Korespondencja z problemami, czyli Tygodnik Obywatelski NG odpowiada

20 lutego 2014 roku, po publikacji wywiadu z Zygmuntem Frankiewiczem (http://info-poster.eu/zygmunt-frankiewicz-bez-maski-wywiad-dla-nowin-gliwickich/), na ręce Redaktorki Naczelnej Nowin Gliwickich Małgorzaty Licheckiej złożyłem następujące pismo:


Pani Małgorzata Lichecka, Redaktorka Naczelna „Nowin Gliwickich”

 

Szanowna Pani!

W związku z publikacją w numerze 7 „Nowin Gliwickich” z 19 lutego 2014 roku wywiadu z Zygmuntem Frankiewiczem „Prezydent na rozdrożu”, zwracam się z prośbą o umożliwienie publikacji mojego stanowiska w związku z opiniami Pana Prezydenta, wyrażanymi w powyższym tekście, a dotyczącymi bezpośrednio zagadnień, którymi zajmuję się od długiego czasu. Rodzaj sformułowań oraz fakty, o których wspomina Pan Prezydent pozwalają również na jednoznaczne przyporządkowanie postawionego przez niego zarzutu oszczerstwa właśnie mojej osobie.
Pragnę podkreślić, że charakter wypowiedzi Pana Prezydenta, na które wszak nie miał wpływu przeprowadzający wywiad redaktor, wskazuje na ewidentną próbę manipulacji i wypaczanie faktów, mające tylko jeden cel – zdyskredytowane konkretnych, dobrze udokumentowanych zarzutów.
Istotnym argumentem przemawiającym za udostępnieniem mi łam „Nowin Gliwickich” dla wyrażenia własnego stanowiska jest to, iż sprawy tak dużej wagi powinny mieć znamiona dyskusji publicznej, a nie mieć wyraz jedynie w jednostronnym i mocno tendencyjnym przekazaniu prywatnej opinii tylko jednej strony.
Podkreślę również, że Pan Prezydent od długiego czasu uchyla się od jakiejkolwiek dyskusji na tematy, do których się odniósł w sposób tak tendencyjny. Tym bardziej więc byłoby niewłaściwe dopuszczenie do sytuacji, w której jego jednostronny przekaz stałby się w danej sprawie jedynym i w dodatku wygłoszonym na łamach „Tygodnika Obywatelskiego”.
Bardzo proszę o pozytywne ustosunkowanie się do mojej prośby i określenie technicznej strony ewentualnej współpracy w tym względzie. Ze swej strony deklaruję, że będzie on merytoryczny i napisany w sposób przystępny dla ogółu Czytelników. Nie będzie również dotyczył kwestii prywatnych, tj. zarzutu oszczerstwa, które to będę rozstrzygał w zupełnie innym trybie.
z wyrazami szacunku

Dariusz Jezierski, Info-poster.eu

Na odpowiedź musiałem poczekać dość długo, ale wczoraj (5 marca) wreszcie nadeszła. Przyznam, że spodziewałem się nieco innej…

Dariusz Jezierski, Info –poster.eu

 

Szanowany Panie,

Tematykę poruszoną przez pana w piśmie skierowanym do redakcji „Nowin Gliwickich” omawialiśmy już w artykule dotyczącym m.in. kontroli NIK w urzędzie miejskim. Od  dłuższego czasu  w sferze publicznej toczy się dyskusja, przez którą rozumiemy także aktywność pańskiego medium. Nie widzimy konieczności podnoszenia w niej  wątków  już poruszanych na łamach „Nowin Gliwickich”. Jeśli zajdą nowe okoliczności podejmiemy temat.

                                                                                    Z poważaniem

                                                                                                   Małgorzata Lichecka
                                                                            Redaktor naczelna „Nowin gliwickich”      
 

Nie wypada mi z suwerennym stanowiskiem niezależnej gazety polemizować. Czy mi się to podoba, czy też nie, Redaktorka naczelna ma prawo podjąć taką właśnie decyzję. Od siebie dodam tylko jedno: mimo, że nie padło moje nazwisko, pod moim adresem padł zarzut oszczerstwa, poczyniony przez prezydenta miasta na łamach Nowin Gliwickich. Nie ma żadnych wątpliwości ze wskazaniem osoby pomówionej o oszczerstwo, między innymi dzięki takiej a nie innej postawy tygodnika. Nie przypominam sobie bowiem, żeby Nowiny Gliwickie przedstawiły kiedykolwiek stanowisko, które przez "pierwszego obywatela miasta" zostało nazwane oszczerstwem.

Na koniec tak lubiany przez Nowiny Gliwickie aspekt humorystyczne. Świeczek nie zapalę, ale mogę oświadczyć, że z radością przyjmuję pisemne zapewnienie Naczelnej, że jestem szanowany 🙂

Uwaga!

W związku ze stanowiskiem Tygodnika Obywatelskiego "Nowiny Gliwickie" materiał polemiczny względem nieuprawnionych stwierdzeń Zygmunta Frankiewicza, zamieszczę w Info-Posterze 7 marca (jutro).

Dariusz Jezierski

8 Comments on "Korespondencja z problemami, czyli Tygodnik Obywatelski NG odpowiada"

  1. Paweł Michalski | 6 marca 2014 at 9:25 am | Odpowiedz

    Nowiny są tak obywatelskie jak kiedyś milicja…

    • O !!!!! kochaniutki Milicja była Obywatelska! Partie politykierskie w tym Platforma są ratunkowe, nie Obywatelskie. MO posiadała  pion PG i Ssaczy ulokMOwała by w odpowiednim miejscu. Za manko szło się siedzieć na długie lata. Teraz jest pomoc pionu EKONOMYCZNEGO RADY MIASTA  zwana potocznie de minimis lub ważnym interesem podatnika. Tego samego od lat. Dlatego jak strata (kiedyś manko) trza wspomóc i lekką łapą radyjka ogłasza … w ważnym interesie podatnika lub innszej potrzeby Ssacza jamnika. PRL nie dopuściło by do  Ssaczego rozpasania cwanej, leniwej, tępej acz wyjątkowo pazernej "hołoty" na prawnych pastwiskach. Takie nie były przewidziane. Te dopiero przewidziano w Posolidaryźmie, który dał prawo na Nadinterpretacji prawa przez lewników w Polsce. Stworzono nową ELYTĘ SSacza doskonałego..   Oto słowo pańskie ..

  2. To zadziwiające jak szybko NG osiągnęły poziom magistrackiego MSI. To zasługa pani redaktor naczelnej, czy całego zespołu?

  3. Mirella Czajkowska-Turek | 6 marca 2014 at 11:49 am | Odpowiedz

    http://info-poster.eu/malgorzata-lichecka-najlepsza-prezentujemy-zwycieski-tekst/

    Pan Redaktor Jezierski nie miał obiekcji wobec zamieszczenia tekstu Pani Redaktor Licheckiej. Tamten matriał był nagrodzony w kategorii publicystyka historyczna. No tak, z rzeczywistością trudniej sobie poradzić. Sprawdza się powiedzenie "punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia"….

  4. Małgorzata Lichecka: – Od  dłuższego czasu  w sferze publicznej toczy się dyskusja (…).

    Naprawdę świetne! Ale raczej niezamierzony bon mot miesiąca, jeśli nie roku. Pozostaje tylko pogratulować dziennikarskiej determinacji w moderacji tej dyskusji.

  5. Istotnym argumentem przemawiającym za udostępnieniem mi łam „Nowin Gliwickich” dla wyrażenia własnego stanowiska jest to, iż sprawy tak dużej wagi powinny mieć znamiona dyskusji publicznej, a nie mieć wyraz jedynie w jednostronnym i mocno tendencyjnym przekazaniu prywatnej opinii tylko jednej strony. A wiec, do dziela Panie Redaktorze. Mysle, ze ma Pan prawo do obrony, ktore zapewnia Panu konstytucja! Uwazam, ze niezwlocznie powinien Pan opracowac swoje pisemne stanowisko w/w sprawie i wyslac w formie listu otwartego do zrodla, czyli prezydenta i naczelnej "NG podobno tygodnika obywatelskiego", plus kopie do wszystkich pozostalych glwickich mediów. Jezeli to jest faktycznie tygodnik obywatelski, to naczelna nie ma zadnych przeslanek, zeby to pismo nie wyartykulowac, bo nie jest wlascicielem tego tygodnika, tylko jego obywatele. Oplata nie powinna przekraczac wartosci znaczka pocztowego z piorytetym, zeby nie uznano tego pisma za artykul sponsorowany 😉

    • .. i tu chyba jest problem: "bo nie jest wlascicielem tego tygodnika, tylko jego obywatele." (jedno ze zdań komentarza reasuma). Twierdzę, że Tygodnik już nie jest finansowany ze środków publicznych a przymiotnik "Tygodnik Obywatelski" – pozostał.

      Tak wygladają przemiany społeczne. Kiedyś narzekaliśmy, że instytucje (jak i tygodniki) reprezentują interesy Partii. Teraz instytucje (jak i tygodniki) reprezentują interesy osób-właścicieli. Obydwa przypadki są dobre o ile Partia czy Właściciele pełnią rolę służebną wobec obywateli ( co zwykle zdecydowanie deklarują). To dobro kończy się gdy ludzkie słabości biorą górę i przestaje się dostrzegać, że to już tylko klakierzy klaszczą.

      Prawdziwe gremia obywatelskie powinny dziękować infoposterowi za samo pokazywanie "kto klaszcze" – jeśli tego nie czynią to sytuacja staje się walką Dawida z Goliatem. Wierzący znają wynik tej walki choć "po drodze" będzie wiele zwątpień i lęków. Teraz nie proca i kamień lecz może internet okaże się właściwie dobraną bronią. Społeczeństwo potrzebuje wygranych walk przez osoby stojące na pozycjach "z góry przegranych". Takie jest zapotrzebowanie. Czyż życie nie jest przez to ciekawsze? 

       

       

       

        

      • Ależ spokojnie Panie Janie, może nie jest z nimi aż tak Źle, jak Pan twierdzi? Poczekajmy, może nasz Redaktor jednak zdecyduje sie na taki krok, pokazując im kolejny raz, że demokracja to uparte patrzenie na ręce, a nie pernamentne udawanie przez lokalne sponsorowane media, że ona jest w Gliwicach;) Z ciekawości kliknąłem u nich w "NG" na "o nas" i nie powiem, plany i chęci całkiem, całkiem, ale o kasie nic niestety. Wygląda na to , że ciągle być może jej szukają 😉

Leave a comment

Your email address will not be published.


*