Kontakt

Zapraszamy do kontaktu we wszystkich ważnych i mniej ważnych sprawach, do interwencji, nadsyłania tekstów i fotografii. Info-Poster.eu to naprawdę Wasze medium.

redakcja@info-poster.eu

naczelny@info-poster.eu

Dariusz Jezierski – redaktor naczelny

20 Comments on "Kontakt"

  1. Panie Darku. monitoruje wolność mediów z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Uprzejmie proszę o kontakt mejlowy. Pozdrawiam

  2. Prezydent (o dziwo) sygnuje bardzo dobrą ustawę, która sprawi, że na poziomie gminy obywatele będą mieli praktycznie pełnię władzy. Ustawa jest wzorowana na rozwiązaniach szwajcarskich czyli wprowadza lokalnie demokrację bezpośrednią. Czy interesuje was ten temat?

    • Temat nas bardzo interesuje. Mamy również pewne istotne zastrzeżenia do tej ustawy. Zatem jesteśmy otwarci na współpracę w tej kwestii

  3. Fajny felieton, można go porównać z naszą gliwicką rzeczywistością!
    http://sport.newsweek.pl/czy-warto-lozyc-na-polski-futbol-,artykuly,270304,1.html

  4. Janina Drewniany | 1 lutego 2014 at 3:20 pm | Odpowiedz

    Od dłuższego czasu walczymy, o godne mieszkanie w budynku ……. przy ul.Opolskiej. Jest problem z handlującymi „alkoholem skażonym”, wycieczki bezdomnych alkoholików to zmora nas wszystkich, brud, smród, burdy, awantury to normalny scenariusz tego budynku. Już 10 lat /ponad?/ Rodzina …., korzysta z opieki społecznej, to co zrobiono już dla tej rodziny, to można by zaopatrzyć trzy wielodzietne, wszystkie formy pomocy, jak żywność, ubrania i inne. Są sprzedawane, nawet chleb, od Brata Alberta! To jest potworne co ci ludzie wyczyniają! Pan …… na ul. ……… posiada swoje mieszkanie, które wynajmuje już ponad 10 lat! Nie płaci z tego tytułu podatku, nie wykazuje w MOPS. Ponoć posiada rentę socjalną, tylko na co prozę sprawdzić: Trzeba się dobrze napić, najlepiej przez kilka dni a potem iść do lekarza, ciśnienie sięgnie zenitu! I tak otrzymuje się rentę bez leczenia itd…….. Resztę, jesteśmy do Państwa dyspozycji………. Pozdrawiam Janina .D.

  5. witam, szukam pomocy w sprawie splaty zadlużenia za mieszkanie i wymiany okien, które mają sto lat nigdzie nie znalazlam pomocy z odpowiwedzi twierdze plac i zdychaj. jestem chora mam problemy z chodzeniem to winna chorego kregoslupa to ze okna oklejone folia to nic jeszcze nie wypadly choc stwierdzono ze nalezy je wymienic. mam dosc frankiewicza i jego rzadow. (adres e-mail usunięto – I-P)

    Ico ja mam zrobić?

  6. Czy zwykły obywatel może dołączyć się do Pańskiej inicjatywy? Na własnej skórze odczuwamy działania gliwickiej kliki.

  7. Znając państwa stanowisko w sprawie nieuzasadnionej wycinki drzew w naszym mieście i kierowanie się w tej sprawie dobrem nas wszystkich , którzy tu mieszkają i lubią to miejsce na ziemi, przytoczę w formie skróconej co tracimy godząc się milcząco na postępowanie władz miejskich w tej sprawie. 

    Tracimy korzyści: 1./ higieniczno-zdrowotne (ograniczenie zanieczyszczeń,duże drzewo usuwa 60do70 razy więcej zanieczyszczeń niż dwa średniej wielkości, chrońmy stare drzewa) 2./hydrologiczne (m.innymi redukcja spływu wód  burzowych oraz detoksyzacja wód podziemnych, poprzez promowanie zielonych ulic)3./ ograniczenia hałasu 4./ekosystemowe-tworzenie środowiska dla dzikiej przyrody5./społeczne i ekonomiczne (fizyczne,psychiczne i duchowe oddziaływanie zwłaszcza drzew na odczucia ludzi ) Powierzchnie zabetonowane i nieocienione drzewami  (parkingi ,ulice) to tak zwane małe wyspy ciepła gdzie zwiększona jest emisja zanieczyszczeń nie tylko jadących samochodów ale i zaparkowanych. Drzewa zacieniając koronami wpływają na na obniżenie temperatury i częściowo redukują ilosć wyparowanych węglowodorów wyciekających ze zbiorników i przewodów. Likwidacja dużych terenów zielonych to wzrost temperatury nawet do 10 stopni, co przy wysokich temperaturach ma kolosalne znaczenie. Przykładem jest Paryż kilka lat temu gdy upały zabiły wiele starszych osób. Po analizie tego zjawiska stiwerdzono,że usuwanie terenów zielonych starego Paryża na rzecz urbanizacji miasta, spowodowało pogorszenie powstałych niekorzystnych  warunków i dało tragiczne skutki. 

    Te informacje są ogólnie dostępne i znane , myślę jednak, że warto  o nich mówić i ciągle przypominać. A decydenci cóż doskonale o tym wszystkim wiedzą i dlatego prawie wszyscy nie mieszkają  w mieście w którym tak tragicznie zmniejszyła się ilość drzew i nieustająco trwają starania o następne wycinki.

    Pozdrawiam Grażyna

     

  8. witam pisalam przed wyborami o moim problemie i jak dotej pory nic sie nie zmienilo dalej marzne z powodu zgnilych okien grzyb zaczyna grysc sciany zwrocilam sie juz wszedzie pomoc obiecal mi PAN Lukasz dziennikarz ale tez sie wypiol od kiedy wyslalam mu nr telefonu mysle ze czesc dziennikarzy boi sie ZF.

  9. http://www.tvn24.pl/straz-miejska-w-czersku-do-likwidacji-radni-poparli-pomysl-pani-burmistrz,500924,s.html

    Straż miejska w Czersku do likwidacji. Jakie emocje budzi straż miejska w Gliwicach?

  10. Zadowolony pacjent solec | 16 stycznia 2015 at 11:00 pm | Odpowiedz

    Witam
    Proszę o przekazanie tego mojego @ do SZANOWNEJ PANI PREZES(niestety nie mogę do niej osobiście napisać,ponieważ nie ma informacji odnośnie kontaku)
    Szanowna Pani Prezes
    Gratuluje rozwalenia tak Bardzo dobrego ośrodka dla osób naprawdę potrzebujących pomocy specjalistycznej,które jak widać,ani Pani,ani Pani rodzina póki co nie potrzebowała pomocy i nie zdaje sobie sprawy jak bardzo ważne jest trafienie na dobrego diagnostę i dalsze leczenie.Nie życzę Pani,żeby znalazła się w podobnie sytuacji jak np.ja.
    Normalny chłopak,dobrze ustawiony(mieszkanie,rodzina,dziecko)nie mogłem na nic narzekać!!aż w końcu patrz traf chciał ropień,ropień,później przetoka.Odbijałem się od lekarzy do lekarzy prawie pół roku,póki nie trafiłem na Pana Grochowicz,później na Panią Kołodziejczak-i tutaj WIELKA PORAŻKA PANI,jak można do czegoś takiego dopuścić!!!!!!!!!!!!jedyny najlepszy specjalista z całej polski,bądź europy.Jak kiedyś Pani bądź rodzina będzie potrzebowała opieki w tej kwestii to zostanie Pani sama jak
    palec(wsunie na własne żądanie)
    TYLKO NIECH PANI PAMIĘTA,LOS NIE  RYCHLI WY , ALE SPRAWIEDLIWY

    POZDRAWIAM PANIĄ SERDECZNIE
    SZKODA,ŻE PANI NIE MA NA TYLE ODPOWIEDZIALNOŚCI,ŻEBY KU TEMU COŚ ZROBIĆ,TYLKO KIERUJĄ PANIĄ POLITYCY,BĄDŹ JAKAŚ NIENAWIŚĆ DO DOCENT.
    PRZYKRO MI ALE SAM NIE MAM DOBREGO ZDANIA O PANI(OSOBIŚCIE BYŁEM ŚWIADKIEM PANI AWANTURY,ŻEBY NIE KIEROWAĆ PACJENTÓW NA GÓRĘ BO COŚ TAM.TROCHĘ SIĘ PANI W GŁOWIE POPRZEWRACAŁO
    bardzo chętnie się z Panią spotkam,żeby utożsamić Panią w mojej wiedzy(tylko czy Pani ma na tyle odwagi,żeby się spotkać twarzą w twarz z osobą,która ma ,że tak powiem ,,dziurę w d…e''czy jestem na poziomie ,żeby z Panią rozmawiać……..
    Mam nadzieję,że w końcu media bardziej nagłośnią sprawę i Panią wypier… z tej ciepłej posadki znajomków.

  11. Witam, Panie Darku od wczoraj mam zablokowane konto na Pana stronie z wpisem: linux-portal.pl prosimy o kontakt. Prosze mi odpowiedziec, czy ma Pan cos wspolnego z tym portalem? bo ja napewno nie. I jakim prawem oni blokuja moje konto u Pana?

    Za wyjasnienia i zbadanie tej sprawy przez Pana bede wdzieczny;) Pozdrawiam.

    • Witam 🙂 Było tak dużo wejść, że wczoraj około 1 w nocy zablokowało stronę. Mniej więcej do 11 w południe. Jest już wszystko ok. Teraz ta sytuacja jest spowodowana pana trybem przechowywania cookies. Proszę usunąć ciasteczka i zrestartować system. Powinno być ok

  12. Pod artykułem o obchodach w święta Żołnierzy Wyklętych zamieściłem komentarz. Pisałem o patronach gliwickich ulic, którzy byli katami tych patriotów. Komentarz się nie ukazał. Cenzura?

    • Z żalem stwierdzam, że nie ma żadnego komentarza. Nie cenzuruję niczego – nie puszczam jedynie obelg i ewidentnych pomówień bez dowodów. Tyle razy ocenzurowano tu szanownego zazbi? 😉

      Proszę o ponowne wpisanie komentarza.

      • najbardziej spodobało mi się: " nie cenzuruję niczego". to chyba błąd, bowiem, gdyby chodziło o Nietschego, to jestem gotów położyć dłonie, którymi to piszę, pod tasak – faktycznie, Redaktor Dariusz Jezierski Nietschego nie cenzurował. Ani razu, jeśli ktokolwiek choćby go cytował, a jest co cytować…. ale jeżeli to nie jest błąd, to niestety, Walczący z Kłamstwem i Przemilczaniem Dariusz Jezierski cenzurował, cenzuruje i bardzo jest prawdopodobne, że weszło mu to w krew. 

        pozdrawiam.

        • w ramach cenzurowania, puszczam 🙂 Cóż, tłumaczyłem jedno – i powtórzę raz jeszcze – na moim własnym blogu moich Przyjaciół nie pozwalam obrażać. I to się nie zmieni (co również powtarzam po raz kolejny). A skąd to nagłe zainteresowanie cenzorem? Bo ni powodu nie daję (od bardzo dawna) ni tematów zapalnych… Nie szkoda czasu? 😉

          • w ramach programowego nieczytania i niepisania do Twojego własnego bloga, odpowiadam.

            faktem niezbitym jest, że od pewnego czasu cenzurujesz, co przecież już wcześniej przyznałeś. na dodatek cenzurujesz bez sensu, gorzej niż cenzura z Mysiej, o czym już rozmawialiśmy. kiedy to przypadkiem odkryłem i kiedy, jak wyżej, upierałeś się, że w ten sposób chronisz swoich przyjaciół, to zacząłem się zastanawiać ile z moich wczesniejszych postów raczyłeś "zredagować" tak, żeby się Twoi przyjaciele źle nie poczuli? ale mam dużo zajęć i cenię sobie czas dla siebie, więc nie zamierzałem tego weryfikować, tym bardziej, że nie archiwizuję tego co piszę. nigdy wcześniej nie pomyślałbym, że i-p dopuszcza się manipulacji postami zamieszczanymi przez czytelników. przecież wielokroć czytałem dopiski gospodarza, że owszem, publikuje najgłupsze nawet wypowiedzi internautów, ale bez skrótów i innych ingerencji w tekst. chociaż… chyba kiedyś zapowiedziałeś, że jednemu wiernemu trollowi przestaniesz poprawiać byki. poczułem się dyskryminowany, bo moich nie redagowałeś.

            co do Twoich przyjaciół, o których godność tak się martwisz, że cenzurujesz – bo przecież o mnie tu chodzi – ani razu ani Ty, a tym bardziej "Oni" nie wskazaliście na blogu, czy choćby w prywatnej korespondencji, jak i gdzie tę godność naruszałem. ani słowa! bo obaj wiemy, że to byłoby trudno uzasadnić. ot, naruszyłem dobre samopoczucie "salonu", który, owszem, może i powinien krytykować wszystko co jest poza "salonem", ale do siebie krytyki, czy choćby słów cierpkich nie dopuszcza. a już krotochwilna beka jest absolutnie niedopuszczalna, bo wprost, więc boli jeszcze bardziej. te Twoje nagle objawione zasady trącą ulicą Mysią, ale jak widzę ruch na blogu, to muszę oddać honor, opłaciło się dobranie wspólnika z wąsem, niepublikowanie kontrowersji i pieszczenie przyjaciół.

            ale jednym zdaniem mnie ująłeś. ono pokazuje kim i jacy jesteśmy, otóż napisałeś poraz kolejny, więc nie ma tu mowy o przejęzyczeniu, czy źle wyrażonej myśli, cyt. "moich przyjaciół nie pozwalam obrażać." rozumiem, że wszystkich innych można. dość dobrze pamiętam, i można jeszcze na tym blogu odnaleźć, że tak było, kiedy blog jeszcze dychał. wtedy zdaje się publikowałeś jakieś badania popularności i Twój blog szczytował. albo Ty, ale to chyba to samo.

            to piękne. oczywiście zakładasz, że Twoi przyjaciele są nieskazitelni, nie palą śmieci, nie robią tzw. "wałków" i codziennie zmieniają bieliznę na czystą. jak Ty. rozumiem, że idealiście Twojego kroju, z którym trudno mi się porównywać, może być trudno żyć ze świadomością, że Twoi wybawiciele z realnej nędzy, o którą się ocierałeś, z której nigdy i wobec nikogo nie drwię, mogą się czasem mylić, podejmują złe decyzje i po prostu bywa, że robią źle. świetnie rozumiem osobę w takiej sytuacji. ona od września do czerwca pali w piecu wszystkim co ma. i raczej nie będzie podejmować dyskusji na temat smogu. 

            noalekurwamać! jeśli którykkolwiek z Twoich przyjaciół (do których przecież się nie zaliczam) ma tyle ikry, by pomagać upadłym, to powinien mieć też nieco dystansu do siebie, własnych poglądów na życie innych i odwagi na konfrontację. 

            p.s. 

            pozdrawiam. i żonę. i gleiwitzera, którego to czerstwego gnoma pewnie nigdy nie będzie dane mi poznać, żeby mu wybić sztuczną klawiaturę i palce połamać. wiadomo, tak właśnie wszyscy się poznaliśmy. w sumie to ciekawe, że wszystkich Twoich przyjaciół nie obraziłem. Jeszcze.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*