Konferencja prasowa (1) – oświadczenie w związku z Postanowieniem Sądu

14 komentarzy

Dzisiaj przekazałem mediom oświadczenie w związku z Postanowieniem Sądu z 26 lipca i jego konsekwencjami.

konf

Oświadczenie

Szanowni Państwo, Postanowieniem z 26 lipca 2013 roku Sąd Rejonowy w Gliwicach X Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego dokonał prawdziwego przełomu w podjętych przeze mnie przewidzianych prawem działaniach, mających na celu ukrócenie patologicznego i niezgodnego z prawem sposobu zarządzania gliwickimi spółkami z udziałem gminy. W tym patologicznym układzie uczestniczyli i niestety wciąż uczestniczą przedstawiciele władz miasta a także zarządów i organów nadzoru niektórych miejskich spółek.

Od jesieni ubiegłego roku skutecznie informowałem Radę Miejską, w tym wielu radnych z osobna, organy nadzoru prawnego, NIK, RIO, samego wojewodę śląskiego, a także – za każdym razem – władze miasta, które otrzymywały do wiadomości, każde wysłane przeze mnie pismo. Informacje przekazywałem również mediom, zarówno lokalnym jak i ogólnokrajowym. To, w jaki sposób blokowane były kolejne próby zwrócenia uwagi opinii publicznej na rozmiary bezprawia w gliwickich spółkach, zasługuje na oddzielne opracowanie i być może, dla dobra wspólnego, takie opracowanie powstać powinno. W tym momencie znacznie bardziej istotna dla nas wszystkich jest jednak konstatacja, że wydawałoby się oczywiste, demokratyczne procedury i nasze wspólne prawo do kontroli nad sposobem sprawowania władzy i dysponowania publicznym majątkiem są tylko iluzoryczne.

Przez wiele miesięcy konsekwentnie nie tylko przedstawiałem dowody na łamanie prawa w gospodarowaniu mieniem publicznym, ale wręcz z tygodnia na tydzień wskazywałem na nowe patologiczne zjawiska i kolejne podobne przypadki. Nie czyniłem tego w tajemnicy – spotykałem się z czołowymi członkami lokalnych struktur partii politycznych, przygotowałem petycję do Rady Miejskiej, informowałem naszych parlamentarzystów. Doszło w końcu do tego, że w wyniku skargi do Wojewody Śląskiego prezydent Zygmunt Frankiewicz zmuszony został do złożenia wyjaśnień. To był moment przełomowy, bowiem nic w tych sytuacjach wyjaśnić się nie da, a właśnie za przyzwoleniem i jak widać wyraźnie pod ochroną Zygmunta Frankiewicza prawo było i wciąż jeszcze jest łamane.

Nawet wtedy jednak, mimo mojego wystąpienia na Komisji Rewizyjnej, wskazującego na całkowitą niezasadność prezydenckich wyjaśnień Rada Miejska a zwłaszcza Komisja Rewizyjna nie potrafiły w żaden sposób skorzystać ze swoich uprawnień i nie zrobiły dosłownie niczego. Nie wdając się teraz w szczegóły można stwierdzić, że mamy do czynienia z całkowitą kompromitacją radnych tej kadencji. Większość z nich nie jest godna społecznego mandatu zaufania, który otrzymała.

Ignorowanie zarówno przez Radę Miejską jak i władze miasta ewidentnych, udowodnionych faktów łamania prawa i dosłownego – co właśnie ostatnio potwierdził Sąd – paraliżu niektórych spółek prawa handlowego nie ma już w tej chwili jedynie znamion lekkomyślności, ale staje się permanentnym udziałem w ukrywaniu przestępstw oraz samo w sobie staje się przestępstwem przeciwko obrotowi gospodarczemu. Od teraz zaczynamy mówić nie tylko o bezczynności, niedopełnieniu obowiązków i przekraczaniu kompetencji, ale wręcz o prawnej odpowiedzialności ludzi, którzy będąc informowani o rozmiarach przestępstw, zakładali białe rękawiczki i bezczynnie przyglądali się całej sytuacji. Rozważam zatem poczynienie odpowiednich kroków prawnych w stosunku do konkretnych osób.

Pora na bardzo ważne w kontekście ostatniego Postanowienia Sądu stwierdzenie: kolejne sprawy, niektóre nawet poważniejsze w skutkach, toczą się nadal i zbliżają do nieuchronnego rozstrzygnięcia. Niestety, po 6 miesiącach zwłoki przy rozpatrywaniu mojej skargi do Wojewody Śląskiego (co skończyło się skargą do premiera), Wydział Nadzoru Prawnego wydał całkowicie go kompromitujące rozstrzygnięcie, które również zaskarżyłem, przekazując całą sprawę do wiadomości premiera. Dopuszczono się nawet manipulacji i przeinaczenia moich sformułowań.

Tymczasem dura lex sed lex i o żadnym relatywizowaniu prawa nie może być mowy. Jego sens najlepiej wskazuje Sąd, który w uzasadnieniu Postanowienia stwierdza: „Sankcja przewidziana przez ustawę jest surowa, gdyż jej celem było wyeliminowanie patologicznego zjawiska łączenia wielu stanowisk w spółkach z udziałem Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego”. Dokładnie to samo powtarzam od jesieni ubiegłego roku, a fakt nazwania tego zjawiska patologią przez sąd gliwicki ma ogromne znaczenie. Nie znam bowiem podobnego pouczenia co do istoty i ducha tych zapisów prawa, sformułowanego w ciągu ostatnich 20 lat. Wciąż jeszcze jest pora, aby przed podobnymi katastrofalnymi skutkami ustrzec inne spółki miejskie, o których dysfunkcjach prawnych piszę od dawna. Dlaczego władze miasta nie chcą z moich ustaleń skorzystać i nie robią niczego dla naprawienia sytuacji? Jaką rolę pełni naprawdę wydział Nadzoru Właścicielskiego? Dlaczego nie wyciąga się konsekwencji w stosunku do prezesów i członków organów nadzoru? Jakie posiadają oni kompetencje, by powierzyć im zarządzanie mieniem publicznym? Kiedy zwrócą nienależnie pobrane ogromne uposażenia? – wszystkie te pytania powinny być teraz stawiane codziennie przez radnych, media i obywateli. Jeśli nikt ich nie postawi i tak zostaną zadane ale w zupełnie inny, kompromitujący nas wszystkich jako lokalną społeczność, sposób. Tego procesu zatrzymać się już nie da.

Na koniec zacytuję słowa Prezydenta Zygmunta Frankiewicza, który obraził tysiące osób w swoim wystąpieniu tuż po ostatnim referendum, w efekcie konkludując:

„Nie było żadnych nadużyć i tym bardziej korupcji i proponuję Państwu, żeby bardzo szczegółowo śledzić ciąg dalszy, dlatego, że to są puste słowa, za którymi nie szło i nie idzie nic. Będziemy mogli spotkać się ponownie i podsumować, znowu bez satysfakcji, że to były czyste oszczerstwa. I bardzo dobrze, niech to uprawnione służby, organy sprawdzą po to, żeby uciąć sprawę. Ja jestem za doprowadzaniem takich spraw do końca.”

Doprowadzę tę sprawę do końca, Panie Prezydencie. Może Pan być o to spokojny.

Dariusz Jezierski

Oto szczególnie istotne fragmenty postanowienia Sądu, o którym mowa:

 Postanowienie 1Postanowienie 2Postanowienie 3a

Skutki zawartych w Postanowieniu stwierdzeń wyjaśnię już jutro, bowiem będą one bardzo poważne.

10 Comments on "Konferencja prasowa (1) – oświadczenie w związku z Postanowieniem Sądu"

  1. Śledzę dokładnie od momentu emisji mojego materiału pt. analiza gliwickiego magistratu czyli hulaj dusza piekła nie ma …jest prawo.

    Nie mam ani takiej wiedzy ani umiejętności jak Redaktor Jezierski.
    Jestem z niego i jego działań dumny.
    Nareszcie jest ktoś kto być może zatrzyma maszynerią Ssającą komórki Państwa lub da temu początek.
    SSaczy zaś wyśle na wypoczynek .
    Należy pracować ,należy się dorabiać ,należy się bogacić.
    Należy tworzyć lecz na Boga ….nie dla sprytnego SSania przez „cwaniaków” którzy albo bywają Prezesiątkami Zarządów albo członkami Zarządów albo zawsze są przy sutkach pełno mlecznej KROWY.
    To jest MURWA JEGO KAĆ niebezpieczne dla trwania Państwa.
    To rodzi bunt..
    Czy to już Szczyt legalnej bezczelności zgodnej z prawem?
    Czy zazdroszczę lub ich nienawidzę?
    To całkiem sympatyczne postacie dla których mam pogardę za całokształt jakiej nie potrafię określić.
    Tu woła hospicjum,tu dzieci są głodne. Tu na Strefie trwa wyzysk a ci dalej SSają i mają się coraz lepiej. Tylko czerpią pełnymi garściami i to nie jest PATOLOGIA . Tworzą klasę nowych posiadaczy przy naszej pomocy.
    Zamach na kasę? Czyż to nie słowa NIEdo Rzecznika Rasowego ,Członka , Redaktora i szafarza w jednem ciele w Mieście na północy Polski ?
    Nic nie robi im kryzys a pensje skaczą do góry bo wszystko jest zgodne z prawem?
    Jeszcze czy już nie?
    Możecie nam napukać… pamiętajcie słowa..Niedorzecznika..
    Napukamy…

    http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1881163,olbrzymie-pensje-ludzi-prezydenta-krakowa-lista,id,t.html

    Niechaj Redaktorze rusza Obywatele innych Miast.
    SSalnie mają się coraz lepiej.

  2. obserwator sesji | 8 sierpnia 2013 at 5:31 pm | Odpowiedz

    trzeba zapamiętać nazwisko tego odważnego sędziego, który wbrew wszystkowiedzących o prawie spółkowym i gospodarczym Frankiewiczów, Wieczorków i Janych podjął zgodną z wykładnią prawa decyzję. Parę spółek, zarządów i prezesów w naszym „mieście prawnych cudów” wreszcie pójdzie się…paść gdzie indziej. Może do PUP…u

    • To pan Piotr Myczkowski, referendarz sądowy. Człowiek, który po prostu stosuje się do przepisów prawa. Oby jak najwięcej takich zachowań. Ta sytuacja świadczy jednak o czymś jeszcze – okazuje się, że czasem wystarczy sformułować zarzuty i wystąpić z nimi. Szkoda, że trzeba w tym wyręczać ludzi, których to jest obowiązkiem.

  3. Ciekawe jak długo utrzyma się uczciwy sędzia w Gliwicach ciekawe czy go przypadkiem nie przeniosą gdzie indziej. Czekam na część 3 z wyjaśnieniami i gratuluję sukcesu. Ciekawe jakie będą konsekwencje i czy Henryk Małysz będzie na tyle uczciwy i zwróci bezprawnie pobrane opłaty z tytułu zasiadania w radzie. Choć raczej wątpię, żeby to miało miejsce

  4. Upublicznienie tego dokumentu stanowi kolejny niepodważalny dowód, że rozmiar dysfunkcji i patologii w procesach kadrowych związanych z obsadą organów gliwickich spółek miejskich nie jest kwestią przeoczeń bądź przypadkowych omyłek, lecz jest to celowe i świadome podejmowanie działań mających doprowadzić do zawłaszczania majątku gminy przez zorganizowaną grupę osób, które za nic mają obowiązujące przepisy prawa. Jeśli do rad nadzorczych były wyznaczane osoby, które nie posiadały stosownych uprawnień to faktycznie trzeba zastanowić się nie tylko nad kwestią odpowiedzialności urzędników, a przede wszystkim wiceprezydenta odpowiadającego za nadzór właścicielski oraz jego bezpośredniego zwierzchnika, czyli organ wykonawczy gminy, ale także nad postawą osób, które skutecznie blokowały rozliczenie tych nieprawidłowości.
    Opisywana sprawa jest porównywalna do „przypadku” wiceprezydenta Piotra Wieczorka, który za wiedzą i zgodą prezydenta został wyznaczony do 2 rad nadzorczych spółek z większościowym udziałem gminy i nikomu to w UM nie przeszkadzało przez ponad 3 lata!
    Najbardziej istotnym elementem jest to, że nikt z radnych, posłów, oraz inne organy państwa od ponad pół roku nawet nie były zainteresowane wyjaśnieniem tych spraw, złożeniem zawiadomienia do CBA, prokuratury, a jedynie w przypadku byłego prezydenta Wałbrzycha dopatrzono się przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.
    Całkowicie szokujące jest to, jeśli faktycznie w ostatnim czasie z gliwickiego magistratu dzwoniono do red. D. Jezierskiego, dając delikatnie do zrozumienia, że jest temat (pewna propozycja) do przedyskutowania…to jest doprawdy niewiarygodne!
    Tak w rzeczywistości wyglądają ustawki, kupowanie poparcia ludzi, wyciszanie afer, na tym opiera się cała polityka w naszym kraju, kariery menedżerskie w państwowych urzędach i spółkach, jednostkach sektora finansów publicznych, sukcesy finansowe „Gazeli i Gepardów Biznesu”, spektakularne i błyskotliwe kariery w mediach, itd.
    Jeśli przypomnieć wcześniejsze doniesienia I-P oraz informacje zawarte w gazetce „Życie Gliwic”, gdzie z imienia i nazwiska zostały wymienione osoby, których dobra osobiste zostały ewidentnie naruszone, to w powiązaniu z dzisiejszymi artykułami, wszystko się zaczyna układać w logiczną całość.
    Trudno uwierzyć, że ta stosowana metodyka kończy się na procesach kadrowych, bardziej prawdopodobne, iż jest dopiero początek prawdziwej rzeczywistości: dawanie intratnych zleceń, realizacja zakupów od konkretnych firm, profilowanie SIWZ w postępowaniach przetargowych pod uprzednio wskazanych beneficjentów, itd.
    Na koniec warto odnotować, że jednak znalazła się przynajmniej jedna osoba, tj. poseł Gałażewski, który niezależnie od intencji nim kierujących, zachował się w prawidłowo w świetle przedstawionych mu dokumentów, natomiast pozostałe osoby swoim zachowaniem potwierdziły słuszność wcześniejszych stwierdzeń o prawdziwych źródłach ochrony wykreowanego systemu. Dlatego też, postawa posła Gałażewskiego na tle jego partyjnych kolegów zasługuje na pozytywną ocenę, jako prawidłowa reakcja osoby pełniącej funkcje publiczną, do której przesyłane są informacje o stwierdzonych nieprawidłowościach.

  5. bardzo rzetelne, dobrze udokumentowane i konkretne opracowanie, dzięki temu Info-Poster wyróżnia się na tle innych mediów oraz wzmacnia swoją pozycję i wiarygodność.

  6. wnioski: totalna kompromitacja oraz dowód niekompetencji, buty i arogancji wysokich rangą gliwickich samorządowców, radnych oraz wszystkich prawników prowadzących obsługę UM oraz pracujących na rzecz wyszczególnionych spółek,
    brak właściwego nadzoru i reakcji władz Gliwic po ujawnieniu tych wszystkich afer jest porażający

  7. to jest pokłosie listu do Premiera Tuska, który zaczyna bacznie analizować kroki i działania Jarosława Gowina byłego ministra sprawiedliwości, który publicznie stwierdza, że przyjechał do Gliwic uczyć się od „najmądrzejszego samorządowca”, no to się nadaje do kabaretu
    http://infogliwice.pl/?p=15281
    http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=53100
    ale te media cały czas milczą o ustaleniach D.J.a nawet prof.zw. M.B. nie zabiera głosu, a miał swoją szansę

  8. musze stwierdzić że jestem pod wrazeniem tego co udało się zrobić p. Jezierskiemu. przyznam się byłem sceptykiem. pewne rzeczy nie miesciły się po prostu w glowie.

  9. Mirella Czajkowska-Turek | 16 sierpnia 2013 at 9:57 am | Odpowiedz

    Przesyłam wyrazy szacunku dla redaktora D. Jezierskiego – jego wytrwałość i analityczny zmysł są godne najwyższego podziwu! „Klasa polityczna” długo głowiła się jak bardzo zawikłać przepisy prawne, by móc bezkarnie czerpać profity z pieniędzy podatników; stąd dojście do sedna problemu i wytłumaczenie zawiłości kruczków prawnych jest dla zwykłych śmiertelników nieosiągalne. BRAWO:)

Leave a comment

Your email address will not be published.


*