły się przedwyborcze jazdy. I będzie już tylko szybciej, mocniej, oby czysto… Pojawiają się wyborcze sondaże, różnego typu i z różnymi zasadami głosowania.

Oto np. Portal Samorządowy, przy różnych wadach i niedociągnięciach, zaproponował w miarę obiektywną sondę, w której „klikalność” jest – na szczęście – ograniczona (zapewne do czasu aż ktoś znajdzie "sposób"), nie ma żadnych opcji głosowania z Facebooka, gdzie głosy liczą się podwójnie, itp.

www.portalsamorzadowy.pl/wybory2014/osoba/dariusz-jezierski,716.html

Inne rozwiązanie zaproponowała redakcja Dzisiaj w Gliwicach. Przyznać trzeba, że oryginalne, bowiem po prostu można dawać „lajka” swojemu faworytowi. Jedyną barierą jest tu fakt, że trzeba się, niczym peselem, podpisać. Cóż, jako kandydat niemający zaplecza partyjnego i będący programowo i bardzo zdecydowanie przeciwnikiem obecnego układu władzy, mogę liczyć wyłącznie na odwagę swoich zwolenników. I muszę wszystkim powiedzieć, że jestem zbudowany widząc, że liczba tych, którzy „zaparafowali” wirtualnie swoje poparcie przekroczyła 130! Oznacza to tylko jedno – podnosimy głowy coraz wyżej.

www.facebook.com/dzisiaj.w.gliwicach/photos/a.747750815266347.1073741908.127126817328753/747750848599677/?type=1

W tej sondzie jednak jest pewien zgrzyt. Oto np. już 3 moich sympatyków zgłosiło mi, że nie mogą na stronie oddać głosu. Pojawia się im wyłącznie taki ekran jak wyżej, bez możliwości „polubienia”, czy dodania komentarza. Czy redakcja DwG może to wyjaśnić? Cóż., ma to pewne znamiona moderacji głosowania. A może to jakiś techniczny problem, który da się naprawić?

Dariusz Jezierski

7 Comments on "Komentarz dnia: „lajk”, jak deklaracja…"

  1. Mnie nie potrzeba żadnych sondaży. Wiem, że obecny Prezydent powinien odejść. Ale wiem też, że jest to jego być, albo nie być. Nie myśli juz dawno o mieszkańcach. Myśli o sobie, głaszcząc swoje pudle i charty.

  2. Frankiewicz nie moze byc prezydentem z dwoch zasadniczych powodow. 1.po 21 latach jego prezydentury nadal w miescie utrzymywane sa nazwy ulic komunistycznych zbrodniarzy. 2.nazwal nieprzyzwoitymi tych gliwiczan, ktorzy chcieli wziac udzial w referendum. Nieprzyzwoitych eliminuje sie ze spolecznosci, a to sa juz nalecialosci totalitarne. Poza tym, Gliwice, to miasto martwe i wymarle. Tam nie ma nawet ani jednej kawiarni!

  3. Gdybyż dyskutanci i lajkujący różne śmieci na fejsie wiedzieli, ile można dowiedzieć się o nich dzięki udostępnianym profilom zainteresowań… Czasem przeglądam. Można się załamać.  Nic tu nie pomoże, czy to nastostoletni chłystek z puszką farby, czy dorosły obieżyświat, fan aluminium z ub. stulecia – jeśli w sercu noszą Piasta, nie licz na to, że mózgi mają pomarszczone. Kont z Gliwicami w tytule jest sporo. Przeglądając czym się zajmują i, które publikacje mają największy odzew, można się załamać, kolejny raz. Ale można też się uśmiać. Porównująć ilość "polubień" różnych gliwickich witryn na fejsie, w których prym wiodą praradziennikarskie DwG Morawiaka, 24Gliwice Fabrykowskiego i infogliwice Fedorczyka, można dojść do wniosku, że swoją popularność zawdzięczają temu, co na wyżyny popularności wywindowało gazety w rodzaju Fakt, czy Super Express, o których mają bardzo złe zdanie. Jest jednakże jedno konto, którego stosunkowo niski wynik "lajków" zastanawia, a co więcej, osobiście mnie niepokoi. Oto konto miasta Gliwice "polubień" ma niespełna 11 tys. na 170 tys. mieszkańców! To bardzo słaby wynik, bo jeśli brać serio wyścig na "lajki", to miasto Gliwice jest ignorowane lub wręcz nielubiane przez jego mieszkańców! To mogłaby być bardzo dobra nauka, że kosztowne epatowanie agresywną propagandą i reklamą m.in. na autobusach PKM nie działa. Oczywiście na Oryszczakach, czy Lamorskich nie robi to wrażenia. Oni, wraz z kompletnie niewiarygodnym i ośmieszonym Jarzębowskim (którego nie wiedzieć czemu nadal posłusznie cytują lokalne niezależne publikatory) nadal żyją i działają wg zasad starej socjalistycznej szkoły propagandy.  Nie znam jeszcze programu DJ, MT-J i innych żartobliwych kandydatów. Znam jeden, od lat ten sam, Frankiewicza, który brzmi: po mnie Potop. Wieść gminna niesie, że obecny prezydent jest głęboko wierzący, otacza się takimiż, niektórzy nawet czynnie przy ołtarzu…  Cokolwiek o mnie myślą internetowi obywatele, czytuję Biblię, co uchodzi w śród znajomych za osobliwość, której nie rozumieją (biedni cisi), ale ilekroć wracam do Potopu, to znajduję w nim przede wszystkim Oczyszczenie, a nie zagładę. Czas na kolejny Potop.

  4.  

    Głoś 0 „Szlachetny” prasowe sobie peany.                                                                                                     

    Na cześć tylko swojej ziemskiej chwały

    Przewodzisz 21 lat już nam bez fiaska

    Święty Zygmunt z ratuszowego obrazka.

     

    Dlatego Cię wielbię ,kocham i szanuję.

    Opozycji Twej bezczelnej nie toleruję.

    Jakieś ich pretensje są bez znaczenia.

    „Miernoty" nie dają Tobie namaszczenia.

     

    O wielkoduszny Wodzu naszą tyś nadzieją

    Jesteś o Wielkim szlachetnym kaznodzieją

    Bez Ciebie pustka by w Gliwicach była.

    Dobra przyszłość gdzieś by się rozmyła?

     

    Ty się marnujesz Zygmuncie kochany.

    Twe miejsce u Warszawskiej bramy.

    Tam gdzie się wstęgi wielkie przecina.

    Tu tylko małe sprawy się poczyna.

     

    Jakieś spółeczki z małej półeczki.

    Tylko skarb Miasta i zawodnicy,

    Tam przodownicy i Państwo całe.

    To byłoby coś na Twą chwałę.

     

    Tu marne wstęgi trza poprzecinać.

    Pręgi tygrysa nam pokazywać.

    Naród niepewny lecz kasa spora.

    Dylemat wielkiego to Inicjatora

     

    Miasto nasze jest wszechpotężne.

    Dzięki Tobie i Radzie Niebiańskiej.

    Jednomyślność głosu i jednej ręki .

    Innych udziałem są niekiedy męki..

     

    Tyś jedynym światłem Kłodnicy.

    Są przy Tobie też i złośnicy.

    Ich można łatwo spacyfikować.

    Bo jak tu wielkiego nie tolerować?

     

    Ileż obietnic szlachetnego ptactwa?

    Marnego oporu maści pieniactwa.

    Ty przecie miłością jesteś jedyną.

    Niczym najpiękniejszą dziewczyną.

     

    W tym starym czasie ogłaszam zatem.

    Następne wybory mogą być ci batem

    Twe ogłoszenia pełne dzieła Twego.

    Mogą być końcem Ciebie Wspaniałego

     

    Ślepcom trudno poruszać się wszędzie.

    Kiedy nie widać a czuć tylko smak.

    Nam w kolorach niczego nie zbędzie.

    Tobie Wodzu władzy będzie brak.

     

    Skromność człowieka jest jego wielkością.

    Tej Tobie Szlachetny życzę do kwadratu.

    Nieomylność jest ponoć domeną Bogów

    Nie jednak Ciebie z miejskiego progu.

     

    Moje życzenia są szczere i z serca.

    Zmień Niepokorny swe okulary.

    Spojrzyj wokół i zmień ducha

    Inaczej ludu nie udobruchasz.

  5. Wy tu sobie piszecie wierszyki, a Frankiewicz zaciera łapki. Z tym człowiekiem w ten sposób się nie wygra. Jego po prostu trzeba odsunąć od rządzenia miastem i tyle. Nie wdawać się w żadne dyskusje. Z kłamcą się nie rozmawia. Kłamcę nazywa się po imieniu.

    • Dlaczego „wy”?  Wierszyk jest wyrazem osobistej inwencji komentującego i jeśli się nie mylę jednorazowym w odatku. Tymczasem podwójne użycie liczby mnogiej sugeruje masowość takich zachowań ;). PS. W tym portalu wszystko nazywa się po imieniu 😉

Leave a comment

Your email address will not be published.


*