Komentarze Czytelników – sss9 o mieście i polityce

Rzadko publikuję komentarze. Często są pisane doraźnie, w pośpiechu. Ale czasem trafia się – jak dziś – ujęcie iście felietonoewe. Z pisującym od kilkunastu lat sss9 bardzo wielu się nie zgadza, wielu już odsądzało go od czci i wiary, biorąc często jego ostre teksty zbyt dosłownie i zapominając o tym, że przede wszystkim są prowokacją. Do patrzenia, do pojmowania i do refleksji.

 

Z tego punktu widzenia dziś prezentowany tekst zasługuje na Państwa uwagę. Obrywa się władzy i opozycji (tej na szczeblu państwa), dostaje się gliwickiej kulturze (czy niesłusznie?). Mnie poruszyło zdanie: "Od ponad dwóch dekad te same, wychowane w komunie staruchy u koryta, które wciskają ciemniakom kit o smart city, podczas, gdy w okolicznych miastach robiono darmowy internet, komunikację publiczną, a obecnie kupuje się elektryczne autobusy, tworzy kontrapasy rowerowe, buduje linie tramwajowe, sieci dróg rowerowych, parki wodne zamiast miejskich bieda – sikawek…"

Zachęcam do lektury całego tekstu i jego komentowania:

Z głupim zawsze lekko czas stracisz, a z mądrym przynajmniej czas spędzisz zmęczony, ale bez poczucia nudy.

KOD-owi się dziwię, że na "Mury" się powołuje, i na do zbrzydzenia zdartą "Autobiografię", bo to po pierwsze, z punktu ich pozycjonuje wykluczająco rocznikowo, zniechęcając nowe pokolenia, a po drugie, bo już na interpretacji niektórych spadkobierców pieśniarza, parę zębów stracił. Twain, Boy, czy Tuwim takich potomków nie mają, nic z ich filozofii nie da się przekręcić (że wpiszę się w filozofię wpisywania na sztandary dawno umarłych poetów). Z Kukiza sam Kukiz zrobił szopkę, która nada się w telewizji Wolskiego, a reszta jego dotychczasowej grupy zawodowej, w strachu przed utratą kontraktów na wiejskie i miejskie festyny, potulnie milczy. A przecież ani nie byli dosłowni jak Kaczyński w dniu tryumfu, kiedy w pierwszych słowach z makiawelicznym uśmiechem mówił do rozczarowanych i niedowierzających tłumów, że nie będzie się mścić za dekadę poniżenia, ani wprost jemu przeciwni. Ten sardoniczny uśmieszek nie był właściwie odczytany przez zastępy "wyklętych" fachowców "dobrej zmiany". Przez przegranych też nie – oni w niepojętej naiwności liczyli na łaskę odpuszczenia. Wielu dopiero po pół roku rządów prezeza otworzyły się oczy. Niby lepiej późno, niż wcale, ale jednak znowu pół roku w plecy. Może tak jest zdrowiej, a przecież od niedawna nawet były rzecznik SLD, które w dupie miało chorych, czyli wszystkich, bo każdy był-jest-będzie chory, już wie, że zdrowie jest najważniejsze. I wiara w Radio Maryja i Boga, bo tylko Bóg może go uzdrowić, a RM jest jego ustami. Olej z konopii, o który teraz zabiega, by stał się legalny i refundowany przez Państwo, jedynie uśmierzy ból konania. Ale przede wszystkim portfela. Bo jak od niedawna pokazują polscy chrześcijanie, nic dla nich nie jest tak ważne, jak to, żeby nie pomagać Innym w potrzebie. Sobie pomogą w wielkich zrywach, jak niedawno w Poznaniu. Nawet nie pytają cynicznie, jak w przypadku krytyki WOŚP: "a gdzie jest Państwo?", ale tłumnie wspierają akcję nastolatki dla chorej matki. Jednocześnie nikt nie staje w obronie pasażera tramwaju, który jest obrażany i pobity przez Polaka dlatego, że rozmawiał z niemieckim gościem w języku Goethego.

A skoro już o kulturze i standardach, to czy ktokolwiek ma wiedzę, czy "figury" miejskie mają immunitet na parkowanie w strefach płatnych? Pytam, bo parę razy byłem świadkiem takich zachowań znanych mi z widzenia lokalnych "notabli", w tym urzędników "od kultury" w Gliwicach. Dziwne, bo nieczęsto tu bywam, a tak często się z tym spotykam.

p.s. Winszować możesz tylko sobie. Powód jest trywialny i w zasadzie smutny. Ot, taka wycieczka do "raju utraconego", nie na stałe, bo też mam ten raj "dokładnie tam", a widząc, że kolejne pokolenia wolą grać w gry i łapać pokemony we mgle tytoniowego dymu na pustym skwerze, to… ja pierdolę! Na szczęście ci, którym zależy, wyjeżdżają, i jest ich coraz więcej.

25 lat i ani jednego nowego budynku, który zrobiłby mi Wow! Ani jednej restauracji, baru, kawiarni, czy pubu, które traktowałbym jak własne, ani jednego klubu, w którym COŚ gra, kina, w którym pokazują COŚ w warunkach A.D. 2016. Ani jednego parku, w którym możesz naprawdę wypocząć i zapomnieć, że jesteś w mieście tak małym, jak dzielnica jakiejś stolicy. Nieliczni przemykający chyłkiem Obcy, którzy zamiast wzbogacać nas i otwierać, bez powodu są wystraszeni, bo irytują oficjalnie akceptowalną dzicz. Zawodowy klub piłkarski utrzymywany przez mieszkańców? Od ponad dwóch dekad te same, wychowane w komunie staruchy u koryta, które wciskają ciemniakom kit o smart city, podczas, gdy w okolicznych miastach robiono darmowy internet, komunikację publiczną, a obecnie kupuje się elektryczne autobusy, tworzy kontrapasy rowerowe, buduje linie tramwajowe, sieci dróg rowerowych, parki wodne zamiast miejskich bieda – sikawek… Kurna, kolorowy infantylny ptak w monumentalnej rzeźbie (nieczynnej od lat) na placu przed Muzeum Miejskim – ktoś zapytał, co to jest? Otoczenie Muzeum, które przez lata służyło mieszkańcom, jako skwer wypoczynku, a dyrektor zamienił je w parking dla pracowników i znajomych, bo im szkoda kasy na bilet rzekomo rewelacyjnej komunikacji miejskiej, albo na parkometr? A jak chcę zobaczyć wystawę w piwnicy, czyli "Czytelni Sztuki", to muszę czekać kwadrans, aż pani znajdzie panią od piwnicy, a potem ona znajdzie klucz… Dobra, znalazła. Ale gdzie się włącza to cholerne światło? Poszukiwania zajmują pięć minut. No to dla odmiany oddział odlewnictwa w tzw. "Nowych Gliwicach". Bareja na żywo. Na parterze budynku bramka, że nie przejdziesz, zainteresowani ochroniarze w liczbie trzech i ochroniarze statyści w liczbie dwóch. Pozornie nie zainteresowani, ale jak się za chwilę okazało, zainteresowani tak, że im gały wyszły na wierzch. Pewnie z nudów. Powód: amerykańskie ID. Chcieli robić zdjęcia, w sensie selfie. Po spisaniu danych osobowych do wielkiego zeszytu, upierają się, że można wpuścić tylko windą, bo takie są wymogi bezpieczeństwa. Schody są niedostępne. Fort Knox. Na górze hala podzielona na pół – w jednej części ekspozycja skiszona w ciasnych korytarzach i boksach, gdzie eksponaty były zawieszone na widocznych wkrętach do drewna, w drugiej pusta przestrzeń, która jak się później okazało jest wynajmowana okolicznościowo na różnorakie imprezki polityczno-biznesowe. Całość utrzymuje Miasto, czyli my. A może bardziej Wy. Potem był Zamek Piastowski. Jezu, nigdy więcej, bo od ostatniej wizyty z klasą z podstawówki chyba nic oprócz kapci się nie zmieniło. Ale totalna depresja napada dopiero w muzeum Radiostacja – siermiężność ekspozycji przytłacza. Chociaż nie… Dopiero odwiedziny w nowo otwartym Muzeum Historii Żydów Górnośląskich daje pojęcie, jak w Gliwicach rozumie się historię, pamięć, dziedzictwo i kto tym wspaniałym logo "zarządza". Była też wizyta w Informacji Turystycznej przy Kinie Amok – Scenie Bajka. Nie mam siły.

sss9

 

4 Comments on "Komentarze Czytelników – sss9 o mieście i polityce"

  1. Skupłlem sie na części PS. W tym post scriptum nie sposób nie zgodzić się z autorem/autorką. Takie wrażenie wywieraja Gliwice. Właśnie takie. Takie własnie i w jednym punkcie jeszcze gorsze: Spotykam w Gliwicach przestawicieli różnych pokoleń zachwyconych opisanym w komentarzu stanem. Zachwyconych piłkarzami kopanymi,  "stancją" artystyczną, placem krakowskim, podjumem, politechniką, GTMem, ruinami…  Sa też w Gliwicach sprawy tradycyjnie tajemnicze. Tajemniczą sprawą jest na przykład ciągły brak odpowiedzi na pytanie, w  ilu gliwickich placówkach oświatowych uczniowie biorą prysznic po wuefie?

  2. Szukająca dziury w całym | 11 września 2016 at 7:40 pm | Odpowiedz

    No i co tu wiecej dodać…..nie mam siły , a mieszkać muszę w śródmieściu. Zamiast zainwestować pieniądze w podłączenie całego śródmieścia do PEC Gliwice ,w ten sposób zadbać o nasze (wszystkich!!!) zdrowie, odnowienie całkowicie taboru tramwajowego (a nie na chama nam wciskać kit o ekologicznych obecnych autobusach)….ne mam siły….podpisuję się pod felietonem SSS9

  3. sss9, to zagorzaly poplecznik Frznkiewicza. Wystarczy poczytac co on cale lata wypisywal na forum gazeta,gliwice.pl To sa ludzie , ktorzy udaja gliwicka opozycke. Tak jak Jezierski.

    • Zatem pozdrawiam, Panie Profesorze 😉
      Od tej chwili kończę już poprawianie Pana błędów w postach. To przejaw niechlujstwa i braku szacunku dla wszystkich. Również dla siebie. Wystawiają Panu celniejszą opinię niż wszelkie słowa.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*