Komunikacja miejska – odpowiadamy na pytania.

15 komentarzy

Szanowni Państwo, zaprezentowany przez nas Obywatelski projekt rozbudowy komunikacji miejskiej w Gliwicach – wersja ostateczna 2014-10-12 wzbudził, co nas ogromnie cieszy, bardzo duże zainteresowanie. Pojawiło się bardzo dużo pytań, które często się powtarzają. Odpowiedzi będą zatem interesujące dla wielu osób, a sam materiał może posłużyć już na tym etapie do poczynienia pewnych dodatkowych ustaleń, modyfikacji itp. To forma wstępnej konsultacji już na tym etapie.

Prosimy zatem o pytania w komentarzach pod tym postem. Na wszystkie odpowiemy, każdą kwestię z Państwem przedyskutujemy. Zapraszamy…

Dariusz Jezierski, Piotr Uniowski

15 Comments on "Komunikacja miejska – odpowiadamy na pytania."

  1. Pozwolę sobie odpowiedzieć Panu Manfredowi Haniszowi, który jako pierwszy zadał pytania na moim profilu facebook

    Tak czytając ten projekt…

    1. Łabędy… owszem dzielnica Gliwic… tylko dlaczego pojawiają się one tak często?

    Łabędy pojawiały się również w nieszczęsnym "projekcie tramwaju po torach kolejowych" zaproponowanym przez Pana Zygmunta Frankiewicza. W projekcie obywatelskim również zostały wzięte pod uwagę – jako przystanek osobowy linii kolei dojazdowej, jednej linii tramwajowej – z nie należy mylić Łabęd, z roboczą nazwą "Stare Łabędy", które de facto znajduje się w zupełnie innej części Łabęd – chodzi o skomunikowanie miasta ze Strefą Ekonomiczną oraz okolicami ul. Zamkowej – gdzie można byłoby zbudować parking Park&Ride oraz nową trasę w kierunku Pyskowic, która odciążyłaby ul. Staromiejską i Główną. Jeżeli chodzi o ilość linii autobusowych – została zmniejszona – chodzi o stworzenie jak najdłuższych i najbardziej pojemnych linii, które nie będą dublowały się niepotrzebnie z innymi, które będą przewoziły jak najwięcej pasażerów dojeżdżających do konkretnych generatorów ruchu – tutaj takimi są duże osiedla mieszkaniowe, fabryki oraz Strefa Ekonomiczna. Autobus, obok tramwaju w naszym założeniu również ma być atrakcyjnym środkiem komunikacji – zatem nie może kursować w obrębie miasta zaledwie raz na godzinę lub 7 kursów na dzień w określonych godzinach – jest to całkowicie pozbawione sensu i powoduje, że ludzie chcący skorzystać z komunikacji miejskiej wskutek takich uwarunkowań wybierają prywatny samochód.

    2. Warto zastanowić się nad tym gdzie miały by być położone szyny dla tramwajów… Środkiem jezdni? Bokiem? w jaki sposób?

    Torowiska tramwajowe z reguły będą budowane poza jezdnią – tam gdzie sie da. Można również zbudować je poza jezdnią tam, gdzie teoretycznie nie ma takiej możliwości, ale ulica jest dość szeroka, np. ul. Andersa. Proszę zauważyć tendencję, jaką zauważyły w ostatnich latach także Gliwice – ul. Toszecka dość szeroka jest zwężona obecnie do dwóch pasów – zaś środkowy wyłączony jest z ruchu na bardzo długim fragmencie i zwykle przeznaczony tylko do lewoskrętu.  Na tej ulicy i tak nie będzie dwóch pasów ruchu w jednym kierunku a jej delikatne zawężenie spowoduje powstanie wydzielonego torowiska. Ruch na węższej niż ul. Toszecka – z uwagi na objazd DK88 – ul. Perseusza odbywa się właśnie w ten sposób i mimo większego niż na ul. Toszeckiej ruchu – wydaje się, iż nie ma tam większych korków oraz innych tego typu problemów. Inna sprawa, że jest rzeczą całkowicie normalną, iż w centrach miast torowiska tramwajowe buduje się pośrodku jezdni – np. Wrocław, Kraków… gdzie mimo tego faktu tramwaj jest najszybszym środkiem komunikacji, a nam właśnie o to chodzi. Więcej o tym w obywatelskim projekcie w wersji 92 stronnicowej.

    3. Cały projekt wiąże się z rozkopaniem wyremontowanych ulic, z rozkopaniem głównych ciągów komunikacyjnych na terenie Gliwic.

    Wydaje mi się, że nie należałoby przesadzać z tą ilością wyremontowanych ulic – kilka lat temu zdaje się przed wyborami w 2010 roku jeżeli dobrze pamiętam, zamknięto ul. Główną i położono tam nowy asfalt, po czym po roku został on zerwany do wymiany którejś z instalacji. Podobnie było na ul. Wieczorka – najpierw położono nowy asfalt, po czym zerwano go i przystąpiono do niezbyt szczęśliwego w wykonaniu projektu remontu ulic wokół Starówki. Wystarczy się tam przejść i zobaczyć, że ta ulica niedługo będzie nadawała się do poprawki  – zatem przy tej okazji można będzie położyć tam torowisko. Wydaje się na podstawie tych przykładów, ze remonty w Gliwicach nie sa wykonywane profesjonalnie. Co do rozkopania ciągów komunikacyjnych – i tak trzeba będzie to zrobić, gdyż jest to efekt zaniedbań oraz braku wizji komunikacji miasta w minionych 25 latach – obecnie istnieją takie technologie budowy torowisk z gotowych prefabrykatów, które ograniczają do niezbędnego minimum wstrzymywanie ruchu na danej ulicy. Pamiętać należy również, że przy okazji budowy torowiska remontowana jest zwykle cała ulica. Zysk dla mieszkańców zatem podwójny.

    4. Nowoczesny tramwaj też kosztuje swoje… Kwota na którą został wyceniony cały projekt zawiera cenę pojazdów czy tylko budowy tej sieci komunikacyjnej?

    Wszystko zostało opisane w Projekcie – rozdział finansowanie. Obliczenia zostały dokonane wstępnie – muszą być przeliczone jeszcze przez fachowców po dokładnym zaprojektowaniu oraz korekcji  tras. Nam również chodzi o to, żeby zbudować coś naprawdę dobrego dla Gliwic jak najtańszym kosztem.

    5.Nie ma żadnej wzmianki na temat komunikacji w mniejszych dzielnic Gliwic (Ostropa, Wilcze Gardło, Czechowice) z obrzeży Gliwic (Sośnicowice, Kozłów, Łany, Trachy, itp.)

    Nieprawda, to obecny system komunikacyjny nie bierze pod uwagę lub nie do końca spełnia oczekiwania mieszkańców tych miejscowości. Póki co, w projekcie nie przewidzieliśmy linii tramwajowej w kierunku Ostropy – wynika to z ogromnych potrzeba ilościowo większych dzielnic. Na razie wydaje sie nieekonomiczne, jednak nie można wykluczyć w późniejszym okresie doprowadzenia linii tramwajowej w tamtym kierunku. Być może później sytuacja ulegnie zmianie. Niemniej zaprojektowaliśmy nowy układ tras autobusowych, które spełniałyby swoje zadanie.

    6.Proponowane obwodnice Gliwic… Z tego co mi wiadomo to ta "tyłami" Ostropy i ta przecinająca ulicę Daszyńskiego już gdzieś w planach istnieje więc to nie jest nic nowego.  

    Pozostaje tylko pytanie – dlaczego mimo upływu tylu lat tych obwodnic jeszcze nie ma? W moim przekonaniu 21 lat prezydentury to wystarczający czas, aby nie tylko zaprojektować, ale również wykonać obwodnicę miejską. Gdyby to była pierwsza kadencja Pana Frankiewicza – to Ok, zgadzam się, że 4 lata to zbyt mało… ale nie 21!!! Proszę pojechać sobie do o wiele mniejszego od Gliwic miasta – Bielska Białej, Opola i zobaczyć jak tam zostało to wykonane i w jakim czasie.

    7. Parkingi typu "Park&Ride" Ciekawy pomysł, pytanie czy ten pomysł by się sprawdził… Ludzie jednak wolą sobie do celu dojechać własnym samochodem bo wygodniej i wątpię w to żeby się to zmieniło.

    Zostało to wzięte pod uwagę i szczegółowo opisane w punkcie o problemach z wprowadzaniem nowej polityki transportowej w Gliwicach

    8. Pisano tam o dublowaniu się linii, na załączonych zdjęciach linie tramwajowe również się dublują, poza tym centrum Gliwic było by przeładowane Tramwajami.

    To normalne, że fragmentem jednego torowiska jeździ kilka linii, jednak te linie rozchodzą się w różnych kierunkach, a nie tak jak ma to miejsce w tej chwili, gdzie wiele autobusów jeździ dokładnie tymi samymi trasami. Dla przykładu 126 i 71. Dublowaniem linii można było określić linie tramwajowe 1 i 4 w latach 2004 – 2009.

    Jeżeli tramwaje mają zastąpić komunikację autobusową przydało by się ją doprowadzić do każdej dzielnicy miasta.

    O popełnianym w Gliwicach błędzie odnośnie konkurencji między tramwajem a autobusem szczegółowo opisane jest w projekcie. Zadaniem tramwaju nie jest usunięcie komunikacji autobusowej tylko przywrócenie tramwajowi należnego mu w Gliwicach miejsca w polityce transportowej miasta. Autobusy nadal będą jeździły i będą o wiele bardziej atrakcyjne niż dotychczas – żeby tak było potrzeba jednak kilku tras tramwajowych. Rozbudowa komunikacji tramwajowej odbywać  się będzie stopniowo – być może dotrze kiedyś do wszystkich dzielnic.

    Poza tym pamiętajmy, że gdy ukradną trakcję, tramwaj się wykolei bądź zepsuje trzeba uruchomić zastępczą komunikację autobusową.

    Tego typu sytuacje należą do rzadkości i nie są stałe, a jedynie przejściowe. Idac tym torem myślenia należałoby zlikwidować kolej. Zepsuty autobus potrafi równie dobrze zablokować centrum miasta.

    Przykład z przed paru dni gdzie kilka linii musiano zastąpić autobusami. Warto pamiętać o tym, że gdy otworzą Gliwickie odcinki DTŚ ruch w mieście znacznie się odciąży, co tez będzie skutkować szybszym przemieszczaniem sie z punktu A do punktu B.

    Nieprawda – ruch będzie mniejszy dopiero po zakończeniu obwodnicy oraz zwiększeniu korzystania przez mieszkańców z komunikacji miejskiej  – DTŚ tylko spotęguje generowanie ruchu w mieście – proszę zauważyć w tego typu aglomeracjach jak Śląsk buduje się system obwodnic miejskich wraz z trasą średnicową, nie zaś same trasy średnicowe  Na razie nasze miasto jest jednym wielkim placem budowy, jednak to sie kiedyś skończy.

    Należy myśleć przyszłościowo, a nie na 'teraz'. Fakt, że miasto jest wielkim placem budowy wynika naszym zdaniem z poczynionych zaniedbań w minionych latach.

    Stawianie Tramwaju na pierwszym miejscu wcale nie jest takie logiczne. Trzeba pamiętać o tym że tramwaj może być tylko dodatkiem. Nie jest on w stanie w zupełności zastąpić komunikacji autobusowej.

    Błąd popełniony w takim rozumowaniu został szczegółowo opisany w Projekcie. O popełnianym w Gliwicach błędzie odnośnie konkurencji między tramwajem a autobusem szczegółowo opisane jest w projekcie. Zadaniem tramwaju nie jest usunięcie komunikacji autobusowej tylko przywrócenie tramwajowi należnego mu w Gliwicach miejsca w polityce transportowej miasta. Autobusy nadal będą jeździły i będą o wiele bardziej atrakcyjne niż dotychczas – żeby tak było potrzeba jednak kilku tras tramwajowych.

    Tutaj powstaje problem natury takiej ze osoby nie jeżdżące tym autobusem nie wiedza gdzie najwięcej osob wsiada i wysiada (brak przystanków na przy Pl Piłsudskiego, brak przystanku na Jasnogórskiej to jedne z najbardziej potrzebnych miejsc do prawidłowego funkcjonowania tej linii) No i 2 kursy na godzinę to trochę mało w godzinach szczytu

    LINIA 624-GLIWICE STADION PIASTA – Lipowa – Piwna – CENTRALNY DWORZEC KOMUNIKACYJNY – Wrocławska – Nowy Świat – Dolnej Wsi/Słowackiego – Daszyńskiego – Traktorzystów – Wilcze Gardło Tulipanów – Polna – Daszyńskiego – Chorynskowice – SOŚNICOWICE lub nawet niektóre kursy do SIERAKOWICE

    Przypomnieć należy sobie, że przez lata autobus linii 624 kursował trasą Toszecka – Śliwki – Orlickiego – Styczyńskiego – Daszyńskiego do Wilczego Gardła. W opracowaniu trasy nie zostały uwzględnione miejsca przystanków tylko układ linii, na jakich ulicach będzie się poruszała – jest to tylko projekt, w sensie pomysł, nie zaś dokument, który będzie obowiązywał od jutra. Sam Plac Piłsudskiego nie ma w sobie tak wielu generatorów ruchu, aby ilość ludzi wysiadających tam była odniesieniem – wysiadają tam, ponieważ kolejny przystanek jest dopiero na Częstochowskiej. Wystarczyłoby dokonać małej korekty zaprojektowanej trasy – Nowy Świat – Jana Pawła II – Dworcowa – Centralny Dworzec Komunikacyjny i osiągamy identyczny efekt – chodzi o dojazd do centrum. Podstawowy błąd popełniany przy okazji autobusu to traktowanie go jako taksówki. Autobus ma dowieźć ludzi możliwie jak najbliżej, nie zaś pod same drzwi. Uwaga co do ul. Polnej – można oczywiście puścić autobus istniejącą ul. Ceramików, jednak dojazd od strony ul. Polnej byłby szybszy i warto o nim pomyśleć. Co do częstotliwości można dyskutować – można zwiększyć do stałej , co 20 minut, proszę sobie jednak porównać z obecnie obowiązującą. Proszę również zauważyc, że autobus nie jedzie już przez Smolnicę! Tam skierowana jest linia 59! Zaś do Sośnicowic można dojechać jeszcze linią 924 w zmienionym układzie! Tak wydajnego i atrakcyjnego rozwiązania niestety obecnie nie ma…  

  2. Małe dopercyzowanie:

    "Ruch na węższej niż ul. Toszecka – z uwagi na objazd DK88 – ul. Perseusza odbywa się właśnie w ten sposób i mimo większego niż na ul. Toszeckiej ruchu – wydaje się, iż nie ma tam większych korków oraz innych tego typu problemów."

    Różnica w szerokości ulic – co można właśnie tam obserwować – nie ma wpływu na powstawanie korków. Na szerszej ul. Toszeckiej jest identyczny korek, a nawet często większy niż na węższej ul. Perseusza.

  3. Projekt jest rewelacyjny. Jest tylko jedna przeszkoda: Frankiewicz.

  4. Czy w związku z coraz bardziej populkarnymi także w Gliwicach formamirekreacji, jak chodzenie z kijkami i bieganie w plenerze, Państwa projekt modernizacji i rozbudowy komunikacji miejskiej uwzględni także potrzeby takich amatorów niewyczynowego sportu, czyli łatwo dostępne i bezpieczne oraz bezkolizyjne trasy dla nich z odpowiednią nawierzchnią elastyczną, możliwie najlepiej chroniącą przed kontuzjami i urazami? Niektóre takie trasy można wykonać w parkach z tartanu.

    • Cała odpowiedź na to pytanie zawarta jest w dwóch punktach mojego Programu Wyborczego. 

      W dziale Sport i kultura fizyczna oraz turystyka

      2. Zmiana proporcji wydatków na sport i kulturę fizyczną ponoszonych przez miasto na sport zawodowy i kwalifikowany oraz amatorski i popularyzację aktywności fizycznej na 50% do 50%

      W dziale Inwestycje

      2. Odzyskanie dla miasta „gliwickiego lasku bulońskiego”, jakim są tereny parku wzdłuż ulicy Chorzowskiej z założoną ekspansją do charakteru ponadlokalnego Parku Kultury i Wypoczynku

      Zwłaszcza Park stanowi wręćz idealne miejsce do stworzenia takich, nawet dość długich ciągów. Oczywiście należy również znaleźć inne przebiegi. Odwrócenie finansowania sportu na takie, które rzeczywiście zaspokaja ZBIOROWE potrzeby mieszkańców uwolni niezbędne na ten cel środki. Należy także, rzecz jasna, wykorzystać wszelkie inne możliwe źródła finansowania. 

      • Akurat Park Chorzowski ma niezłe trasy biegowe i spacerowe. W zeszłym roku kilka alejek utwardzono tłuczniem, po którym fajnie się biega, ale trzeba tam dojechać z inych dzielnic. Przydałoby się też zrobić wzdłuż nich oświetlenie wandaloodpornymi latarniami, bo wielu ludzi biega późnymi wieczorami a nawet w nocy. Plac Grunwaldzki ma niby to ścieżki zdrowia, ale biegają tam po bruku i asfalcie i to dziurawym. Dłuższe bieganie po takich nawierzchniach powoduje kontuzje i urazy, szczególnie u osób nieco cięższych, a często właśnie takie walczą w ten sposób z nadwagą.

        • No i jeszcze to, że tereny rekreacyjne winny być oddalone od zasmrodzonych ulic, żeby nie wdychać spalin i pyłu, bo zamiast o zdrowie można się przyprawić o chorobę albo nawet umrzeć na raka. To powinno być przedmiotem solidnych analiz i fachowego projektu, a nie urzędniczym "błyskiem intelektu", jak to ma ciągle u nas miejsce.

  5. Bez większych chyba problemów trasę autobus A4,który zapewne długo jeszcze będzie kursował można byłoby wydłużyć okrężnie przez Sikornik.Ułatwiłoby to dojazd do szkół młodzieży,a starszym mieszkańcom zapewne też byłoby pomocne chociażby w dojazdach do szpitali,które znajdują się obok tej trasy.

    • Oczywiście, oprócz Sikornika, można byłoby pomyśleć jeszcze o Trynku… potem Bojkowską do Pszczyńskiej, a potem również Nowe Gliwice, Bojków… itd… można byłoby jeszcze puścić A4 do Ostropy a potem może do Wilczego Gardła…? Tylko chyba własnie nie o to nam chodzi. Bardzo przepraszam za swój sarkazm ale obserwuję linię A4 od Wójtowej Wsi do GTM… jeździ prawie pusta.

      Chodzi nam o to, aby linia była jak najbardziej atrakcyjna pod względem czasu przejazdu. Generatory ruchu są oczywiście ważne – ale na proponowanej trasie przedłużenia A4 jest tylko 1 szpital… lepszym rozwiązaniem byłoby w tej sytuacji puszczenie A4 ul. Kościuszki – 3 duże szpitale!!! 

      Natomiast to o czym entuzjasta pisze wykonuje obecnie linia 186, zatem po co miałaby to dublować A4? 🙂

  6. przecież te trzy szpitale są obok obecnej trasy A4.Chodzi o to,że zanim dojdzie do nowych rozwiązań komunikacyjnych całkiem prosto, natychmiast można tę linię wydłużyć.

  7. Na profilu facebook pojawił się baaaaardzo obszerny komentarz Pana Piotra Kasprzyka 🙂

    "Chciałem jakoś oficjalnie skomentować plan transportowy KWW D. Jezierskiego (przygotowany przez P. Uniowskiego), ale zwyczajnie się nie da. Poza kilkoma trochę zbyt ogólnymi marzenio-zwrotami (vel. "Miasta, które chcą uchodzić za nowoczesne i rozwijające się w sposób zrównoważony po prostu inwestują w tramwaje") i kilkoma oczywistymi ocenami, konkrety są w większości po prostu złe. Wprowadzanie kolejki podmiejskiej i jednoczesne dublowanie jej z tramwajami (np. połączenie Łabęd i Kopernika), dworzec KM oddalony od dworca kolei międzymiastowej (kiedy akurat ta frankiewiczowska "Zachodnia Brama Śląska" to jeden z niewielu transportowych pomysłów tej ekipy, pod którym mogę się podpisać – nie ma lepszego miejsca na centrum przesiadkowe), po prowadzenie linii tramwajowych kilometrami tylko po to, by obsłużyć jeden generator ruchu (najlepiej przy KSSE, gdzie mamy system zmianowy), czy jeden parking P&R, nie mówiąc już o tych zawijasach by linia tramwajowa obsługiwała wszystko, co się da. Tak hipotetycznie patrzę na mój dojazd (który na szczęście niedługo będzie przesłością) na kluczowej trasie z Kopernika na dworzec, i z obecnych autobusowych 12 minut wg powyższego planu zrobi się ile, 15, 20? Dla obsługi ogródków działkowych przy Śliwki? Eh, i tak można polecieć po każdej linii. Wiem, żeBartosz Rybczak zaraz napisze, żebym komentował na stronie info-postera , ale ja już nie mam zwyczajnie sił na robieniu kilkugodzinnych analiz, z których wynika dalsza konieczność analiz (wystarczy mi poczytać dyskusję na fb Andrzej Wawrzyczek z autorem opracowania, to jest niekończąca się opowieść), zresztą dopiero teraz miałem chwilę by przejrzeć ten "plan". I z dwojga złego naprawdę nie wiem, czy wolę antytramwajowego fanatyka czy tramwajowego fanatyka – to drugie jest na pewno bardziej kosztowne. Póki jeszcze spełnia zadania – super, ale jak jest spełnieniem snu o wepchaniu tramwaju gdzie się da – mój Boże. Btw, spojrzałem na nasz projekt sprzed bagatela ponad 5 lat – kurde nie było to złe, szkoda, że ekipa jest jaka jest. 
    PS I jestem jak najbardziej za powrotem tramwajów w pewnej formie w niektórych kierunkach. Dla Kopernika mam lepszy pomysł 
    .
     

    Naprawdę cieszy, że nagle wrócił temat tramwajów, ale martwi mnie trochę krytyka, która w zasadzie no… jest taka mało konstruktywna trochę. Już wszystko tłumaczę. 

    "Chciałem jakoś oficjalnie skomentować plan transportowy KWW D. Jezierskiego (przygotowany przez P. Uniowskiego), ale zwyczajnie się nie da. Poza kilkoma trochę zbyt ogólnymi marzenio-zwrotami (vel. "Miasta, które chcą uchodzić za nowoczesne i rozwijające się w sposób zrównoważony po prostu inwestują w tramwaje") i kilkoma oczywistymi ocenami, konkrety są w większości po prostu złe"  – zacytowane zdania są argumentami ad personam… co to znaczy bowiem, że czegoś się nie da? Da się, trzeba tylko chcieć! To jedno. Drugie – każdy ma prawo do własnej opinii, jednak narzucanie jej innym – nie tylko w moim wrażeniu "jest po prostu złe". Zgadzam się z faktem, że koncepcja tutaj przedstawiona może się komuś nie podobać, jednak mówienie o niej tylko na tej podstawie, że jest zła jest dość poważną manipulacją. Co innego wrażenie, że jest zła… co innego ocena, że jest zła! 🙂

    Dalej: "Wprowadzanie kolejki podmiejskiej i jednoczesne dublowanie jej z tramwajami (np. połączenie Łabęd i Kopernika), dworzec KM oddalony od dworca kolei międzymiastowej " – wydaje mi się, wręcz jestem o tym przekonany, że nie doczytał Pan całości lub zastosował jakiś skrót myslowy, który był obcy tworzącym "Obywatelski projekt". Zadaniem i celem kolejki podmiejskiej nie jest dublowanie tramwaju i w zasadzie ona go nie dubluje! Podstawowym zadaniem kolejki miejskiej prowadzonej akurat w tym kierunku jest dowożenie pasażerów z okolic Toszka/Pyskowic. Trudno jednak przyznać Panu rację w Pańskim rozumowaniu – bo zdaje się, że Pan widzi jakąś rywalizację miedzy tymi dwoma środkami transportu. Gdyby wprowadzić kolejkę miejską, która po wyruszeniu z dworca w Gliwicach zatrzymywałaby się dopiero w Pyskowicach – mielibyśmy do czynienia z pociągiem prawie pośpiesznym 🙂 a przecież nie o to chodzi i stąd przystanki na Koperniku oraz w Łabędach. Dajmy na to pasażer z ul. Głównej w Łabędach chce dojechać do centrum i ma wybór – autobus, tramwaj lub pociąg w trzech róznych prędkościach. Chce bardzo szybko dojechać – to korzysta z pociągu. Chce dojechać na Zatorze – korzysta ze zmienionej w swoim przebiegu linii 126, chce dojechać do CH Arena – wówczas najpierw dojeżdża autobusem lub idzie sobie spacerkiem do linii tramwajowej, a potem z niej korzysta.
    Szkoda, że na tej podstawie zakwestionował Pan cały sens kolejki podmiejskiej – to jest logiczny błąd "pars pro toto" (część za całość). Nie odniósł się Pan do kierunku na Bytom i Knurów/Rybnik. Szkoda.

    Dalej: "dworzec KM oddalony od dworca kolei międzymiastowej" – po raz kolejny mam wrażenie, że Pan nie doczytał do końca lub zbyt emocjonalnie do tego podszedł…. ale powiadam – to tylko moje wrażenie i mogę się mylić! 🙂 Kolejka miejska odjeżdża z peronów dworca głównego!!! Przecież tam jest czarno na białym napisane. Przystanki zaznaczone na Centralnym Dworcu Komunikacyjnym NIE SĄ PRZYSTANKAMI POCZĄTKOWYMI kolejki miejskiej!!! W celu usprawnienia można byłoby jedynie podciągnąć kolejkę w kierunku Pyskowic do CDK jako przystanku początkowego, tak, żeby pasażerowie innych środków komunikacji również mogli z niej korzystać.
    Dodatkowo : odległość dworca głównego od dworca komunikacyjnego nie jest dużą odległością – nie jesteśmy w stanie w warunkach Gliwic wybudować dworca takiego jak w Krakowie – zatem opieramy się na innych założeniach. Mój promotor zawsze powtarzał "tak krawiec kraje jak mu materii staje" Dobrych nawet rozwiązań nie możemy wprost i bezmyślnie kopiować do Gliwic, ale należałoby je dostosować do istniejących tutaj warunków.

    Dalej: "poprowadzenie linii tramwajowych kilometrami tylko po to, by obsłużyć jeden generator ruchu (najlepiej przy KSSE, gdzie mamy system zmianowy), czy jeden parking P&R, nie mówiąc już o tych zawijasach by linia tramwajowa obsługiwała wszystko, co się da" – znowu nie zauważył lub nie przyjrzal się Pan zamieszczonej mapce… KSSE nie jest jedynym generatorem ruchu, mamy jeszcze dużą część Łabęd tzw "Zakanał" oraz pasażerów z kierunku Taciszowa, Rzeczyc, Toszka, Pyskowic w alternatywnej trasie.
    Zdaje się, że w "Obywatelskim projekcie" zostało napisane, że jest to tylko pewna propozycja, nad którą powinni pochylić się fachowcy w dziedzinie komunikacji, zatem proszę się nie obawiać – ten "Projekt" zanim ewentualnie wszedłby w życie zostanie na pewno skorygowany! 🙂

    Dalej: "Dla obsługi ogródków działkowych przy Śliwki?" nie za bardzo wiemskąd taki wniosek? Przystanek w okolicach Placu Piłsudskiego – może być ale wyłącznie na żądanie gdzieś na trasie ogródków – potem CH Arena (jadąc po niewielkie zakupy obecnie musze korzystać z samochodu, a wówczas mógłbym skorzystać z tramwaju) i dalej w kierunku Kopernika jedna linia, druga zaś do kolejnych dużych generatorów ruchu.

    Dalej: "Wiem, żeBartosz Rybczak zaraz napisze, żebym komentował na stronie info-postera , ale ja już nie mam zwyczajnie sił na robieniu kilkugodzinnych analiz, z których wynika dalsza konieczność analiz (wystarczy mi poczytać dyskusję na fb Andrzej Wawrzyczek z autorem opracowania"  – w tym momencie mam wątpliwości, co do czystości intencji autora komentarza – zamiast rzeczowej dyskusji opartej na konkretnym materiale, co do znajomości którego udowodniłem, iż nie jest znany do końca, zamiast merytorycznych odniesień lub próby znalezienia optymalnych rozwiązań mam do czynienia ze zwykłym dezawuowaniem tegoż "Projektu". No szkoda, że autor podtrzymuje obecny system dyskusji prowadzony w Gliwicach, no ale… każdy jest wolny i ma prawo do swoich zachowań. Mimo, że jest mi trochę przykro – ale nie ze względu na jakieś osobiste ambicje, tylko na brak znajomości krytykowanego przedmiotu jakim jest zaproponowany "Projekt" cieszę się, że temat jest podejmowany i pojawiają się uwagi, które powinny w moim mniemaniu stac się podstawą do rzeczowej dyskusji… można oczywiscie używać zwrotów wiadomego autorstwa o jakichś fanatykach… to też o czymś świadczy.
     

    Szkoda również, że pominięte zostały pozostałe rozdziały tegoż "Projektu" – komunikacja autobusowa i komunikacja nocna. Szkoda również, że nie przedstawił Pan swojego pomysłu na Kopernik, ale cieszy mnie niezmiernie, że Pan go ma i bedzie można nad nim dyskutować w przyszłości.

     

    • Wywołany do tablicy w końcu znalazłem czas na komentarz.

      Zacznę od pewnej uwagi – mój komentarz został „wyłowiony” z prywatnego profilu i taka półprywatna forma miała powód jeden – totalny brak czasu na prowadzenie dyskusji. Niestety, moja sytuacja zawodowa i przede wszystkim prywatna nie daje mi aktualnie nawet pół godziny dziennie na życie publiczne, które zmuszony jestem ograniczać do minimum (i nie chodzi tu tylko o „bicie się z UM” w różnych sprawach, ale i dyskusje czy komentarze). Wasz dokument ma stron 90, więc by skomentować to oficjalnie nie wystarczy nieco uszczypliwy prywatny komentarz jak przytoczony, zapewne skończyłoby się na kilkunastu stronach. Tak przynajmniej to widziałem po lekturze (którą i tak musiałem odkładać, by nie czytać pobieżnie, a jak wiadomo samo przeczytanie zajmuje to czasu sporo). W odpowiedzi byłoby kolejne kilkanaście stron i tak się kręcimy.

      Dlatego też dalej nie pokuszę się o pełen komentarz lecz odpowiem na powyższe. Zacznę akurat od końca i części „w tym momencie mam wątpliwości, co do czystości intencji autora komentarza – zamiast rzeczowej dyskusji opartej na konkretnym materiale, co do znajomości którego udowodniłem, iż nie jest znany do końca, zamiast merytorycznych odniesień lub próby znalezienia optymalnych rozwiązań mam do czynienia ze zwykłym dezawuowaniem tegoż „Projektu” (itd. do końca akapitu)”. Proszę nie wyciągać za dalekich wniosków, jak pisałem – komentarz wyciągnięty z profilu prywatnego, co w jakiś sposób daje przyzwolenie na skróty, niedopowiedzenia (to odnośnie nieznajomości materiału), lekkie złośliwości i nie odnoszenie się w sposób merytoryczny (bo na odniesienie się merytoryczne po prostu brak czasu). Również odniesienie do dyskusji z AW nie jest jakimś deprecjonowaniem konieczności dyskusji, a prostym stwierdzeniem – nie mam na nią czasu, przynajmniej nie w zakresie takim, w jakim bym chciał dyskutować i przynajmniej póki dyskusja do niczego nie prowadzi (czyli prawdopodobnie póki na stołku prezydenta zasiada kto zasiada). Do ostatniego akapitu jeszcze wrócę, ale narazie pokolei.

      Odnośnie akapitu odnoszącego się do mojego wpisu „Dalej: „Wprowadzanie kolejki podmiejskiej i jednoczesne dublowanie jej z tramwajami (np. połączenie Łabęd i Kopernika), dworzec KM oddalony od dworca kolei międzymiastowej”:
      1. Zacznę od końca powyższego akapitu – „Szkoda, że na tej podstawie zakwestionował Pan cały sens kolejki podmiejskiej”. Ależ absolutnie nie kwestionowałem sensu kolejki podmiejskiej, wręcz odwrotnie. Może ujmę to w ten sposób – w żadnym miejscu dokumentu nie ma wyliczeń dotyczących potencjalnych zapełnień i ewentualnego sensu ekonomicznego takiego przedsięwzięcia (zwracam szczególną uwagę na słowo ekonomiczność, które nie oznacza ani opłacalności czy taniości). To oczywiste, że takich wyliczeń raczej nie przedstawicie, bo za podobne opracowania daje się setki tysięcy złotówek i powinny one zawierać dużo danych wsadowych, których po prostu za darmo nie uzyskacie. Natomiast patrząc na Waszą koncepcję odnoszę wrażenie, że jest to ładnie przygotowana układanka oparta o zbyt optymistyczne założenia, które można sprowadzić do „będzie atrakcyjna komunikacja, będzie płatne parkowanie w centrum i kilka innych rzeczy (o których piszecie wcześniej), to ludzie będą z tej KM korzystać i ją zapełnią”. Niestety, założenie się nie spełnia i nagle się okazuje, że albo tniemy czestotliwości (bo pasażerów nie przybyło tyle, by zapełnić i tramwaj, i autobusy, i kolej), albo tworzymy komunikację bez patrzenia na ekonomię, czego bym bardzo nie chciał. I tutaj wracam do Pana stwierdzenia „Trudno jednak przyznać Panu rację w Pańskim rozumowaniu – bo zdaje się, że Pan widzi jakąś rywalizację miedzy tymi dwoma środkami transportu” – to nie kwestia rywalizacji, a realnego podejścia i chęci braku kanibalizowania się wzajemnie komunikacji. Nie jest żadną wartością dodaną to, że do Dworca mogę dojechać 3 różnymi środkami transportu publicznego, bo wszystkie są dalej komunikacją miejską. Oczywiście, wartością jest to, że mogę dojechać różnymi trasami, ale nie to, że mogę wybrać kolej, autobus czy tramwaj.
      Wracając do Gliwickiej Kolei Dojazdowej – jak najbardziej jestem za tym pomysłem i myślę, że wielu zajmującym się komunikacją świta to po głowie. Aż prosi się o taką kolej i tutaj jak najbardziej doceniam Pana pracę w szczególności w przeanalizowaniu przebiegów w rozbiciu na konkretne linie kolejowe i tory. Natomiast nie zgadzam się z założeniem (i do tego biłem w komentarzu o dublowaniu), że kolej podmiejska musi się ograniczyć do dojazdu tylko z miejscowości ościennych, zaś dla komunikacji wewnątrzmiejskiej przeznaczamy odrębny środek transportu. Oczywiście, najlepszym środkiem transportu dla obsługi osiedla Kopernika byłby tramwaj, lecz jest to założenie teoretyczne – praktycznie jak najbardziej trzeba wziąć pod uwagę, czy budowanie specjalnej infrastruktury dla obsługi osiedla ma sens, choćby w przypadku, gdy w jego okolicach będzie przebiegać kolej dojazdowa. W moim przekonaniu bardziej racjonalne (i zwracam uwagę na „w moim przekonaniu”, ponieważ oczywiście nie robię tu specjalnych obliczeń) mogłoby być np. stworzenie krótkiego odgałęzienia kolei na wysokości osiedla Kopernika tak, by kolej przebiegała w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Oczywiście jej dostępność byłaby nieco gorsza niż tramwaju, lecz jednocześnie czas przejazdu na poziomie 3 minut niweluje dłuższy czas dojścia (z niektórych części osiedla) i konieczność przesiadki w dworcu przesiadkowym dla podróży do innych miejsc docelowych. Pozostaje również komunikacja autobusowa. Również wymagałoby to zwiększenia częstotliwości w stosunku do Pana propozycji. Natomiast jako osoba, która dojeżdża do centrum autobusem od raptem 15 lat muszę stanowczo stwierdzić, że jak najbardziej komunikacja autobusowa wspomagana przez kolej może być wystarczająca dla obsługi Kopernika (i tu trzeba podkreślić, że czas i pewność przejazdu zgodnie z planem jest znacznie lepsza niż lata temu). Wspomagany przez kolej dojazdową Kopernik miałby świetną komunikację bez kosztów budowy linii tramwajowej.
      Tu jeszcze słowo o samej GKD w rozumieniu dojazdów spoza miasta – jak powiedziałem, pomysł super, ale kto za to zapłaci? Przepraszam, ale mówimy o komunikacji, która nie jest w zakresie gmin. I nie mam tu na myśli tego, że Gliwice powinny ten temat olać (jedną z największych bolączek obecnych władz jest właśnie olewanie tematów, które „nie są w ich kompetencjach”), a sam fakt braku środków w budżecie na taką komunikację (które z naszych – gliwickich – podatków idą do innego, wojewódzkiego, skarbczyka). Co innego, jeżeli faktycznie Kolej miejska miałaby mieć w Gliwicach jakieś większe znaczenie (jak np. spora częstotliwość kursowania między Łabędami a dworcem), wtedy można się zastanowić nad sensownością „wzpomożenia” jej przez ekspansję poza miasto. W innym wypadku – jak najbardziej jestem z GKD, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że powołanie własnego przewoźnika, kupno taboru w celu obsługi połączeń podmiejskich dla miasta wielkości Gliwic jest raczej czystym marzeniem.

      Akapit „Dalej: „dworzec KM oddalony od dworca kolei międzymiastowej” (itd.)” – wywód nie zmienia oceny. Czemu nie skorzystać z pomysłu lokalizacji za dworcem głównym (który, nota bene całkiem możliwe, że został zaczerpnięty z różnych dyskusjach na forach Skyscrapercity czy Poster, gdzie lokalizacja „centrum przesiadkowego” w niedoszłym Focusie była mocno krytykowana, a tereny kolejowe za dworcem były często sugerowane jako idealna lokalizacja). Nawet, jeżeli do Dworca Głównego jest nieznaczna odległość, nie ma sensu lokalizacja centrum przesiadkowego w rejonie ulicy Jagiellońskiej, jeżeli lokalizacja przy obecnym dworcu jest jak najbardziej możliwa, a przy okazji jednak odrobinę lepsza (zlokalizowana bardziej centralnie w stosunku do układu dróg, dodatkowo przy samym dworcu kolei międzymiejskiej – blisko, ale po co zmuszać ludzi do chodzenia, skoro nie trzeba?).

      Akapit „Dalej: „Dla obsługi ogródków działkowych przy Śliwki?” (itd.)” – proszę wybaczyć lekką szyderę, ale nie do końca rozumiem sens w tyczeniu komunikacji na około, tj. trasowaniu tramwaju przez Śliwki i plac Piłsudskiego, gdy (tu nie trzeba specjalnych badań) nie są to główne kierunki przemieszczania pasażerów? Co innego odwrócić sytuację – bezpośrednio do dworca posłać tramwaj, a okrężnie autobus – jak najbardziej. Przypominam, że cały czas musimy tutaj budować dodatkową infrastrukturę, a jednocześnie pogarszamy czas przejazdu do najważniejszych generatorów ruchu (zakładając, że chcemy, by ludzie przesiedli się na tramwaj).

      Jak widać dla samej odpowiedzi na kilka uwag zrobił się ładny referat, więc dalej w skrócie, w nawiązaniu do „Szkoda również, że pominięte zostały pozostałe rozdziały tegoż „Projektu” – komunikacja autobusowa i komunikacja nocna. Szkoda również, że nie przedstawił Pan swojego pomysłu na Kopernik, ale cieszy mnie niezmiernie, że Pan go ma i bedzie można nad nim dyskutować w przyszłości”.

      Bardzo się cieszę, że Pan stworzył tak obszerne opracowanie i jak najbardziej zgadzam się z wieloma punktami, a przede wszystkim z absolutną koniecznością reorganizacji komunikacji miejskiej w Gliwicach i wzięciu za nią odpowiedzialności przez UM.
      Dużo diagnoz jest trafnych i ciekawych, natomiast mam spore zastrzeżenia do samego projektu, który uważam za nieekonomiczny i nieefektywny, a przede wszystkim nie oparty o jakiekolwiek wyliczenia. To raczej wizja na zasadzie „fajnie by było”, która może zostać mocno zaburzona przez realia (choćby wspomniane wcześniej kwestie realnych potoków pasażerskich). Stąd nieco złośliwy komentarz o „fanatyzmie”, bo trochę wygląda ten układ fanatycznie, na zasadzie „zapewnić szynę wszystkim”. Wiąże się to poniekąd z Pana pierwszym założeniem przy projektowaniu „Podstawowym założeniem jest zbudowanie sprawnej zbiorowej komunikacji miejskiej opartej o linie kolei podmiejskiej, nowoczesnego tramwaju oraz linii autobusowych”, które jest założeniem od początku narzucającym rozwiązania komunikacyjne, które przecież powinny być wynikiem analiz (czytając dalej Pana opracowanie można przeczytać, że to szyna jest tutaj najważniejsza). Głównym założeniem powinno być po prostu stworzenie dobrej (nie będę rozwijał tego znaczenia, zdajemy sobie raczej sprawę, o co chodzi) komunikacji miejskiej, potem na podstawie analiz, na podstawie obliczeń numerycznych ale i danych o np. możliwości technicznej prowadzenia danych linii wybór, gdzie jaka komunikacja jest zasadna. To oczywiście nie jest możliwe do spełnienia przez mnie czy Pana, lecz brakuje mi w Pana opracowaniu związanej z powyższym powściągliwości. Takie podejście widać zresztą i w komentarzu poniżej „Cieszy fakt, że politycy zamiast wmawiać ludziom, że tramwaj to przeżytek, doszli wreszcie do wniosku, że tramwaj to konieczność!” – nie, tramwaj to nie jest konieczność i piszę to jako wielki zwolennik komunikacji szynowej (w każdym rodzaju)! Nieprawdą też jest, że „każdy nowoczesny system komunikacyjny oparty jest przede wszystkim o lekki transport szynowy” (zakładam oczywiście, że ma Pan tutaj na myśli tramwaj i premetro, bo ciężko metro i kolej miejską zaliczać do transportu lekkiego, chociaż nomenklatura nie jest tutaj spójna). Oczywiście, najprawdopodobniej doszlibyśmy do wniosku, że właśnie lekki transport szynowy w Gliwicach na wielu kierunkach jest odpowiedni, natomiast postawienie takiego założenia może doprowadzić do rozwiązań nieoptymalnych.

      Mam również poważne wątpliwości co do finansowania i wyliczeń kosztów. Zresztą proszę zwrócić uwagę na punkt o „7. Projekty, pomysły, wizje… no dobrze, ale skąd wziąć na to wszystko pieniądze – rzecz o źródłach finansowania.” – tak naprawdę ten cały punkt to takie mielenie, że przecież oczywiste, że w dłuższej perspektywie się opłaci (bo szyny się opłacają, bo nie będziemy truć etc.), a pieniądze „z Unii”, partnerstwa… . Niestety, pieniędzy z Unii nie wystarczy (nawet przy priorytecie Unii dla szyn), bo one też są ograniczone, a chętnych mnóstwo. Natomiast wyliczenia – nie podał Pan nawet prostej tabelki, z której możnaby się dowiedzieć, czy choćby liczba składów (40) jest prawidłowa, ani dokładnej długości linii, a przede wszystkim ograniczył Pan koszty tylko do tych dwóch elementów. A gdzie koszty budowy centrum przesiadkowego? Przystanków dla GKD? Gdzie tabor dla GKD? Gdzie – przede wszystkim! – jakikolwiek zarys tego, ile taka komunikacja może nasz rocznie kosztować? Jestem jak najbardziej za sprawną, rozbudowaną komunikacją miejską, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że jeżeli przedobrzymy, kasy zabraknie na wiele innych, równie potrzebnych wydatków, a komunikacja może się stać takim kosztownym pomnikiem jak Podium.

      Dobra, siedzę już nad tym pół soboty i to jest to, czego – cały czas – chciałem uniknąć. Jeżeli jest Pan otwarty na dyskusję i krytykę, a dyskusja ta przestanie być czysto teoretyczną, a będzie ocierać się o praktykę (faktycznie będziecie w stanie wprowadzić zmiany w KM), chętnie opracuję wszystkie uwagi (w innym wypadku może kiedyś, gdy będę miał więcej czasu). Dalej więcej nas łączy, niż dzieli.

      Aha, co do „mojego pomysłu na Kopernika” – niespecjalnie mogę go teraz przedstawić, gdyż własnie złożyłem pracę na konkurs dyplomowy i przed wynikami nie chciałbym jej na wszelki wypadek udostępniać. Mogę tylko w skrócie powiedzieć, że opiera się o to, co napisałem wyżej (tj. stworzenie odnogi linii kolejowej przybliżającej przystanek do samego osiedla) oraz poprowadzeniu dalej kolei miejskiej przez tereny niedoszłego Focusa – Politechnikę – Podium – Trynek – Nowe Gliwice i połączenie z dawną linią kolejową na lotnisko (nie pamiętam teraz numeru tej linii, ale wiadomo, o którą chodzi – teren pod dwutor jest dalej). Dyplom był akurat urbanistyczny, więc tu też samo trasowanie jest wszędzie opisane jako „wymagające sprawdzenia”, natomiast jest to pewien pomysł na funkcjonowanie kolejki miejskiej, na który możecie zerknąć (przy zainteresowaniu mogę tę pracę przesłać). Moje poglądy na KM zmieniały się przez lata, więc mam nadzieję, że i Pan nie jest tutaj specjalnie usztywniony w swoich pomysłach.

      Pozdrawiam,
      Piotr Kasprzyk

      • Szanowny Panie, chyba poczułem, co to nadmiar obowiązków i brak wystarczającej ilosci czasu… 

        Muszę przyznać, iż moja mała duża prowokacja wobec Pana udała się znakomicie 🙂 

        Na początku bardzo serdecznie chciałbym podziękować Panu za poświęcony czas, podjęcie tematu (sam po sobie wiem, ile wyrzeczeń to kosztuje, ile czasu trzeba poświęcić, ile namysłu, itd.) oraz bardzo rzeczowe i merytoryczne argumenty.

        Przywrócił mi Pan wiarę w człowieka 🙂 Okazuje się, że poza odpowiedzialnymi za komunikację w Urzędzie Miejskim tak wiele osób ma nie tylko pomysły, ale również ważne uwagi, których nie sposób po prostu pominąć lub przemilczeć, co niestety – z przykrością nie tylko ja stwierdzam – że ma miejsce.

        „Obywatelski” (już z samej nazwy wynika, że jest to tylko pewien pomysł) projekt powstawał około 2 miesięcy – był edytowany 432 razy w ciągu ponad 154 godziny pracy. Zmianie i dyskusjom podlegało praktycznie wszystko – koncepcje, trasy, częstotliwość, ilość linii, ich przebieg, itd., a wszystko, aby było jak najbardziej precyzyjnie. Ma Pan całkowitą rację – nie stać nas na przeprowadzenie aktualnych stanów napełnień, preferencji podróżujących, itd. To wszystko zostało zaprojektowane i obliczone na podstawie prowadzonych od ponad 5 lat obserwacji komunikacji miejskiej… dokumenty napełnień z lat 2007/8, mnóstwo stron notatek z rozmów z ludźmi, ich uwag, poczynionych obserwacji i wniosków czyli najbardziej profesjonalnie, jak tylko mogliśmy to zrobić.

        Podstawowe założenie: KOMUNIKACJA szybka, sprawna, atrakcyjna, zniechęcająca do korzystania z własnego samochodu.

        Co do umiejscowienia dworca komunikacji – nikt tutaj się przy niczym nie upiera. Naszym zdaniem najlepszym, najbardziej wydajnym rozwiązaniem z wielu względów byłby teren po Focus Park – daje lepsze możliwości skomunikowania.

        Tak, ma Pan rację, trzeba będzie czasu do przekonania wielu osób, aby pozostawiły swoje samochody na parkingach lub pod domem i skorzystały z komunikacji zbiorowej. Tylko to wynika z zaniedbań poczynionych w Gliwicach już za panowania nam nieomylnego Zygmunta Frankiewicza. Ani ja, ani nikt z podejmujących się projektu nie mieliśmy wpływu na to, co się obecnie dzieje – mamy pomysł jak to uzdrowić. Wiemy, że nie będzie to łatwe, ale wiemy też, że nie będzie to niemożliwe.

        Częstotliwości, ilość linii, ich przebieg – otworzyliśmy dyskusję – proszę zauważyć… nagle wszyscy dostrzegli potrzebę zrobienia czegoś z gliwicką komunikacją – zatem problem jest… może był  on do tej pory sprytnie ukrywany, ale niestety – nie będziemy współczesnymi Kolumbami – jedyne co zrobiliśmy to po prostu postawiliśmy trafną diagnozę oraz zaproponowaliśmy jakieś tam ciekawe lub mniej ciekawe rozwiązanie. Można nad tym dyskutować… ale wreszcie jest nad czym – trzeba acząć coś działać w tej materii. Bo jest źle, a będzie jeszcze gorzej…

        Troszeczkę spłycił Pan te 3 środki komunikacji lub być może my popełniliśmy pewien skrót myślowy – dlaczego aż 3 środki komunikacji na Kopernik? I dlaczego pętla w okolicy planowanej stacji? Już wyjaśniam – dlatego, że 2 często kursujące linie tramwajowe do Łabęd byłyby pozbawione sensu – rzeczywiście mogłoby to być nieekonomiczne. Początkowo zaplanowaliśmy pętlę tramwajową w okolicy Kąpieliska, ale później po namyśle – postanowiliśmy doprowadzić linię do zachodniej strony osiedla, która zostanie pozbawiona części linii autobusowych… Kopernik to ok. 15 000 mieszkańców, Łabędy od tej strony, o której mówimy – tylko 8 000. Początkowo na Koperniku miało nie być przystanku osobowego – doszliśmy jednak do wniosku, że warto jednak takowy zbudować.

        Nasze założenie – komunikacja jak najbardziej dostępna dla wszystkich, zwłaszcza dla osób starszych, matek z dziećmi, osób niepełnosprawnych – nie sposób o takich osobach zapomnieć –  dlatego zdecydowaliśmy się właśnie na autobus i tramwaj dla miasta, a kolej dojazdową dla ościennych miejscowości.

        W imieniu wszystkich biorących udział w projekcie pragnę wyrazić wdzięczność raz jeszcze za bardzo rzeczowe i merytoryczne podejście do naszego  projektu. Liczymy na współpracę – myślę, że nadszedł czas, aby usiąść przy stole – oczywiście w ramach wolnego czasu przy licznych obowiązkach – i rzetelnie przedyskutować sprawę. Przy okazji i Pan i my ukazaliśmy po raz kolejny potężne zaniedbania władz miasta w tej dziedzinie, za które pewne osoby są opłacane – przecież nie pracują za darmo…  to co zrobił Pan i my… to praca społeczna, poza własnymi zajęciami, pracą i rodziną… wymagająca wielu wyrzeczeń i poświęceń.

        Pozdrawiam,

        Piotr Uniowski
         

         

  8. Zapoznałem się z pomysłem Pana Andrzeja Wawrzyczka zamieszczonym na jego blogu i wyrobiłem sobie własną jakąś tam opinię na temat jego wiedzy, którą pozwolę zachować sobie wyłącznie dla siebie. Dobrze, że powstają pomysły nowe lub zmodernizowane – to dobry start w dyskusję o tramwaju. Dobrze byłoby też, gdyby za tymi pomysłami szła konkretna wiedza – dlatego udział w takiej dyskusji fachowców w dziedzinie komunikacji jest po prostu niezbędny.
    Cieszy fakt, że politycy zamiast wmawiać ludziom, że tramwaj to przeżytek, doszli wreszcie do wniosku, że tramwaj to konieczność!

Leave a comment

Your email address will not be published.


*