Komentarz dnia: mój kontrkandydat się boi?

3 komentarze

Takie pytanie zwyczajnie wypada postawić, skoro Jarosław Wieczorek, jeden z moich kontrkandydatów w wyborach na prezydenta miasta, oświadcza w swoim spocie, że

Miastu potrzebny jest gospodarz, który umie rozmawiać z ludźmi.

Tym odkryciem Ameryki poczułem się urażony. Ale przez chwilę tylko, dopóki nie stwierdziłem, że kontrkandydat najwyraźniej picuje. Bo jeśli pisze serio, to dlaczego zatem nie chce rozmawiać z kontrkandydatami? Jeden powód przyszedł mi na myśl: bo się ich zwyczajnie boi! Nie uwierzę, że nie uznaje ich człowieczeństwa! Od szkodników był przecież inny… No, ale jeśli jednak się nie boi, prosimy bardzo o opublikowanie zasad dobierania rozmówców, czytaj "odpowiednich" ludzi…

dj

3 Comments on "Komentarz dnia: mój kontrkandydat się boi?"

  1. Frankiewicz, ten dopiero sie boi ludzi.

  2. Małgorzata Bajka | 12 listopada 2014 at 6:35 pm | Odpowiedz

    Nie wiedziałam, że Jarosław Wieczorek aż tak popiera Marka Widucha :))))))))))) Najwyższy czas zakopać topór wojenny między PiS a SLD, co na poziomie samorządu nie powinno być trudne i jedynie może wyjść Gliwicom na dobre!

  3. Przecież Wieczorek jasno dał do zrozumienia, że będzie umiał rozmawiać z ludźmi, jeśli zostanie gospodarzem. Na razie nie potrafi, ale, jak się domyślam, pilnie obserwuje. Co prawda mógłby zacząć od kupna kilku hektarów rolnej ziemi, ale…

Leave a comment

Your email address will not be published.


*